Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
917886 czytelników
2142 dyskusji
130675 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Potwór z dzieciństwa – wygraj książkę „Jaga”.

Potwór z dzieciństwa – wygraj książkę „Jaga”.

Prequel bestsellerowej serii „Kwiat paproci” Katarzyny Bereniki Miszczuk. Choć historia Gosławy Brzózki i przystojnego Mieszka dobiegła końca, losy niektórych postaci „Szeptuchy” pozostały wciąż do końca niepoznane. „Jaga” to opowieść o brawurowych przygodach jednej z najbardziej lubianych bohaterek cyklu. Co działo się ze słynną Babą Jagą, zanim drogi jej i Gosi się spotkały?

Są dzieci, które bały się, że porwie je Baba Jaga do domku na kurzej łapce, albo, że w nocy przyjdzie do nich Buka z Muminków. W bajkach dla dzieci nie brakowało antagonistów, które straszyły. A jakiego potwora wy baliście się w dzieciństwie.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Jaga - Jacek Skowroński

Jaga

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Prequel bestsellerowej serii „Kwiat paproci” Katarzyny Bereniki Miszczuk. Choć historia Gosławy Brzózki i przystojnego Mieszka dobiegła końca, losy niektórych postaci „Szeptuchy” pozostały wciąż do końca niepoznane. „Jaga” to opowieść o brawurowych przygodach jednej z najbardziej lubianych bohaterek cyklu. Co działo się ze słynną Babą Jagą, zanim drogi jej i Gosi się spotkały?

Regulamin
  • Konkurs trwa 8 - 14 sierpnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu W.A.B. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2339
LubimyCzytać
08-08-2019 12:57
Jaga Jaga
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 94
Gosia
08-08-2019 13:11
Mnie nie wiedzieć czemu okrutnie przerażał Gargamel!
Być może spowodowane to było tym, że Smerfy były zdecydowanie moją ulubioną bajką, której nigdy nie opuściłam! A przecież Gargamel robił wszystko, aby schwytać i je zjeść.
Jego przerażający wygląd, głowa z wielkim nosem i łysiną, dodatkowo przygarbiona postawa i Klakier przy nodze. Na samo jego wspomnienie potrafię poczuć strach. A co okrutniejsze, to bardzo często idąc z mamą ulicą i widząc łysego faceta potrafiłam pytać, czy to nie Gargamel i czy nas nie złapie.
Najzabawniejsze było, gdy poszłam na studia i jeden z moich wykładowców, na drugim roku, wyglądał identycznie jak Gargamel! Był to starszy facet, który w każdym calu i nie tylko mnie przypominał Gargamela! Oczywiście na moje nieszczęście egzamin u niego powtarzałam dwa razy! Także Gargamel nie przestał mnie prześladować po dziś dzień.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 304
Horror_Book_Devourer
08-08-2019 13:19
Wyobraźcie sobie małą dziewczynkę, która niczego się nie boi. W dłoniach przynosi mamie myszkę polną, żeby pokazać jaka jest śliczna. Codziennie wybiera się na pobliskie łąki polować na największe koniki polne i pająki. Nie straszny jest jej także otaczający dom las. Czuje się tu bezpieczna. Świat jawi się jej jako bezkres nowości do odkrycia.Jednak ten sielski nastrój został pewnego dnia doszczętnie zniszczony.Tata dziewczynki miał nocną zmianę, a więc urwis powędrował spać do mamy. Nazajutrz rano, dziewczynka obudziła się i mimochodem rozejrzała po sypialni rodziców.Coś było nie tak. Wtem jej wzrok padł na niedźwiedzia ukrytego w otwartej szafie.Doskonale widziała jego sierść wśród płaszczy i koszul. Zamarł w bezruchu, gdy tylko ona się obudziła. Wystawał już trochę poza obrys szafy i pewnie szykuje się do ataku. Mijały minuty ciszy. Każde westchnięcie, poruszenie się mogło go sprowokować. Gdy zaczęło robić się późno mama przyszła obudzić córeczkę. Ależ to była ulga! I chociaż mama tłumaczyła jej, że to tylko nowy zimowy płaszcz, podczas konfrontacji, owy płaszcz wcale nie przypominał niedźwiedzia.Dlatego też dziewczyna była pewna, że to nie płaszcz widziała tamtego feralnego poranka.Sypialnia rodziców przez długi czas była przez nią nieodwiedzana.
Dziś jestem pewna, że był to wytwór wyobraźni.Gra światła, adrenalina, ciemność szafy dały taki efekt. Jednak mając kilka lat, dziecko myśli inaczej.Wiedziałam, że miałam prawdziwe szczęście, że umknęłam niedźwiedziowi z szafy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 491
Bubinka
08-08-2019 13:27
Jak tylko przeczytałam o czym mowa w konkursie przypomniała mi się taka Pani ekspedientka z drogerii do której mama zawsze mnie wysyłała po jakieś drobiazgi. Pani bardzo sympatyczna, zawsze uśmiechnięta. Mówiła do mnie kwiatuszku i ogólnie bardzo ją lubiłam, bo to taki osiedlowy sklepik i zawsze tylko ona tam była. Miała jednak jedną wadę. Oczywiście była to wada według mojego dziecięcego móżdżku a mianowicie prze długie paznokcie. Kiedy je sobie teraz przypominam to faktycznie były to normalnie szpony. Bardzo długie tipsy, które w dzisiejszych czasach rzadko się widuje. Wiecie co? i te tipsy spowodowały to, że za każdym razem jak miałam iść do drogerii a nawet jak szłam gdziekolwiek sama (nieważne gdzie) to wyobrażałam sobie, że one się wydłużają, ona do mnie mówi kwiatuszku chodź do mnie i wyciąga te łapska w moją stronę , uśmiechając się przeraźliwie od ucha do ucha....w tym momencie moje wizje się urywały ale były silne do tego stopnia, że niekiedy mi się śniły i mówiłam mamie, że nie chcę iść już do tej Pani bo mnie pokroi tymi paznokciami. Zanim powiedziałam mamie, że się boję jak wyżej wspomniałam minęło sporo czasu, bo wcześniej nie chciałam robić mamie przykrości, że nie pomogę jej i po coś nie skoczę do sklepu. Później mama oczywiście wytłumaczyła mi co i jak, że to tylko w mojej główce itp itd a Pani ekspedientka jak się okazało po rozmowie z moja mamą trochę się z tego pośmiała ale stwierdziła, że już myślała o skróceniu paznokci i w końcu to zrobiła:) Także dla mnie potworem była Pani z osiedlowej drogerii :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 87
Edit
08-08-2019 13:45
Ja okropnie bałam się pająków! :) Ale oczywiście jakoś nie przyszło mi do głowy, że na strychu, w piwnicy są one często spotykane. A tam najchętniej lubiłam się bawić. Dlatego ciężko tutaj nie wspomnieć o antagonistycznej postaci Tekli z "Pszczółki Mai". Dla przypomnienie Tekla to pajęczyca: skrzypaczka i łowczyni owadów.

@ Ciekawostką może być kwestia pochodzenia imienia (od hiszpańskiego słowa "tecla" oznaczającego klawisz - na przykład w fortepianie) a Tekla przecież byłą muzykiem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 192
rozczytywana
08-08-2019 14:05
Moim najgorszym potworem w dzieciństwie był Miś Colargol.

Obejrzenie tej wieczorynki było koszmarem. Chodzący jak zombie, nawiedzony miś do dzisiaj przyprawia mnie o gęsią skórkę. Już po pierwszych dźwiękach melodii wpadałam w histerię i w popłochu szukałam pilota by wyłączyć telewizor. Najgorszy był jednak jego głos. Nie rozumiem jak twórcy bajki mogli pozwolić mu śpiewać.

Zawsze z niecierpliwością wyczekiwałam 19:00, aby obejrzeć wieczorynkę. Jeśli jednak w danym dniu emitowano "Przygody Misia Colargola" z płaczem uciekałam sprzed telewizora.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 35
Astral_yyy
08-08-2019 14:06
Najgorsza zmora z dzieciństwa-Czarny Pan z kijem
Rodzice mnie nim straszyli jak miałam bałagan.Mówili żę jak nie posprzątam to przyjdzie Pan z Kijem i mi zabierze wszystkie zabawki.
Działał na mnie jak magiczna różdżka.Zaraz było pięknie wysprzątane :)
Najgorsze jedna były liczby.
Odlicznie na mnie najbardziej działało.Gdy nie chciałam wrócić z placu zabaw do domu,zaczynało się odliczanie raz,dwa... Nie wiedzieć czemu przerażało mnie i zawsze działało :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 390
ewa28
08-08-2019 14:36
Kiko, stwór wymyślony przez babcię, który chodził tylko nocą i sprawdzał czy wszystkie dzieci śpią. Na pewno miał wielki kapelusz i laskę, którą głośno stukał. Zasypialiśmy szybko , bo bardzo baliśmy się tego Kika.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 14803
asiulka19963
08-08-2019 14:43
Po moich pamiętnych wakacjach u babci, gdy postanowiłyśmy z koleżanką obejrzeć film "Smakosz" zawsze w nocy bałam się, że właśnie ten stwór czai się w ciemnościach żeby mnie porwać i zjeść.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 71
Agnieszka
08-08-2019 15:50
Mnie przerażał Taka-Tuka. Wymyślił go mój tato i straszył mnie nim gdy byłam niegrzeczna.Zapytałam tatę dlaczego potwór tak się nazywa,a on powiedział,że dlatego,że idąc po niegrzeczne dziecko wydaje dźwięki,które brzmią: taka-tuk,taka-tuk. Tak bardzo zapadło mi to w pamięć i podziałało na wyobraźnię,że kładąc się spać słyszałam Taka-Tukę i jego ciężkie kroki,zbliżające się w moim kierunku. Co najdziwniejsze,nawet teraz,będąc już dojrzałą osobą,czasami słyszę Taka-Tukę... Należy więc bardzo uważać,na to co się mówi dzieciom,a szczególnie czym się je straszy,bo na pewno wpływa to mocno na psychikę, o czym świadczy mój przykład
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd