Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
917875 czytelników
2142 dyskusji
130673 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Detektyw na miejscu zbrodni – wygraj książkę „Nóż”.

Detektyw na miejscu zbrodni – wygraj książkę „Nóż”.

Harry Hole wrócił do punktu wyjścia: znowu pije, Rakel wyrzuciła go z domu, ponownie mieszka przy Sofies gate. Pewnego dnia budzi się z obezwładniającym kacem, a na dłoniach i ubraniu ze zdumieniem spostrzega ślady krwi. Kompletnie nic nie pamięta z minionej nocy… Harry wiele przeżył, ale nawet on nie jest gotowy na koszmar, jaki zgotował mu los. Policjant musi zmierzyć się nie tylko ze starym, śmiertelnym wrogiem, ale i ze swoim osobistym piekłem.

Wcielcie się w rolę detektywa, który pojawia się na miejscu zbrodni. Macie jedno zadanie – znaleźć narzędzie zbrodni. Od którego miejsca zaczniecie poszukiwania noża? Możecie dowolnie wybrać lokalizację miejsca zbrodni: dom na przedmieściach, chatka w lesie, brudny zaułek w samym środku miasta. Postarajcie się tylko, aby wasza historia zmroziła nam krew w żyłach.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Nóż - Jacek Skowroński

Nóż

Autor: Jo Nesbø

Harry Hole wrócił do punktu wyjścia: znowu pije, Rakel wyrzuciła go z domu, ponownie mieszka przy Sofies gate. Pewnego dnia budzi się z obezwładniającym kacem, a na dłoniach i ubraniu ze zdumieniem spostrzega ślady krwi. Kompletnie nic nie pamięta z minionej nocy… Harry wiele przeżył, ale nawet on nie jest gotowy na koszmar, jaki zgotował mu los. Policjant musi zmierzyć się nie tylko ze starym, śmiertelnym wrogiem, ale i ze swoim osobistym piekłem.

Regulamin
  • Konkurs trwa 6 - 12 sierpnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Dolnośląskiemu. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2339
LubimyCzytać
06-08-2019 14:07
Nóż Nóż
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 87
Edit
06-08-2019 14:53
Nóż kuchenny to najczęściej używane narzędzie zbrodni. A gdzie zacząć poszukiwanie noża jak nie w kuchni (w końcu najciemniej pod latarnią). Szybka weryfikacja jakiego noża, od jakiego kompletu etc. może brakować. Użyte narzędzie może wskazywać na kobietę oraz silne emocje jakie nią kierowały. Dlatego warto dokładnie przeszukać pobliskie ogródki sąsiadów.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 49
BlueAndYellow
06-08-2019 16:12
Zabójstwo w lesie, dwa ciała w samochodzie. Oczywiście odludzie brak światków, latarni. Cisza, spokój, docieram na miejsce po kilkunastu minutach od telefonu. Jak zginęli? Unikam tego pytania patrząc na ich rozległą podłużną ranę na szyi, wręcz idealną. Technicy jeszcze nie zbadali śladów, fotografowane jest miejsce zbrodni a ja rozglądam się dookoła próbując zrozumieć co tu się stało. Gdzie najpierw sprawdzam? Moją uwagę przykuwają krzewy dookoła, a zwłaszcza jeden do którego prowadzą ślady, które tak skrzętnie omijam. To zapewne za tym drzewem czaił się zabójca- myślę widząc wydeptane miejsce. Lecz gdzie może być narzędzie zbrodni? To ono może być kluczem do rozwiązania tej sprawy, znajdujące się na nim ślady doprowadzą nas szybciej do zabójcy niż jego nr buta. Nagle dostrzegam coś dziwnego. Zruszoną ziemię przy pniu jednego z świerków. To tam wędruję, zakładam rękawiczki i już wiem, że coś tam znajdę. Delikatnie, powoli odsłaniam coś dziwnego, wołam technika z aparatem. Naszym oczom ukazuje się woreczek, zwykły, śniadaniowy, ale to nie na nim skupia się nasza uwaga. W środku widać już połyskujące od flesza aparatu zakrwawione ostrze. Oglądam je dokładnie po czym odsyłam do analizy. Kluczem do znalezienia narzędzia zbrodni jest zrozumienie zabójcy, czy działał pod wpływem impulsy, czy raczej planował to od dawna. Następnie obserwacja otoczenia, każde miejsce, uchylona szuflada, kropla krwi na klapie kosza na śmieci, dobry detektyw wychwyci wszystko.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 84
Patriseria
08-08-2019 12:18
Napisz więcej :) to jest świetne!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 9
bajer82
06-08-2019 16:24
-Ofiara to kobieta w wieku około 25 lat. 10 ran ciętych w okolicach tułowia, 2 rany na prawym przedramieniu, kolejne na prawym udzie i prawym ramieniu, oraz lewej dłoni... - zgrabnie wyrecytował swoje obserwacje młody policjant.
-Wy ją znaleźliście? - zapytał mimowolnie, mocno znudzony owym wywodem komisarz, temperując przy tym swoim ziewnięciem podniecenie młodszego kolegi.
Była noc, środek miasta, a właściwie jego ciemniejsza i nieprzyjemna część, jak można było określić zapuszczony zupełnie Park Centralny. W dzień można było tu spacerować, w nocy jedynie "otrzymać kosę". I to chyba właśnie przytrafiło się denatce - słusznie wywnioskował śledczy
-Ślady gwałtu? - zapytał sprawdzająco przejmujący już w pełni śledztwo komisarz Rafał Wroniewski
-Na pierwszy rzut oka to nie - niepewnie odpowiedział sierżant Janek Lisiak
-No raczej na to nic nie wsazuje - potwierdził komisarz, dając tym samym ulgę podwładnemu, po czym dodał - Narzędzie zbrodni?
-Nie odnaleziono...
-A co to za narzędzie? Z waszych przypuszczeń?
-No nóż panie komisarzy...
-Jaki?
-Zwykły...pewnie ostry...
-Powiem więcej. 10 centymetrowy, szeroki na 1,5cm, szpiczasty, czarna, metalowa rękojeść... Mam mówić dalej?
-Skąd Pan to wie?
-Jak wam za chwilę się to narzędzie zbrodni samo w dupę wkuje, to też to zauważcie - odparł z uśmiechem komisarz do kucającwgo cały czas nad ofiarą sierżanta.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 84
Patriseria
08-08-2019 12:18
Napisz więcej :) to jest świetne!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Bartus20
06-08-2019 17:05
Detektyw Maślakowski został wezwany na miejsce zbrodni.miejscem tym okazał się las w którym to znaleziono ciało 28 letniej kobiety.Denatka broniła się przed napastnikiem co zostało od razu zauważone przez detektywa Maślakowskiego,który dotarł na miejsce zdarzenia po 10 minutach od wezwania.Jego oczom ukazała się młoda kobieta,której twarz została pocięta nożem,ale nie to było w tym wszystkim najstraszniejsze tylko to o czym przekonał się gdy włożył rękę do dziury znajdującej się po lewej stronie klatki piersiowej.Gdy to zrobił okazało się,że z ciała kobiety usunięto serce,które powinno zdaniem detektywa długo jeszcze bić pełnią życia.Co tu się stało wykaże dokładna autopsja, bo może się okazać,że odbyło się tutaj tak zwane polowanie na narządy.Choć serca nie odnaleziono,na miejscu zbrodni znajduje się dużo krwi.Czyżby sprawca dokonywał tego okrutnego procederu na żywca.

Po obejrzeniu miejsca gdzie doszło do zbrodni Maślakowski postanowił zabrać się od razu do pracy.I wraz ze swoimi współpracownikami po przesłuchaniu i odnalezieniu świadków wytypował sprawcę.I zaczął jego poszukiwania...Najbardziej podejrzany stał się mężczyzna około 50-tki mieszkający na obrzeżach miasta,który w domu trzymał robione w formalinie rybie pyski,o dziwo nie znalazłem pod jego adresem serca w formalinie wyznał kolegom Maślakowski,ale coś mi tu śmierdzi zauważył.Trzeba będzie jeszcze powęszyć.

Pewnego dnia detektyw natrafił na podejżanego o morderstwo typa w jego własnym domu,który chciał przeszukać w poszukiwaniu narzędzia zbrodni na które po sekcji wytypowano nóż.Podejrzany właśnie jadł obiad gdy Maślakowski go odwiedził.Po wejściu do domu spytał się czy może zajrzeć do kuchni.Wcześniej przyglądając się nożowi którym jadł podejrzany.Po sprawdzeniu kuchni okazało się ,że taki nóż ma tylko jeden,bardzo różnił się on od pozostałych.Wyglądał na stary i miał dużo małych zębów.A może był zrobiony z brzeszczotu do piły?To wszystko wydało się bardzo podejrzane.Maślakowski pomyślał że już ma sprawcę,ale czy na pewno?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 18
DarcoPolo
06-08-2019 18:00
Tępo spoglądam w ścianę. Jest ciemnoszara. Ile to trwało? To moje gapienie się. Gdzie ja właściwie jestem? Po chwili zdaję sobie sprawę, że siedzę na krześle w pokoju hotelowym, patrząc na wyposażenie i stare, drewniane skrzypiące pode mną krzesło w obskurnym hotelu. Jestem wciąż lekko otępiały, jak przez mgłę wyłaniają się powoli strzępki wspomnień. Ktoś do mnie dzwonił, kobieta... kobieta poznana parę dni temu w knajpie w centrum... Anna, Alicja... nie pamiętam dokładnie, na pewno na Aaaa... nie pamiętam, to w gruncie rzeczy nieistotne. Wymieniliśmy się numerami telefonów i... Tak, pamiętam coraz więcej. Poprosiła mnie o pomoc, wiedziała, że jestem komendantem policji, a ona... w gruncie rzeczy mogła być pielęgniarką, dziennikarką lub aktorką. Jedyne co było dla mnie istotne w jej osobie to jej wygląd, czerwona sukienka, którą opinała ją w sposób doskonały, podkreślając mimo jej niemłodego wieku wciąż ponętne kształty. To pamiętam doskonale i uśmiecham się do siebie.
Wciąż jednak nie wiem kiedy tu przyjechałem i czy w ogóle się z nią spotkałem czy dopiero na nią czekam. Rozejrzałem się po pokoju. Zapalona lampka nocna przy łóżku, szafa, dwie puste szklanki i w połowie pusta butelka whiskey. Wyłączony telewizor na ścianie. W pokoju panował półmrok, przylegała do niego łazienka z lekko uchylonymi drzwiami, przez które lekko sączyło się światło. Wstałem, poczułem lekki ból w głowie. Poszedłem w kierunku szczeliny w drzwiach, otworzyłem je i na podłodze zobaczyłem ją. To ona do mnie dzwoniła, lecz już nigdy tego nie zrobi. Leżała na zimnych kafelkach i w kałuży swojej jeszcze jak przypuszczałem ciepłej, niezastygłej krwi. Widziałem nieraz w trakcie swojej pracy w policji takie trupy. Obrażenia mówiły jasno. Kilka mocnych ciosów nożem. Co tu się do cholery stało zapytałem sam siebie. Nikt nie odpowiedział... na szczęście. Rozejrzałem się po łazience. Świeże ręczniki, nieodpakowane z małych opakowań mydło, sucha kabina prysznicowa. Dziewczyna bez wątpienia nie żyła, mimo to sprawdziłem jej puls. Miałem rację. Wyszedłem z łazienki, muszę zapalić, muszę sobie wszystko przypomnieć, poszukać śladów, znaleźć narzędzie zbrodni, co ja tu właściwie robię? Czas, czas, trzeba działać szybko... papieros rozjaśni mi umysł. Poskładam te cząstki wspomnień z ostatnich godzin w logiczną całość. Sięgnąłem do kieszeni, dopiero teraz zdając sobie sprawę, że mam na sobie ciepły, jesienny płaszcz. Wewnętrzna kieszeń, pusto, nie ma ich tam choć powinny być. Paczka powinna tam być, paczka powinna, a zwłok w łazience nie powinno, lecz było odwrotnie... Sięgnąłem do prawej zewnętrznej kieszeni, wyczuwając palcami ciepło i zimno. Ciepło okazało się cieczą, lepką krwią, a zimnem metal ostrza noża, który ściskałem w dłoni. Poczułem, że serce chce mi wyskoczyć z gardła, w żyłach krew pulsowała tak szybko aż zatykała uszy, a w głowie pojawiło się pytanie... co tu się kurwa dzieje!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 143
Agunia
06-08-2019 19:38
Fajna praca,niestety trochę za długa.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 71
Agnieszka
06-08-2019 18:53
Właśnie przybyłam na miejsce zbrodni (piękny dom,usytuowany nieco na odludziu,wysoko w górach),w którym sekta wymordowała kilkoro sławnych ludzi,którzy akurat tej nocy obchodzili urodziny jednej z tych osób. To,co tam zastałam można określić jednym słowem: rzeź. Wszędzie zmasakrowane ciała,po prostu wypatroszone,a na ścianach napisy wykonane krwią ofiar. Wiadomo już,że te osoby zadźgano nożem a właściwie nożami. Wśród ofiar - kobieta w ciąży... Brak narzędzia lub narzędzi zbrodni.Poszukiwania rozpoczęłam od pomieszczenia,w którym leżała większość ciał,a potem przeszłam do basenu,który był usytuowany na zewnątrz domu. Tam też niczego nie znalazłam. Razem z ekipą,wyruszyliśmy w teren,jadąc po śladach sprawców,które zostawiło ich auto. I bingo! Zarówno nóż jak i zakrwawione ubrania sprawców (najwyraźniej zaraz po zabójstwie przebrali się w czystą odzież) leżały w pobliskim rowie. Odetchnęłam z ulgą,bo zrobiliśmy pierwszy krok,który przybliżył nas do ujęcia sprawców.Domyślaliśmy się kto stoi za tą rzezią,bo ta grupa ludzi mordowała sławnych i bogatych,w dodatku na każdym miejscu zbrodni zostawiali krwawe napisy na ścianach. Potrzebujemy jednak niezbitych dowodów,aby móc ich schwytać i skazać. Ale póki co - chyba walnę sobie drinka aby odreagować to wszystko i nie zwariować. Może obejrzę jakiś film. Zaraz,co tam leci teraz w telewizji? "Nóż w wodzie" Polańskiego? O nie,dziękuję bardzo.Noży póki,co - mam serdecznie dosyć
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 143
Agunia
06-08-2019 19:36
Bel Air, dzielnica Los Angeles, gdzie kiedyś mieszkał Ronald Regan, stała się właśnie najpopularniejszą dzielnicą w USA. To właśnie tutaj w posiadłości znanego aktora, odkryto zwłoki,a, ściśle mówiąc, domku przy basenie znajdującym się na terenie posiadłości. Na miejsce zbrodni przybyłem po godzinie 9.00 czasu lokalnego, oczywiście wszędzie było pełno głupich dziennikarzy. Przecież takie zainteresowanie może niekorzystnie wpłynąć na śledztwo.
Przed wejściem do domku przy basenie, przeszedł mnie niepokój. Widząc przerażone twarze policjantów, spodziewałem się najgorszego. Kiedy wszedłem do środka, musiałem zakryć nos, odór był okropny, Porucznik Banks znowu przesadził z kapustą-pomyślałem. Ofiarą była młoda kobieta, jej wyraz twarzy był przerażający. Grymas sugerował, że biedaczka zmarła ze strachu. Jednak nie to było najgorsze jej niemodna, tapirowana fryzura oraz okropny permanentny makijaż, sugerowały zemstę zazdrosnej koleżanki albo co gorsza, szaleńca. Nic dziwnego, że biedaczka umarła, kiedy zobaczyła swoje odbicie w lustrze, przeraziła się. Narzędzia zbrodni nie musiałem długo szukać, w łazience znalazłem chloroform, lakier do włosów i zestaw do makijażu. Już miałem triumfalnie ogłosić, że rozwiązałem sprawę, kiedy tuż pode mną zaskrzypiała podłoga. Oczywiście była tam tajna skrytka. Niestety to, co tam odkryłem, sprawiło,że przeszły mnie dreszcze. Poruczniku, Banks, musimy przygotować się na więcej ofiar, jakiś szaleniec zostawił list i zakrwawiony nóż...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 36
Adiker
06-08-2019 22:55
Kto powiedział, że praca detektywa jest prosta? W zasadzie to nikt, ale i tak nie znoszę faktu, iż to psiarskie spijają całą śmietankę. Jestem w tym fachu już od 10 lat, a nic uległo zmianie.
Zapowiadał się zwykły, niczym nieróżniący się od innych dzień mojej pracy, gdy nagle usłyszałem dzwoniący telefon. Szybko odebrałem. Dzwonili z wydziału zabójstw. Trafiło się coś lepszego.
W miejscowym lesie znaleziono zwłoki gajowego. W pierwszej chwili nie mogłem uwierzyć, lecz tak to był on. Znałem go od lat. Wszędzie wokoło roiło się od glin, zabezpieczyli teren. Frank leżał pod dużą sosną z poderżniętym gardłem. Straszny widok. To mi polecono poszukiwania narzędzia zbrodni.
Kompletnie nie wiedziałem od czego zacząć. Obszedłem drzewo dookoła, lecz żadnych śladów. Po godzinie poszukiwań postanowiłem, że udam się do biura, by spisać protokół. Jednak moją uwagę zwrócił kołujący ptak. Nie wierzę w reinkarnację. Coś blokowało mu dostanie się do dziupli.
To coś błyszczało w świetle słońca ale i było na tyle duże, by uniemożliwić mu do niej wlecieć. Nie musiałem długo myśleć. Już po chwili wiedziałem, że to nóż, który pozbawił życia Franka. Tylko jak on się tam znalazł??
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 84
Patriseria
08-08-2019 12:19
Napisz więcej :) to jest świetne!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 69
renia511
07-08-2019 08:18
No tak-ciężarna pchnięta nożem na cmentarzu, nie mogło mi się trafić nic gorszego. Zbyszek ma meliniarza zabitego butelką, Eliza nastoletniego kibola, a ja kobietę w ciąży, czyli dwa trupy. Od czego by tu zacząć... Żartuję, haha, oczywiście od znalezienia narzędzia zbrodni. Hmmm, jeśli zabił jej facet to nóż zabrał ze sobą, jeśli to przypadkowe morderstwo, narzędzie zbrodni w amoku morderca mógł zostawić na miejscu. Zaczynam więc tutaj i myślę, że ze nie minie godzina a nóż odnajdzie się. Kurczę, dużo tej krwi...
Uwaga-analiza. Mamy cmentarz, teren otwarty, więc potencjalnych skrytek od pierona. Z dokumentów wynika że to była pani Dąbrowska, zabita przy grobie Dąbrowskiego Jasia, lat 6. Cholera, kolejne dziecko do grobu... Szkoda ich.
Krzaki-to tam może być nóż. Powoli przemieszcze się w tamtą stronę lustrujac okolicę. Jest kolejny grób Dąbrowskich, tym razem chyba dziadek... Są świeże kwiaty, pewnie ofiara je położyła, jednak jakoś niezdarnie ułożyła w wazonie, nie jak kobieta. Coś tu nie gra, ten wazon... Świeże kwiaty, ale nie mają wody? Obok stoją uschnięte badyle w wazonie pełnym wody. Ktoś bardzo się postarał żeby wyglądało to dziwnie. No i bingo-nóż w wazonie na grobie dziadka. Wnioskuję, że morderstwa dokonał ktoś bliski, ktoś z rodziny... Będzie strasznie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd