Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
917875 czytelników
2142 dyskusji
130673 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Jak utrzymać ten gorąc? – „Przed końcem zimy”.

Jak utrzymać ten gorąc? – „Przed końcem zimy”.

Gerry i Stella, starsze małżeństwo z Glasgow, przybywa do Amsterdamu na kilkudniowe wczasy. Atmosfera jest jednak daleka od sielskiej: trwa zima, znad Morza Północnego wieje lodowaty wicher i w życiu bohaterów temperatura również ciąży ku zeru. Gerry znieczula nudę swojej emerytury alkoholem, a Stella przestaje widzieć sens w podtrzymywaniu pozorów miłości. Czy wędrując nad malowniczymi kanałami i przesiadując w amsterdamskich pubach, tych dwoje dojdzie do wniosku, że krótka zimowa przerwa oznacza tak naprawdę koniec ich małżeństwa?

W każdym związku nadchodzi taki moment, gdy wydaje się, że płomień uczucia powoli gaśnie. Do waszego ułożonego i ciepłego życia nagle, najczęściej nieproszona, wkracza zima. Jak zawalczyć o powoli gasnący płomień? Opiszcie swoje sposoby na zachowanie lata w związku.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Przed końcem zimy - Jacek Skowroński

Przed końcem zimy

Autor: Bernard MacLaverty

Gerry i Stella, starsze małżeństwo z Glasgow, przybywa do Amsterdamu na kilkudniowe wczasy. Atmosfera jest jednak daleka od sielskiej: trwa zima, znad Morza Północnego wieje lodowaty wicher i w życiu bohaterów temperatura również ciąży ku zeru. Gerry znieczula nudę swojej emerytury alkoholem, a Stella przestaje widzieć sens w podtrzymywaniu pozorów miłości. Czy wędrując nad malowniczymi kanałami i przesiadując w amsterdamskich pubach, tych dwoje dojdzie do wniosku, że krótka zimowa przerwa oznacza tak naprawdę koniec ich małżeństwa? Bernard MacLaverty z wielką empatią kreśli czuły portret ludzi zmęczonych i poobijanych, ale wciąż gotowych walczyć o swoje szczęście. W przygotowaniu ekranizacja w reżyserii Johna Crowleya, twórcy filmów „Brooklyn” i „Szczygieł” na motywach powieści Donny Tartt.

Regulamin
  • Konkurs trwa 2 - 8 sierpnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Agora. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2339
LubimyCzytać
02-08-2019 12:20
Przed końcem zimy Przed końcem zimy
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Reni95
04-08-2019 21:01
Bardzo ważne jest by ciągle ze sobą rozmawiać, nie tylko o codziennych przeżyciach, ale również o uczuciach. Często się zdarza, że osoby w związku wpadają w rutynę i to jest zgubne. Moim idealnym sposobem są jakieś spontaniczne, wspólne działania, np. wyjście do kina, kolacja na mieście, wyjazd za miasto, czy zwykły wieczór przy ulubionym serialu. Niby zwykłe, a tak niezwykłe, gdyż pozwalają... Bardzo ważne jest by ciągle ze sobą rozmawiać, nie tylko o codziennych przeżyciach, ale również o uczuciach. Często się zdarza, że osoby w związku wpadają w rutynę i to jest zgubne. Moim idealnym sposobem są jakieś spontaniczne, wspólne działania, np. wyjście do kina, kolacja na mieście, wyjazd za miasto, czy zwykły wieczór przy ulubionym serialu. Niby zwykłe, a tak niezwykłe, gdyż pozwalają na spędzenie czasu razem. Trzeba zwolnić i nie dążyć za dobrobytem, a za miłością i ją pielęgnować.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 71
Agnieszka
02-08-2019 13:43
Życie to nie sielanka,tak samo związek dwojga ludzi. Kryzysy się zdarzają,ale jeżeli para kocha się i szanuje,to da sobie szansę na wyjście z kryzysu. Uważam,że w takich sytuacjach ważna jest szczera rozmowa. Jeżeli miłość nie wygasała,to wszystko da się naprawić,a bywa i tak,że kryzysy czy jakieś ciężkie sytuacje w związku,jeszcze bardziej go wzmacniają,bo gdy pojawia się widmo rozstania,ludzie uświadamiają sobie,że nie potrafią bez siebie żyć.Moje sposoby na zachowanie lata w związku,to odczytywać potrzeby partnera i starać się im sprostać.Fajnie jest też sprawiać sobie drobne przyjemności,dzielić wspólne pasje i spędzać razem czas w taki sposób,jak oboje lubimy.Wspierać się w trudnych chwilach i być dla siebie oparciem. I warto pamiętać,że "po każdej burzy wychodzi słońce"
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 192
rozczytywana
02-08-2019 15:36
Miałam to szczęście, że wychowali mnie kochający się ludzie. Dorastałam patrząc jak moi rodzice obdarowują się miłością i szacunkiem.
Tata przechodząc obok mamy klepał ją pieszczotliwie w tyłek, podszczypywał, czy całowałw policzek. Mama przekomarzając się z nim puszczała oczko, a po całym dniu pracy wtulała się w jego ramiona.
Kiedy do mojego związku wkrada się zima przypominam sobie o ich miłości, o tym, że w ich małżeństwie też musiało wiać chłodem, a mimo to są razem tyle lat. Nawet niewinny dotyk, czy niespodziewany pocałunek potrafi rozpalić ogień w sercu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 217
Ela
02-08-2019 16:46
Nasz sposób na zachowania lata w naszym związku, a trwa on już od dobrych 45 lat, to częste wspominanie lat narzeczeństwa przy filiżance aromatycznej kawy i pielęgnowanie tego uczucia każdego dnia... polecam ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 87
Edit
02-08-2019 17:28
W łóżku jak w kominku - trzeba dorzucać do ognia. Dlatego wg. mnie należy pielęgnować relacje i:
- Nie popadać w rutynę - dziś idziemy na spacer, jutro do kina, pojutrze eksperymentujemy w kuchni itd.
- Próbować nowych rzeczy, które mogą nas rozwinąć, otwierać się na zainteresowania partnera.
- Zachować odrębność jako jednostki – oddzielnie umawiać się ze znajomymi, mieć swoich przyjaciół, zainteresowania, rozwijać się zawodowo, nie rezygnować z pasji – to przecież jest najbardziej pociągające.
- Śmiać się często z partnerem i wracać wspomnieniami do radosnych chwil.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 36
oktisday
02-08-2019 17:29
Walka! tak życie to nieustająca walka o względy drugiej osoby! nie ma innego sposobu alby zachować żar uczucia. Jeśli przestajemy się starać, to tak naprawdę przestaje nam zależeć, nawet jeśli nie chcemy się do tego przyznać przed samym sobą... powoli wstępujemy w mozolny proces znoszenie siebie ale jesteśmy tak bardzo przyzwyczajeni do bycia razem że nie wyobrażamy sobie życia bez sobie. Razem a jednak osobno, nabiera tu nowego znaczenia bo pomimo tego że niegdyś gorąca para kochanków śpi nadal w jednym łóżku to pomiędzy nimi istnieje przepaść niedopowiedzeń i obojętności.
Walka!
Walka z samym sobą i wytrwałość. drobne gesty które znaczą więcej niż drogie pierścionki z brylantem. Własnoręcznie przyrządzona kolacja. Karnet na siłownie bo może rzeczywiście ostatnio się zapuściłem. Spacer pomimo zmęczenia. Ulubiony film drugiej osoby oglądany z uśmiechem na twarzy a nie z grymasem przymusu nawet jeśli to ostatnia szmira.
Szacunek!
obwoje musicie traktować się z należytym szacunkiem. Znacie się nawzajem najlepiej. Wiecie jak delikatne są uczucia i jak łatwo można je zranić. Szanujcie swoje opinie i poglądy, nie musicie się zgadzać ze sobą w każdej kwestii ale szacunek do odmiennego zdania to podstawa.
Czas!
Czas spędzony razem powinien być najdroższa walutą w waszym związku. Ale nie czas kiedy on ogląda telewizor a ona robi sobie paznokcie. Tak te dwie czynności dzieją się w jednym pomieszczeniu ale mentalnie oboje jesteście na innych planetach.

Nie ma drogi na skróty.... do wszystkiego co dobre piękne i szlachetne dochodzi się ciężką praca i wyrzeczeniami. Na pocieszenie powiem wam, że warto.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 454
Mystery
02-08-2019 19:14
Na szczęście jeszcze nie mieliśmy z mężem takiego momentu kryzysowego i mam nadzieję, że tak już zostanie. Jesteśmy razem już 9 lat i znamy się jak łyse konie. Mimo wielu różnic potrafimy słuchać siebie nawzajem i szukać kompromisów. Oboje uważamy, że nie ma nic lepszego niż SZCZERA rozmowa z ukochaną osobą o tym, co nas boli, czego pragniemy itd. Sztuka kompromisu nie jest łatwa - dawniej byłam uparciuchem, który zawsze musiał postawić na swoim. Z biegiem czasu nauczyłam się, że to do niczego nie prowadzi. Wręcz przeciwnie - moje humorki i zawziętość sprawiały problemy. Dlatego stopniowo, krok po kroku, postanowiłam zmienić siebie, udoskonalić swoje cechy. Nikt nie jest ideałem, dlatego jeśli coś nam się nie podoba w zachowaniu drugiej osoby, mówmy o tym otwarcie. U nas to działa już od tylu lat, a jeszcze tyle pięknych chwil przed nami... Kłótnie do niczego nie prowadzą. Pielęgnując naszą miłość, cieszymy się z małych radości i dajemy sobie nawzajem przestrzeń, której każdy człowiek potrzebuje.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 504
Mili
02-08-2019 20:36
Ja nie walczę o żaden ogień w związku, ponieważ uważam, że długotrwała relacja ma swoje naturalne etapy i są one piękne.

Zauroczenie minęło, przeszliśmy z mężem wiele dobrego ale także złego. Nie ma już spontanicznych wypadów we dwoje i wygłupów, ale jest coś jeszcze piekniejszego: lojalność, porozumiewanie się bez słów i świadomość, że możemy sobie ufać.

Z czasem, być może zamiast seksu będziemy woleli posiedzieć na werandzie i zagrać w scrabble, a porozumiewanie gestami zamienimy na dogryzanie sobie, by pod koniec naszej drogi ot tak, trzymać się za ręce i dziękować życiu za dar miłości.

Lato ma swój urok, ale tylko na tle wiosny, jesieni i zimy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 135
male22
03-08-2019 00:54
Związek przechodzi rożne fazy, tak jak zmieniają się pory roku i nie da się przez cały czas utrzymać jednej i tej samej temperatury. Żeby docenić lato, to trzeba też przetrwać zimę. Do takich wniosków się jednak dochodzi, gdy już taką właśnie zimę się przetrzyma i zda sobie z tego sprawę, że nie zawsze jest kolorowo. Do tego potrzeba prawdziwej miłości i rozsądku, a nie tylko zauroczenia i szaleństwa. Ważne, żeby zdać sobie z tego sprawę i doceniać drugiego człowieka i patrzeć na niego tak jak się patrzy na siebie, dlatego najważniejsza jest codzienność, bo to właśnie z niej składają się te wszystkie wspólne lata: razem wypita kawa, razem obejrzany film i nie tylko poważne rozmowy, a czasami samotnie przeczytana książka czy wyjście na piłkę z kumplami. Dla mnie osobiście sposobem na dobry związek jest nastawienie, że jest to inwestycja bezterminowa i ciągle trzeba się starać jeśli oczywiście strony chcą tego samego. Na razie przez te kilkanaście lat (z czego dziesięć lat małżeństwa) to wszystko mi się sprawdza i mam nadzieję, że nic się nie zmieni na gorsze, bo tak samo jak dzieci jest to dla mnie sprawa priorytetowa. Ze wszystkim innym poradzimy sobie razem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 54
Maria
03-08-2019 16:55
Rozmowa, rozmowa, więcej rozmowy! Podczas naszego stażu próbowaliśmy już wielu sposobów na utrzymanie lata, bo nawet wśród wielkiej miłości zdarzają się zachmurzenia i burze. Były na siłę wciskane swoje racje, był żal o nieuznanie argumentów, były ciche dni, z wyjątkiem pytań o kawę i ustalania, kto rano bierze samochód. I to nie działa. Zupełnie. To marnuje czas spędzony razem. A życie gna, więc tego czasu nie ma też aż nadto.A już na pewno nie na tyle, żeby go bezproduktywnie tracić. Oprócz rozmowy gesty. Zwykłe, codzienne przytulanie, uśmiechy i głaskanie po głowie. Trzymanie się za ręce. Kupowanie wiśni, bo on lubi. I czekolady z wiśniami. Dla niego. To jest tak banalnie proste, że chyba właśnie dlatego tak trudne. Żeby wspiąć się ponad moje "ja" i wierzyć, że partner ma z gruntu dobre intencje. Bo nie sztuką jest utrzymywać gorący żar w łóżku, jeśli rano w kuchni znowu wieje chłodem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd