Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
905902 czytelników
2087 dyskusji
128053 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Sposób na rutynę – wygraj książkę „(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie”.

Sposób na rutynę – wygraj książkę „(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie”.

Tajemnica małżeństwa to kumulacja drobiazgów, do których obcy ludzie nie mają dostępu. Cecylia i Wiktor marzą o rozwodzie, choć jeszcze żadne z nich nie powiedziało tego na głos. Ona chce wolności, on spotyka się ze swoją studentką.

Związek, w który wkradła się rutyna szybko rdzewiej, aby później się rozpaść. Jak wy, lub wasi znajomi radzicie sobie z szarą rzeczywistością, która puka do drzwi? Chodzicie na randki w znajome miejsca, a może rozgrywacie rundkę w chińczyka przed snem, by ustalić kto jutro gotuje obiad?

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie - Jacek Skowroński

(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie

Autor: Natasza Socha

Tajemnica małżeństwa to kumulacja drobiazgów, do których obcy ludzie nie mają dostępu. Cecylia i Wiktor marzą o rozwodzie, choć jeszcze żadne z nich nie powiedziało tego na głos. Ona chce wolności, on spotyka się ze swoją studentką. Wszystko zmienia się w dniu, w którym Cecylia ma wypadek samochodowy i na jakiś czas zostaje unieruchomiona. Poruszając się na wózku, chce czy nie, jest skazana na pomoc męża. On również uważa, że jego obowiązkiem jest zaopiekowanie się żoną w tym czasie. Każde z nich chce się pozbyć tego drugiego, ale póki co muszą znowu udawać rodzinę. Ta historia pokazuje, jak człowiek bez miłości szybko gaśnie. Jak chowa się w sobie, znika, traci chęć do życia. Czym tak naprawdę jest „niemiłość”? Końcem wszystkiego? Czy raczej początkiem?

Regulamin
  • Konkurs trwa 15 - 21 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwo Edipresse. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2255
LubimyCzytać
15-05-2019 14:25
(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie (Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 364
lily_rose
15-05-2019 15:47
Rutyna prędzej czy później wkrada się do każdego związku. To normalne, że po 10 latach wspólnego życia w związku nie ma dawnej ekscytacji i motylków w brzuchu. Znamy już dobrze przywary partnera, nie ma tej niepewności towarzyszącej pierwszym spotkaniom.
Pewnie wiele osób napisze, że sposobem na rutynę są jakieś eksperymenty łóżkowe, kupowanie gadżetów erotycznych i tym podobne... W moim związku sposobem na rutynę jest POCZUCIE HUMORU, dystans do siebie samych i świata.
O tak, lubimy sobie robić na wzajem kawały! Mój kochany jest w tym naprawdę dobry. Dałam się mu zrobić w konia, gdy jego koleżanka z pracy zadzwoniła do mnie i podając się za pracownice biura podróży, poinformowała mnie, że wygrałam wycieczkę zagraniczną. Zazwyczaj nie wierzę w takie bzdury, ale była niezwykle przekonująca w tłumaczeniu mi, że "mój numer został wylosowany z puli numerów". Radosna i cała w skowronkach zastanawiałam się już, czy uda mi się dostać urlop w pracy i jakie rzeczy powinnam spakować do walizki...Po jakimś czasie mój ukochany, zwijając się za śmiechu powiedział, że to był żart. Nie muszę chyba mówić, że tego dnia nie zabrakło między nami ognia, tym bardziej, że swędziła mnie noga, żeby go kopnąć w d**ę!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 77
Szyszka
15-05-2019 15:51
Szara rutyna też potrafi być słodka i dająca poczucie komfortu, czy bezpieczeństwa, tylko trzeba umieć ją dostrzec i docenić. Ja z ukochanym regularnie celebrujemy piątkowe wieczory... coś wyjątkowego do jedzenia, ulubione procenty i np. oglądanie starych teledysków do późnej nocy. Ile za tym idzie historii, ile wspomnień i tematów do śmiechu! Maraton z komediami z Leslie Nielsenen? Czemu nie! A może partyjka w ulubioną planszówkę, a kto przegrywa, ten... i tu sami wskażcie słodką karę ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
halka
15-05-2019 16:56
Z miłości do Chińczyka
Mój sposób na rutynę to relaks pod chmurką. Najlepiej pomyśleć i grillować! Bo maj to czas na relaks pod chmurką. Jak dobrze jest spotkać się z przyjacielem podczas wspólnego grillowania... Na początek wybieram dobre mięso i właściwe paliwo: węgiel lub brykiet tylko z drzew liściastych.
Po drugie zaopatruję się w aromatyczne dodatki: przed położeniem szaszłyków na ruszcie dodaję gałązki jałowca, tymianku, kopru, rozmarynu, łupiny z orzecha włoskiego. W ten sposób moje potrawy nabierają wspaniałego aromatu.
Następnie zabieram się za delikatne mięso. Warzywa zwykle piekło się krócej niż mięso. Dlatego szaszłyki warzywno-mięsne przygotowuję z delikatnego mięsa z drobiowego albo z wieprzowych polędwiczek, które pieką się najszybciej, a w międzyczasie już szukam korkociągu…Bo do serca mężczyzny droga wiedzie przez żołądek, a Chińczyk poczeka sobie na deszcz…
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 55
Agnieszka
15-05-2019 18:29
Przede wszystkim mamy z mężem wspólne pasje,a są to treningi na siłowni i podróże w ciekawe miejsca. Dbamy o wygląd i o to aby się nie zapuścić i być dla siebie nadal atrakcyjni pomimo upływu lat. Poza tym interesujemy się tym co lubi partner i staramy się mu czasami w tym towarzyszyć.Ja na przykład chodzę z mężem na mecze (zrobiłam nawet kurs sędziego piłki nożnej i pracowałam przez dwa lata w tym zawodzie),z kolei mąż jeździł ze mną na warsztaty tańca brzucha i kibicował mi podczas występów na scenie. Czasami podrzucamy dziecko do babci i idziemy gdzieś tylko we dwoje,ale lubimy też spędzać czas całą rodzinką. Nigdy się ze sobą nie nudzimy,bo potrafimy sobie zorganizować w ciekawy sposób czas wolny czy po prostu pobyć ze sobą,porozmawiać,wypić razem kawę,pójść do kina na fajny film
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 443
janet
15-05-2019 20:20
Rutyna rutynie w związku nierówna. Wszystko zależy od rozwoju emocjonalnego partnerów. Cholernie słabe są związki, gdzie ludzie żyją ze sobą niemal jak studenci w akademiku. Awantury o miejsce w lodówce, kto zużywa więcej wody, kto więcej prądu, dzielenie się kosztami zakupu papieru toaletowego, czy płynu do mycia naczyń. Znam to aż za bardzo. Jestem za stara, by walczyć o coś , co z góry skazane jest na katastrofę. Ludzie są coraz bardziej pokręceni. Dużo z nich stawia na wygodę i przekonanie, że wszystko im się należy, jak gwiazdka z nieba, którą w dzieciństwie dostali od zabieganych rodziców. Osobiście widzę, że kiedy komuś nie zależy, nie szanuje siebie i partnera, to lepiej rozstać się w kulturalny i cywilizowany sposób i o niebo lepiej pozwolić sobie na singlową rutynę, z którą jesteśmy zaprzyjaźnieni, niż na rutynę we dwoje, gdzie każdy nie ma ochoty na dalsze wspólne dni... i jeszcze bardziej się morduje... psychicznie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1834
Inka
15-05-2019 20:37
Kiedy zaczęłam spotykać się z Jackiem, wpadliśmy na pomysł, żeby zrobić swój wspólny bucket list. Nasza lista rozrastała się wraz z naszym związkiem – co raz dodawaliśmy do niej jakąś nową rzecz, którą chcieliśmy razem zrobić. Nie traktowaliśmy jej wprawdzie poważnie, raczej z przymróżeniem oka. Z czasem okazało się, że nasza lista zawieruszyła się w jednej z szuflad mojego biura i zupełnie o niej zapomnieliśmy. W zeszłym roku, kiedy siedzieliśmy na kanapie, ze znudzeniem oglądając kolejny średniak na Netflixie i jęcząc, że nasi znajomi robią tyle fajnych rzeczy, które wcale nie wymagają wielkich nakładów finansowych, przypomniałam sobie o naszej bucket list. Trochę mi zajęło, zanim ją znalazłam, ale kiedy w końcu wydostałam ją z czeluści biurka okazało się, że zrealizowaliśmy z niej może sześć punktów na dziewięćdziesiąt osiem możliwych. Powiesiłam ją na lodówce w moim mieszkaniu i teraz niemal już zawsze, gdy nie wiemy, co zrobić, a nie mamy ochoty zamieniać się w kanapowców, idziemy do kuchni i na chybił trafił wybieramy jakiś punkt na naszej liście. Budowanie fortu z poduszek, wspólne pieczenie ciasteczek, obejrzenie wschodu słońca, wyjście na rock'and'rollową potańcówkę latem, pójście na koncert. Nie wszystko możemy zrobić spontanicznie, czasem trzeba coś zaplanować, jak np. teatr czy koncert, ale w gruncie rzeczy, dzięki tej liście w naszym związku na co dzień nie wieje nudą.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 138
KailaaMoor
16-05-2019 08:40
Mam znajome małżeństwo, które z rutyną walczy poprzez rodzinne i towarzyskie uroczystości. Kilka razy do roku robią imprezy z różnych, często dziwnych powodów. W każdym roku innych. Każda impreza wygląda też inaczej. Małżonkowie wymieniają się odpowiedzialnością za organizację i dzięki temu zawsze jest wesoło.
On - gdy trafiła mu organizacja wieczorku talentów, który okazał się tak szalony, że goście omal nie podpalili altany przy domu, On - gdy musiała zorganizować imprezę z motywem samochodowym, a na autach nie na się w ogóle. Było dużo wpadek, ale dzięki ich poczuciu humoru i dużo śmiechu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 409
Nemezis
16-05-2019 11:04
Początek związku to czas ekscytacji i fascynacji. Wszystko jest nowe i ciekawe, co prowadzi do ciągłej manifestacji uczuć – przytulania, całusów, komplementów i innych miłych słów. Z czasem emocje opadają, coraz mniej jest czułych gestów i miłosnych wyznań. Zaczyna brakować ognia. Ale nie zawsze. Dla mnie wzorem do naśladowania są moi rodzice. Pomimo wieloletniego małżeństwa nie dopuścili, by w ich związek wkradła się rutyna. Nigdy nie przestali okazywać, jak bardzo im na sobie zależy. Ich wolny czas wypełniony jest czułymi uściskami i ukradkowymi całusami. Żadne nie wychodzi do pracy bez ciepłego pożegnania, a w przerwie zawsze znajdują czas na krótki telefon, by spytać jak drugiemu mija dzień. To jest moim zdaniem kluczem do sukcesu w związku. Nie wolno pozwolić sobie na obojętność. Jeżeli decydujemy się żyć z drugą osobą, powinniśmy okazywać jej, że jest dla nas ważna. Że pomimo upływu czasu nasze uczucia się nie zmieniły, że wciąż chcemy z nią być. Drobne gesty. Spontaniczne uściski i skradzione pocałunki. Niewymuszone komplementy. Prosty sms „Myślę o Tobie” lub „Tęsknię”. Powiedzieć „kochanie”, zamiast wołać po imieniu. Trzymać za rękę lub czule pogłaskać po ramieniu. A najważniejsze to mówić „Kocham Cię” – to tylko dwa słowa a jaką wielką mają moc.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 80
Gosia
16-05-2019 11:13
Zawsze, każdego dnia przed snem powtarzam mężowi jak bardzo go kocham. Gdy już wyczerpani obowiązkami całego dnia kładziemy się do łóżka, zawsze z nim rozmawiam. To jest nasz największy fubdament, który nie pozwala na wkradanie się do naszego życia wszelkich niejasności, niedomówień i nieporozumień. Zawsze wszystko sobie wyjaśniamy. A w weekendy staramy się zawsze wychodzić z domu. Czasami sami, na taką skromną randkę, czasami w gronie znajomych, bo przecież nie tylko sobą żyjemy.
Ale ważne, że znajdujemy dużo czasu, który spędzamy razem, choć w dzisiejszym świecie, przy natłoku wszelkich obowiązków nie jest to sprawa prosta...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd