Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
905202 czytelników
2087 dyskusji
127974 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Okruchy pamięci – wygraj książkę „Dziecko z mgły”.

Okruchy pamięci – wygraj książkę „Dziecko z mgły”.

Alicja to szczęśliwa i spełniona singielka. Wiedzie spokojne i poukładane życie, które zostaje niespodziewanie wywrócone do góry nogami, gdy pojawia się w nim dziewczynka o nieznanym nikomu pochodzeniu i przeszłości. W dodatku niebawem okazuje się, że Mia nie jest zwyczajnym dzieckiem, a jeszcze dziwniejszy jest powód, dla którego Alicja musi się nią zaopiekować.

Wyobraźcie sobie, że ktoś z Waszych bliskich traci pamięć. W jaki sposób będziecie starali się pomóc takiej osobie? Jakie historie z Waszego wspólnego życia przywołacie, aby bliska osoba mogła wrócić do normalności?

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Dziecko z mgły - Jacek Skowroński

Dziecko z mgły

Autor: Renata Kosin

Alicja to szczęśliwa i spełniona singielka. Wiedzie spokojne i poukładane życie, które zostaje niespodziewanie wywrócone do góry nogami, gdy pojawia się w nim dziewczynka o nieznanym nikomu pochodzeniu i przeszłości. W dodatku niebawem okazuje się, że Mia nie jest zwyczajnym dzieckiem, a jeszcze dziwniejszy jest powód, dla którego Alicja musi się nią zaopiekować. Zaskoczona nową dla siebie sytuacją, początkowo usiłuje znaleźć z niej jak najlepsze wyjście i pozbyć się kłopotu, dopóki nie odkrywa, że to, w co została wbrew sobie wplątana ma związek z jej własną przeszłością. Ze zdumieniem uświadamia sobie, że ktoś dawno temu w zagadkowych okolicznościach częściowo pozbawił ją pamięci i tym samym wielu ważnych wspomnień z jej własnego dzieciństwa. Alicja postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się, kto i dlaczego to zrobił. Przez to zostaje porwana przez kolejną lawinę coraz bardziej zaskakujących zdarzeń. Wkrótce do niej dociera, że jej życie tak naprawdę nigdy nie było ani spokojne, ani poukładane, ale pełne pozorów i niedomówień, z których wcześniej nie zdawała sobie sprawy.

Regulamin
  • Konkurs trwa 6 maja - 12 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Filia. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2254
LubimyCzytać
06-05-2019 13:14
Dziecko z mgły Dziecko z mgły
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 34
Adiker
06-05-2019 13:53
Sytuacja, w której bliska nam osoba traci pamięć przywołuje mi wydarzenia z filmu "Pamiętnik".
Osobiście trudno byłoby mi pogodzić się z taką sytuacją, jednak nikt nie chciałby, żeby bliska nam osoba trafiła do ośrodka opiekuńczego. Osoba, która dała nam życie, dach nad głową, z którą stawialiśmy pierwsze kroki, dzięki której wyrośliśmy na ludzi. Takiego kogoś nie może spotkać tak nędzny los. Przecież to rodzina, a rodziną jest się do końca. Właśnie w takiej sytuacji weryfikowana jest nasza miłość i stosunek do najbliższych.
W dążeniu do odzyskania pamięci na pewno pomogą rodzinne fotografie i opowieści z nimi związane. Ulubiona piosenka również może okazać się pomocna. Wycieczka w ulubione miejsce lub dom rodzinny może przywrócić wspomnienia. Pokazałbym również takiej osobie wszystkie rzeczy, z któtymi była ona związana w codziennym życiu.
W takich sytuacjach trzeba być wytrwałym. Trzeba poświęcić się dla drugiego człowieka. Wiara i nadzieja czynią cuda. ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 280
Agnieszka
06-05-2019 14:19
Myślę, że odzyskiwanie pamięci powinno się odbywać stopniowo, dlatego żeby ta osoba, po pierwsze, się do nas nie zniechęciła i nie przestraszyła się nas. A po drugie, dlatego by nie doznała urazu paychicznego przez natłok informacji.
Na pewno na początku byłyby to długie rozmowy z tą osobą. Rozmowy w których ta druga osoba mogła by mnie na nowo poznawać i ze mną zaprzyjaźnić. Kiedy już zdobyłabym jej zaufanie kolejnym etapem byłoby przypominanie jej przyjemnych zdarzeń z naszej przeszłości. Opowiadałabym jej sytuacje śmieszne i miłe, które nam się wydarzyły oraz zabrałabym ją do miejsc dla nas ważnych w których spędzaliśmy szczęśliwe chwile. Próbowałabym tym skłonić ją do tego by sama dążyła do poznania swojej przeszłości. Gdyby to nie pomogło próbowałabym opowiedzieć o chwilach wzruszających i smutnych które przetrwaliśmy razem i dzięki którym staliśmy się sobie bardzo bliskie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
konto_usuniete
06-05-2019 14:51
Starałabym się cierpliwie, po kolei przywołać wspomnienia, pokazać życie bliskiej osobie, zdjęcia z dzieciństwa, miejsca, dom rodzinny, szkołę, do której chodziła, poznać z przyjaciółmi, pójść razem do Kościoła, do którego chodziła, z dalszą rodziną bym ją znowu zapoznała, pokazała niebo, drzewa, kwiaty, jej przedmioty, książki, które czytała, z których się uczyła, puściłabym muzykę, pomodliła się z nią, wspólny pacierz jak z mamą w dzieciństwie. Zadbałabym by miała spokój. W zeszycie bym jej napisała historię o jej życiu, pisać lubię, mam wyobraźnię, niestety pamiętliwa jestem, hi, hi, wiersz rymowany ułożyła. Z różnymi lekarzami, psychologiem bym porozmawiała. Pokazałabym jej jaki był jej ulubiony smak, np. sernik, perfumy, poszłabym z nią do fryzjera, gdzie zawsze siostra farbuje włosy na rudo. Trzymałbym za rękę. Na samotność też bym jej pozwoliła, by mogła się skupić. Nie naciskałabym i nie wypytywałabym się. Modliłabym się by wróciła do swojego życia, staram się myśleć pozytywnie, uśmiechałabym się do niej i by ona się uśmiechała, bo uśmiech to najlepsza droga do drugiego człowieka, jest bardzo ważny, leczy. Jestem osobą, która osiąga to co chce, z wysiłkiem, latami, ale wytrwale, dlatego pomogłabym siostrze, bo jestem uzależniona od pomagania, przypomniałabym jej w czym ona mi pomogła. Kiedyś miałam na portalu poetyckim profil nadzieja, nadzieję, więc bym miała, że siostra odzyska pamięć. Jestem uparciuchem, więc na pewno bym nie odpuściła. Rozmawiałabym z nią o jej odczuciach, bo jestem gadułą, ale słuchać też potrafię. Spiewałabym z nią- Jest Zakątek na tej ziemi- Czarna Madonno, jak ona mnie jak byłam mała, bym się uspokoiła, ona otoczyła mnie opieką, młodszą siostrę, jak mawiał dziadek jest Was dwie, a co dwie głowy, to niejedna.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 211
mmizi
06-05-2019 15:03
Nie muszę sobie tego wyobrażać, ponieważ (niestety) po ciężkim wypadku samochodowym mój brat stracił pamięć. Na całe szczęście fizycznie lekarze poskładali go w całość, pamięć uciekła na długie tygodnie. Nikt, kto nie przeżył zaniku pamięci bliskiej osoby nie jest w stanie wyobrazić sobie tego bólu - widzisz znajomą twarz, która patrzy na Ciebie jak złapany dziki zwierz na kłusownika. Starasz się krok po kroku oswajać do nowej sytuacji. Zaczynasz tłumaczyć, jednak bomba informacyjna jest zbyt obszerna. Brat robił się coraz bardziej nerwowy, nie wiedział kto jest kim, komu można ufać, a komu nie należy wierzyć w słowa. Właśnie wtedy zdałam sobie sprawę jak ważne jest uwiecznianie ulotnych chwil na fotografiach. Wyciągnęłam całe sterty zdjęć, segregowałam chronologicznie, następnie wyszukałam na wszystkich komputerach i drukowałam. Właśnie dzięki nim mojemu bratu zaczęło powoli coś świtać. Z tygodnia na tydzień wracała osoba, którą tak dobrze znam od lat. Po pięciu miesiącach mój ukochany brat mógł powiedzieć o mnie to samo - wróciła do niego jego ukochana siostra, która mimo ciągłej obecności była dla niego obca.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 442
Mystery
06-05-2019 15:16
Gdy mój ukochany dziadzio stracił pamięć, a w zasadzie pomału tracił przez chorobę, robiłam wszystko, aby jak najwięcej z nim być. Opowiadałam mu o świecie, o naszej rodzinie, o jego chorobie, w zasadzie wciąż do niego mówiłam - o wszystkim i o niczym... To był mój sposób na radzenie sobie z jego zepsutą pamięcią. Po pewnym czasie zrozumiał, że łączą nas piękne chwile i nic nam ich nie zabierze. Po paru miesiącach dziadzio powiedział ostatnie zdanie w swoim życiu; "Zuziu, pamiętam jak byliśmy razem w wesołym miasteczku, pamiętam!". Umarł z uśmiechem na ustach...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 54
Agnieszka
06-05-2019 15:20
Ja miałam takie sytuacje w najbliższej w rodzinie.ŚP babcia (mama mojej mamy) straciła pamięć w wyniku choroby. Siadałam przy jej łóżku,pokazywałam zdjęcia,opowiadałam co robiłam w danym dniu,co się dzieje u nas w rodzinie.Pytałam: "A ty co o tym myślisz?" I ku mojemu zdumieniu miewała momenty,w których jakby "powróciła" z tego dziwnego świata niepamięci.Bywały dni lepsze i gorsze.Przychodziliśmy do babci całą rodziną. Zdarzało się,że nikogo nie rozpoznawała,a bywało tak,że zaczynała kojarzyć kto jest kto +różne inne rzeczy z życia rodziny. W takiej sytuacji ważne jest okazywanie miłości,cierpliwość,troska o tą osobę.Lekarz powiedział nam,że babcia już niczego nie kojarzy i nikogo nie rozpozna,a to była bzdura. Zauważyłam,że gdy prowadzimy jakieś rozmowy w pobliżu babci,ona bacznie się im przysłuchiwała i obserwowała nas. Raz powiedziała do ,mnie: "Wnusiu,co to za życie takie jak teraz? Wolałabym już odejść niż tak żyć przykłuta do łóżka,robiąca pod siebie". Czy tak mówi osoba,z którą jak powiedział lekarz "nie ma już kontaktu"? Ludzki umysł jest nieodgadniony. Podobnie było z moim tatą.Leżał już w hospicjum i lekarze też powiedzieli mi i mamie,że pacjent "bez kontaktu". Gdy podeszłam do niego i powiedziałam;" Cześć tato.Rozpoznajesz nas? Wiesz,że tu jesteśmy"? Nie mógł już mówić,ale kiwnął głową,że tak. Pokazywał też na butelkę z wodą,że chce pić. I kolejny przykład.Mamy brat,który w wyniku choroby i długotrwałego alkoholizmu popadł w obłęd i trafił do szpitala,zupełnie zmieniał się gdy przychodziła do niego w odwiedziny rodzina. Poznawał nas,mówił co chce aby mu przynieść,rozmawiał z nami.A lekarze stwierdzili krótko: "nieodwracalne zmiany w mózgu,obłęd". Jak więc wytłumaczyć fakt,że te najbliższe mi osoby w otoczeniu rodziny potrafiły nawiązać kontakt? Myślę,że jest to SIŁA MIŁOŚCI,bo jak to inaczej nazwać?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 102
Ivon
06-05-2019 16:19
Jeśli mowa o bliskich mi osobach, to zrobiłabym absolutnie wszystko, by odzyskały choć część samych siebie i dotychczasowego życia w najlepszym jego wydaniu. Domyślam się jaki chaos może odczuwać taka osoba, więc nie starałabym się za wszelką cenę przemycać bardzo dużej ilości informacji z przeszłości, podsuwać zdjęć i raczyć opowieściami z jej życia, bo szczerze wątpię, że miałoby to szczególny wpływ na powrót do normalności. Zamiast marnować czas na przerabianie całego życia sprzed utraty pamięci, wolałabym skupić się na przyszłości, by bliska mi osoba czuła się bezpieczna, szczęśliwa, czerpała radość z bieżących wydarzeń i zaczęła żyć na nowo. Nigdy nie chciałabym, żeby ktoś mi bliski żył pod presją, że musi być taki jak dawniej, więc postarałabym się o zwyczajny przebieg każdego kolejnego dnia, a być może zakochałby się na nowo w tych samych pasjach, smakach i rytuałach, nawet o tym nie wiedząc. Myślę, że przywołanie w takiej chwili anegdoty z przeszłości byłoby bardzo budujące i przyniosłoby pozytywne rezultaty. Druga sprawa to uzbroiłabym się w duże pokłady cierpliwości i zapewniła najbliższemu spokój oraz ochronę przed ludźmi, którzy mogliby wywołać negatywne emocje i poczucie winy w związku z wydarzeniami, których dana osoba nawet nie pamięta i w żaden sposób nie może się sama obronić.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 88
agnieszka2907
06-05-2019 17:06
Gdyby ktoś z moich bliskich stracił pamięć zrobiłabym wszystko, aby pomóc mu odnaleźć się na nowo. Zabierałabym go w miejsca, w których lubił spędzać czas i opowiadałabym różne anegdoty z jego życia związane właśnie z tymi miejscami.
Próbowałabym także oddziaływać na niego poprzez smaki, zapachy, dźwięki i obrazy. Przyrządzałabym jego ulubione dania, przynosiłabym kwiaty, których zapach najbardziej lubił, włączałabym muzykę, której najczęściej słuchał, oglądałabym z nim jego ulubione filmy.
Z całą pewnością nie bombardowałbym go całą masą zdjęć z ludźmi i miejscami, których nie pamięta. Dałabym mu czas, aby sam zechciał szukać odpowiedzi na nurtujące go pytania i zawsze służyłabym mu pomocą w odnajdywaniu na nie odpowiedzi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 375
Angela21
06-05-2019 18:09
Bliskiej osobie próbowałabym przypomnieć wszystko przez bodźce takie jak muzyka, miejsce, zapach ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd