Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
889214 czytelników
2038 dyskusji
125629 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Wielka siła uczucia - wygraj książkę „Zawsze przy tobie".

Wielka siła uczucia - wygraj książkę „Zawsze przy tobie".

Miałam cudowne życie, dopóki mój mąż nagle nie umarł. Nigdy sobie nie wyobrażałam, że będę samotną matką i wdową. Kiedy w moim życiu pojawia się David Calloway, nie mam w sercu miejsca na uczucie. Ale on postanawia być wobec mnie delikatny i troskliwy. Czyżby to była prawdziwa miłość? Jestem gotowa oddać mu serce. A on? Ale wokół mnie zaczynają mnożyć się sekrety. Mój świat się rozpada pod ich ciężarem. Nie wiem, czy zdołam to przetrzymać.

Sutton, główna bohaterka piątej części serii K. A. Linde przeżywa ból spowodowany stratą. Autorka w powieści pokazuje jednak, jak wielka jest siła romantycznego uczucia. Napiszcie krótką opowieść o miłości przezwyciężającej trudną sytuację z wykorzystaniem tytułu książki. Nie zapomnijcie wyróżnić go WIELKIMI LITERAMI.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Zawsze przy tobie - Jacek Skowroński

Zawsze przy tobie

Autor: K.A. Linde

Miałam cudowne życie, dopóki mój mąż nagle nie umarł. Nigdy sobie nie wyobrażałam, że będę samotną matką i wdową. Kiedy w moim życiu pojawia się David Calloway, nie mam w sercu miejsca na uczucie. Ale on postanawia być wobec mnie delikatny i troskliwy. Czyżby to była prawdziwa miłość? Jestem gotowa oddać mu serce. A on? Ale wokół mnie zaczynają mnożyć się sekrety. Mój świat się rozpada pod ich ciężarem. Nie wiem, czy zdołam to przetrzymać.

Regulamin
  • Konkurs trwa 12 lutego do 19 lutego włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Burda. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2105
LubimyCzytać
12-02-2019 16:06
Zawsze przy tobie Zawsze przy tobie
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 75861
Edyta
12-02-2019 20:55
Max był w mojej rodzinie od zawsze. Taki mądry. Zawsze wiedział, kiedy mam kiepski dzień. Wskakiwał wtedy na łóżko i przytulał się do mnie co chwilę trącając mnie wilgotnym nosem. A teraz go nie ma. Połykając łzy złożyłam pudło z jego ciałem w wykopany specjalnie dla niego dół. Po chwili brat zaczął zakopywać grób naszego pupila. Nie mogłam na to patrzeć. Odwróciłam sie ze szlochem i w tym momencie podszedł do mnie Bartek.
-Wiem, że Max bardzo cię kochał - powiedział przytulając mnie do siebie. - Ja też cię kocham i teraz to ja będę ZAWSZE PRZY TOBIE.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 97
Ana_111293
12-02-2019 23:38
Siedzę na starej, drewnianej huśtawce. Słyszę dźwięk skrzypnięć, przy każdym jej ruchu. Ten straszny dźwięk jednak nie powstrzymuję mnie przed mechanicznym bujaniem.
Mam zamazany wzrok. Dopiero po chwili orientuje się, że jest to wina łez, których nie potrafię powstrzymać. W końcu pozwalam swojej głowie unieść się, by w następnej chwili mój wzrok zaczął badać dzisiejszy zachód słońca. Jak na złość wydał mi się dużo bardziej wyjątkowy.
Mój mózg zaczął przyswajać szorstkość papieru trzymanego w dłoni.
Z westchnieniem zaczynam rozwijać zgnieciony wcześniej papier. Zaciągam powietrze nosem, by powstrzymać, pragnące wydostać się na zewnątrz, zbierające się, efekty kilkugodzinnego płaczu.
Zaczynam czytać: "Pewnie znowu siedzisz na naszej skrzeczącej huśtawce i po raz kolejny powtarzam Ci - przestań marnować czas, dość tego robiliśmy będąc dziećmi. Jesteś na mnie zła? Przepraszam, chciałem zrobić wszystko by być na twoim ślubie! Wiem, że i tak mi wybaczysz tą wtope (tyle ich już było). Chce Ci powiedzieć tylko jedno. Niech moja śmierć cię nie zamyka w kolejnej bańce (za dużo ich było!). Zapowiada Ci się wspaniałe życie z tym... Ehhh powiem to mimo że na początku byłem na niego wściekły, że mi Cię zabiera!!...świetnym facetem! Naprawdę wam kibicuje! I proszę Cię o jedno... Żyj! Ciesz się każdym dniem!
Buziaki kochana przyjaciółko.
Będę ZAWSZE PRZY TOBIE!
PS: Zwłaszcza gdy wymiotujesz!
Ps2: Moje krzesło w domku na drzewie ma nie zniknąć, dobrze Ci radzę 😉
Ps 3: Nie zapominaj o naszym codziennym pożegnaniu.
Twój przenajlepszy przyjaciel,
Dominik".
Na jej twarzy zagościł po raz pierwszy od kilku dni prawdziwy uśmiech.
- Do jutra Dominik! Po nocy czeka nas kolejna przygoda. - Wyszeptałam słowa naszego klasycznego pożegnania, tym samym zwalniając skrzypiącą huśtawkę, która kilka godzin później była zajęta przez nową parę przyjaciół, dla których stała się również początkiem długoletniej przyjaźni.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1199
Wiesia
13-02-2019 00:19
już dawno odkryła w sobie ten dar ,
nie była pewna czy to jej błogosławieństwo czy przekleństwo ...
jednak wierzyła że Bóg nie robi niczego bez celu ,
więc starała się znaleźć dobre strony swego daru .

potrafiła podróżować w czasie ,
ale nie były to takie świadome wycieczki ..
o nie , tak łatwo nie było ..
była skazana na ślepy los , na kaprys Boga ,
a ona z całych sił starała się zrozumieć jaki jest cel tych podróży.

była w wielu miejscach, wielu czasach ...
była królową i żebraczką ..
była piękna i była szpetna
była młoda i dojrzała

ale za każdym razem szukała jednego ...szukała swojej miłości
Dziwnym trafem zawsze go rozpoznawała ,zawsze wiedziała że to on...
ale nie było łatwo
Bóg nigdy nie oczyścił jej drogi , ba , nawet stawiał przeszkody ,
nigdy nie przeniósł jej w odpowiednim momencie ,
zawsze była czyjąś żoną lub on czyimś mężem.
tak było od wieków ,
a ona ciągle wierzyła że trafi do świata w którym
sięgnie i weźmie,
i nigdy nie puści tej miłości ...tego mężczyzny
że będzie tylko dla niej ,a ona dla niego

czasem wędrując nie pamiętała przeszłych doświadczeń ,
ale pamięć coraz łatwiej budziła wspomnienia ,
wiedziała że w chwili kiedy przegra,
morze czasu wyrzuci ją na kolejny brzeg ,
da kolejną szansę .
Szukając powtarzała cicho:
- kochanie kiedy Cię znajdę będę ZAWSZE PRZY TOBIE!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Bartus20
13-02-2019 08:53
Odeszłaś tak nagle,myślałem że w moim sercu na zawsze zagości smutek i uczucie pustki.Ale tak się nie stało bo na zawsze zamieszkałaś w moim sercu,i w naszym domu.Zawsze byłaś przy mnie,a ja przy tobie kochając Cię dalej całym sercem.
Bardzo mi to pomagało w co dziennym życiu,w opiece nad dziećmi i nad domem.A podczas pracy mogłem zapomnieć,o tym ,że Cię już nie ma.Zawsze jednak marzyłem o tym by pokochać na nowo.Pewnego dnia na mojej drodze pojawiła się ona...Kobieta ciepła i delikatna,kropla w krople taka jak Ty moja żono.Coś mnie zaskoczyło,trochę z szokowało bo gdy zobaczyłem ją na ulicy wypowiedziała te dwa magiczne słowa "ZAWSZE PRZY TOBIE"Przyznam szczerze zwaliło mnie to chwiowo z nóg,ale postanowiłem ją poznać i zaprosiłem do domu tak jakby na nowo....Bo wiedziałem i czułem całym sobą,że to jest to.Czy ona wróciła?Zmartwychwstała? zamieszkując w innym ciele by kontynuować życie ze mną.Sam nie mogę w to uwierzyć....
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 40
Pat
13-02-2019 16:06
ZAWSZE PRZY TOBIE. Jestem jedną z tych, które jeśli już kochają, to tylko na zabój. Biada tym, którzy nie potrafią, lub nie chcą odwzajemnić ich uczucia. One nie przyjmują „nie” do wiadomości; zrobią wszystko, dosłownie wszystko, by dostać to, czego chcą, a ofiary zwierząt, czy ludzi w ogóle się dla nich nie liczą. Lepiej z nami nie zadzierać, pomyślałam z mściwą satysfakcją, przyoblekając twarz w jak najbardziej niewinny uśmiech, bo i tak nie dasz rady wygrać.
Zakrwawiony nóż został dokładnie wytarty, później wylądował w pobliskich krzakach. Na nic zda się szukanie odcisków palców.
Zakrwawione ubrania zostały zapakowane do worka i spalone kilka godzin wcześniej. Po nich tez nie ma już śladu. A dzięki statusowi będę mogła być obecna podczas wszystkich najważniejszych czynności. Nic i nikt nas już nie rozdzieli. A kiedy zakopią cię w ciężkiej, czarnej ziemi, będę cały czas przy tobie. Wynajęłam niewielki pokój w domku, którego okna wychodzą na pobliski cmentarz. Kiedy tylko zapadnie noc, zakradnę się tam, przeskoczę przez bramę, odnajdę twój nagrobek i spędzę tę noc oraz kilkanaście następnych na wcieranie moich łez w jego marmurowy pomnik. Chcę, by choć część mnie była jak najbliżej ciebie. Moje gorące łzy sprawią, że będzie to możliwe. A ja, będąc tak szczęśliwa, nie zmrużę oka, aż do białego rana, kiedy to wymknę się przez ledwo co uchyloną bramę, by złapać kilka godzin snu i móc znów do ciebie wrócić. Mój ukochany, martwy nieznajomy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 138
Hipnotyzerka
14-02-2019 07:59
Blask księżyca oświetla nasze nagie, splecione ciała. Przez otwarte okno przedostał się wiatr. Obudził mroczne wspomnienia, które mnie dręczą i nie pozwalają zasnąć. Jesteśmy od miesiąca razem, jednak wciąż nie czuję się bezpieczna. Wtulam się w twoje ramiona szukając ukojenia. Nie zawiedź mnie. Ufam ci bezgranicznie i pragnę twojej bliskości.
W głowie wciąż słyszę jego głos - “będę ZAWSZE PRZY TOBIE”. Boję się, że on pewnego dnia znowu stanie w moich drzwiach i tym razem nie będzie ucieczki. Kochałam do utraty tchu, zatracając się w nim. Znosiłam napady złości, wyzwiska i siniaki na moim ciele. Podążałam ślepo za uczuciem, które spalało mnie od środka aż do dnia, kiedy wylądowałam w szpitalu. Złamana szczęka, potłuczone żebra i on z kwiatami.
Czasem nie mogę patrzeć na swoje odbicie w lustrze. Jak można być taką głupią i wierzyć swojemu oprawcy. Przy tobie czuję się inaczej. Chcę wierzyć w naszą miłość. Nadzieja płonie w moim sercu. Proszę, nie zgaś jej i umacniaj ją.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 62
Gosia
14-02-2019 11:01
Ania i Michał od dnia ślubu marzyli o dziecku. Zawsze pragnęli mieć dużą, szczęśliwą rodzinę. Niestety los wystawił ich na ciężką próbę. Po roku starań rozpoczęli leczenie. Niemniej jednak lekarz nie dawał im wielkich szans na potomstwo. Był to dla nich ogromny cios, który wywołał wiele burz.
Ania kompletnie się załamała, wiedziała że istnieje możliwość adopcji. Ale marzyła o tym, że kiedyś pod sercem będzie nosiła ich wspólne dziecko. Niestety jej marzenia miały być brutalnie przekreślone. Wiele rozważań, wiele możliwości. Michał zapewnił Anię:
- To Ty jesteś dla mnie najważniejsza. Ciebie kocham ponad wszystko. Niezależnie od tego, jaką podejmiesz decyzję ZAWSZE BĘĘ PRZY TOBIE.
Ania wiedziała, że na Michała może liczyć i że jest to ich wspólny problem. Ich miłość pozwoliła im przetrwać ten ciężki czas. Rozpoczęli procedurę adopcyjną. Trafił do nich półtoraroczny chłopiec–Patryk, osierocony przez rodziców na skutek ciężkiego wypadku, którym nie miał się kto zająć. Po około pół roku od pojawienia się chłopca w ich rodzinie Ania zaczęła odczuwać różne dolegliwości. Początkowo myślała, że to zatrucie, ale postanowiła zrobić test ciążowy. W dniu urodzin Patryka oznajmiła Michałowi, że po raz kolejny zostanie tatą, a Patryk będzie miał rodzeństwo. Był to cudowny prezent, który dostali wszyscy. Urodziła się im piękna i co najważniejsze zdrowa córeczka, której dali na imię tak jak wybrał Patryk- Patrycja.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 412
Mystery
14-02-2019 15:05
- Kochanie nie poddawaj się...Będę ZAWSZE PRZY TOBIE. Walcz! Nie możesz nas zostawić...- załkał Maurycy.
Beata już od dwóch tygodni była w śpiączce po tym, jak potrącił ją samochód. Jej mąż dzielnie przy niej czuwał dniami i nocami. Ich córeczka Weronika była w tym czasie u babci. Maurycy powoli tracił nadzieję.
- Panie Doktorze, kiedy ona się obudzi? - zapytał lekarza wchodzącego do sali.
- Nie wiadomo. Proszę być dobrej myśli...- odpowiedział lekarz.
Nagle wszystkie urządzenia, do których Beata była podłączona, zaczęły piszczeć.
- Co się dzieje?! - Maurycy był przerażony.
- Proszę natychmiast wyjść! - lekarz był zdenerwowany. - Zatrzymanie akcji serca!
Po chwili do sali wbiegło kilka pielęgniarek. Jedna z nich wyprowadziła mężczyznę na korytarz.
"To niemożliwe...Ona musi żyć! Boże, nie zabieraj mi jej!" - błagał Maurycy.
Po półgodzinie z sali wyszedł lekarz.
- Udało nam się ją uratować...Jednak ta noc będzie decydująca. Proszę się modlić. - rzekł.
Ze łzami w oczach mężczyzna pobiegł do kaplicy znajdującej się na dole szpitala. Modlił się całą noc...
Rano stał się cud - Beata otworzyła oczy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 994
ogarbejbe
14-02-2019 18:57
Płakałam kolejny dzień z rzędu. Kiedy zakochiwałam się w Marcinie nie łudziłam się, że to wypali. Nie ta liga, powtarzałam sobie. Facet inteligentny, zabawny, przystojny. Do tego jak cień wlokła się ex, o której nie mógł zapomnieć. Na początku byliśmy znajomymi, typowe friendzone. Potem jednak coś się zmieniło. Zaczęły się randki, a potem piękny związek. I byłam szczęśliwa. Do momentu kiedy jak bumerang wróciła ona, ex dziewczyna. Jakie miałam z nią szanse? Piękna, studiowała to co on. Wspólne tematy, wspólni znajomi, wspólne wspomnienia. Widziałam, że go to gryzie, że mają kontakt. Musiałam podjąć decyzję, ale nie mogłam. Jak ja go kochałam. Wpatrywałam się w niego i wiedziałam, że dziś wszystko się wyjaśni.
-Rozmawiałem z nią. To była trudna rozmowa.
-Rozumiem. Nie mam żalu. - uśmiechnęłam się smutno.
-Zrozumiałem, że to Ciebie kocham. Moje serce jest ZAWSZE PRZY TOBIE.- byłam najszczęśliwszą osobą na świecie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd