Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
858183 czytelników
1907 dyskusji
119677 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Uwięzieni w tawernie - wygraj książkę „Pierwszy róg".

Uwięzieni w tawernie - wygraj książkę „Pierwszy róg".

„Pierwszy Róg“ rozpoczyna cykl fantasy, który porwał kilkusettysięczną rzeszę czytelników na całym świecie. Tajemnicza, magiczna przygoda wciąga już od pierwszych stron. Wszystko ma swój początek w zasypanej śniegiem gospodzie w górach dalekiej Północy. Stary wojownik Havald, czarodziejka Leandra, przywódca bandy łupieżców i mroczna elfka. Każde szuka czegoś innego. Każde podąża w inną stronę. Kim są naprawdę? Dokąd zmierzają? Żadne z nich nie wie, że głęboko pod gospodą krzyżują się prastare linie mocy. Kiedy siarczysty mróz i burza śnieżna odcinają podróżnych od świata, wybucha panika: krwawy mord wskazuje na to, że w pobliżu czai się bestia. Czy Havald i Leandra mogą komuś zaufać? Trop prowadzi do legendarnego królestwa Askiru…

Za oknem zawierucha. Atmosfera w tawernie gęstnieje. Ta jak wszyscy przypadkowi goście karczmy chcesz wyruszyć w drogę, lecz siarczysty mróz i zamieć krzyżują Wasze plany. Wracasz do pokoju, po drodze mijasz przybrudzone lustro. Kogo w nim widzisz? Bazując na własnych charakterystycznych cechach opiszcie siebie jako postać ze świata fantastyki. Jaki jest cel Waszej drogi?

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Pierwszy róg - Jacek Skowroński

Pierwszy róg

Autor: Richard Schwartz

Wszystko ma swój początek w zasypanej śniegiem gospodzie w górach dalekiej Północy. Stary wojownik Havald, zmęczony życiem i wieczną walką, tajemnicza czarodziejka Leandra, niebezpieczny przywódca bandy łupieżców i mroczna elfka o szczególnych upodobaniach seksualnych. Każde szuka czegoś innego. Każde podąża w inną stronę. Kim są naprawdę? Dokąd zmierzają? Żadne z nich nie wie, że głęboko pod gospodą krzyżują się prastare linie mocy. Kiedy siarczysty mróz i burza śnieżna odcinają podróżnych od świata, wybucha panika: krwawy mord wskazuje na to, że w pobliżu czai się bestia. Czy Havald i Leandra mogą komuś zaufać? Trop prowadzi do legendarnego królestwa Askiru… Intensywna, gęsta atmosfera, znakomite dialogi i fenomenalnie wykreowani bohaterowie to tylko przedsmak monumentalnego eposu o walce z przepotężnym Imperium Thalaku. „Pierwszy Róg“ rozpoczyna cykl fantasy, który porwał kilkusettysięczną rzeszę czytelników na całym świecie. Tajemnicza, magiczna przygoda wciąga już od pierwszych stron. „Wspaniałe wejście w nowy fantastyczny świat” Steppenwolf „Uzależniłem się...” Haliax „Bez upiększeń, prosto z mostu, mocne, mroczne i... rewelacyjne!” Hans Schuhmacher „Lepiej się nie da” Sandra „Bardziej wciągającej i porywającej nie ma.” phantastik-couch

Regulamin
  • Konkurs trwa 9 sierpnia do 16 sierpnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Initium. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1926
LubimyCzytać
09-08-2018 12:01
Pierwszy róg Pierwszy róg
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 639
Tintinka
12-08-2018 13:24
Szlag by to! Takiej śnieżycy nie widziałam od czasów kiedy podążałam z Arnanem na tę przeklętą wyspę. Takiej śnieżycy i tak gwarnej gospody. Pot, grog i wrzawa wprawiają, ciepłe od ognia powietrze w ruch. Czas uchodzić do chłodnej komnaty, bo możliwości powstrzymywania prawdziwej natury mojej fizjonomii wyczerpują się. Idę, zerkam w półmroku w lustro, które niejedno lico już widziało i... Szlag by to! Takiej śnieżycy nie widziałam od czasów kiedy podążałam z Arnanem na tę przeklętą wyspę. Takiej śnieżycy i tak gwarnej gospody. Pot, grog i wrzawa wprawiają, ciepłe od ognia powietrze w ruch. Czas uchodzić do chłodnej komnaty, bo możliwości powstrzymywania prawdziwej natury mojej fizjonomii wyczerpują się. Idę, zerkam w półmroku w lustro, które niejedno lico już widziało i niejeden fizys zapamiętało sadząc po ilości rys i plam na jego tafli. Czy przywłaszczy też moją twarz? Spoglądam. Niepewnie, bo nie wiem na jakim etapie przemiany jestem. Śnieżyca zwykle powoduje, że moje barwy chłodnieją. Zerkam, widzę chłód przenikliwych oczu, zaczęły zmieniać barwę na lodowatą. W mroku korytarza oczy mam czarne jak kruk Odyna, a spojrzenie mrozi mocnych wojowników. Tak, znowu zaczynam być skandynawską zimą… Znowu nie dla mnie będą duszne gospody i waleczni wojowie opowiadający o bogach. Widzę, bardzo jasną skórę, jest jaśniejsza od białego płótna żagla. Pojawia się coś, co lubię najbardziej w mojej zimowej zmianie… barwy. Przyglądam się bliżej. Lustro staje się łaskawsze i mogę ujrzeć kolory zorzy polarnej we włosach. Pasma zaczynają się przebarwiać i falować, mieniąc się czerwieniami, nasyconą zielenią, delikatnymi żółcieniami. I te kreski na twarzy… każdej zimy przybywa ich więcej, wyglądają jak draśnięcia iskierek lodu, które od razu się zabliźniają… te kreski to kalendarz zim, tu na Islandii… chce wracać na norweskie ziemie, tam nie jestem kalendarzem mrozu.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 290
anteeekg
09-08-2018 12:45
Kaptur opadający aż na brwi zasłania łysiejącą głowę. Taką przynajmniej mam wymówkę. Naprawdę zakrywam piętno wypalone na mej czaszce przed wiekami. Zmęczone oczy, cały czas lustrują otoczenie. Wszędzie może czaić się zbłąkany wróg. Czujne oko, w odbiorze bodźców wspiera ucho, niestety tylko jedno. Drugie posłużyło za wieczerze pewnej strzydze. Była to też jej ostatnia wieczerza.
Niepozornie wyglądające ciało skrywam pod okryciem sięgającym łydek. To właśnie one ochrania mnie przed zimnem, wiatrem czy deszczem dając jednocześnie spokój i wytchnienie od pytań typu: „Czemu masz ręce z metalu?”. Dłonie udało się uratować, ale od barku po nadgarstki mam egzoszkielet. Przydaje się zwłaszcza w walce z dzikimi zwierzami, a właśnie zaczynam wędrówkę do hrabstwa Middlechest, gdyż pojawiają się pogłoski o wilkolwie grasującym w okolicy…
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 219
Agata
09-08-2018 13:12
Wszystko poszło nie tak. Prawdopodobnie będę musiała tu zostać jeszcze jakiś czas przez śnieżycę. Tylko czy aby na pewno zdążę wykonać swoją misję? Wracam do pokoju, mijam brzydkie przybrudzone lustro z widocznym pęknięciem po środku. Spoglądam na nie i sama się zastanawiam – kim jestem? Czy na pewno powinnam ufać właśnie jemu? Widzę tylko jasny warkocz sięgający do ramiom i znamię na prawym policzku. Oczy mam od pewnego czasu podkrążone z widocznymi żyłkami. To pewnie zmęczenie. Stojąc tak i przypatrując się samej sobie nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie - co się ze mną stało? Poświęcam własne życie, być może życie mojej rodziny, by odnaleźć kogoś, kto może nawet nie istnieje a razem z nim nie istnieje także medalion, który ma przepowiedzieć losy moich najbliższych. A co jeśli jednak istnieją? Mam taki mętlik w głowie. Nie potrafię już racjonalnie myśleć. Chcę iść do łóżka. Chcę zasnąć z nadzieją, że moja misja ma sens, że uda mi się uchronić ukochaną rodzinę przed tym niebezpiecznym światem. Tak, już pora spać. Rano wyruszę do Kaloo. Nie wolno się poddawać. Znajdę medalion i dowiem się, co grozi mamie, Fredowi, Green i Lou. Dowiem się, przed czym ostrzegał mnie mężczyzna w kawiarni. Kim on był? Jak mnie znalazł? Oh, już późno, wszystkie odpowiedzi znajdę jutro. Przeanalizuję jeszcze raz mapę. Nie wolno się poddawać.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 67
polisyndeton
09-08-2018 13:30
Przyglądam się swojemu odbiciu dłuższą chwilę. Włosy wyglądają na ogniście czerwone nawet mimo warstwy kurzu, który osiadł na tafli lustra. Wywijają się we wszystkie strony i nie da się ich ujarzmić, stanowią jakby osobny żywioł. Odgarniam kosmyk z czoła i szybko rzucam okiem na okrągłą bliznę tuż nad lewą brwią. Często przed zmianą pogody czuję w niej mocne pulsowanie, tak samo było i dziś. Dlatego już od rana zdawałam sobie świetnie sprawę z utrudnień i wiedziałam, że podróż do Krainy Łez po amulet siedmiopalczastego smoka nie obejdzie się bez dłuższego postoju. Zasłaniam bliznę ponownie i oglądam się dalej. Usta nieodzownie pomalowane są na mocny fiolet. Od dawna już używam soku z jagód zmieszanego ze sproszkowaną korą magicznego dębu by uzyskać ten efekt. Spoglądam też na swoje ubranie, zasypane kurzem, który w tawernie widać wszędzie. Niebieskawa wyblakła tunika z grubego płótna ma w kilku miejscach dziury i przetarcia, lecz nie zamienię jej na żadną inną. Podarowała mi ją znajoma wiedźma, mówiąc, że to magiczne odzienie uchroni mnie przed mocą rzucanych klątw i uroków. Buty natomiast są w miarę nowe, ukradzione zeszłej wiosny pewnej starszej przekupce. Oglądam jeszcze swoje ręce, na których pełno jest znamion. Wracam pamięcią do dni, gdy były zupełnie gładkie, pozbawione śladów. Jak dawno już żyję w taki sposób? Odrywam wzrok, bo czuję, że jeszcze chwila i moje spojrzenie wypali dziurę w lustrze.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 886
Gosia
09-08-2018 13:42
Podnoszę ze zmęczeniem oczy i przyglądam się swojemu odbiciu. Blada twarz, podkrążone oczy, zaciśnięte usta. Napięcie wymalowane na twarzy. Dobrze, że moje loki przysłaniają trochę to ponure spojrzenie. Nadal błądzę myślami w odległej Gondolii dokąd zmierzam. Czeka tam na mnie wielki Magister z tajną recepturą. Tylko czy zdążę przed skrytobójcą? Czy udał się mój podstęp i wypił zatrute wino tamtej nocy? Tyle pytań, tyle niebezpieczeństw...
Coś brzęknęło na schodach. Natychmiast otrząsnęłam się, rozchyliłam płaszcz z gronostajów i sięgnęłam po sztylet. Bezszelestnie pokonałam resztę schodów i stanęłam obok drzwi do mego pokoju cały czas nasłuchując. W końcu doleciało mnie ciche piszczenie myszy...Rozluźniłam mięśnie i westchnęłam. Chyba wariuję z tej bezczynności. Najwyższy czas na spoczynek.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 473
klops_miesny
09-08-2018 15:14
Zmęczona hałasem i nasilającym się w powietrzu napięciem, postanawiam udać się do swojego pokoju i wypocząć. Stare deski skrzypią przy każdym moim kroku, uwalniając chmury pyłu brudzącego mi trzewiki. Słabe światło sączy się z podwieszonych pod sufitem lamp, jednak nie pozwala ukryć mi się przed spojrzeniem istoty z drugiej strony lustra. Zmęczonej i brudnej po długiej wędrówce, której policzki i nos, pod wpływem lodowatego wiatru przybrały kolor dojrzałych pomidorów. Plątanina suchych i brudnych włosów, pociemniałych z braku słońca, wystaje znad wysoko postawionego kołnierza znoszonej, skórzanej kurtki. Wszystko w tej postaci wydaje się zniszczone i martwe. Tylko oczy żyją. Ich niesamowita modra barwa, wyraźnie odznacza się na ponurym, szaro-brunatnym tle. Błyszczą w półmroku, niczym oczy drapieżnika w leśnej gęstwinie. Drapieżnika gotowego do ataku. Do pomszczenia swoich bliskich.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 187
mangusta
10-08-2018 09:37
Znowu śnieżyca, jak ja mam funkcjonować w takich warunkach. W ogóle się nie nadaję do takiego klimatu. No cóż zawijam kiecę i wracam do swojego pokoju. Niczym niedźwiedź prześpię złe warunki pogodowe i obudzę się jak wróci słoneczko. Idąc po schodach w rogu spostrzegam lustro w zdobionej ramie, hmmm ciekawe za ile by znalazło kupca myślę. Trzeba mu przyjrzeć się z bliska. Gdy podchodzę widzę siebie. Spod czapy z ogromnym pomponem wystają moje włosy w kolorze marchewki Dawno nic z nimi nie robiłam więc przypominają plątaninę sznurków. Potrzebuję znów czernidła, aby wyglądały jak u człowieka. Na szczęście przysłaniają moje uszy. Odstające i lekko szpiczaste. Widzę swoje oczy, zielono- niebieskie z żółtymi plamkami. Wszyscy mówią, że jak się zdenerwuję są granatowe, lub nawet czarne. I na końcu te piegi, są wszędzie. Nie ma prawie miejsca gdzie ich nie ma. Może gdybym ukradła to lustro, mogła bym je wymienić na płyn przeciw piegom od czarownic z wioski obok?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 190
owca92
10-08-2018 10:08
Popatrzyłam za okno i zrezygnowałam z dalszej podróży.
„Jutro też będzie dzień”
Ręka już dotknęła poręczy schodów gdy mój wzrok przykuło stare lustro. Zobaczyłam podstarzałą poszukiwaczkę przygód. Kogoś kto czeka na coś co zmieni jego życie, ale na twarzy odbija się już rozczarowanie. Długie ciemne włosy rozpuszczone i żyjące własnym życiem, okalające jasną twarz. Jak to mówią za jasną, prawie przezroczystą. Lekko krzywy nos i „całuśne usta” jak to orzekł pijak przy barze. W swojej twarzy poznaje tylko oczy, duże, niebiesko-zielone, niezmienne.
Niesforny kosmyk spada na moją twarz, uśmiecham się do siebie. W głowie słyszę szept
„Nie przejmujesz się rzeczami, na które nie ma rady, nawet jeżeli nie są dla ciebie przyjemne. Przeszkody bierzesz łatwo, jak dobry koń.”
Łapie mocno drewnianą balustradę i żwawo ruszam na piętro.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 424
Marta
10-08-2018 13:03
Hmmm widzę, zielonooką nimfe Erlondis, której twarz pokryta jest licznymi bliznami przez najeźdźców którzy wybili jej plemię. Srebrne długie włosy, prosty nos, pełne usta, gruby ciepły kożuch, długie buty, ciepła czapka i ten skryty hipnotyzujący uśmiech. Niech was nie zmyli bo wyraz twarzy zmienia się mi w minucie w zawadiacką łowczynie Magów.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 424
Marta
10-08-2018 13:05
Hmmm widzę, zielonooką nimfe Erlondis, której twarz pokryta jest licznymi bliznami przez najeźdźców którzy wybili jej plemię. Srebrne długie włosy, prosty nos, pełne usta, gruby ciepły kożuch, długie buty, ciepła czapka i ten skryty hipnotyzujący uśmiech. Niech was nie zmyli bo wyraz twarzy zmienia się mi w minucie w zawadiacką łowczynie Magów.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd