Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
861762 czytelników
1926 dyskusji
120391 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Dogadajmy się - wygraj książkę "Mediatorka".

Dogadajmy się - wygraj książkę "Mediatorka".

Historia mediatorki sądowej, która musi nie tylko pomagać innym w rozwiązywaniu problemów, ale przede wszystkim stawić czoło własnym. Nękanie ze strony byłego męża, jego groźby pod adresem dzieci, wymagająca praca, brak wsparcia ze strony rodziców, to tylko niektóre wyzwania bohaterki. Musi ona jednak nie tylko stawiać im czoło, ale także pomagać w rozwiązaniu zawikłanych sytuacji rodzinnych w sądzie. Wszak od mediatorów oczekujemy cudów…

Mediacja to często jedyna okazja, by rozwiązać problemy. Zdarzyło się Wam kiedyś pełnić rolę mediatora? Napiszcie, co było przedmiotem sporu i jak poradziliście sobie w tej sytuacji.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Mediatorka - Jacek Skowroński

Mediatorka

Autor: Ewa Zdunek

Poruszająca, choć też życiowo zabawna historia mediatorki sądowej, która musi nie tylko pomagać innym w rozwiązywaniu problemów, ale przede wszystkim stawić czoło własnym… Mediacja to często jedyna okazja, by rozwiązać problemy, które dotykają wielu rodzin. Praca, która jest prawdziwym powołaniem. Czy jednak pomoże głównej bohaterce poradzić sobie z własnymi kłopotami? Nękanie ze strony byłego męża, jego groźby pod adresem dzieci, wymagająca praca, brak wsparcia ze strony rodziców, to tylko niektóre wyzwania bohaterki. Musi ona jednak nie tylko stawiać im czoło, ale także pomagać w rozwiązaniu zawikłanych sytuacji rodzinnych w sądzie. Wszak od mediatorów oczekujemy cudów… Pasjonująca powieść o przedstawicielce tak mało znanego zawodu, pełna przejmujących historii z sal sądowych, oparta na zawodowych doświadczeniach autorki.

Regulamin
  • Konkurs trwa 19 czerwca do 26 czerwca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu W.A.B. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1978
LubimyCzytać
19-06-2018 11:57
Mediatorka Mediatorka
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 15
patka
19-06-2018 14:52
Pewnego pięknego dnia w moim bloku wybuchła wojna o wspólną suszarnię. Okazuje się, że wiele osób miało pretensje o wiecznie zajęte suszarki, zbyt częste pranie, nie zbieranie ubrań po wysuszeniu, nawet narzekano zamykanie się osób od środka, by inni nie mogli wejść. Awantura była straszna, ale pomimo tego, że przede wszystkim chciało mi się śmiać, to starałam się podejść poważnie do sprawy, bo sama też chciałam mieć święty spokój z tym tematem.
Zaproponowałam, że w parzyste dni piorą parzyste numery pięter, a w nieparzyste na odwrót. Jest obowiązek zebrania czystej bielizny najpóźniej do 10:00 dnia następnego. Niedziela miała pozostać dniem wolnym od prania! I jakoś się udało :) Ludzie w końcu wyluzowali i przez trzy miesiące była zgoda... Ale czy zgoda leży w naturze ludzkiej? Na taki stan rzeczy żadna mediacja nie pomoże :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 825
Anksunamun
19-06-2018 21:44
Nigdy nie pełniłam roli mediatorki, gdyż nie wtrącam się w cudze spory. Jeśli ktoś nie potrafi poradzić sobie z jakimś konfliktem, znaczy to, że na pewno nie jest warty, abym marnowała na niego moją energię i czas. Uważam, że każdy powinien dbać o siebie, a proszenie kogokolwiek o pomoc jest dla mnie żałosnym przyznaniem się do własnej słabości. Spory trzeba rozwiązywać szybko i stanowczo, a najlepiej w ogóle unikać wszelkich niesnasek.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 996
zlatawiecz
19-06-2018 22:10
O tym, że matki z córkami często miewają z sobą na pieńku, wiadomo. Jednak w towarzystwie jednej z moich koleżanek(podrzuconej mi pod "opiekę" przez ciocię) zobaczyłam, że to nie tylko na filmach.
Mediatorem w tym konflikcie bywałam i oficjalnie z funkcji zrezygnowałam. Bo to było ponad moje siły dążyć do pokoju, na którym stronom kompletnie nie zależało.
Jazda z nimi samochodem przez jakieś 200m w letnim skwarze, a w sumie nie jazda, lecz stanie w korku śni mi się do dzisiaj w koszmarach.
Jak się mamusia z córeńką chcą nawzajem u grillować i zjeść, to ja już im tylko mogę życzyć powodzenia i cieszyć, że to nie moja rodzina. Żrą się nadal, teraz już nawet sądownie, a ja się tylko zastanawiam, która jest bardziej przerażająca.

A więc funkcji mediatora
nie Polecam
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 296
niaszka
20-06-2018 08:52
Cóż, gdy trzeba podzielić łakocie (np. ciasto) siostry zawsze się kłócą o to, że ta druga ma lepszy kawałek (bo większy, bo więcej czekolady itp).
Rozwiązanie: jedna dzieli, druga wybiera. Od tej pory nie ma kłótni - dzieląca stara się pokroić IDEALNIE równo i nie może mieć pretensji, że ta druga dostała lepszą część, bo to by znaczyło, że źle podzieliła ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 47
anin
20-06-2018 10:15
Przychodzi mi do głowy tylko jedna sytuacja - miałam około 5-6 lat i trudno to nazwać mediacją, ale do dziś pamiętam że stałam w samym środku sporu i błagałam obie strony o spokój, o nie rozstawienie się. Pamiętam głośne krzyki, płacz mamy, łzy taty. Pamiętam jak mama pakowała naprędce rzeczy swoje, moje i młodszej siostry. I jak stała w drzwiach ubrana w zimową kurtkę, trzymając w jednej ręce torbę, drugą zaś ściskając małą rączkę mojej zapłakanej siostry. I tato... tato siedział na naszej starej zielonej wersalce i po prostu bezsilnie patrzył, a po twarzy płynęły mu łzy. Pamiętam jak mama mnie wołała, żebym do niej dołączyła, wyszła z domu i już nie wróciła. Byłam w tym wszystkim tak zagubiona, błagałam o to, by zostali razem, a że moje próby nie przynosiły skutku, wskoczyłam tacie na kolana i krzyczałam, że bez niego nie idę, żadna siła nie była w stanie mnie wyciągnąć z jego bezpiecznych objęć.
Mama została. Rodzice się pogodzili, może nie od razu, ale doszli do porozumienia. Są razem do dziś, w listopadzie będą obchodzić 33. rocznicę ślubu. Ale czy jest w tym jakaś moja zasługa, nie mi to oceniać.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 11
miłośniczkaksiążek
20-06-2018 12:27
Doskonale wiem na czym polega mediacja. Miałam takie zajęcia na studiach, dzięki czemu mogłam poznać całą metodę jak i poćwiczyć na kilku przypadkach. Jest to ciekawe doświadczenie, które zdarzało mi się wykorzystać w życiu prywatnym do rozwiązania sporu. Często wcielałam się w rolę mediatorki godzącej młodsze rodzeństwo, które toczy odwieczne konflikty czasem błahe a czasem bardzo poważne. Starałam się być profesjonalna i bezstronna tak jak na prawdziwą mediatorkę przystało. Nie podpowiadałam rozwiązań, dbałam o poziom kultury i płynną komunikację. Na początku ustalaliśmy zasady, oczywiście jeśli obie strony wyrażały ochotę na proces mediacji. Później przechodziliśmy do konkretów. Nieraz udało się doprowadzić do sukcesu. Mnie to cieszyło, bo mogłam pomóc a ktoś nabierał dystansu do sytuacji i uczył się na błędach.
Myślę, że taka forma rozmowy jest ciekawa i pozwala ludziom otworzyć oczy na problem i samemu wypracować rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony. Kluczem jest komunikacja, która nie zawsze jest łatwa.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 73
Małgorzata
20-06-2018 22:45
Ja tam zawsze muszę wtrącić swoje 3 grosze. W przeciwieństwie do typowej kobiety zawsze jak najszybciej szukam prostego rozwiązania zamiast w nieskończoność gdybać. Gdy dzięki pewnej "życzliwej" osobie mój mąż pokłócił się z kuzynką. Pogadałam z nią i po wyjaśnieniu niedomówień przekonałam męża, że "życzliwy" jest po prostu nic niewartym mąciwodą pogodził się z kuzynką i gotowe.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Elwira
20-06-2018 23:23
Mediacje i pertraktacje na linii moja mama, mój mąż. Chwilami zachowują się typowy związek teściowa-zięć. Wyciągnięci z kawałów a ja między nimi jak między młotem a kowadłem bo za kim tu trzymać stronę? I mimo moich najszczerszych chęci i już 8letniego doświadczenia z tymi konfliktami nadal nie udało mi się wyjść z tego bez szwanku. Nadal walczę i nabieram coraz większego doświadczenia ale dostrzegam również godnego następcę. Syn zaczyna być lepszy ode mnie :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1054
Iris
22-06-2018 09:57
Często pełniłam rolę mediatora w podstawówce. Moje dwie koleżanki ciągle się sprzeczały o głupoty, a ja musiałam szybko je pogodzić jeśli chciałam, żebyśmy po szkole we trójkę wyszły na podwórko. Z czasem zaczęłyśmy urządzać nawet specjalne nieporozumienia, żebym później ja mogła wymyślać powody, dla których warto się pogodzić i dziwne zadania dla każdej z koleżanek, które miała wykonać na rzecz drugiej trony. Jedna z wielu zabaw z dzieciństwa, kiedy jeszcze nawet nie wiedziałam, że istnieje ktoś taki jak mediator.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd