Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
861762 czytelników
1926 dyskusji
120391 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Mundur - wygraj książkę "Detoks".

Mundur - wygraj książkę "Detoks".

W wynajętym mieszkaniu w łódzkiej kamienicy zostają odnalezione zmasakrowane zwłoki studentki. Komisarz Tomek Kawęcki, jeszcze parę lat wcześniej utalentowany śledczy, dziś jest wypalonym samotnym alkoholikiem. Ale tylko on daje nadzieję na rozwikłanie sprawy zabójstwa 24-letniej kobiety, pod warunkiem że zdoła wziąć się w garść i zechce współpracować z kolegami. Tymczasem szczególnie młoda sierżant Magda Giętka budzi w nim nieuzasadnioną niechęć. Szukając zabójcy Martyny Bułeckiej, policjanci zapuszczają się w najbardziej zdegenerowane rejony Łodzi. Poznają świat dewiantów, prostytutek i narkomanów, wykolejeńców balansujących na granicy prawa. Przekonują się, że ludzie przeważnie nie są takimi osobami, za jakie się podają, a niektórych policjantów od przestępców różni jedynie mundur.

Stwórzcie historię, której myślą przewodnią będzie fragment opisu wydawcy: „niektórych policjantów od przestępców różni jedynie mundur”. W dowolnym kontekście wplećcie w nie wyraz ŁÓDŹ, wyróżniając go dużymi literami.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Detoks - Jacek Skowroński

Detoks

Autor: Krzysztof Domaradzki

W wynajętym mieszkaniu w łódzkiej kamienicy zostają odnalezione zmasakrowane zwłoki studentki Martyny Bułeckiej. Brak śladów sugerujących tożsamość sprawcy. Brak motywów. Brak świadków. Komisarz Tomek Kawęcki, jeszcze parę lat wcześniej utalentowany śledczy, dziś jest wypalonym samotnym alkoholikiem. Ale tylko on daje nadzieję na rozwikłanie sprawy zabójstwa 24-letniej kobiety, pod warunkiem że zdoła wziąć się w garść i zechce współpracować z kolegami. Tymczasem szczególnie młoda sierżant Magda Giętka budzi w nim nieuzasadnioną niechęć. Szukając zabójcy Martyny Bułeckiej, policjanci zapuszczają się w najbardziej zdegenerowane rejony Łodzi. Poznają świat dewiantów, prostytutek i narkomanów, zblazowanych studentów i wykładowców, wykolejeńców balansujących na granicy prawa, skorumpowanych prawników i zdeprawowanych dziennikarzy. Przekonują się, że ludzie przeważnie nie są takimi osobami, za jakie się podają, a niektórych policjantów od przestępców różni jedynie mundur. Wśród sfrustrowanych członków zespołu śledczego coraz częściej dochodzi do tarć. Sytuację dodatkowo komplikuje odkrycie związku pomiędzy zabójstwem Martyny Bułeckiej a sprawą sprzed czterech lat. Wówczas w małej wsi nieopodal Łodzi w podobny sposób została zamordowana nastoletnia dziewczyna. Tyle że sprawca tamtego zabójstwa został schwytany i osądzony. Tragiczna pomyłka? A może celowe działanie…

Regulamin
  • Konkurs trwa od 24 maja do 31 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Czarna Owca.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1978
LubimyCzytać
24-05-2018 16:13
Detoks Detoks
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 136
Agunia
24-05-2018 17:54
Stacja ŁÓDŹ, taki oto napis wydział za oknem, kiedy pociąg wjechał na stację. Razem z moim kolegą po fachu wysiedliśmy z pociągu.
Mieliśmy badać i opisać czytelnikom paskudną sprawę, brutalnego mordu, które popełnił pewien policjant. Dowody był mocne.
Wszystko wydarzyło się dwa tygodnie temu. Kiedy to Mirosław Okoń, wróciwszy do domu, znalazł okaleczone ciało swojej żony. Spawa bardzo szybko stała się medialna. Na miejscu zbrodni nie znaleziono żadnych śladów, żadnego narzędzia zbrodni, dosłownie nic. Przez tydzień policja zdawała się błądzić jak dziecko we mgle. Zwrot w sprawie przyszedł nieoczekiwanie, gdy do kraju z wakacji wróciła pewna kelnerka. Media i policja nagłośniły sprawę i za zgodą rodziny opublikowały zdjęcia ofiary (oczywiście te sprzed morderstwa). Pomysł okazał się strzałem w 10. Kelnerka rozpoznała ofiarę. Widziała ją z pewnym mężczyzną. Kiedy podała jego rysopis, okazało się, że to policjant. Po wnikliwym śledztwie okazało się, że policjant miał romans z kobietą, a kiedy ta chciała go zakończyć, mężczyzna się wściekł. Morderstwo z namiętności. Motyw bardzo częsty.
Kiedy wsiadaliśmy, do taksówki pomyślałem, że „niektórych policjantów od przestępców różni jedynie mundur”.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 197
Anita
24-05-2018 22:18
Wstał jak co rano, leniwie włożył kapcie i poszedł do kuchni. Po drodze włączył telewizor i zaparzył kawę. Żona nie odzywała się do niego od 3 dni. Nie było mu łatwo prowadzić życie w grobowej ciszy, przerwanej posapywaniem żelazka i odgłosami garnków. Chciał coś jej powiedzieć, ale co? Miałby ją przeprosić? Przecież zasłużyła. Nie powinien się w ogóle nią przejmować. Zjadł śniadanie, wziął prysznic i wyszedł do pracy. Samochód stał w najbardziej widocznym i największym miejscu parkingowym - na zakazie. Ale on może tu stać, bo jest gliną. Wie, że nikt nie odważyłby się na niego donieść. Bo i do kogo? Wszyscy na komendzie go znajdą, może nie szanują, ale na pewno się boją. Wsiadł do samochodu i odjechał. Myślał o kolejnym dniu w pracy,o tym czy będzie większy zapieprz niż zawsze i o tym czy zdąży pojechać wieczorem odświeżyć ŁÓDŹ przed sezonem. Nie zauważył jak na pasy weszła młoda kobieta. Zahamował z piskiem opon: Jak leziesz! Nie widzisz, że śpieszę się do pracy?! - Krzyczał wściekły. Kobieta zacisnęła pięści i odpowiedziała chłodno: Widzę, że niektórych policjantów od przestępców różni jedynie mundur.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 80
amarant11
25-05-2018 10:36
- Cześć. Mam na imię Wojtek i jestem alkoholikiem.
Tak brzmi przywitanie na każdym mitingu AA, na które uczęszczam od ponad roku. Zawód policjanta to ciężka robota. Ciężka jak cholera. W drogówce nie mają łatwo- prawie codziennie patrzą na trupy z wypadków.
Ale wydział śledczy to dopiero wyzwanie. Tam pije każdy. Przed akcją dla odwagi, po akcji żeby się zresetować. Ja tak piłem ponad 15 lat, więc nic dziwnego, że w końcu zaczęła mi się zlewać fikcja z rzeczywistością. Nie wiedziałem już czy pracuję w konspiracji, biorę udział w ważnej akcji czy naprawdę idę na flaszkę z bandziorami z Bałut. Może mi się tylko wydaje, ale Łódź to specyficzne miasto. Tu każdy ma jakby dwie osobowości- czy to policjant, strażak, nauczyciel czy pani z kiosku. Każdy ma jakąś tajemnicę. I ja się od nich wiele nie różnię. Po 20 latach pracy w policji czasem czuję, że jestem zwykłym zbirem, który przebiera się co rano w mundur.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 88
Kiull0
25-05-2018 21:25
Od kiedy Oni przekroczyli granice miasta nic nie wydaje się być dla Macieja takie samo. Nawet jego własne oblicze w lustrze, tak przez niego samego znienawidzone, stało się jeszcze bardziej blade, chore i wyzute z jakichkolwiek uczuć.
Po wyjściu z zapadłej dziury na Piotrkowskiej, którą zwykł nazywać swoim mieszkaniem, udał się na codzienne poszukiwanie pracy, która zapewniłaby mu przeżycie kolejnego dnia. Na zmianę w magazynie żywności Tymczasowego Rządu Republiki Nadwiślańskiej, który znajdował się w miejscu, na które kiedyś mówiło się Bałuty, można było załapać się tylko pod warunkiem bardzo wczesnego ustawienia się w wielokilometrowej kolejce chętnych.
Odpalając ostatniego papierosa ze swej paczki, zagadał stojącego w kolejce mężczyznę:
- Jak jest dzisiaj? Będzie coś z tego?
- Cholera wie, dopiero co przywieźli przydział- odpowiedział nieznany mężczyzna w potarganym płaszczu, lustrując wielki napis „Food and medicaments for ŁÓDŹ, POL”.
- A jak było wczoraj? Czy Oni tu przyszli?- zapytał Maciej ze strachem w oczach.
- Tak, znów zabili dwóch niewinnych facetów.
- A co z oficerami? Nie przyjechali? Nie interweniowali?
- Pfff. Nas już nic i nikt nie ochroni synu. Ich kręgosłupy moralne są roztrzaskane. Zupełnie jak całe to miasto, kraj i jakiekolwiek marzenia, które kiedykolwiek mieliśmy.
Maciej już w trakcie słuchania odpowiedzi, całkowicie wyłączył swoją percepcję, spoglądając na puste jak jego nadzieje na lepsze jutro oczy ludzi stojących wokół.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 367
ReaderX
25-05-2018 22:11
Znacie mnie - jestem tzw. twardym gliną co z bandziorami się nie patyczkuje. Klnę jak szewc, a te ciężkie buty pomagają mi przy "pukaniu" w drzwi dilerów i innego elementu żerującego na uczciwym społeczeństwie. Więc dlaczego wam to mówię? Dlaczego rozmawiam z kimś takim jak wy? Bo chyba nie mam wyboru? Sznur trzyma mnie dobrze na krześle a zimna lufa pistoletu przy mojej skroni jakoś nie pozwala mi spokojnie zasnąć. No wiec na czym skończyłem? Że się nie patyczkuję. Taak. To oczywiste. Tego co mnie trzyma na muszce pamiętam - sam mu przekrzywiłem szczękę jak się na mnie rzucił z gazrurką. Śmiejecie się? Nic nie mówicie? Co? Myślicie, że ta walizka kasy na stole cokolwiek zmieni? Śmieszni jesteście. Prawdziwy glina nie da się złamać. <ufff> to bolało, jeden ząb mniej ale i tak bić nie umiesz a ja się dalej z was śmieję. No dalej, przyłóż mi bo ja tej forsy nie wezmę! Kupcie sobie za to ŁÓDŹ i utońcie razem z nią! Ale...zaraz...chwila...ja cię przecież znam! Pracowałeś w kryminalnym! Wyrzucili cię...mieliśmy kreta...ta wielka nieudana akcja w magazynie, oni wiedzieli, zginęło dziesięciu naszych...to byłeś ty?!
[cisza]
-Bo widzisz naiwny policyjny bohaterze-wycedził przez zęby "kret"-niektórych policjantów od przestępców różni jedynie mundur.
[dźwięk przeładowywanej broni]
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Edyta
26-05-2018 09:58
Ewie ŁÓDŹ wydawała się magiczna. Nigdy nie była w tym mieście a bardzo by chciała. Jej były mąż był policjantem i zawsze obiecywał, że ją do tego miasta zabierze. Tylko po kilku latach małżeństwa coś się zaczęło między nimi psuć. Zaczął nadużywać alkoholu, nie wracał po nocach do domu i nie mówił gdzie chodzi. Żeby tego było mało zaczął brać się do rękoczynów i już nie było mowy o wspólnym wyjeździe. W końcu Ewa nie wytrzymała i się rozwiodła, a do Łodzi pojechała sama.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 794
Sentymentalistka
26-05-2018 15:39
Słońce zaglądało już do okna.
- Dzień dobry, kochanie! – Eryk chciał od razu przywitać się z Laurą. Musiała już wstać, bo miejsce w łóżku obok niego było puste, a pościel dokładnie zasłana.
Przeciągnął się i rozpoczął poranną toaletę. Przebrał się w policyjny mundur. W łazience z czułością spojrzał na dwie szczoteczki do zębów. Jego i Laury.
Tak bardzo kochał swoją żonę. To ona czekała na niego wieczorami. Zawsze piękna, elegancko ubrana.
Eryk przestąpił próg kuchni. Laura siedziała tyłem do wejścia
- Przepraszam, że wczoraj wróciłem tak późno, skarbie. Nie jesteś zła? – odezwał się.
Odpowiedziała mu cisza.
- Mam nadzieję, że nie. Już miałem kończyć zmianę, ale dostaliśmy zgłoszenie. Jakaś banda dzieciaków jeździła po pijanemu – kontynuował. Zasiadł do stołu naprzeciw żony. Szybko przygotował sobie kanapkę i patrzył na starannie wypielęgnowane dłonie Laury oparte na blacie.
- Wynagrodzę ci to. W weekend pojedziemy nad jezioro. Może wynajmiemy ŁÓDŹ, co? Teraz muszę iść do pracy – wstał i podszedł do żony. Pocałował ją w miękki policzek i pogładził po włosach.
Już miał wyjść, ale przystanął. Rzucił spojrzenie Laurze. Objął wzrokiem jej siną szyję, niewidzące oczy i sznur, którym przywiązał ją do krzesła. Starał się zapomnieć o tym, że tydzień temu udusił żonę w przypływie złości. Odwrócił się plecami do Laury.
- Kocham cię – powiedział i wyszedł.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 454
Cabro
28-05-2018 20:52
Muszę powiedzieć, WOW, mam nadzieję, że wygrasz jeden z egzemplarzy :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 454
Cabro
28-05-2018 20:44
Trójmiasto, 2017 rok.
Mieszkańcy nadmorskich miejscowości przez wiele miesięcy żyli w strachu. Nieznany sprawca porywał i zabijał młode kobiety, siał swoim działaniem panikę oraz przerażenie wśród damskiej populacji. Morderca zawsze działał utartym, jednym schematem: porwanie, zabójstwo, porzucenie ciała. Miejscem w którym zostawiał ciało swojej ofiary była zawsze jedna z łajb w okolicznych portach. Przydomek jaki zyskał dzięki prasie to „ŁODŹiasz”.
Napastnik działał wyjątkowo perfidnie. Służył w policji i jako mundurowy budził powszechne zaufanie. Zawsze oferował kobietom podwózkę radiowozem, a potem je uśmiercał. Do zatrzymania odniósł się sam Komendant Policji K. Domaradzki słowami „niektórych policjantów od przestępców różni jedynie mundur”.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 819
ogarbejbe
29-05-2018 00:23
Wpatrywała się w czerwonego z gniewu ojca ze łzami w oczach. Zdradziła mu swój największy sekret, a teraz z niecierpliwością oczekiwała na werdykt. Najbardziej się bała, że ją odrzuci. Od początku nie lubił Pawła.
-Tato, powiedz coś proszę.
-Zabiję skurw....- wychrypiał i wstał rozglądając się. Jakby szukał narzędzia zbrodni.- Kiedy to się zdarzyło?
-W trakce wyjazdu nad jeziora. To ja nalegałam, żeby jechać na weekend. To ja chciałam wynająć tę przeklętą ŁÓDŹ. Tato wybaczysz mi?- zaczęła łkać co wybudziło ojca z dziwnego transu. Objął ją.
-Paula, kochanie ja to wybaczysz mi?- objął jej twarz wobec czego musiała na niego spojrzeć. - Nigdy nie myśl, że jesteś temu winna. To ten bydlak.. To jego wina. I moja, bo nie uchroniłem Cię.
-Musimy to zgłosić.- wyszeptała blada matka.- Na takich jak on są paragrafy.
-On jest policjantem Heleno. Myślisz, że zamkną swojego nawet jeśli jest to takie bydle?
-Jerzy, co więc zrobisz?
-Sam wymierzę sprawiedliwość.- ojciec wpatrywał się zacięcie w ścianę. Był przerażający.- Zapłaci za to.
Paula załkała. Od kilku dni czuła się zbrukana, ale dziś przyszła ulga. Może i zabrał jej godność, ale nie jest sama ma rodzinę. Zgwałcił ją policjant. Patrząc na ojca widziała, że dosięgnie Pawła sprawiedliwość.
-Niektórych policjantów od przestępców różni jedynie mundur.- wyszeptała. Odpowiedziała jej cisza.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd