Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
851057 czytelników
1867 dyskusji
118017 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Moje cudze życie - wygraj książkę "Wyśnione życie".

Moje cudze życie - wygraj książkę "Wyśnione życie".

Kitty Miller to samotna kobieta po trzydziestce, która prowadzi księgarnię z najlepszą przyjaciółką Friedą i cieszy się całkowitą niezależnością. Kiedyś pojawił się w jej życiu pewien mężczyzna, lekarz o imieniu Kevin, ale nic z tego nie wyszło. Wtedy zaczęły się sny. Katharyn Andersson jest szczęśliwą żoną Larsa, z którym ma wspaniałe dzieci, piękny dom i cudownych przyjaciół. To wszystko, o czym marzyła kiedyś Kitty Miller, ale pojawia się tylko w jej sennych wizjach. Kitty uwielbia nocne podróże do alternatywnego świata i jest przekonana, że sny są wynikiem jej nadaktywnej wyobraźni. Jednak z każdą wizytą w życiu Katharyn ma poczucie, że życie ze snu jest bardziej prawdziwe.

Kitty Miller, bohaterka powieści Cynthii Swanson, oddaje się w ramiona sennych marzeń o alternatywnym życiu. Czy zdarzyło się Wam śnić o tym, że żyjecie w cudzej skórze lub wiedziecie życie jako ktoś zupełnie inny?

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Wyśnione życie - Jacek Skowroński

Wyśnione życie

Autor: Cynthia Swanson

Prowokujący i niezwykle mocny debiut o kobiecie, która musi pogodzić rzeczywistość z kuszącym światem pochodzącym ze snów Denver, 1962. Kitty Miller to samotna kobieta po trzydziestce, która wiedzie niekonwencjonalne życie. Kocha księgarnię, którą prowadzi z najlepszą przyjaciółką Friedą i cieszy się całkowitą niezależnością. Może robić to, na co ma ochotę i nie musi się przed nikim tłumaczyć. Kiedyś pojawił się w jej życiu pewien mężczyzna, lekarz o imieniu Kevin, ale nic z tego nie wyszło.Wtedy zaczęły się sny. Denver, 1963. Katharyn Andersson jest szczęśliwą żoną Larsa, z którym ma wspaniałe dzieci, piękny dom i cudownych przyjaciół. To wszystko, o czym marzyła kiedyś Kitty Miller, ale pojawia się tylko w jej sennych wizjach. Kitty uwielbia nocne podróże do alternatywnego świata i jest przekonana, że sny są wynikiem jej nadaktywnej wyobraźni. Jednak z każdą wizytą w życiu Katharyn ma poczucie, że życie ze snu jest bardziej prawdziwe. Czy może wybrać, kim chce być? Jaka będzie cena pozostania Kitty lub Katharyn? Pełna zagadek debiutancka powieść Cynthii Swanson mistrzowsko nakreśla dwa przenikające się światy: samotnej Kitty oraz spełnionej Katherine, trzymając w napięciu do ostatnich stron. To piękna historia o tym, że nic nie jest takie, jak się nam wydaje.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 9 maja do 16 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Kobiece.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1871
LubimyCzytać
09-05-2018 13:14
Wyśnione życie Wyśnione życie
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Edyta
09-05-2018 13:49
Ja nie wiem, czy to na temat, ale ja jako mała dziewczynka bardzo lubiłam ten moment gdy już leżałam w łóżku, a jeszcze nie spałam. Marzyłam wtedy o tym, że jestem dorosła, samodzielna i bogata.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 68
Samanta
09-05-2018 15:28
Całkiem niedawno śniło mi się, że jestem Katarzyną Cichopek. Pamiętam, że nikt nie zwracał na mnie uwagi na planie serialu "M jak Miłość", przez co byłam lekko podenerwowana. Chodziłam po scenografii i szukałam ananasa. Potem ni z tego ni z owego znalazłam się na starówce w Bydgoszczy z dziecięcym wózkiem i Marcinem Hakielem obok. Ogólnie odczuwałam radość bycia mamą, uśmiechałam się do dziecka, wszyscy na mnie patrzyli, byłam w siódmym niebie.

Nie wiem za bardzo o co chodziło, ale po przebudzeniu nie mogłam się pozbierać.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 46
mrs_meria
09-05-2018 16:19
Z wszystkich snów, które usiłuję sobie teraz przypomnieć nie potrafię wyłonić ani jednego, w którym byłabym inną osobą. Zazwyczaj moje sny są wielkim wymieszaniem rzeczywistości, fikcji i różnych dziwnych wytworów mojej wyobraźni (które nie wiem do jakiej grupy powinnam przypasować). Zawsze jednak jestem w nich sobą, nie ważne jak bardzo zmienioną, ale to wciąż moja skóra. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić życia z perspektywy innego człowieka i troszkę nad tym faktem ubolewam.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 39
Dora
09-05-2018 18:56
Ja miałam dziwny sen,byłam w nim dziewczyną Jamesa Bonda.Z wyglądu coś pomiędzy Salmą Hayek a Moniką Bellucci:)Biegaliśmy, strzelaliśmy,uciekaliśmy i czailiśmy się.Byliśmy spoceni,zmachani i brudni.Akcja działa się w moim rodzinnym mieście.Niby wszystko ok ale ,James Bond w moim śnie miał twarz Putina.To był naprawdę hardkorowy sen a ja wstałam zmęczona.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 96
Ana_111293
09-05-2018 19:46
Jeśli chodzi o mnie to nie potrafię podać ile było takich wspaniałych snów, w których chciałam pozostać. Setki, tysiące, miliony … Nieraz podczas snu spełniały się moje najskrytsze marzenia. Pamiętam, jakby to było wczoraj, w noc poprzedzając moje jedenaste urodziny, śniło mi się, że śnieżna sowa o pozłacanych skrzydłach zapukała swoim dziobem w moje okno, a no jej nóżki była przywiązany list. Hihi pewnie już wiecie czego dotyczył? Tak! Była w nim wiadomość, że dostałam się do Hogwartu. Czułam się jak Harry Potter. Sen był taki realistyczny. Te emocje, gdy pakowałam wszystkie rzeczy. Kiedy wsiadałam z rodzicami by mnie zawieźli na dworzec. Wytnie się to, że nagle znalazłam się na peronie 9i 3/4 hahah … Ale niestety kiedy jadąc już w pociągu, różne osoby zaczęły krzyczeć, że widać już Hogwart. Niestety już go nie zobaczyłam, a osobami które tak „cudownie krzyczały” okazała się moja rodzinka, śpiewająca mi Sto Lat! … Zapewne wyobraziliście sobie moją minę … Wiele było jeszcze takich historii. Raz byłam członkiem rodziny ludzi lodu i miałam moc zamrażania oraz potrafiłam latać. Raz wybierałam się na niebezpieczną wyprawę by pokonać smoka. Raz śniły mi się sytuacje z mojego życia, a gdy się obudziłam i zorientowałam się, że to tylko sen to było mi żal, że nie stało się to naprawdę. Zauważyłam jednak, że zawsze moje sny były związane z książką, którą ostatnio czytałam :) :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 10
miłośniczkaksiążek
09-05-2018 19:53
Znam to uczucie, gdy wydaje Ci się, że jesteś kimś znaczącym a potem dzwoni budzik i okazuje się, że to tylko zwykła szara Ty. No cóż. Nic na to nie poradzę. Wstaję, piję kawę i działam dalej. Mimo to takie sny są dla mnie motywujące i mobilizujące. Dają pewne poczucie, że jestem panią swojego losu i w każdej chwili mogę coś zmienić. Oczywiście, jeśli tylko tego zapragnę, bo nic nie przychodzi samo, a na sukces trzeba sobie solidnie zapracować. Sądzę, że takie sny są potrzebne. Szczególnie w pamięci utkwił mi jeden, gdy stałam się pewną bizneswoman i dumnie szłam przez życie z podniesioną głową. Miałam szacunek, autorytet i dużo szczęścia. Mój wizerunek różnił się od obecnego. Miałam inną fryzurę, inny styl, inny zawód. W zasadzie wszystko było inaczej. Zdawałoby się, że na czas kilku godzin stałam się kimś zupełnie innym. Jakbym była w obcej skórze, w której czułam się bardzo komfortowo. Byłam piękna, uśmiechnięta i spełniona pod każdym względem. I właśnie do takiego spełnienia dążę, a sen utwierdza mnie w przekonaniu, że jestem w stanie to osiągnąć.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6
Perseusz
09-05-2018 20:06
Jako młody człowiek, chociaż bardziej powinienem powiedzieć jako dzieciak śniło mi się i nie raz wcielałem się w kogoś innego.. Zawsze chciałem wcielić się w jakąś postać z książek, baśni, bajek. Chciałem poczuć smak przygód, które doznawali aktualni bohaterowie, ujrzeć świat uroczy i piękny lub zdewastowany po którym zostały tylko zgliszcza z perspektywy ich oczu. Nieraz wcielałem się podczas snu w wojownika (najemnika) w czasach wykuwania mieczy i narzędzi z żelaza. Podróżowałem, doznawałem pewnych przygód na przykład widowisko na arenie, by spojrzeć niebezpieczeństwu prosto w oczy i stanąć jak równy z równym do walki. Dlatego książki i wyobraźnia mi na to pozwalają, próbuję za każdym razem wczuć się w daną postać by jeszcze bardziej odczuć emocje towarzyszące w danym momencie bohaterowi. Zrozumieć jego/jej podejście do wydarzeń, co nim/nią kieruje by pochłonąć książkę nie tylko po to by ją przeczytać i odłożyć na półkę, ale również po to by jakaś jej część pozostała ze mną.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 344
Jędrek
09-05-2018 21:37
Od dawna zdarza mi się śnić o wielkich sukcesach, które nie były mi dane.
Już w dzieciństwie z zazdrością patrzyłem na dzieciaki w telewizji, którym udaje się błysnąć w jakimś przedsięwzięciu artystycznym, sportowym czy naukowym. Miałem wtedy niewyrobioną pamięć i słabą kondycję fizyczną. Nie widzialem też szans na zmianę tego. Jakoś nikt mi nie uświadomił, że odpowiednie ćwiczenia mogą to zmienić. I tak już pozostało. A sny o innym życiu potrafiły niekiedy zamęczyć. Pamietam jak „wyrastałem” z dziecięcych konkursów z jakąś taką tęsknotą, że tego już nie osiągnę. A ciągle chciałem być najlepszy i w prawdziwym życiu to nie wychodziło. Nawet w snach nie zawsze wierzyłem, że to możliwe. A zdarzały się też rzeczy całkiem niemożliwe jak poruszanie się w przestworzach jak ptak.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 375
Bartosz
10-05-2018 05:37
Jak najbardziej. Kiedyś zastanawiałem się jak wyglądałoby moje życie w kobiecej skórze. Czy byłbym silniejszy niż jestem? Czy byłbym jednak słabszy? Nie sugeruję, żeby kobiety były słabe, bo o wszystkim decyduje charakter. Chciałbym poczuć jak to jest się podobać innym, być elementem pożądania tak jak boginie z mitologii. Może szalony pomysł, ale czasem chciałem się przekonać jak byłoby w innej skórze. Niestety nigdy się nie przekonam - bo na pewno za nic w świecie nie poszedłbym w ślady Anny G.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd