Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
835984 czytelników
1826 dyskusji
116150 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Małe dziwactwa - wygraj książkę "Pierwszy bandzior".

Małe dziwactwa - wygraj książkę "Pierwszy bandzior".

Miranda July opowiada historię znerwicowanej, przytłoczonej codziennością czterdziestotrzyletniej kobiety. Wiecznie zestresowana Cheryl mieszka sama, walczy z natręctwami, ale także z humorystycznymi przypadłościami. To bohaterka, w której każda z nas odnajdzie część samej siebie i będzie się zżymać, że można być tak strasznie dziwną, a jednocześnie ujmującą osobą. Gdy szefowie proszą ją o udzielenie gościny swojej dwudziestojednoletniej córce Clee, poukładany świat Cheryl zaczyna się chwiać w posadach. Z czasem się jednak okazuje, że właśnie Clee – samolubna, przekonana o swojej doskonałości, piękna i leniwa blondynka – wniesie do hermetycznego życia Cheryl to wszystko, czego potrzebowała i ciągle poszukiwała.

Każdy z nas ma swoje małe rytuały i przyzwyczajenia, o których wiedzą tylko najbliżsi lub z którymi chowamy się przed ludzkim wzrokiem. Koniecznie przyciemnijcie ekran urządzenia, z którego właśnie korzystacie i podzielcie się z nami swoimi „przypadłościami”. Możecie otwarcie przyznać się do swoich dziwactw, nikomu nie powiemy ;)


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Pierwszy bandzior - Jacek Skowroński

Pierwszy bandzior

Autor: Miranda July

Gdy szefowie proszą ją o udzielenie gościny swojej dwudziestojednoletniej córce Clee, poukładany świat Cheryl zaczyna się chwiać w posadach. Z czasem się jednak okazuje, że właśnie Clee – samolubna, przekonana o swojej doskonałości, piękna i leniwa blondynka – wniesie do hermetycznego życia Cheryl to wszystko, czego potrzebowała i ciągle poszukiwała. Miranda July opowiada historię znerwicowanej, przytłoczonej codziennością czterdziestotrzyletniej kobiety. Wiecznie zestresowana Cheryl mieszka sama, walczy z natręctwami, ale także z humorystycznymi przypadłościami. To bohaterka, w której każda z nas odnajdzie część samej siebie i będzie się zżymać, że można być tak strasznie dziwną, a jednocześnie ujmującą osobą. „Twórczość July przypomina nam, że nieodzownym narzędziem w opowiadaniu historii jest głos. W tym wypadku jest on inteligentny, zabawny, pokręcony, odsłonięty, ludzki i pocieszający: oszałamiająca ludzka świadomość, która przemawia szczerze, czule i bezpośrednio do czytelnika. Jeśli kiedykolwiek zwątpię w moc języka i inteligencji, wystarczy lektura kilku wersów z July, żebym odzyskał wiarę”. – George Saunders, pisarz „Bardzo zabawna […]. Powieść zburzyła moje oczekiwania i okazała się niepodobna do niczego, co kiedykolwiek czytałam […]. Prześmieszna […]. Podobnie jak wielu z nas, July śni na jawie bez opamiętania. Inaczej jednak niż większość potrafi te sny niesamowicie wykorzystać […]. Z wyjątkową wprawą szkicuje wymyślne kontury seksualności […]. Nie poszukuje doskonałości: uwielbia ostre krawędzie emocji, lubi, żeby wszystko i wszyscy byli trochę wymiętoleni. Mówi, że w życiu nic nie jest jedwabiste, że to z przeszkód i fakapów płynie radość […]. Pierwszy bandzior to inteligentny, pełen ironii towarzysz. Ciepła powieść, w której bije prawdziwe serce. Książka boleśnie żywa”. – Lauren Groff, pisarka, recenzja w „The New York Times Book Review” „Cheryl Glickman, główna bohaterka niezapomnianej powieści Mirandy July, jest jedną z najoryginalniejszych, najbardziej dezorientujących i dziwnie sympatycznych postaci we współczesnej prozie. To ona jest narratorką tego intymnego eposu: historii, którą otwiera obraz kruchej, zdziwaczałej samotniczki, a która przechodzi w dogłębnie poruszającą opowieść o nietradycyjnej miłości i poświęceniu. Nie sposób oderwać się od tej książki. Potwierdza ona, że July jest pierwszorzędną powieściopisarką”. – Dave Eggers, pisarz „W swoich opowiadaniach i w tej debiutanckiej powieści Miranda July stworzyła niemalże nowy gatunek literacki. Tak jak science fiction rozważa temat nowych technologii w ludzkim życiu, tak July wyobraża sobie nowe, nieopisane nigdy wcześniej emocje. Gniew jest erotyczny. Przyjemność przypomina strach. Seks rozsadza wszystko wokół nas, a jednak nie możemy przestać go uprawiać. Pierwszy raz od czasów Davida Fostera Wallace’a ktoś w tak zabawny sposób oddaje żałosne przygody nieporadnych istot ludzkich, którymi udajemy, że nie jesteśmy”. – Mark Costello, pisarz, przyjaciel DFW

Regulamin
  • Konkurs trwa od 9 kwietnia do 16 kwietnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Pauza.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1780
LubimyCzytać
09-04-2018 15:11
Pierwszy bandzior Pierwszy bandzior
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 3
opuncja
14-04-2018 09:43
Zawsze jak kupię pastę do zębów, krem, maść itp. muszę zaokrąglić ostre końcówki tubek.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 703
Ola
09-04-2018 15:54
Sezon rowerowy się zaczął więc przyznam się do czegoś. Nie wsiądę na rower z lewej strony. Mam wrażenie, że czas przestanie wtedy biec, kula ziemska się zatrzyma w miejscu, Księżyc spadnie do oceanu a Słońce przestanie świecić. Do tej pory jeszcze nikt nie zauważył tego mojego skrzywienia choć brat był już bardzo blisko. Zapytał raz dlaczego przeszłam z drugiej strony roweru. Zbyłam go jednak delikatnie i umiejętnie a on nigdy nie wrócił do tematu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1321
Monika
10-04-2018 15:50
Znaczy Ty nie możesz stać po lewej stronie roweru, czy nie możesz podczas wsiadania mieć roweru na lewo od siebie? Bo niestety niektórzy różnie rozumieją robienie czegoś z lewej strony - lewej swojej, czy lewej obiektu, więc nie mam pewności, z której tak naprawdę strony wsiadasz. Naturalnie, tak jak większość, od tej strony, od której jest nóżka do postawienia roweru w razie braku stojaka?... Znaczy Ty nie możesz stać po lewej stronie roweru, czy nie możesz podczas wsiadania mieć roweru na lewo od siebie? Bo niestety niektórzy różnie rozumieją robienie czegoś z lewej strony - lewej swojej, czy lewej obiektu, więc nie mam pewności, z której tak naprawdę strony wsiadasz. Naturalnie, tak jak większość, od tej strony, od której jest nóżka do postawienia roweru w razie braku stojaka? Czy właśnie odwrotnie niż większość ludzi?
To drugie byłoby rzeczywistym dziwactwem. Natomiast wsiadanie zawsze tylko i wyłącznie ze strony naturalnie do tego przeznaczonej i nigdy, pod żadnym pozorem z drugiej, jest zachowaniem względnie sensownym, co prawda nieco atawistycznym, ale całkowicie uzasadnionym dobrze zakorzenionym instynktem samozachowawczym.
Wiesz, dlaczego wszystkie rowery nóżkę mają z tej samej strony i dlaczego większość ludzi zwykle z tej samej strony na nie wsiada? Bo większość średniowiecznych rycerzy była praworęczna. Serio, tam źródło, praworęczny rycerz miecz nosił u prawego boku, obijający się o nogę miecz wymuszał wsiadanie na konia z konkretnej strony, konie z tej przyczyny do tego tylko były przyzwyczajone, a zatem próba wsiadania od drugiej strony mogłaby konia zaniepokoić, może sprowokować do stawiania czynnego oporu - tradycja przetrwała do dzisiaj, do konia nadal podchodzi się tylko z jednej strony, bo tylko do tego są one przyzwyczajane, a przyzwyczajenia z obcowania z końmi wpłynęły na konstrukcję i typowy sposób wsiadania na inne, mechaniczne już wierzchowce.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 10
miłośniczkaksiążek
09-04-2018 17:49
Czasem, gdy jestem sama w domu wyobrażam sobie, że jestem gwiazdą. Śpiewam wtedy i tańczę podczas wykonywania codziennych obowiązków. To urozmaica mi czas, a przy okazji pozwala się rozerwać. Zdarza mi się też mówić do siebie. Zwłaszcza, gdy jestem zdenerwowana lub bardzo na czymś skoncentrowana albo czegoś nie wiem. Często też poprawiam swoje włosy i mam manię zapisywania wielu rzeczy w kalendarzu, bo boję się, że wiecznie o czymś zapomnę, chociaż mam dość dobrą pamięć i nigdy o niczym nie zapomniałam.
PS. Tylko nikomu nie mówcie
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 602
Małgorzata
09-04-2018 18:06
Moje największe dziwactwo jest związane no z czym? No z książkami! Są ustawione w konkretny sposób i tylko to jest sposób właściwy. Jak ktoś mi książkę przestawi dostaje białej gorączki, chociaż już na tyle panuje nad sobą, że nie krzyczę, duszę wściekłość w sobie i idę poprawić książkę. Dziwactwo polega głównie na tym, że najbardziej wkurza mnie przestawiona książka o dwa milimetry! Lub nie daj Boże niedosunięta do ściany! Aż mnie boli, gdy o tym piszę i idę sprawdzić czy wszystkie książki dobrze stoją!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 954
zlatawiecz
09-04-2018 18:38
Śpiewam pod nosem w hipermarketach, jeśli jest za cicho. Szczególnie stojąc przy kasie, a wtedy zwykle mama mnie szturcha, a czasami szturcham sama siebie, za robienie z siebie idiotki!;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 58
Seurella
09-04-2018 18:55
O tym, że nigdy nie wyjdę z domu bez reklamówki wie niewiele osób. Zawszę mam jedną schowaną w torebce a kilka mniejszych w kieszeniach kurtek. Kiedy zdaję sobie sprawę, że wyszłam bez reklamówki zaczynam panikować i mam ochotę wrócić do domu. Pewnie każdy kto to czyta zastanawia się po co jej ta reklamówka? A to dlatego, że kilka lat chorowałam na fobię społeczną i zawsze gdy byłam w tłumie ludzi czułam się bardzo źle. Ta reklamówka daję mi spokój i opanowanie. Bo zawsze wiem, że gdy zrobi mi się niedobrze mam ją przy sobie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1321
Monika
10-04-2018 15:32
Faktycznie, nieco zdziwiło mnie zakończenie. Spodziewałam się przygotowania na ewentualne niespodziewane zakupy, na zbyt dużo jak na pojemność torebki/plecaka obiecujących książek w bibliotece, u znajomego, na ulicznym straganie, może na jakieś przypadkowe zbiory darów natury (sama wracam do domu przez tereny niekiedy grzybodajne - głupio nie mieć nic prócz eleganckiej torebki), ale nie na coś... Faktycznie, nieco zdziwiło mnie zakończenie. Spodziewałam się przygotowania na ewentualne niespodziewane zakupy, na zbyt dużo jak na pojemność torebki/plecaka obiecujących książek w bibliotece, u znajomego, na ulicznym straganie, może na jakieś przypadkowe zbiory darów natury (sama wracam do domu przez tereny niekiedy grzybodajne - głupio nie mieć nic prócz eleganckiej torebki), ale nie na coś takiego.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Edyta
09-04-2018 21:14
Ja jak przychodzę do domu do natychmiast wkładam pidżamę i siedzę w łóżku pod kołdrą mimo tego, że nie jestem chora. Mam takie dni, że siedzę cały dzień w domu wtedy nawet się nie ubieram tylko spędzam taki dzień w pidżamie w łóżku.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 130
fukoksantyna
09-04-2018 22:12
Nienawidzę używać noża, który nie jest czysty.
Gdy kroję ogórki i pomidory do surówki, muszę umyć nóż po ogórkach. To bez sensu, ponieważ wszystko i tak się wymiesza.
Gdy moja mama lub brat kroją szynkę, i dają nóż mnie, żebym pokroiła tę samą szynkę, muszę go umyć.
Dostaję szału, gdy trzymam w ręce nóż, który jest skalany.
Ponadto za każdym razem, gdy zabieram się do poważnego gotowania, oprócz ciągłego mycia, muszę zaostrzyć nóż. Bez tego nie ma mowy o krojeniu czegokolwiek.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1321
Monika
10-04-2018 15:26
O, też mam odchył "nożowy", nieco inny (o tym poniżej), ale pozdrawiam pokrewną duszę!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 804
Anksunamun
09-04-2018 22:22
Moim małym dziwactwem jest to, że lubię czasami dość długo myć zęby. Nie robię tego, stojąc w łazience, ale przechadzając się po mieszkaniu lub… czytając książkę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 242
leonard
09-04-2018 23:01
To będzie naprawdę dziwactwo.
Słowem wstępu - jako dziecko byłam pod wrażeniem historii "Dziewczynki z zapałkami"
Otóż, każdy z nas usypiając wyobraża sobie siebie na plaży lub w jakiejś innej przyjemnej sytuacji. Ja natomiast odkrywam się, nawet w środku zimy i wyobrażam sobie, że jestem taką dziewczynką z zapałkami i leżę w zaspie śniegu. Wtedy podjeżdża po mnie autobus, który zgarnia takich wyrzutków. Jako, że jest to luksusowy bus, taki dobroczynny to są tam łózka. Dopiero wtedy się przykrywam i idę spać.
Oczywiście nie zawsze, a wymysł powstał w mojej głowie bardzo dawno temu jak byłam dzieckiem i oczywiście nikt mnie z domu nigdy nie wyrzucił :P
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd