Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
861685 czytelników
1925 dyskusji
120365 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] W duecie raźniej - wygraj pakiet książek Larsa Keplera!

W duecie raźniej - wygraj pakiet książek Larsa Keplera!

Po dwóch latach spędzonych w pilnie strzeżonym więzieniu Joona Linna, były komisarz sztokholmskiej policji, zostaje poproszony o pomoc w ujęciu zabójcy znanej osobistości. Czy zbrodnia miała związek z terroryzmem? Wkrótce dochodzi do następnych morderstw, a ofiary przed śmiercią słyszą dziecięcą rymowankę o królikach. Linna podejmuje wyzwanie i współpracując z policjantką Sagą Bauer, próbuje powstrzymać nieuchwytnego Łowcę Królików.

         
 

Pod pseudonimem Lars Kepler kryje się małżeństwo szwedzkich pisarzy Alexander Ahndoril i Alexandra Coelho Ahndoril. Wyobraźcie sobie, że przed Wami ambitne zadanie – napisanie wciągającego kryminału. Wybierzcie, z kim z najbliższego otoczenia podjęlibyście wyzwanie stworzenia intrygującej powieści. Swój wybór uzasadnijcie i nie zapomnijcie napisać, pod jakim pseudonimem ukazałby się Wasz wspólny kryminał.


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy trzech najciekawszych tekstów otrzymają pakiet książek o komisarzu Joona Linna: "Hipnotyzer", "Kontrakt Paganiniego" i najnowszą powieść "Łowca".

Regulamin
  • Konkurs trwa od 6 kwietnia do 15 kwietnia  włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Dolnośląskie.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1978
LubimyCzytać
06-04-2018 11:34
Lars Kepler Lars Kepler
Łowca Łowca
Kontrakt Paganiniego Kontrakt Paganiniego
Hipnotyzer Hipnotyzer
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 346
Lexy
06-04-2018 13:13
Zdecydowanie napisałabym ten kryminał z moim wujkiem. Jest on dla mnie inspiracją, bo jego bogata wyobraźnia zadziwia każdego. Ma niekiedy naprawdę przerażające wizje i zagadki, których łatwo by nie można rozwiązać, jeśli w ogóle jest to możliwe! Nawet moja wyobraźnia nie jest tak bogata jak jego. Dzięki jego pomysłom i mojemu przelaniu ich i ewentualnym ulepszeniu powstałby naprawdę porządny kryminał. Nazwalibyśmy się "Miiko Abe". Dlaczego? Fascynacja Japonią.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 337
next
06-04-2018 14:50
Nie mam problemu, aby wskazać osobę, którą zaprosiłbym do współudziału w pisaniu książki. Jest to kolega z pracy, którego między innymi cenię za mocne trzymanie się rzeczywistości (odporność na medialne iluzje) oraz za umiejętność merytorycznej i do bólu szczerej krytyki. Z taką osobą jestem pewien, że historia stworzona na potrzeby kryminału miałaby rzeczywisty wymiar - czyli na przykład śledczy nie rozwiązuje zagadki, bo nagle dostał olśnienia albo znalazł poszlakę, o której czytelnik dowiaduje się na chwilę przed rozwiązaniem zagadki kryminalnej.
Natomiast mam trudność w znalezieniu wspólnego pseudonimu, który mógłby przyciągnąć potencjalnych klientów po sięgnięcie po książkę - bez uciekania się do tanich zagrywek marketingowych i przyjmowania skandynawskich lub angielskich nazwisk...
Po chwili zastanowienia wybrałem: Merak Oodal
(‘merak‘ pochodzi z języka serbskiego i oznacza poczucie jedności ze wszechświatem wynikające z najprostszych przyjemności, zaś 'oodal' pochodzi z języka tamilskiego i ponoć oznacza 'udawany pokaz złości następujący po sprzeczce').
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 335
kasiamatyjaszczyk
06-04-2018 15:00
Nie mam wątpliwości, że najlepszy kryminał powstałby we współpracy z moim mężem. Oboje mamy nieokiełznaną wyobraźnię, a moje pokręcone sny i jego inżynierski zmysł to idealne tło do wciągającej powieści. Uwielbiamy też autostopowe podróże i spanie pod namiotem w lesie, więc wielokrotnie doświadczyliśmy sytuacji, które z powodzeniem sprawdziłyby się jako materiał naszego wspólnego dzieła, jakie wydalibyśmy pod pseudonimem Sasza Zabużko. Sasza to zarówno żeńskie, jak i męskie zdrobnienie imion Aleksander, Aleksandra (lub Oleksandr, Oleksandra), a Zabużko? Połowa naszej rodziny przywędrowała do Polski zza wschodniej granicy, czyli zza Buga. Często odwiedzamy tamte strony pełne tajemniczych historii, gęstych lasów i misternie tkanych intryg. Wybór wydaje się być więc oczywisty. :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 618
Małgorzata
06-04-2018 15:09
Do tak trudnego zadania wybrałabym moją przyjaciółkę Paulinę. Po pierwsze dlatego,że rozumiemy się bez słów. Po drugie studiowałyśmy razem psychologię i mamy za sobą wiele napisanych wspólnie artykułów i rozdziałów w książkach, więc wiemy już że wspólne pisanie jest dla nas wręcz stworzone. Ja potrafię bezbłędnie rozwijać jej pomysły a ona moja, gdy nam samym brakuje weny. Po trzecie ma ona tak samo jak ja bujną wyobraźnie, co przy napisaniu książki jest dodatkowym atutem. No i co oczywiste, mogłabym spędzić z nią dodatkowy czas! Nasz pseudonim: Eustachy Moszer.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 996
zlatawiecz
06-04-2018 18:18
Razem z przyjaciółką któregoś razu nawet zaczęłyśmy. Ale stanęło na tym, że wymyśliłyśmy inspirację, zarys fabuły i tytuł.
Pomysł spalił na panewce, bo tytuł ukradł nam Jo Nesbo, a fabuła bez tytułu inspirowanego Prezydentem Snowem, to już nie ta zabawa, co być miała...

Pseudonim byłby chyba prosty, oczywiście Prezydent Snow;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 11
miłośniczkaksiążek
06-04-2018 18:39
Napisania wspólnego kryminału podjęłabym się wspólnie z moją mamą. Łączy nas miłość do książek, a zwłaszcza do kryminałów. Są one wciągające i pasjonujące oraz trzymają w napięciu. Przeczytałyśmy niejeden kryminał, a dodatkowo uwielbiamy oglądać takie filmy czy seriale w telewizji. Często próbujemy rozwikłać trudne zagadki zanim skończy się odcinek i wszyscy poznają prawdę. Nic więc dziwnego, że chciałybyśmy wydać swoją książkę o takiej tematyce. Jesteśmy dobrym duetem. Doskonale się uzupełniamy. Już nieraz mogłyśmy się o tym w życiu przekonać. Mamy podobne zainteresowania. Wiem, że możemy na siebie liczyć, a dobór takiego partnera do pracy to czysta przyjemność. Z odpowiednią osobą pracuje się o wiele łatwiej, a przy takim dziele jest wiele pracy. Byłoby to dla nas duże wyzwanie, ale jestem przekonana, że efekt końcowy byłby wart wszystkich przepracowanych godzin. Nasza książka byłaby pełna zwrotów akcji i tajemniczych intryg uknutych przez bohaterów powieści. Zaskakujące zakończenie zadziwiłoby wszystkich czytelników, którzy zdecydowali się sięgnąć po nasze dzieło.
Nasz pseudonim byłby równie zagadkowy jak nasza książka, a brzmiałby Mrs Mistery.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 659
Książkoholiczka
06-04-2018 20:19
Bez chwili zastanowienia, do napisania kryminału, wybrałabym kolegę ze starej pracy. Osoba, która tak jak ja pochłania dreszczowce i kryminały, ma wybujałą wyobraźnię, dystans do świata, wielokrotnie podsyłał mi tytuły filmów i książek wartych poznania. Kiedyś nawet z nudów w pracy zaczęliśmy wymyślać jakaś historię, która miała być zarysem naszego bestsellera 😂 Irytował mnie tym, że zawsze szybko domyślał się, kto był zabójcą i później się ze mnie nabijał lub spoilerował, ale przy pisaniu własnej powieści miałoby to swoje plusy - potrafiłby tak zamieszać, że do ostatniej strony nikt nie zgadłby, kto zabił. Ja pewnie skupiłabym się na kreowaniu postaci. Tak, myślę, że bylibyśmy dobrym duetem pod pseudonimem Gerald Black 😉
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 299
ahenathon
06-04-2018 20:42
Wypluwam żuty zbyt długo chleb z czymś czego już nie rozpoznaję. Wstrząśnięty walczę z obrzydzeniem. Czy ktoś żuł to przede mną? Zagadka rozwiązuje się sama niebawem. Na kartce, którą przypina do lustra, On przedstawia się palindromem mojego nazwiska, pokracznym jak jego byt. Psycholog zaleca psychoterapię i psychofarmakologiczną chemię. Przestaję ją brać gdy otępienie wpływa na umiejętność pisania. On zaproponował współpracę. Domyślił się, że jestem jego alter ego i odnalazł mnie. Ja uważam odwrotnie, ale to jedyne co nas dzieli. Jest doskonałym partnerem. Piszemy kryminały pod nazwiskiem Giorgios Pollaploús. Sprawdziłem przed decyzją. Żadnych wyników w Google. On daje pomysły i wiedzę, ja piszę, łączę wątki. Mówi, że zabił sześć nastolatek. Blondynki, atletyczne ektomorficzki, bez tatuaży. Tatuaże go brzydzą. Wierzę mu. Nikt nie ma takiej wyobraźni. Byłoby cudownie pisać z żoną, ale ona nie żyje. Umarła lub może nie narodziła się wcale. Nie wiem, nie pamiętam. Przynajmniej teraz mogę pisać bez niekończących się zastojów.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 114
vaapku
06-04-2018 21:08
Nie mam żadnych wątpliwości, że partnerką w zbro... tfu, partnerką w pisaniu byłaby najbliższa mi istota, czyli moja siostra. Byłby to kryminał z lekką domieszką fantastyki, a głównym bohaterem - prowadzącym dochodzenie w sprawie seryjnych morderstw - zostałby wampir o wdzięcznym nazwisku Latoszek (skojarzenia z pewnym serialowym lekarzem są jak najbardziej uzasadnione). To już mamy dawno ustalone. Moja siostra byłaby od podrzucania głupich pomysłów, które ja przelewałabym na papier. Niewykluczone, że całe to pisanie mogłoby się skończyć jeszcze jedną śmiercią - którejś z nas, ze śmiechu. Czasem nasze skojarzenia obierają baardzo dziwne kierunki.
Bardzo bym chciała wydać tę książkę pod jakimś ładnym, intrygującym pseudonimem, ale wiem, po prostu wiem, że w tej kwestii nie miałabym nic do powiedzenia. Moja miła siostra postawiłaby na swoim i na okładce książki widniałoby odstraszające wszystkich potencjalnych czytelników: "Asia i Pysia". Tak, Pysia to ja. Grrr.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd