pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Konkursy LubimyCzytać.pl
Poleć ekranizację znajomemu!
Od wielu lat twórcy filmów sięgają po inspiracje do literatury. Powstało już wiele bardzo dobrych ekranizacji książek.
Niektórzy sądzą, że przed obejrzeniem filmu należy przeczytać książkę, na podstawie której dany film powstał. Z drugiej strony bardzo dużo osób dopiero po obejrzeniu filmu sięga po książkę.
Z pewnością macie ulubione filmy powstałe na podstawie utworu literackiego. Czy moglibyście zachęcić Waszą koleżankę lub kolegę do obejrzenia konkretnego filmu?
Zadaniem konkursowym jest napisanie w maksymalnie 10 zdaniach listu polecającego film. W treści listu można nawiązywać do książki, porównywać ją z filmem oraz zachwalać sam film.
Nagrody
Autorzy trzech najciekawszych listów dostaną bony do wykorzystania w księgarni Gandalf.
- I miejsce - 40zł
- II miejsce - 30zł
- III miejsce - 20zł
Regulamin
- Jedna osoba może wziąć udział w konkursie wielokrotnie.
- Konkursowe listy muszą być napisane samodzielnie. Kopiowane części lub fragmentów listów, opisów, opinii, recenzji innych osób jest zabronione.
- Po zakończeniu konkursu zostaną wybrane 3 zwycięskie opisy.
- Zwycięzców wybiera księgarnia Gandalf wraz z administracją serwisu LubimyCzytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
- Bony zostaną przesłane na adresy podane przez zwycięzców.
- Konkurs trwa 14 dni aż do 8 czerwca włącznie. Kolejność wpisów nie ma znaczenia.
- Wyniki zostaną opublikowane kilka dni po zakończeniu konkursu, wtedy też wyślemy nagrody.
Nagrody ufundowała księgarnia internetowa Gandalf.
www.gandalf.com.pl
Księgarnia internetowa „Gandalf” powstała w marcu 2004 r. W swojej ofercie posiada ponad 100 tysięcy tytułów, właściwie z każdej kategorii tematycznej, począwszy od romansów i literatury pięknej, poprzez poradniki, albumy, a skończywszy na reportażach, publikacjach naukowych i podręcznikach.
[zakończony] Poleć ekranizację znajomemu!
-
25.05.2010, 22:42
-
Drogi Tomku!
Wiem, że jesteś zapalonym fanem ekranizacji książkowych, dlatego bardzo chciałabym Ci polecić pewną książkę, a właściwie to film, który został nagrany na jej podstawie. Mam tutaj na myśli "Pianistę", Władysława Szpilmana. Jestem pewna, że słyszałeś o tej książce wiele razy, jednak nie miałeś okazji obejrzeć tego filmu. "Pianista" to wstrząsający film, opisujący Polskie społeczeństwo, które musiało zmagać się z brutalnością wojny. Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak musieli czuć się wtedy Polacy, jednak jestem pewna, że było to przerażające i okrutne doznanie. Bardzo trudno obejrzeć ten film, nie roniąc łez, nie czuć tego rozdzierającego bólu w piersi. Ja oglądając "Pianistę", powstrzymywałam się, żeby w pewnych momentach nie zamknąć oczu, ponieważ niektóre sytuacje były naprawdę zbyt przerażające, a cierpienie aż nazbyt widoczne. Warto znać historię własnego kraju, tym bardziej, jeżeli jest ona tak przerażająca i wstrząsająca, jak w owym filmie. Tyle nienawiści, tyle żalu i frustracji, tyle obelżywych słów i pogardliwego wzroku. Nie jestem w stanie nawet sobie tego wyobrazić.
Pozdrawiam Cię serdecznie,
Paulina.26.05.2010, 11:05 -
Kochana Moniko,
Miałam okazję obejrzeć ostatnio film, o którym wspominałaś. Miałaś rację - jest on pełen emocjonalnych rozterek Louisa, który z dnia na dzień musi skonfrontować swoją wielką wrażliwość z koniecznością zabijania ludzi. Brak jednak w scenach pustej ckliwości, nie brakuje za to filozoficznych rozważań nad sensem istnienia świata, prowadzonych z punktu widzenia wampira, bytu nieśmiertelnego. Główny bohater został wykreowany na potwora z wyrzutami sumienia, co zwraca uwagę na warstwę metafizyczną fenomenu kultury, jakim jest wampiryzm. Film, w odróżnieniu od książki można nazwać "opowieścią grozy". Nie brakuje w nim dosłownie lub w przenośni momentów "mrożących krew w żyłach", choć to w zasadzie historia o poetyckim zabrwieniu, a mimo to wartkiej i wciągającej akcji i wyraziście wykreowanych bohaterach. Uważam, że ten film przeznaczony jest nie tylko dla zainteresowanych wampiryzmem, ale także dla tych, którzy chcą się przekonać, co on naprawdę oznacza.
Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na jakąś nową propozycję filmową,
Diana.
List jest przeróbką mojej recenzji książki pt. "Wywiad z wampirem".26.05.2010, 11:13 -
Pamiętasz Małgosiu naszą ostatnią rozmowę?
Wspominałyśmy nasze młodzieńcze, pierwsze zauroczenia… uczucia, które wtedy wydawały nam się „teraz i na zawsze”… Zastanawiałyśmy się „co by było gdyby…?” Mówiłyśmy o wyborach, o tym, czego żałujemy, co chciałybyśmy jeszcze zrobić z naszym życiem. Pewnych rzeczy już jednak nie zrobimy – albo z lenistwa, albo też z konsekwencji dokonanych już wyborów…
To wszystko przypomniało mi się, gdy oglądałam „Drogę do szczęścia”. Książkę czytałam wcześniej – polecałam już ją kiedyś Tobie –, ale gdy zobaczyłam grę aktorów (oczy Kate Winslet!)…. Obejrzyj koniecznie! Myślę, że znowu będziemy miały o czym porozmawiać przy wieczornej kawie.
Pozdrawiam…
K.26.05.2010, 11:35 -
Droga Lauro. !
Pamiętasz jeszcze nasze dzieciństwo? Wtedy,zawsze gdy wychodziłyśmy na podwórko bawiłyśmy się w Kino. Pamiętam, jak zawsze marzyłaś, by zobaczyć film z Robertem Pattisonem . Raz tak się rozmarzyłaś, że spadłaś ze schodów, w czym ucierpiały tylko Twoje okulary. Pamiętam jakby to było wczoraj. No i wpadłam na pomysł, żeby się spotkać i wybrać do kina. Ale nie na byle jaki film. W następnym tygodniu jest film pt."Zmierzch", na podstawie książki, w którym główną rolę gra właśnie Robert Pattison. ! Na pewno będziesz zachwycona tym filmem, gdyż ja przeczytałam książkę i była fantastyczna. !
Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.Liwia ;)
26.05.2010, 15:02 -
Ekranizacja "Lśnienia" Stephena Kinga nakręcona przez Kubricka w 10 zdaniach:
1. Jack Nicholson w świetnej roli.
2. Jack Nicholson w świetnej roli.
3. Jack Nicholson w świetnej roli.
4. Jack Nicholson w świetnej roli.
5. Jack Nicholson w świetnej roli.
6. Jack Nicholson w świetnej roli.
7. Jack Nicholson w świetnej roli.
8. Jack Nicholson w świetnej roli.
9. Jack Nicholson w świetnej roli.
i na samym końcu a nie ostatnie:
10. Reżyserem jest Stanley Kubrick!!!!!To wszystko, dziękuję za uwagę!
26.05.2010, 17:24 -
Wiem że uwielbiasz Sherock'a Holmesa, w końcu sama cię nim zaraziłam. Chciałam polecić Ci obejrzenie najnowszego filmu o jego przygodach. Jest świetnie nakręcony, generalnie znajdziesz tam po trochu każdej z jego przygód. Myślę że Ci się spodoba, koniecznie napisz do mnie o wrażeniach po obejrzeniu filmu!
Całuje Asia.26.05.2010, 19:12 -
Drogi Czytelniku!
Obaj dobrze wiemy jak niesamowitymi tekstami są opowiadania Bruno Schulza. Można je czytać niczym poezję - dając się porwać potokom słów układanych witrażowym stylem. Wydawało się, że ta niemal pozbawiona fabuły proza jest nieprzekładalna na język filmu! Przecież ten zbiór podświadomych wizji i archetypowych skojarzeń drohobyckiego pisarza - ta zaczarowana mitologia - może istnieć jedynie w czytelniczej wyobraźni.
A jednak! Schulz doczekał się swojego Hasa! Ostatnio widziałem... nie - to złe słowo! Przeżyłem... "Sanatorium pod Klepsydrą". Nie uwierzysz póki nie zobaczysz jak epitety się ucieleśniają - feeryczny, oniryczny, klaustrofobiczny, sensualny... Po prostu GENIALNY!27.05.2010, 01:59 -
Kochana mamo!
Pamiętasz jak zachwycałyśmy się książkami Dana Brown'a? Chciałam polecić Ci ekranizację, moim zdaniem najlepszej z jego powieści, "Anioły i demony". Obejrzałam niedawno ten film i byłam bardzo zaskoczona. Myślałam, że ekranizacja będzie kiepska i nie dorówna książce. Jak bardzo się myliłam! Film trzyma w napięciu tak jak lektura. W budowaniu nastroju tajemniczości pomaga muzyka skomponowana przez giganta dzisiejszej sceny muzyki filmowej - Hansa Zimmera. Natomiast w rolę niezwykle inteligentnego speca od symboli wciela się ceniony aktor - Tom Hanks. Myślę, że koniecznie musisz to zobaczyć. Zapraszam na seansik przy pysznej herbatce :)
Całuję, Córeczka :*27.05.2010, 09:01 -
Drogi Czytelniku!
Być może nie znosisz lektur, a może jeszcze bardziej nienawidzisz polskich filmów opartych na tych książkach ale zastanów się proszę, czy nie warto choćby raz obejrzeć takiego, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że masz rację lub że się mylisz.
Ja chciałabym polecić Ci film Jerzego Kawalerowicza "Quo vadis" oparty na dziele Henryka Sienkiewicza o tym samym tytule. Może w pierwszym odruchu odłożysz ten film na półkę myśląc, że jest za długi, ale zapewniam Cię, że dobre filmy nie muszą być krótkie (patrz ekranizacja "Władców pierścieni" Tolkiena). Włączysz film, który, może (podobnie jak mnie) nie od razu ci się spodoba ale przecież możesz się skupić na podziwianiu przystojnego Pawła Delonga (filmowego Winiciusza) lub eterycznej i pięknej Magdy Mielcarz (odgrywającej Ligię). Nie należy również zapomnieć o antycznym odpowiedniku Pudziana czyli Ursusie. W pewnym monnecie fabuła zacznie cię jednak porywać i będziesz już skupiony/na tylko na obserwacji z jednej strony ogromnego okrucieństwa a z drugiej niesamowitej miłości i oddania, by na końcu samego/samą siebie zapytać: quo vadis?
Kończąc ten list mam nadzieję, że udało mi się przekonać Cię do obejrzenia filmu "Quo vadis" i że przekażesz ten list dalej aby i inni mogli go poznać ten wyjątkowy film.
Anulka27.05.2010, 11:02 -
Droga przyjaciółko!
Pamiętasz jak jakiś czas temu pożyczyłam ci "Pachnidło"? Wyobraź sobie, że nakręcili na podstawie tej książki film!!! Tak, właśnie tak. Ja już zdążyłam go obejrzeć, teraz polecam go Tobie. Ludzie od charakteryzacji są genialni! Przypominasz sobie ten obrzydliwy początek? Ten opis brudnego, śmierdzącego targu w Paryżu, i tą kobietę sprzedającą ryby, i ten poród? Jak oglądasz film to niemal czujesz te wszystkie "zapachy"! Bałam się, że twórcy filmu mimo dobrego początku nie zdołają utrzymać atmosfery książki ale moje obawy okazały się być bezpodstawne. Dzięki genialnej ścieżce dźwiękowej idealnie wpasowanej w klimat poszczególnych scen co jakiś czas przechodzą ciarki po ciele. W dodatku główną rolę gra Ben Whishaw!!! Tak jak on wcielił się w Grenouile tak nikt inny by nie potrafił. A wiesz, kto jeszcze tak gra! Nie uwierzysz! Alan Rickman!!! Wiem jak bardzo książka ci się podobała, dlatego szybko leć obejrzeć ten film! Napisz jak ci się podobał. :) Tylko utwierdzisz się dzięki niemu w przekonaniu, że ta książka jest genialna!!! Gwarantuję Ci to :)
Pozdrawiam. K.27.05.2010, 13:31 -
Drogi Tomku!
Chciałbym Ci dzisiaj polecić film, który właśnie obejrzałem, a mianowicie „Krzyżaków”. Wiem, że może zniechęcać jego długość, stare, czarno-białe wydanie czy brak nowoczesnych efektów, ale ten film ma to „coś”, taki niepowtarzalny klimat. Wiem, że dzisiaj chętniej oglądane są komedie, horrory itp, a filmy tego typu (niezwykle pouczające i patriotyczne, kształtujące miłość do ojczyzny) odchodzą w zapomnienie, są jakby rzucane w kąt. Nie zrażaj się jednak. Nie kieruj się tym, co mówią koledzy.
Mam nadzieję, że wkrótce sięgniesz po tą świetną ekranizację opartą na utworze jakże wybitnego, żyjącego w czasach zaborów- zniewolenia i zamazywania pamięci o ojczyźnie, autora Henryka Sienkiewicza. Film ten poruszy nawet najbardziej zatwardziałe serca na patriotyzm, na których rzekomo nie urośnie żaden kłos poświecenia dla swojego kraju.
Serdecznie pozdrawiam i czekam na Twoją relację z obejrzanego filmu
Bartek28.05.2010, 18:07 -
Cześć,
Przypomniałam sobie właśnie ostatnio, nasze wspólne wakacje, kiedyśmy jeszcze chodziły do liceum. Pamiętam, jak na naszym ostatnim wspólnym wyjeździe (nigdy już jeziora nie były dla mnie takie piękne, jak w tamtym roku) rozmawiałyśmy o powieściach Jane Austen i jak wtedy przekonywałaś mnie, że nie są to tylko banalne romansidła osadzone w historycznych realiach. Jak dobrze wiesz dałam się o tym przekonać dość łatwo i zakochałam się w książkach Jane bez mała tak samo jak Ty.
Kiedyś myślałam, że przełożenie tej prozy na język filmu jest po prostu niemożliwe, ale im więcej oglądam ekranizacji jej książek, tym bardziej przekonuję się, że nie ma takich przeszkód, których nie umie pokonać BBC i ich ekipa od kręcenia seriali. A jednak moją ulubioną ekranizacją Jane Austen nadal pozostaje "Rozważna i romantyczna" ze starą dobrą Emmą Thompson (jak myślisz, jak by zareagowała sama zainteresowana na tą "starą"?), ostatnio właśnie oglądałam ją po raz kolejny (sama już nie wiem który) i stąd ta orgia wspomnień.
Ale też co to za film: nie dość że obsada doborowa, bo i Emma, i Hugh Grant (jak zwykle nieporadny, ale przecież uroczy), i Kate Winslet (za którą może nie przepadam, ale zagrała bardzo ładnie), i cudowny Alan Rickman (no bo która kobieta nie kocha Rickmana, jeśli nie za całokształt, to przynajmniej za głos), a do tego, wyobraź sobie, przy ostatnim oglądaniu zauważyłam, że tego cudnie-paskudnego pana Palmera gra również ktoś, kogo przecież znam… Był to niejaki Hugh Laurie, który pewnie wtedy jeszcze nie myślał, że kiedyś będzie wyłącznie Housem (choć coś z Hoese'a w tej roli można przecież znaleźć). Ale nawet najlepsi aktorzy to za mało, żeby udało się oddać ducha prozy Jane Austen (co można łatwo zobaczyć w tej strasznej "Emmie" z Gwyneth Paltrow) i chyba właśnie dlatego ta "Rozważna i romantyczna tak mi się podobała. Bo scenariusz w tym filmie jest niemal doskonały, przekazuje tę zgryźliwą narrację Jane, dodaje gdzie trzeba dialogi, które nie odstają od tych oryginalnych zapożyczonych z książki, tam gdzie należy książkę skraca, a gdzie indziej coś dodaje (i to coś świetnie do powieści pasuje – pamiętasz tę scenę z herbatą po oświadczynach Willoughby'ego?). Więc, jak już pisałam, to moja ulubiona spośród wszystkich ekranizacji prozy Austen, jakie oglądałam (nawet pomimo konkurencji w postaci Colina Firtha w roli pana Darcy'ego w "Dumie i uprzedzeniu"), a którą Ty lubisz najbardziej?
Odpisz koniecznie,
Joanna.29.05.2010, 00:30 -
Drogi Piotrku!
Chciałbym Ci polecić film, który powstał na podstawie książki a mianowicie "My dzieci z dworca Zoo". Jest to ekranizacja oparta na faktach. Wiem, że zacząłeś "przygodę" z narkotykami. Piszę więc do Ciebie z prośbą abyś obejrzał ten film i zobaczył prawdziwą rzeczywistość narkomanii.
Martwię się o Ciebie a oglądając ten film widać co może zrobić osoba uzależniona. Nie chcę abyś skończył jak bohaterowie tego filmu.
Mam nadzieję, że obejrzysz tą ekranizację książki i przemyślisz swoje postępowanie. Pozdrawiam N.29.05.2010, 11:22 -
Cześć,
Kochasz czekoladę? Ja też... Niby ziarna kakaowca, połączone w jakiś sposób z mlekiem, a jaka magia, czar, smak...
Właśnie dlatego znam film (i książkę przy okazji), który z pewnością Ci się spodoba. Jest trochę o miłości, trochę o życiu panny z dzieckiem w małej mieścinie, o relacjach międzyludzkich, ale przede wszystkim jest o magii czekolady! Przez same obejrzenie filmu można się najeść czekolady (albo zrobić sobie na nią jeszcze większy apetyt). Do tego świetna obsada - rolę przystojnego cygana Roux gra Johnny Depp!!! Teraz już wiem, że z pewnością film obejrzysz - jeżeli Ci się spodoba to uprzedzam - tak pożyczę Ci książkę. :)
Pozdrawiam! K.P.S.Film nazywa się "Czekolada" - zapomniałam dodać :)
30.05.2010, 20:33 -
Drogi Czytelniku!
Nie znosisz kiepski ekranizacji, nie znosisz zmieniania treści. Ja też nie, w 100% popieram Twoje zdania, że książka, mająca swoje odzwierciedlenie w kinie, powinna zgadzać się z treścią.
Tak więc chciałabym polecić Ci ekranizację "Pamiętnika" Nicholasa Sparksa. Grający w tym filmie Ryan Gosling i Rachel McAdams, stworzyli wspaniałą parę, której uczucie dało się wczuć na odległość. Ten film pokazał, jak naprawdę powinno się ekranizować powieści. Przenosząc książkę Sparksa na ekran trzeba było pamiętać, że poniekąd to jest romans. Musi iskrzyć, musi się czuć tę historię - tak jak w książce.
I wszystko poszło świetnie. Iskrzyło tak, jak można sobie tylko wyobrazić. Dopracowana wspaniała gra aktorka i wspaniały film wbijały w fotel na cały czas jego trwania. Cudowna ekranizacja! Gorąco Ci polecam!
Foolosophy06.06.2010, 13:32 -
Asiu!
Czy pamiętasz, jak jakiś czas temu poleciłaś mi książkę 'Kwiat Pustyni'? Na początku byłam sceptycznie do niej nastawiona, jednak po jej przeczytaniu zmieniłam zdanie. Powieść jest fantastyczna. Aż mi się w oku łza zakręciła, gdy czytałam te wszystkie wspomnienia styranej religią dziewczyny. Ręce mi się trzęsły, gdy pomyślałam, że gdybym wyznawała wiarę w Allacha już dawno byłabym obrzezana, miałabym męża a może i dzieci. Niedawno odwiedziła nas stara przyjaciółka mojej mamy, której mąż jest Arabem. Jej na szczęście nie spotkały te wszystkie krzywdy, jednak wie o czym mowa. Jej szwagierka jest obrzezana. Koleżanka mamy opowiedziała nam ze wszystkimi szczegółami, jak taki zabieg wygląda. Naprawdę, nie wierzę, że w dzisiejszych czasach tak okaleczają ludzi. Beata, bo tak ma na imię owa koleżanka - przyniosła nam świetny film do obejrzenia, właśnie na ten temat. Jak się później okazało, była to ekranizacja 'Kwiatu Pustyni'! Nawet nie wiesz jaka była moja radość. Film jest genialny. Co prawda, nie lepszy od książki, bo film książki nigdy nie zastąpi. Jednak dopiero po oglądnięciu go, dotarła do mnie ta cała tragedia kobiet i dziewczyn, wyznawczyń Allacha. W filmie pokazany jest cały ból, trud życia. Jestem tak wstrząśnięta, że nie dam rady Ci tego opisać. Prócz tego, gra aktorska oraz cała pleneria jest niezwykła. Musisz koniecznie obejrzeć ten film, może w przyszłym miesiącu, gdy przyjedziesz w odwiedziny do mnie? Jeśli uda Ci się go wcześniej obejrzeć, daj znać - chcę poznać również Twoje zdanie, ponieważ wiem, jak bardzo przeżyłaś lekturę 'Kwiatu pustyni'.
Pozdrawiam Cię,
Karuś06.06.2010, 16:17 -
Cześć Dorotko!
Mam nadzieję, że nadal parskasz śmiechem w metrze zaczytując się w przygodach Magów z Niewidocznego Uniwersytetu. Ja będę ich lubić dozgonnie, no chyba, że na starość pogubię jakieś klepki z głowy, albo mózg zupełnie odmówi mi posłuszeństwa hehe Wyobraź sobie, że ostatnimi czasy mój mąż postanowił zabrać się za czytanie Pratchetta; nieźle nie? A wszystko to dlatego, że bardzo spodobały mu się stare już w sumie (ale niezwykle jare) ekranizacje "Wiedźmikołaja", i "Koloru magii" w połączeniu z "Blaskiem fantastycznym"! Ale najlepsze jest to, że w zasadzie już na dniach będziemy oglądać "Piekło pocztowe" 2010, to dopiero będzie wypas! :> Jeżeli jeszcze nie widziałaś tych filmów, to lepiej nadrób zaległości zanim pojawię się u Ciebie z gorącą jeszcze płytką.
Buźka,
Aga.PS. "Trzeba uważać, kiedy wypowiada się życzenie. Nigdy nie wiadomo, kto może słuchać."; T. Pratchett "Muzyka duszy".
06.06.2010, 18:32 -
Hej Żaneta!
Wczoraj, razem z moją mamą, obejrzałyśmy w końcu ekranizację książki "Pamiętnik" Nicholasa Sparksa, która tamtego lata zrobiła na nas duże wrażenie. Film jest o tyle dobry, że osadzony w tamtych czasach, idealnie oddaje atmosferę tej historii i miłości, która spotkała wtedy tych dwoje. Oczywiście, jest kilka nowych scen, które Cię zaskoczą i wzruszą, ale pamiętaj, że to tylko ekranowy odpowiednik - nic, nigdy nie jest takie samo, jak w powieści. Jednak, naprawdę warto go zobaczyć i mam nadzieję, że już wkrótce zrobimy to razem:P
Sara06.06.2010, 19:12 -
Ewciu!
Cieszę się, że książka „Wyznania Gejszy”, którą dałam Ci na urodziny tak bardzo Ci się spodobała. Pewnie jej adaptacja filmowa w reż. Rob'a Marshall'a też przypadnie Ci do gustu. Wybacz, nie mogłam się doczekać i już ją obejrzałam, ale dzięki temu z czystym sumieniem mogę Ci ją polecić. Książka jest dosyć obszerna, szczegółowa i klimatyczna, ale ekranizacja dobrze oddaje jej treść i nastrój. Najważniejsze wątki zostały zawarte, poza tym film po prostu cieszy oko ukazując piękno kraju Kwitnącej Wiśni:) To, co może trudno było nam sobie wyobrazić czytając książkę, w filmie nabrało kształtów i kolorów. Gra aktorów także nie budzi zastrzeżeń, główna bohaterka przekonuje do siebie widza i z zapartym tchem śledzi się jej losy, mimo, iż zna się zakończenie. Bardzo chętnie jeszcze raz obejrzę wersję filmową „Wyznań Gejszy”, tym razem w Twoim towarzystwie:)
I.
07.06.2010, 22:58
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.
Moderatorzy
-
LubimyCzytać
Moderator grupy -
Miss_Jacobs
Moderator Globalny -
Monika Adamczyk
Moderator Konkursów

