CzytajPL konkurs
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
866855 czytelników
1954 dyskusji
121577 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Kurtyna w górę! Budzik w siódmej minucie! - wygraj książkę "Złe serce".

Kurtyna w górę! Budzik w siódmej minucie! - wygraj książkę "Złe serce".

Kiedy Cassie i Ethan odnajdują szczęście, na scenę wkracza nowa para. Elissa Holt, siostra Ethana, jest doskonałą inspicjentką. W pracę wkłada serce i nie chce się rozpraszać. Liam Quinn to gwiazda Hollywood. Razem z równie słynną narzeczoną Angel Bell otrzymał właśnie angaż do nowej sztuki wystawianej na Broadwayu. Godziny wspólnych przygotowań, wielkie napięcie i medialne zamieszanie zbliżają do siebie tych, którzy nie powinni być blisko. Bo serca – wbrew wszelkim regułom – piszą własny scenariusz.

 
Elissa pracuje w teatrze jako inspicjent – odpowiada za techniczną i organizacyjną stronę spektaklów. Zostańcie na chwilę swoimi osobistymi inspicjentami! Opiszcie fragment swojego dnia z perspektywy osoby koordynującej jego przebieg. Kurtyna w górę, światła włączają się punkt o 7 rano, na pierwszym planie łóżko i... gdzie jest aktor?!  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Złe serce - Jacek Skowroński

Złe serce

Autor: Leisa Rayven

Kiedy Cassie i Ethan odnajdują szczęście, na scenę wkracza nowa para. Elissa Holt, siostra Ethana, jest doskonałą inspicjentką. W pracę wkłada serce i nie chce się rozpraszać. Liam Quinn to gwiazda Hollywood. Razem z równie słynną narzeczoną Angel Bell otrzymał właśnie angaż do nowej sztuki wystawianej na Broadwayu. Godziny wspólnych przygotowań, wielkie napięcie i medialne zamieszanie zbliżają do siebie tych, którzy nie powinni być blisko. Bo serca – wbrew wszelkim regułom – piszą własny scenariusz. „Od tej historii zakręci wam się w głowie”. KATY EVANS „Ta książka zachwyciła mnie od samego początku, a gdy skończyłam ją czytać, zachwyt trwał nadal. Zakochałam się w Leisie Rayven i reszta świata też powinna!” COLLEEN HOOVER

Regulamin
  • Konkurs trwa od 6 lutego do 13 lutego włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo .
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2031
LubimyCzytać
06-02-2018 11:16
Złe serce Złe serce
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 828
Anksunamun
06-02-2018 11:58
Sztuka pod tytułem „Konsumenckie bydło”

Kurtyna w górę!
Scenografia przedstawia fragment sklepu wielobranżowego z półkami zapełnionymi różnym towarem. Z zaplecza wychodzi dziewczyna, dźwigając ciężki karton, zapełniony po brzegi rzeczami. Ledwo postawi go na podłodze, podchodzi do niej klientka, trzymając w ręku bluzkę z metką:
- Przepraszam, ile to kosztuje?
Zniecierpliwiona ekspedientka wskazuje kobiecie cenówkę, na której doskonale widać kwotę, a potem wraca do przestawiania asortymentu na półkach.
Zaczepiają ją inni klienci, przeszkadzając w pracy.
- Przepraszam, jakiś czas temu widziałam u was minutnik…
(Klientka myśli, że towary nie są nigdy odsyłane ze sklepu, tylko personel chowa je naumyślnie na magazynie.)
- Przepraszam, czy pani tu pracuje?!
(Co z tego, że dziewczyna ma sobie uniform i plakietkę.)
- Przepraszam, jaki jest rozmiar tej kurtki?
(Tak trudno samemu to sobie znaleźć.)
- Przepraszam, czy te kubki są w innych kolorach?
(Gdyby były, stałyby na półce.)
- Dzień dobry, chciałam się dowiedzieć, co z moją reklamacją…
(Klientka nie dostała żadnego zawiadomienia, a więc jej reklamacja nie jest jeszcze rozpatrzona i tylko niepotrzebnie fatyguje ekspedientkę, która ma pilniejsze zadania do zrobienia.)
- Przepraszam, a do czego to służy?
(Klient i tak nie ma zamiaru kupić tej rzeczy, to po co pyta?)
- Przepraszam, czy jest tylko jedna przymierzalnia?
(Wystarczy się rozejrzeć.)
- Przepraszam, nie umiem tego z powrotem złożyć…
(To naprawdę nic trudnego, ale wygodniej zwalić to na innych.)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 517
FlapperGirl
07-02-2018 09:08
Chyba już nigdy o nic nie spytam ekspedientki, bo jeszcze nazwie mnie w swojej "sztuce" bydłem. A nie lubię jak ktoś mnie brzydko nazywa. Nawet w "sztuce".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 73
Szyszka
06-02-2018 12:12
Aktorka nieprzytomnie obmacuje stolik nocny w poszukiwaniu budzika, który chce uciszyć dosłownie jednym ciosem. Udało się. Teraz dłoń błądzi dalej szukając włącznika lampki nocnej, a raczej już dziennej, bo przecież mamy 7 rano! No właśnie, przez głowę przemyka jej myśl, "dlaczego mówimy lampka nocna, kiedy równie dobrze można ją używać za dnia?". Uśmiecha się głupkowato sama do siebie i strofuje się w myślach "Tak, to jest właśnie to, nad czym teraz powinnaś się zastanawiać!".

Nieśpiesznie wstaje i z ociąganiem chwyta sznurek podnosząc rolety. Poranne słońce wlewa się do pokoju i wypełnia go życiem. Szurając kapciami drepcze do kuchni, włącza ekspres do kawy i z przyjemnością wdycha zapach świeżo mielonych ziaren. Włącza radio, które wypełnia kuchnię radosnymi dźwiękami i otwiera drzwi do lodówki w poszukiwaniu czegoś, co wypełni pusty żołądek. Ale najpierw na pobudzenie łyk czarnej ambrozji. W tym momencie w radio dziennikarka wita się ze słuchaczami rozpoczynając poranną sobotnią audycję. Sobota?! Aktorka krztusi się kawą, przy okazji opluwając firankę. Sobota?! Pędzi po mieszkaniu w poszukiwaniu telefonu. Nie! To nie może być prawda! A jednak, zapomniała wyłączyć budzik... No cóż, teraz na pewno będzie miała wystarczająco dużo czasu, żeby wyprać firankę :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 5
ev89100
06-02-2018 12:51
[Subtelna melodia, która nie ma prawa nikogo obudzić]
Szczypiące oczy mierzą się z jaskrawym ekranem telefonu. Palce nieudolnie zmierzają ku przyciskowi "zakończ". Po nieudanych próbach budzi się w niej złość, a razem z nią jej ciało. Podnosi swój ciężar i opada na podłogę. Najpierw jedna, później druga noga. Stawia je na przemian, nie trzymając się jednak prostej linii. To za trudne dla dziewczyny takiej jak ona. Dziewczyny, która się nie nudzi. Dla dziewczyny, której dzień kończy się przypadkiem.
Nachyla się nad wanną, krew napływa do głowy, czuje ból, ciepły strumień, zapach mięty. Delikatnie odsącza nadmiar wody, owija włosy w turban i włącza lodowatą wodę. Kilka chlapnięć zimna wywołuje na jej policzkach rumieńce. W jej oczach zapala się chęć.
Biegnie po kawę nie zwracając większej uwagi na to, jak ciężko stawia stopy. Jej chód może się kojarzyć ze stu kilogramową niezdarą. A ona ma tych kilogramów w porywach 58.
Na drewnianym stole w kuchni, w której wszystko pachnie drewnem stoi małe lusterko. E. kładzie przed nim kawę, zdejmuje turban, czesze długie karmelowe włosy. Bierze kilka łyków ciepłego napoju, maluje rzęsy z półotwartymi ustami, przegryza leżącą przed nią kanapkę. To W tak dba. Żeby E mogła się nie śpieszyć. Bo E nie znosi się śpieszyć. E nie odnajduje się w panice.
Jeszcze odrobina pudru i jest gotowa. W za dużej piżamie nie od kompletu zmierza teraz do garderoby. E bez zawahania wyciąga sportową bluzę, dopasowane jeansy i buty na koturnie. To jest jej styl. Tak wygląda styl tych, którzy chcą podbić świat.
Szybko zarzuca na siebie płaszcz, do rąk bierze torebkę, zamyka drzwi na cztery zamki.
[Subtelna melodia, która nie ma prawa nikogo obudzić]
Szczypiące oczy mierzą się z jaskrawym ekranem telefonu...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 11
miłośniczkaksiążek
06-02-2018 13:56
Budzik wybił o 7 rano. Otworzyła oczy i spojrzała na telefon. ,,Aaa dziś sobota pomyślała''. Mimo wolnego dnia miała dziś do pozałatwiania kilka spraw na mieście. Trzeba jeszcze ogarnąć zakupy spożywcze, zrobić obiad i posprzątać mieszkanie. Nikt nie wyręczy jej w obowiązkach domowych, a więc zakasała rękawy i wstała. Podreptała do kuchni w celu zrobienia kawy. W międzyczasie zrobiła kanapkę z ulubioną szynką, serem i warzywami. Uwielbia warzywa, bez nich nie wyobraża sobie posiłku. Po śniadaniu poszła wziąć szybki prysznic, wykonała make up i wyszła z mieszkania. Ledwo przekręciła klucz dostrzegła kątem oka swoją sąsiadkę. Pani Lucynka była miłą staruszką koło 80. Mimo wieku dobrze się trzymała. Lubiła też poplotkować i często zapraszała ją na ciasto. Tym razem jednak nie miała czasu. Z uśmiechem powiedziały sobie ,,dzień dobry'' i każda poszła w swoją stronę. Bohaterka wchodzi do sklepu, łapie gazetkę promocyjną i analizuje co miała kupić. Myśli przewijają jej się w głowie. Już wie po co tu przyszła. Robi szybkie zakupy i idzie w kierunku banku. Po drodze spotyka swoją koleżankę. Pyta co u niej, ale Amelia jest smutna. Dostrzega też, że jest ubrana cała na czarno. ,,Coś się stało?'' - pyta. Dziewczyna smutno kiwa głową. Już wie, że odszedł jej brat, który przez ostatnie lata zmagał się z chorobą nowotworową...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 37
Pat
06-02-2018 17:07
Kurtyna w górę, światła włączają się punkt o 7 rano, na pierwszym planie łóżko i...
gdzie jest aktor?!
Aktor zamiera przy myciu zębów. Spogląda w lustro, z niejakim zaskoczeniem słyszy dźwięk budzika i w tej chwili uświadamia sobie, że jest już za późno. Za długo zwlekał. Nakryli go.

Kurtyna opada.


Kurtyna powoli się podnosi, ukazując dwie gołe stopy, następnie przenosi się na umięśnione łydki, by dramatycznie zastygnąć tuż obok miejsca, w którym uda tracą swą szlachetną nazwę.

Aktor zamiera na chwilę; wykorzystując krótki moment, w którym nikt na niego nie patrzy, głośno ziewa, poprawia niecierpliwym gestem zsuwające mu się z tyłka spodnie i obiecując sobie, że porozmawia z tym, kto za to odpowiada.

Zbywa machającą do niego kobietę, która nakazuje mu zostawić ubranie w spokoju i natychmiast przejść na przód sceny, gdzie czekają już na niego inni aktorzy i strasznie się denerwują, że znowu nic im nie wyjdzie. Zauważa rozczarowanie w jej oczach.

Jest na czas. Osoby z jego otoczenia wyglądają na naprawdę wściekłe. Zza kurtyny też są wydawane bezgłośne polecenia; „stań tutaj”, „idź do dzieci”, „tego nie należało tutaj zapisać!”.
Niewiarygodne, ile słów może zastąpić kilka prostych gestów.
Zniszczono jego pewność siebie.
Aktor gubi dryg; już się nie uśmiecha, pragnie tylko jak najszybciej zejść ze sceny. Nogi mu się plączą, gdy w pośpiechu stawia stopy na schodach. Nie trafia w stopień i po chwili leży jak długi.

Kurtyna litościwie opada.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 296
anteeekg
06-02-2018 17:14
Zadzwonił budzik. Wstał niespiesznie. Leniwie się ubrał i udał się na poranny trening. Trener personalny poświęcał uwagę tylko jemu i od jakiegoś czasu tylko podnosił sportową poprzeczkę, co dawało satysfakcję im obojgu. Po godzinnym wysiłku na siłowni wpadł do domu na śniadanie poprzedzone prysznicem. Z garażu wyjechał około 9.30 – nie musi przecież nigdzie gnać będąc szefem przedsiębiorstwa. To ludzie, których zatrudniał pracowali na jego pensje. Jego czarna E klasa błyszczała w porannym słońcu ciesząc oczy. Po kilku godzinach pracy odebrał dzieci z najlepszego przedszkola w mieście. W domu pierw przywitał go zapach ulubionego obiadu, w ślad za którym uśmiechem i buziakiem powitała go ukochana żona. I wtedy zadzwonił budzik.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 382
Mystery
07-02-2018 11:25
Godzina 5:30.
Z ociąganiem wstaję do pracy...

Godzina 6:30.
Zaczynam pracę oczywiście od wielkiego kubka kawy.Przygotowuję się psychicznie na kolejne starcia ze złośliwymi klientami, którzy w ogóle nie szanują mnie i mojej pracy.Tak bardzo chciałabym rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady...

Godzina 11:00.
Tego już za wiele. I tak długo wytrzymałam. Wykrzyczałam szefostwu wszystko to, co we mnie siedzi już od wielu miesięcy. W końcu jestem wolna, nie muszę już chodzić do tej okropnej pracy!

Godzina 16:00.
Jestem już na miejscu. Góry witają mnie mroźnym powietrzem i przepięknym krajobrazem. Pora naładować baterie i zacząć wszystko od nowa.Jestem taka szczęśliwa!
--------------------------
Godzina 5:30.
Budzik wyrywa mnie z głębokiego i pięknego snu...A jednak to był tylko sen. Chce mi się płakać...Ale już wiem, co dziś zrobię- zmienię swoje życie.
Nigdy nie jest za późno, żeby zmienić coś w swoim życiu na lepsze.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Edyta
07-02-2018 17:28
godzina 7.00 kurtyna w górę; radio przy łóżku włączyć znaleźć radio Białystok potem śniadanie komputer - facebook w tle radio potem książka dostarczona przez inspicjenta obiad znowu książka komputer radio i wreszcie sen - kurtyna opada
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
anhedonia91
07-02-2018 21:30
7:00 rano - dzwoni budzik. Beata wstaje nie nastawiając opcji "drzemka".
Jest inna opcja - najpierw prawa noga, potem lewa, ewentualnie - równocześnie. Jest na nogach, teraz mycie, makijaż, ubranie. Kilka ruchów prostownicą. Ciepły szalik i czapka. Dźwięk przekręcanego w drzwiach klucza. Razy dwa.
Marsz, autobus, marsz. Praca - petenci, telefony, pisma.
Marsz, autobus, marsz. Obiad, drzemka, deser.
Komputer, książka, kolacja.
Od strony technicznej wszystko dzieje się bez zarzutu, jak co dzień, plan wypełniony. Sen.
7:00 rano - dzwoni budzik. Beata wstaje...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd