Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
846887 czytelników
1853 dyskusji
117293 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] O połowę młodsi - wygraj książkę "Jak zawsze".

O połowę młodsi - wygraj książkę "Jak zawsze".

Komedia ironiczno-romantyczna o parze, która dostała szansę przeżycia jeszcze raz swojej miłości. I o narodzie, który dostał szansę przeżycia jeszcze raz swojej historii. I o tym, co z tego wynikło. Małżeństwo z wieloletnim stażem świętuje 50. rocznicę pierwszego razu, kiedy się kochali. Po upojnych chwilach celebracji zapadają w sen, a następnego dnia budzą się w swoich ciałach sprzed lat. Ludwik i Grażyna wspólnie cofnęli się w czasie. Miłoszewski mistrzowsko przeplata osobiste losy bohaterów z historią Polski.


Pewnego dnia budzicie się o połowę młodsi ze świadomością tego, co wydarzy się w przyszłości, jeśli podejmiecie te same wybory. Macie szansę zmienić tylko jedną kluczową decyzję, która zaważyła na Waszym dalszym życiu. Czy korzystacie z okazji? Jakiego wyboru dokonujecie? Jak myślicie, jakie przyniesie to skutki?


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Jak zawsze - Jacek Skowroński

Jak zawsze

Autor: Zygmunt Miłoszewski

Komedia ironiczno-romantyczna o parze, która dostała szansę przeżycia jeszcze raz swojej miłości. I o narodzie, który dostał szansę przeżycia jeszcze raz swojej historii. I o tym, co z tego wynikło. Nowa książka autora bestsellerów o Teodorze Szackim to opowieść o tym, czy potrafimy oszukać los. A może jesteśmy skazani na „jak zawsze”? Miłoszewski mistrzowsko eksploruje nowy gatunek literacki, pokazując, że niezależnie od tego, czy bierze na warsztat horror, kryminał lub romans, zawsze umiejętnie przeplata osobiste losy bohaterów z historią Polski.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 5 stycznia do 15 stycznia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo W.A.B.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1860
LubimyCzytać
05-01-2018 17:12
Jak zawsze Jak zawsze
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 18
jmniba
15-01-2018 12:06
O połowę młodsza? Jak to było, mając 14 lat?! Byłam pierwszy raz zakochana, w chłopcu rozrabiace. Imponował mi tym, że popala papierosy, że gra na wielu instrumentach. Chciałam być jego wybawcą i przez 3 lata naszego "związku" próbowałam wyciągnąć go ze złego towarzystwa. Nie udało mi się. Dziś wiem, że byłam zbyt młoda na tego typu działalność. W wieku 14 lat powinnam być jeszcze dzieckiem, a... O połowę młodsza? Jak to było, mając 14 lat?! Byłam pierwszy raz zakochana, w chłopcu rozrabiace. Imponował mi tym, że popala papierosy, że gra na wielu instrumentach. Chciałam być jego wybawcą i przez 3 lata naszego "związku" próbowałam wyciągnąć go ze złego towarzystwa. Nie udało mi się. Dziś wiem, że byłam zbyt młoda na tego typu działalność. W wieku 14 lat powinnam być jeszcze dzieckiem, a ja planowałam tylko, że będę pomagać całemu światu - i to bym właśnie zmieniła! Pozwoliłabym sobie na bycie dzieckiem! Pozwoliłabym ratować siebie. Nie musiałam być "małą-dorosłą" - choć tak mi się wydawało. Udawałam przed mamą, że ojciec alkoholik, to nie jest taki duży problem. Kiedy palił mi książki do szkoły (żebym przypadkiem nie ukończyła więcej klas niż on) wydawałam swoje kieszonkowe na nowe i mówiłam wychowawczyni, że stare książki pogryzł mi pies. Nie pozwoliłam sobie na powiedzenie własnej matce, co myślę o jej tkwieniu w tym związku... o brak odseparowania mnie i mojego rodzeństwa od toksycznego ojca. Wydawało mi się, że jak będę bardziej dorosła i odpowiedzialna, to będę mniejszym, ciężarem dla matki -nic bardziej mylnego- pozwoliłam odebrać sobie dzieciństwo. Kiedy jestem już dorosła, mam własną rodzinę, matka wciąż tkwi w tym związku, a ja jeszcze bardziej nie mogę jej z tego wyciągnąć. Ona sama tego chce, a ja cały czas nie jestem dzieckiem, aby ona mogła mnie uratować. Wyszłam z TRÓJKĄTA DRAMATYCZNEGO i nie mam zamiaru do niego wracać, ale mogłam to zrobić wcześniej!
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 66
Klops
05-01-2018 17:56
Oczywiście, że skorzystałabym z okazji i... nie wsiadłabym do samochodu, który prowadził mój chłopak, a wtedy nie byłoby wypadku, a ja zostałabym na służbie w straży granicznej i nie miałabym szpecącej blizny na twarzy. Ciekawe, jak potoczyłyby się nasze dzieje, gdybym nie miała świadomości, że mój ukochany jest zdolny do ucieczki z miejsca wypadku i pozostawienia mnie na pastwę losu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1288
Villiana
05-01-2018 18:24
Nic a nic bym nie zmieniła. Wiele rzeczy w moim życiu mi się nie podobało, ale analizując po latach, gdyby nie te nieprzyjemne momenty, te dobre by się nigdy nie wydarzyły. A do tego w żadnym razie nie chciałabym dopuścić. Każda kiepska decyzja w moim życiu przyczyniła się do tego, w jakim miejscu jestem teraz. I wolę nie roztrząsać, co by było gdyby, bo mogłoby być albo gorzej, albo lepiej, albo bez zmian. Ale podoba mi się tak jak jest, więc po co ryzykować?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 353
Mystery
05-01-2018 19:14
Tez tak mysle, trafione w sedno :-)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 344
Jędrek
05-01-2018 20:14
Zmieniłbym swój stosunek do nauki angielskiego. Po raz pierwszy angielskiego zacząłem się uczyć w pierwszej klasie podstawówki. Pamiętam jak miałem narysować kowboja i nie mogłem się zdecydować czy w jego ręku jak w westernach mają być rewolwery czy jak wynikało z tłumaczenia nazwy postronki z krowami. Później było jeszcze wiele okazji uczenia się tego języka, ale ja byłem słaby językowo. Najbardziej uwidoczniało się to na lekcjach rosyjskiego, ale angielski też cierpiał. Nie można powiedzieć, że kompletnie nie znałem angielskiego, ale byłem słaby na każdym etapie kształcenia. Gdybym był młodszy postarałbym się coś zmienić, żeby dobrze opanować ten język i dobrze to wykorzystać w przyszłym życiu zawodowym. Może powinienem był szukać anglojęzycznych lektur i dużo czytać starając się czerpać z tego przyjemność. Może powinienem był już za czasów szkolnych nawiązać korespondencję z kimś z Zachodu. Tak jak jeden kolega korespondował z Japonką. A może problem krył się w moim lenistwie i niechęci do „wkuwania”. Zupełnie nie wiem jak miałbym siebie zmienić. Być może po prostu byłem za mało obowiązkowy. Jak mi się czegoś nie chciało to nic nie było w stanie pomóc.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 718
Aneta
05-01-2018 20:34
Tylko jednej rzeczy żałuję wiec więcej nie chciałabym zmienić, mianowicie skończyć studia , takie które pozwolą mi realizować pasje, rozwijać horyzonty i być może zwiedzać świat. Robic coś co pozwoliłoby uwolnić się chociaż po części od rutyny codzienności , coś co wprowadziłoby barwy w szarą codzienność.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 154
BartłomiejNieBartosz
05-01-2018 21:56
Z jednej strony, jestem spełniony w swoim życiu i nie chciałbym w nim nic zmieniać. Z drugiej jednak, raz już je przeżyłem i ciekawym byłoby spróbować czegoś kompletnie innego. Decyzją, która mogłaby diametralnie zmienić moje życie, byłbym wybór innego kierunku studiów. Wiedząc, w wieku 19 lat, to, co wiem teraz, wybrałbym psychologię. Uważam, że w z biegiem lat, dostrzegam w sobie pewne predyspozycje, które przydawałyby mi się w pracy terapeuty, a których mogłem nie dostrzegać pół życia temu. Ciekaw jestem, jak dzisiaj wyglądałoby moje życie, gdybym wtedy, dokonał innego wyboru.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 826
Pola
05-01-2018 22:27
O połowę młodsza?
Mam trzynaście lat. Pierwsza myśl: wytnę sobie macicę, to nie zaznam tego bólu już nigdy (przepraszam za dosadność, ale to właśnie przyszło mi na myśl!). Tak, powinnam była to zrobić mając 13 lat. Dlaczego nikt mi tego nie powiedział?!
A na poważnie... Zabieram się za matematykę, chemię, fizykę, biologię (czuję, że w tej ostatniej szybko bym się odnalazła!), za każdy ścisły przedmiot, który wpadnie mi w ręce i poznaję świat od tej ścisłej strony. Później, zależnie od rozwiniętych zainteresowań, idę na medycynę, mechatronikę, astronomię lub chemię kosmetyczną! WHATEVER! A potem mam dobrze płatną pracę i mogę wolny czas poświęcić na kino, książki, spacery i marzenia, a jeszcze mi zostanie na podróżowanie. Tak, to byłoby piękne.
Co zatem mam? W perspektywie nauczanie przedmiotu o którym wszyscy uczniowie myślą, że jest nudny (ja wiem, że nie jest, ale nie sądzę, że potrafię kogoś do tego przekonać), przeciętną pensję, mnóstwo stresów (czy ta praca w ogóle daje radość?!), migreny od wrzasków i bóle głowy od krzyków.
Tak. Podjęłam kilka złych decyzji. Gdybym obudziła się jako 13-latka - kopnęłabym to wszystko w... . :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1
11111iwona
05-01-2018 23:20
zmieniłabym jedno nie wagarowałabym tak często, tacy fajni chłopcy chodzili do mojej szkoły :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 844
Ankalime_ohtar
06-01-2018 09:20
Miałabym tylko 12 lat, ale decyzja, której teraz żałuję miałaby miejsce dopiero jakieś 8 lat później. Kierunek studiów wybrałabym taki sam (chociaż dzisiaj zdarzają mi się chwile zwątpienia), ale zmieniłabym miejsce odbywania praktyk po pierwszym roku studiów. Wybrałam bardzo bezpieczną opcję, a bardzo żałuję, że nie rzuciłam się na głęboką wodę. Wydaje mi się, że dzięki temu bardziej uwierzyłabym we własne możliwości i nie czuła się jak sierota przez pozostałe lata. Miałabym więcej satysfakcji z tego, ile potrafię niż obecnie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 340
Fasoletti
06-01-2018 09:57
Ja zmieniłbym jedno. Wziąłbym się ostro za naukę. Może teraz, zamiast być fizycznym robolem, pracowałbym jako właściciel swojego biznesu albo byłbym dyrektorem w jakiejś dużej firmie. A tak, niestety, jest jak jest.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd