Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
851827 czytelników
1869 dyskusji
118200 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Zimowa opowieść o rodzeństwie - wygraj książkę "Zimowy wiatr na twojej twarzy".

Zimowa opowieść o rodzeństwie - wygraj książkę "Zimowy wiatr na twojej twarzy".

Najnowsza powieść Carli Montero znakomicie łącząca wątki historyczne i miłosne, a do tego oparta na dziejach rodziny autorki! Zaczyna się w latach 20. XX w. od katastrofy samolotu w górach Asturii, która odmieni życie pewnego mieszkańca wsi leżącej u ich podnóża. Bohaterowie powieści biorą udział w hiszpańskiej wojnie domowej, walczą w Błękitnej Dywizji na froncie wschodnim i w wyniku niezwykłych zbiegów okoliczności działają w polskim ruchu oporu – mamy tu Warszawę okresu wojny, walkę w partyzantce, ucieczkę z transportu do Auschwitz. Ta powieść to przejmująca panorama ludzkiego losu, z którego kpi wielka historia.


Carla Montero rozpoczyna swoją opowieść od sytuacji, której bohaterami są dzieci - Lena i jej przyrodni brat Guillen. Stwórzcie historię z otwartym zakończeniem, zawierającą perypetie dwójki rodzeństwa, w której pojawi się fraza: „zimowy wiatr na twojej twarzy”. Pióra w ruch!


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1600 znaków ze spacjami.


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Zimowy wiatr na twojej twarzy - Jacek Skowroński

Zimowy wiatr na twojej twarzy

Autor: Carla Montero

Najnowsza powieść Carli Montero znakomicie łącząca wątki historyczne i miłosne, a do tego oparta na dziejach rodziny autorki! Zaczyna się w latach 20. XX w. od katastrofy samolotu w górach Asturii, która odmieni życie pewnego mieszkańca wsi leżącej u ich podnóża. Bohaterowie powieści biorą udział w hiszpańskiej wojnie domowej, walczą w Błękitnej Dywizji na froncie wschodnim i w wyniku niezwykłych zbiegów okoliczności działają w polskim ruchu oporu – mamy tu Warszawę okresu wojny, walkę w partyzantce, ucieczkę z transportu do Auschwitz. Ta powieść to przejmująca panorama ludzkiego losu, z którego kpi wielka historia.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 4 grudnia do 11 grudnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1600 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Rebis.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1871
LubimyCzytać
04-12-2017 13:08
Zimowy wiatr na twojej twarzy Zimowy wiatr na twojej twarzy
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 861
Lolek90
04-12-2017 14:05
Zima tamtego roku wyjątkowo dawała się ludziom we znaki. Wiele rodziców zostawiało swoje dzieci zamknięte w domach i szło do lasu po drewno na opał. Nie inaczej było w rodzinie Krzysia i Kasi, które całymi dniami siedziały cierpliwie w mieszkaniu i czekały na ich powrót. Krzyś, jako że młodszy, sprawował nadzór nad siostrą i całym ich dobytkiem.
Któregoś dnia późnym popołudniem odbyło się pukanie do drzwi. Krzysiu pamiętał przestrogi matki, aby pod żadnym pozorem nie otwierać nikomu drzwi „bo porwie ich wilkołak i zaciągnie do swojej pieczary”. Jednak Kasia jakby zapomniała tych słów, bo od razu zaczęła prosić brata:
- Otwórz te drzwi, otwórz te drzwi.
- Nie mogę. Za nimi może być straszny wilkołak!
- Nie ma wilkołaków! Hania mi mówiła. A to może być przecież nasza sąsiadka, a może nawet nasi rodzice…
Krzysiu zastanowił się chwilę. W sumie mała mogła mieć rację. Co prawda mama i tata mieli ze sobą klucze do domu, ale przecież mogli je zgubić w lesie.
- No dobrze, otworzę. Tylko nie becz kiedy poczujesz zimowy wiatr na twojej twarzy!
Krzyś otworzył drzwi ryzykując nie tylko ich życie, ale też zaufanie rodziców, którym ich obdarzyli. Z otwartymi ustami wpatrywali się w postać, która za nimi stała…
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 513
Owca
04-12-2017 16:26
Zimowy wiatr na Twojej twarzy namalował różowe rumieńce. Po policzkach spływały dwie maleńkie krople. Na więcej sobie nie pozwoliłaś. Pamiętam też płatki śniegu, które iskrzyły się wśród burzy loków okalających Twą dziecinną buzię. Stałaś i patrzyłaś jak samochód znika za zakrętem.
- Chodźmy - powiedziałaś w końcu, chwytając mnie za rękę. Włożyłem otuloną niebieską rękawiczką małą rączkę w Twoją i ruszyliśmy w kierunku domu. To był ostatni raz, gdy widzieliśmy ojca. Od tamtej chwili zostałaś mi tylko Ty. Starsza siostra, która prowadziła mnie przez życie. Poświęciłaś mi swoje dzieciństwo, które skończyło się przedwcześnie i młodość, której nie miałaś, bo zbyt szybko musiałaś wydorośleć i stać się dla mnie mamą i ojcem. Dla mnie zrezygnowałaś z miłości mężczyzny, własnej rodziny i dzieci.
Teraz leżysz tak drobna i bezradna, przykuta do łóżka. Moja dzielna siostrzyczka. Zamykam w mojej ręce jej dłoń pokrytą niebieskimi żyłkami. Patrzę, jak uchodzi z niej ostatnie tchnienie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 361
Mystery
05-12-2017 12:01
Nareszcie opuściłam szpitalne mury. To nic, że tylko na chwilę. Przede mną jeszcze długa walka z chorobą,ale teraz cieszę się wczesną zimą, spacerując z moim bratem. Świat jest taki piękny, tym bardziej, że zaczął padać śnieg.
- Zimowy wiatr na Twojej twarzy sprawił, że masz czerwony nos, jak renifer Rudolf - Michał jak zwykle potrafił mnie rozbawić jednym zdaniem.
- Za to Ty wyglądasz jak bałwanek w tej puchatej kurtce - odpowiedziałam.
Oboje zaczęliśmy się śmiać.
Jednak po chwili spytałam brata:
- Czy na pewno tego chcesz?Jeśli za bardzo się boisz, ja to zrozumiem...
- Magda, przecież wiesz, że dla Ciebie zrobiłbym wszystko.
- Bardzo Ci dziękuję. Jesteś najlepszy - odpowiedziałam.
- Przecież wiem. - roześmiał się Michał. - Wszystko będzie dobrze, zobaczysz. Przejdziemy przez to razem.
Jak mogłabym w to wątpić?

Z białaczką walczę już rok. Teraz pojawiła się nadzieja na wyzdrowienie - dawca szpiku.
To właśnie Michał, który najbardziej na świecie boi się lekarzy i igieł.
Mój brat. Mój najlepszy przyjaciel.
Mój bohater.
Mój wybawca.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 10
zanett
05-12-2017 15:59
List do Brata!
Jest Wigilia.Siedzę samotny przy pustym stole...
Wiem, nie byłem dobrym człowiekiem.
Umieram, może dlatego mam odwagę zwracać się do Ciebie. Wspomnienia naszych wspólnych przeżyć nie dają mi zapomnieć. Po tym co nas rozdzieliło nie widzieliśmy się 17 -lat, a ja mam ciągle przed oczami zimowy wiatr na twojej twarzy...
Zaczęło się niewinnie.Przyjechała na wakacje Ona.Czas się zatrzymał...
Wszędzie czułem jej zapach.Widziałem niezwykły kolor włosów,słuchałem perlistego śmiechu. Byliśmy nierozłączni ty, ona i ja. Lato grzało promieniami, otworzyłem dla niej swoje serce.
Wybrała Ciebie mój bracie!
Oszalałem.
Diabeł zawładnął moją duszą.
W zimowa noc spotkaliśmy się ja i ty , dwaj rywale.
To nie mogło się dobrze skończyć...

Po latach pełnych poniewierki i nienawiści pragnę twego rozgrzeszenia Bracie, obojętnie czy będę na tym parszywym świecie...

Igor
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1
Samuel32
05-12-2017 17:06
Harry idź, proszę cię, musimy iść, wstań inaczej zamarzniesz. Harry, proszę jeszcze trochę, jeszcze parę kroków. Wrócimy do domu, ogrzejesz się przy komiku. Harry proszę, posłuchaj mnie choć raz. Harry odtwórz oczy, ten zimowy wiatr na twojej twarzy cię zabiję. Harry…, chyba usiądę tu razem z tobą. Wiesz? Masz rację, lepiej chwile tu odpocznijmy, a potem ruszymy w dalszą drogę, to już nie daleko…
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 365
Justyna
05-12-2017 21:57
Zuzia i Franek byli sobie bardzo bliscy. Wychowywali się bez ojca, co sprawiło że siostra już od najmłodszych lat pomagała mamie w opiece nad braciszkiem. Ich ojciec był marynarzem, który zginął w czasie jednej ze swoich wypraw. Od tego czasu minęło 6 lat.
Pewnego zimowego poranka 9- letnia Zuzia wybrała się z klasą na wycieczkę do portu. W jej trakcie mieli okazję nie tylko obejrzeć port od środka, ale także zwiedzić prawdziwy statek handlowy i porozmawiać z wieloletnim jego kapitanem. Zuzia od kilku dni była zafascynowana tą wycieczką. Cieszyło się, że dowie się czegoś o pracy swojego ojca. Na statku dzieci miały okazję poznać jeszcze jednego człowieka. Wywarł on na Zuzie ogromne wrażenie. Dlatego też od razu, gdy wróciła pobiegła do swojego 6-letniego brata, aby podzielić się nowiną.
- Widziałam naszego tatę. To był on. Jestem pewna. O 19 znowu tam będzie… chcesz go poznać?
- Mój tata nie żyje.
- Ale ja jestem pewna, że to był on. Dam sobie obciąć włosy, jeśli się pomyliłam.– Włosy były dla dziewczynki niczym świętość. Hodowała je od roku.
- Umowa stoi. Musimy iść do mamusi. – chwycił siostrę za rękę i ciągnął za sobą.
- Zrobimy mamie niespodziankę . Ubieraj się, mamy mało czasu. Pójdziemy na skróty do portu. Na dworze jest – 30 stopni, więc możesz czuć zimowy wiatr na twojej twarzy.
Rodzeństwu cudem udało się wyjść niezauważonym z domu. Uratował ich dzwoniący telefon ich matki, dzięki któremu pogrążyła się w rozmowie na dobre 4 godziny.
Tymczasem rodzeństwo przemierzało kolejne ciemne zaułki zupełnie nie zauważając czyhającego na nich niebezpieczeństwa.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 50
Saga
05-12-2017 22:22
Patrzysz na mnie. Widzę jak po twoich bladych policzkach płyną ostatnie łzy. Wycieram je wierzchem dłoni, a sama czuję w sercu pustkę, która rośnie z każdą chwilą.
-Nataniel... -szepczę cichutko, a ty spoglądasz na mnie swoimi czekoladowymi oczami.
Podnosisz rączke, a ja oplata ją w swoje jeszcze ciepłe od buchającego z ogniska płomienia. Pocieram twoje dłonie i wymawiam po cichu jakieś zagadkowe dla mnie słowa. Płyną z moich ust, niczym melodia zagrana przez muzyka. Zamykam oczy i po chwili znów je otwieram.
Ciepło rozchodzi się z zawrotną prędkościa po twoim ciele. Krew znów zaczyna płynąć w twoich żyłach. Na twoją twarzyczkę porwacają już słabę rumieńce. Czuję to samo, co ty. Najpierw zimno, a potem otulające ciepło. Mogę usłyszeć twoje myśli i poczuć jak powoli dochodzisz do zdrowia.
Uśmiecham się przez łzy. Ty też, przez co widzę twoje krzywę kiełki. Burza czarnych loków idealnie pasuję do twojej pyziatej buźki. Po chwili puszczam już twoje dłonie.
-Mamo! -krzyczę zachrypniętym głosem.
Słyszę drzwi wejściowe i kroki postaci. Po jakimś czasie do pomieszczenia wbiegają trzy postacie. Cieszą się i płaczą, jednak czuję na plecach wzrok tylko jednej. Tej, która jest temu winna. Ale ja nie przejmuję się tym teraz. Patrzę na brata i wciąż czuję jakbym była w jego ciele.
-Mogę poczuć pierwszy zimowy wiatr na twojej twarzy... - szepczę i uśmiecham się smutno.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 633
omagdalena
06-12-2017 09:22
Zimowe wieczory upływały im na zjeżdżaniu na sankach z przydomowej górki. Stok był jednocześnie drogą, ale ruch samochodowy był tak niewielki, że mogły bez opamiętania oddawać się śnieżnemu szaleństwu. Było już późno, jednak biały śnieg i odbijające się od niego światło latarń nie pozwoliły zawładnąć ciemności. Mroźne powietrze nie przeszkadzało im w zabawie, a jedynie sprawiło, że na ich twarzach zakwitły zdrowe rumieńce, a oddech tworzył kłęby pary. Wchodziły właśnie pod górkę po udanym zjeździe, gdy usłyszały warkot silnika. Podniosły głowę i w oddali zobaczyły białego busa. Chciały go przepuścić, zeszły na pobocze. Auto zatrzymało się jednak w niewielkiej odległości od ich domu. Nie zaniepokoiło ich to - w końcu mieszka tutaj więcej ludzi. Starsza siostra już usadowiła się na sankach, gdy wtem do ich uszu dobiegł dziwny dźwięk.
-To kot tak miauczy? - spytała Klara.
-Jakoś tak dziwnie. - odpowiedziała Jagna.
-Jaga, to chyba jakieś dziecko płacze.
-To nie z tego auta? Słyszysz, coraz głośniej krzyczy!
-Szybko, biegusiem do domu!
Nie dobiegły. Z busa wysiadł zakrwawiony mężczyzna. Stanął przed nimi i zaśmiał się lodowatym śmiechem. Gdybyś go słyszał, poczułbyś zimowy wiatr na Twojej twarzy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 322
ewa28
06-12-2017 17:49
Bliźniaczki w pośpiechu szukały w starym kufrze na strychu jakieś maleńkiej pamiątki po matce, cokolwiek co by przybliżyło je do niej. Ojca nigdy nie znały a ojczym, ojczym był ich katem, całej trójki. Trzy miesiące temu to właśnie on powiedział dziewczynkom, że matka ich porzuciła. Nigdy nie uwierzyly w to a kufer to jedyne miejsce, gdzie on nie szukał a matka mogła zostawić im wiadomość, muszą być szybkie , bo on może w każdej chwili nadejść. Jest koperta z inicjałami dziewczynek. Treść listu krótka są i pieniądze. Uciekajcie, wsiądzcie w pociąg do Terespola, tam będę czekać. Aniu ty jesteś starsza, pamiętaj gdy wysiądziecie z pociągu weź siostrę za rękę i ić prosto. Ja do Was dojdę a wtedy pierwsze co poczuje to zimowy wiatr na twojej twarzy . Uważajcie na siebie, czekam...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd