Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
851639 czytelników
1869 dyskusji
118161 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Już mi niosą suknię z welonem - wygraj książkę "Salon sukien ślubnych".

Już mi niosą suknię z welonem - wygraj książkę "Salon sukien ślubnych".

Początek lat trzydziestych XX wieku w Tennessee. Cora Scott prowadzi odziedziczony po swojej ciotecznej babce salon sukien ślubnych. Panny młode przyjeżdżają aż z samego Birmingham, by dzięki Corze poczuć się wyjątkowo. Ona sama zaś z utęsknieniem czeka na dzień, w którym jej ukochany powróci z wojaży i z niej uczyni pannę młodą. Mijają jednak dni, miesiące, lata... Ponad osiemdziesiąt lat później, Haley Morgan na nowo próbuje odnaleźć swoje miejsce w życiu. Kiedy decyduje się otworzyć urokliwy, choć opuszczony salon sukien ślubnych, musi wykazać się odwagą.

 
Dla wielu ludzi formalne zatwierdzenie związku jest ważnym, przełomowym momentem. Poświęcają dużo czasu na odpowiednie przygotowanie do celebrowania tej chwili. Cora, bohaterka powieści, w oczekiwaniu na powrót narzeczonego wyobraża sobie ich dzień zaślubin. Jakie jest Wasze podejście do ślubów? Lubcie czy unikacie? A może tak jak Cora snujecie wizję ceremonii dla Was idealnej?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Salon sukien ślubnych - Jacek Skowroński

Salon sukien ślubnych

Autor: Rachel Hauck

Początek lat trzydziestych XX wieku. Cora Scott odważnie kroczy ścieżką kariery, prowadząc w Heart’s Bend w Tennessee odziedziczony po swojej ciotecznej babce salon sukien ślubnych. Panny młode przyjeżdżają aż z samego Birmingham, by dzięki Corze poczuć się wyjątkowo. Ona sama zaś z utęsknieniem czeka na dzień, w którym jej ukochany powróci z wojaży na rzece i z niej uczyni pannę młodą. Mijają jednak dni, miesiące, lata i nic się nie zmienia. Tymczasem, solidny i godny zaufania Birch Good nie przestaje zabiegać o względy Cory, starając się udowodnić, że też potrafi zawrócić jej w głowie. Ponad osiemdziesiąt lat później, była kapitan sił powietrznych, Haley Morgan, wraca do domu do Heart’s Bend po odejściu ze służby wojskowej. Po druzgocącej śmierci jej najlepszej przyjaciółki, Tammy, i po odkryciu prawdy o mężczyźnie, którego kochała, Haley na nowo próbuje odnaleźć swoje miejsce w życiu. Kiedy decyduje się otworzyć urokliwy, choć opuszczony salon sukien ślubnych, gdzie wraz z Tammy w dzieciństwie bawiły się i snuły marzenia, musi wykazać się odwagą. Wyrusza w podróż, pełną sekretów, na której w końcu napotka miłość. Historie Cory i Haley przeplatają się w cieniu ukochanego salonu sukien ślubnych, a obie odkrywają potęgę swoich marzeń i magię codziennej miłości.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 4 października do 11 października włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Św. Wojciech.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1871
LubimyCzytać
04-10-2017 16:14
Salon sukien ślubnych Salon sukien ślubnych
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 9
love_book
05-10-2017 09:11
Kiedy byłam młodsza ślub wyobrażałam sobie z wielką pompą ogromną suknią i tatą prowadzącym mnie do ołtarza...teraz mam wrażenie że każda para młoda prześciga się tak naprawdę w wielkości wesela i atrakcjach, a spełnienie oczekiwań gości stało się ważniejsze niż fakt wychodzenia za ukochaną osobę wszyscy mają coś do powiedzenia, a organizacja samego ślubu przypomina organizację przyjęcia pod... Kiedy byłam młodsza ślub wyobrażałam sobie z wielką pompą ogromną suknią i tatą prowadzącym mnie do ołtarza...teraz mam wrażenie że każda para młoda prześciga się tak naprawdę w wielkości wesela i atrakcjach, a spełnienie oczekiwań gości stało się ważniejsze niż fakt wychodzenia za ukochaną osobę wszyscy mają coś do powiedzenia, a organizacja samego ślubu przypomina organizację przyjęcia pod publikę...kiedy mówię znajomym, że nie chce robić wesela, tylko skromne przyjęcie dla rodziny czuję się jak kobieta nosząca szklarłatną literę A. Nikt tego nie rozumie. Z moim narzeczonym znamy się 7 lat, narzeczeństwem jesteśmy od roku i jedyne o czym pragniemy to by wszyscy zostawili nas w spokoju, a swoje rady dla siebie. Marzymy o skromnym ślubie tylko we dwoje plus rodzina o złożeniu przysięgi tylko sobie, bo przecież to jest najważniejsze uhonorowanie naszej miłości i z dumą noszenie obrączki ślubnej i z miłoscią powiedzenie to jest mój mąż z nim chce spędzić resztę życia. Mam wrażenie, że wszyscy zapomnieli co jest ważne w tym wszystkim zagubili się, a przecież to złożenie przysięgi powinno wyjątkowe i magiczne...
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 81
Hagar_the_Horrible
04-10-2017 16:37
Jak ślub to tylko w Las Vegas...
Ksiądz/pastor/sędzia pokoju!? To przeżytek. Jeżeli mam już dać się zakuć w małżeńskie kajdany, to tylko przed sobowtórem Elvisa - koniecznie takim z dużą nadwagą i w superobcisłym kostiumie z cekinami. Do pstrokatego pseudoołtarza kroczyłbym przy dźwiękach największych przebojów Króla. Cała sala śpiewa z nami! Ja w smokingu? Nigdy. Na ten wyjątkowy dzień mam już zakupiony ślubny podkoszulek, a do tego nieśmiertelne sandałki ze skarpetkami. W mych marzeniach luba ma występuje w piżamie w kaczuszki. Wszystko i wszyscy są na luzie. Muzyka gra, goście się weselą ( a przynajmniej ci, którzy są jeszcze przytomni i mogą stać o własnych siłach), a po sakramentalnym "tak" młoda para rusza prosto do kasyna, żeby przepuścić koperty od wujków, cioć, kuzynów i wstąpić na nową drogę życia z imponującym debetem.
Innych ślubów nie uznaję. Każde zaproszenie na "tradycyjną" uroczystość jest przeze mnie bezceremonialnie palone.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 210
KochającaSłowa
04-10-2017 18:23
Ślub, niby takie proste słowo, a ile się pod nim kryje. Jeśli gdzieś je widzę, to momentalnie wyobrażam sobie śliczną pannę młodą, wyglądającą jak księżniczka w białej sukni, przejętego pana młodego, który pewnie nigdy wcześniej się tak nie denerwował - chyba że przy oświadczynach, zapłakanych rodziców i uśmiechniętych gości. Uroczystość nie musi być huczna, skromne ceremonie są równie wyjątkowe. Ważne jest to, aby nie zatracić się w całej otoczce, tylko przeżyć te niezapomniane chwile z drugą osobą. Nie byłam na wielu ślubach, ale jeżeli nadarzy mi się okazja - chętnie korzystam. Może na ten czas to nierealne, jednak myślę, że bardzo ciekawie byłoby zajmować się organizacją ceremonii. Dobór kwiatów, zaproszeń, dodatków, kolorów, umawianie się na spotkania, podtrzymywanie na duchu nowożeńców, to ważne zajęcie. Z jednej strony pomaga się parze młodej w najprawdopodobniej najszczęśliwszym dniu w ich życiu, z drugiej samemu się w nim uczestniczy. To coś pięknego:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 988
zlatawiecz
04-10-2017 18:24
Ślub jest ważny w danej chwili dla dwóch osób, no może sześciu.
Dla wszystkich innych liczy się wesele;
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1507
anius90
04-10-2017 19:42
Ja się właśnie przygotowuje do ślubu :)
Będzie to mała uroczystość, tylko dla najbliższej rodziny i przyjaciół. Po ceremonii w kościele (bo nie wyobrażam sobie żebym mogła wziąć ślub gdzie indziej) pójdziemy do uroczej knajpki otoczonej drewnem i lampionami zwisającymi z sufitu. Usiądziemy wszyscy razem, wzniosę toast wraz z moim mężem żeby podziękować wszystkim za dzielenie tej chwili z nami. Zjemy pyszny obiad, potem tort, kilka lampek wina i pójdziemy do domu wraz z przyjaciółmi aby do rana wspominać życie przed naszym ślubem :) taki jest mój wymarzony ślub i taki mam nadzieję będę miała :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 125
Emila
04-10-2017 20:08
Chciałbym mieć idealnie zaplanowany slub ;). Mam dużą rodzinę, wiec gości będzie koło 150. Niby duże wesele, ale preferuję skromne.
Sala urządzona delikatnie.
Ja w prostej białej sukni.
Na głowie wianek.
Wiosna dookoła.
W najbliższym czasie oczekuję pierścionka. Tak więc w mojej głowie układam plan. Plan idealny. Bo to będzie najpiękniejszy dzień w moim życiu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 412
TheLazyDumpling
04-10-2017 20:36
Nie przepadam za tłumami i nie czuję się dobrze w dużym gronie ludzi - nawet własnej rodziny. Tak więc nie przepadam za chwilami, gdy muszę spotkać się z ponad setką krewnych. Większość z nich nawet mnie nie pamięta i powtarza tylko, jak bardzo urosłam, zmieniłam się itd.

Nie wiem, czy sama w przyszłości będę skrupulatnie planować idealny ślub, ale wiem, że na pewno nie będzie on wielkim wydarzeniem. Zaproszę tylko najbliższą rodzinę i dobrych przyjaciół.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 337
Anne_Joy
04-10-2017 22:29
Dla mnie w tym całym ślubnym zamieszaniu najważniejsze wcale nie wydają się stroje, kwiaty, dekoracje, wybór sali, menu, zaproszeń, czy obrączek. To wszystko oczywiście jest ważne, ale najważniejszy ze wszystkiego wydaje mi się powód, dla którego dwoje ludzi decyduje się pobrać. Miłość. Chęć posiadania rodziny. Pragnienie, by nasze życie nie minęło niezauważone, by ktoś dał mu świadectwo. Chęć trwania przy sobie i to na dobre i na złe, dbania razem o wszystko. To wydaje mi się najistotniejsze!
Jeśli zaś chodzi o samą ceremonię – jedne osoby stawiają na skromność, inne uwielbiają przepych i huczne wesela na 200 osób – wszystko to zależy od indywidualnych upodobań. Ja jestem zdecydowaną zwolenniczką minimalizmu i tego, by po prostu pamiętać, dlaczego ten ślub zawarliśmy i co sobie obiecaliśmy:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 144
rozpisana94
04-10-2017 23:02
Ja nie mam parcia na tego typu ceremonię mego życia, choć gdzieś tam marzę o pięknej, białej sukni i małżeńską przysięgą. Niestety zaobserwowałam ostatnio, że większa część gości wybiera się na wesele, a niewielka ich ilość dociera na ślub. To przykre, bo zapominamy o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi...

Swój ślub obecnie wyobrażam sobie tak, że zjeżdża się cała rodzina zarówno moja, jak i mojego partnera, zdecydowana większość gości jest obecna na ślubie, ksiądz mówi ciekawe kazanie, a mi łamie się głos ze wzruszenia, kiedy wypowiadam słowa przysięgi. Obrączki podaje nam nasze dziecko i również ono idzie przed nami wychodząc z kościoła. Przed kościołem życzenia, kwiaty, ryż i rozsypane grosze a potem... wielkie wesele!

A na weselu pierwszy taniec rozpoczynamy prostym tańcem do piosenki "Miłość" KęKę i bawimy się do białego rana.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 344
Jędrek
05-10-2017 06:26
Myślę, że dobieranie się w pary jest ludziom potrzebne by uciec przed samotnością. Ale to nie zawsze jest nam potrzebne. Mamy też przecież znajomych i przyjaciół, z którymi nie nawiązujemy intymnych relacji, a potrafią całkiem skutecznie zasypać naszą samotność. Można nawet zapytać czy coś tak doskonale zinstytucjonalizowanego jak małżeństwo może być dobrym lekiem na samotność. Często po latach okazuje się, że nie jest. A my na przekór temu staramy się zaczarować rzeczywistość taką ceremonią jak ślub by scementować związek, który ma odgonić samotność.
Nie jestem skłonny jakoś szczególnie wyróżniać tej tradycji i chcieć ślubu jako wyjątkowo okazałej i kosztownej uroczystości. Uważam, że cała oprawa potrzebna jest tylko o tyle, żeby zrobić wrażenie na rodzinie, aby dobrze przyjęli nowożeńców. Natomiast im samym powinna wystarczyć nieprzymuszona wola obojga do bycia razem. Formalne potwierdzenie decyzji, którą podjęli. Oczywiście, nie uważam wystawnych uroczystości ślubnych i weselnych za coś zdrożnego. Jednak powinna to być wspólna decyzja bez zmuszania kogokolwiek, zwłaszcza do ponoszenia trudnych do udźwignięcia kosztów.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd