Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
857026 czytelników
1901 dyskusji
119385 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Poza matczynym gniazdem - wygraj książkę "Słodkie życie".

Poza matczynym gniazdem - wygraj książkę "Słodkie życie".

Kornelia Rudzka wreszcie opuszcza dom rodzinny. Nie jest to łatwe, jeśli spędziło się w nim prawie 30 lat. Kornelia nie wierzy w siebie, wyprowadzka to dla niej trudny krok. Na szczęście dziewczyna ma kilka pięknych marzeń, które dodają jej skrzydeł. Przed nią wielkie wyzwania, kilka trudnych decyzji i walka z własnymi słabościami. Dziewczyna spotyka na swojej drodze życzliwe osoby, dzięki którym to, co wydaje się trudne, staje się możliwe. Okazuje się, że wystarczy otworzyć serce na świat i ludzi wokół, aby wypełnić dojmującą pustkę i poczuć się mniej samotnym.

 
Pamiętacie ten moment, gdy po latach mieszkania pod dachem rodziców pakowaliście walizki, by zacząć samodzielne życie? Napiszcie, co Was najbardziej zaskoczyło, gdy już zadomowiliście się w nowym miejscu. A dla tych szczęściarzy, którzy jeszcze mają ten moment przed sobą – jak myślicie, czego najbardziej będzie Wam brakować po opuszczeniu matczynego gniazda?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Słodkie życie - Jacek Skowroński

Słodkie życie

Autor: Krystyna Mirek

Kornelia Rudzka wreszcie opuszcza dom rodzinny. Nie jest to łatwe, jeśli spędziło się w nim prawie 30 lat. Kornelia nie wierzy w siebie, wyprowadzka to dla niej trudny krok. Na szczęście dziewczyna ma kilka pięknych marzeń, które dodają jej skrzydeł. Przed nią wielkie wyzwania, kilka trudnych decyzji i walka z własnymi słabościami. Dziewczyna spotyka na swojej drodze życzliwe osoby, dzięki którym to, co wydaje się trudne, staje się możliwe. Okazuje się, że wystarczy otworzyć serce na świat i ludzi wokół, aby wypełnić dojmującą pustkę i poczuć się mniej samotnym. Tak właśnie wygląda życie. Wszyscy musimy przedrzeć się przez gąszcz życiowych wyborów, by kiedyś wreszcie, w jednej chwili, poczuć słodki smak życia…

Regulamin
  • Konkurs trwa od 26 września do 3 października włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Filia.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1911
LubimyCzytać
26-09-2017 15:39
Słodkie życie Słodkie życie
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 482
Bursikowa
26-09-2017 16:22
Pamiętam ten moment jakby to było wczoraj.
Wyjeżdżałam na studia do innego miasta oddalonego od rodzinnej miejscowości o ponad 200 km. Euforia która mi towarzyszyła zniknęła w momencie, kiedy wsiadałam do pociągu ;p W sumie już kiedy się pakowałam czułam te dziwne bąbelki w brzuchu zwane stresem...
Czego mi brakowało najbardziej? RODZINY i całej tej naszej ciepłej i rodzinnej atmosfery. Mój kolega z którym nawiązałam jako pierwszym nić porozumienia na studiach (później zostaliśmy przyjaciółmi) prawie od samego początku naśmiewał się ze mnie, że ta moja pępowina z Mamą jest tak silna, że jako dorosła powinnam się w końcu ogarnąć i ją odciąć :P Ale to tylko utwierdzało mnie w przekonaniu, jak bardzo jesteśmy ze sobą wszyscy w domu związani :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1023
Melanie
26-09-2017 17:41
Szczerze? Nie mogłam się doczekać! Kiedy tylko opuszczę dom rodzinny i rozpocznę żyć samodzielnie! Pierwsze dni, były pełne radości, zabaw ze znajomymi(gdyż trzeba świętować nowy etap w życiu), oraz ekscytacji z powodu poczucia dorosłości i przede wszystkim samodzielności! To było coś! Ale tylko przez pierwsze dni... Potem zaczęłam dostrzegać brak tego co miałam. Ciągłych rozmów z mamą przy śniadaniu, popołudniowych spacerów z psem, oraz obiadów i kolacji rodzinnych ze wszystkimi.
Całe życie przebywasz z kimś, a tu nagle w ułamku sekundy wszystko się zmienia. Cały świat, całe Twoje życie. Czułam się na początku samotna, i nie potrafiłam poradzić sobie, że teraz wszystko jest na moich barkach. Do czasu, gdy do tego nie przywykłam i pogodziłam się z tym, że takie jest życie. I teraz sama rozpoczynam najważniejszy etap w życiu każdego człowieka "Budowanie Własnego Gniazda", z którego kiedyś to ja pożegnam - tak jak moi rodzice pożegnali mnie - swoje dzieci, i będę patrzeć jak powtarzają ten cykl.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 799
Jolanta
26-09-2017 18:23
Moja wyprowadzka z rodzinnego gniazda była spowodowana rozpoczęciem studiów. Pamiętam, jak po otrzymaniu wiadomości o przyjęciu na wymarzony kierunek, wybrałam się z mamą na poszukiwanie stancji. Znalazłam przytulny pokój u starszej pani. Nadeszła pora przeprowadzki. Nie byłam zmuszona taszczyć ze sobą wiele rzeczy, bo planowałam -przynajmniej na początku-często odwiedzać rodziców. Szybko urządziłam się na nowym miejscu. Co czułam? Z jednej strony dumę, że się usamodzielniłam, z drugiej - trochę strach. Nikt mnie nie kontrolował, niczego nie narzucał-zupełny luz. To mi odpowiadało. Ale to na mojej głowie było pamiętanie o zakupach, płaceniu należności i innych ważnych rzeczach. Jednak nie to było najgorsze. Najbardziej dokuczała mi samotność. Zwłaszcza w weekendy, kiedy nie jechałam do rodziny. Oczywiście nikomu nie wyjawiłam, co naprawdę czuję i jakbym nie raz chętnie przytuliła się do rodziców, posprzeczała z mamą, czy wybrała się na zakupy z tatą...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 260
garfild125
26-09-2017 18:48
Tego momentu nie pamietam.Pamietam tylko tyle ze brat caly moj maly dobytek zmiescil w transporterzea ,a mianowicie telewizor,komoda,ps3,rower,ksiazki.Reszta byla nie do przwiezienia ze wzgledow gabarytowych.Lecz po przeprowadzce do mojej uwczas partnerki a teraz zony zmiana o 180stopni.Mamusia zawsze obiadek zrobila .zawsze na wszytko przymykała oko,a zona (mieszkasz teraz na mojej ziemi i tu sa moje zasady oczywiscie sie podporzadkowalem i to mi dobrze zrobilo Teraz jestem bardziej zorganizowany i odpowiedzialny.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 37
KailaaMoor
27-09-2017 08:55
Już raz opuściłam dom, na chwilę, bo musiałam wrócić.
Co mnie zdziwiło? Życie to nie film, ani serial. Nic nie układa się samo jeśli o to nie walczymy. Na każdym roku czyhają problemy i ludzie którzy chcą jedyni wykorzystać. A w mieszkaniu panuje ta depresyjna cisza...
Czego najbardziej brakowało? Ciepła ludzi, których kocham. Na pech po powrocie do domu, miałam o trzy osoby mniej. Dopiero wtedy człowiek przekonuje się ile rodzina znaczy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 125
Emila
27-09-2017 10:49
Dwa lata temu wyjechałam na studia. Nie bałam się sprzątać, prać gotować- bo to wszystko miałam wpojone w domu.
Bałam się tęsknoty. Samotności.
Dokładnie pamiętam, jak rozpakowałam już wszystkie rzeczy, położyłam się i… zaczęłam się nudzić.
Jestem bardzo przywiązana do swojej rodziny i brakowało mi ich. Zresztą, zawsze mi ich brakuje.
Ale już w pierwszym tygodniu poznałam kogoś, kto tę pustkę wypełnił 😉.
Gdyby nie on, nie wiem jak bym tam wytrzymała sama. Miłość zalepi każdą dziurę <3.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 289
anteeekg
27-09-2017 11:57
W życiu każdego młodego człowieka prędzej, czy później przychodzi czas, w którym zaczyna nas denerwować wszystko w domu rodzinnym. Przestawienie talerzy w szafce, wzór tapety czy nowy czajnik. U mnie apogeum tego uczucia nastąpiło kilka lat temu i na szczęście zsynchronizowało się nastawieniem mojej obecnej żony. Z rodzinnego gniazda wyfrunąłem z uśmiechem na ustach. I szybko życie sprowadziło mnie na ziemię. Rajskie marzenia o zamieszkaniu razem przed ślubem zmieniło się w serial pt. ”Dotarcie się”. Teraz wspominam to z uśmiechem, ale w tamtym czasie często towarzyszyły nam kłótnie, sprzeczki i złowrogie miny. Nie ugotowany obiad, nie odkurzone podłogi i nie wytarte kurze stanowiły pretekst do sprzeczki. Wiem, że nie tylko my przechodziliśmy przez podobne sytuacje, ale na szczęście nam szybko minęło.
Czego brakowało najbardziej ? Zdecydowanie kuchni mamusi. Przestawienie się na nowe przepisy i inne metody walki z garnkami i potrawami trwało długo, ale tu również się udało. Dodać muszę, że dopiero po latach udało mi się odtworzyć bigos Mamusi !
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 991
zlatawiecz
27-09-2017 13:03
Nie opuściłam, nie opuszczam i nie opuszczę(choć tata czeka z niecierpliwością na zrobienie z mojego pokoju trzeciej warsztato-rupieciarni).
Niby po co? I tak planuję zostać starą panną;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 137
m_monroe22
27-09-2017 14:36
Pamiętam ten dzień bardzo dobrze, było słoneczne popołudnie, początek jesieni. Byłam bardzo podekscytowana, czekałam na ten moment od początku liceum. To nowe życie, znajomi, studia i tyle lat zabawy! Gdy weszłam do nowego mieszkania i już się rozpakowałam, było w nim bardzo cicho, brakowało mi "gadających głów", które są w moim rodzinnym domu... i nagle poczułam pustkę, tutaj już nie ma mojej mamy i siostry, nie ma babci i domowych obiadków. Jestem ja i moja przyjaciółka oraz współlokatorzy, których jeszcze nawet nie znam. Uświadomiłam sobie, że od teraz będę musiała robić wszystko sama, co na początku chyba nie będzie należeć do przyjemności. Z przyzwyczajenia wieczorem zadzwoniłam do mamy, o której wrócę do domu z wieczornej imprezy ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd