Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
841030 czytelników
1843 dyskusji
116783 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] [Zakończony] Na celowniku - wygraj książkę "Widzę cię".

Na celowniku - wygraj książkę "Widzę cię".

Gdy Zoe Walker zauważa swoje zdjęcie w sekcji ogłoszeń londyńskiej gazety, postanawia się dowiedzieć, jak się tam znalazło. Rodzina jest przekonana, że osoba z ogłoszenia tylko Zoe przypomina. Nazajutrz w gazecie pojawia się zdjęcie innej kobiety, a dzień później – kolejnej. I każda z nich pada ofiarą przestępstwa. Ta powieść, która nie pozwoli zasnąć. Tym bardziej przekonująca, że Mackintosh służyła w policji kryminalnej.

 
Czy miałeś kiedyś wrażenie, że... śledzi Cię czyiś wzrok? Napisz pełną napięcia historię o tym niepokojącym poczuciu bycia pod obserwacją, w której wykorzystasz tytuł książki Clare Mackintosh. Widzimy cię, drogi użytkowniku...  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Widzę cię - Jacek Skowroński

Widzę cię

Autor: Clare Mackintosh

Nowy thriller autorki międzynarodowego bestsellera "Pozwolę ci odejść". Gdy Zoe Walker zauważa swoje zdjęcie w sekcji ogłoszeń londyńskiej gazety, postanawia się dowiedzieć, jak się tam znalazło. Rodzina jest przekonana, że osoba z ogłoszenia tylko Zoe przypomina. Nazajutrz w gazecie pojawia się zdjęcie innej kobiety, a dzień później – kolejnej. I każda z nich pada ofiarą przestępstwa. "Widzę cię" to psychologiczny thriller jednej z najgłośniejszych i najbardziej cenionych angielskich debiutantek roku 2015. Powieść, która nie pozwoli zasnąć. Tym bardziej przekonująca, że Mackintosh służyła w policji kryminalnej. Konieczność przeczytania jeszcze jednej strony nabiera tu zupełnie nowego wymiaru.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 8 września do 17 września włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Prószyński i S-ka.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1832
LubimyCzytać
08-09-2017 09:52
Widzę cię Widzę cię
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 40
Jaga6000
17-09-2017 17:29
Mam takie wrażenie gdy chodzę w śród tłumu spieszących się ludzi. Wzrok drapieżnika który czeka na swą ofiarę. Czuję się nie swoją. Przyśpieszam krok by uciec zasięgu wzroku. Serce przyśpiesza, mam uczucie że wybuchnie. Nogi robią się jak z waty. Gdy wracam do bezpiecznego miejsca chowam się.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 197
Bury
08-09-2017 12:06
Rozejrzałem się nerwowo sprawdzając czy nikogo nie ma w pobliżu. Niby czysto, ale w sytuacji w jakiej się znalazłem, zawsze odnosiło się wrażenie, że ktoś cie obserwuje. Że ktoś wyskoczy zza najbliższego budynku, czy krzaka by krzyknąć: "Stój widzę cie!" i przyprawić o zawał serca. Każdy szmer, zdawał się zwiastować nadejście kogoś postronnego, włosy jeżyły się z napięcia, ręce trzęsły się pomimo dominującego ciepła, a oczy nerwowo podążały za każdym dźwiękiem.

Odetchnąłem kilka razy, ukryłem się za krzakami, jeszcze raz rozejrzałem. No dobra można zaczynać. Byłem cały spocony, otarłem twarz dłonią, po czym szybko ściągnąłem spodnie i wypiąłem się by załatwić palącą potrzebę, cholerny kebab.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Edyta
08-09-2017 14:46
Ja mam stwierdzoną schizofrenię i wyobrażenie o tym, że ktoś nas obserwuje jest wpisane w tą chorobę. Ja obecnie jestem w remisji i na szczęście nie mam takiego odczucia. Nie chcę rozpamiętywać i wracać do tego, co było dlatego nie będę tu odtwarzać swoich stanów chorobowych. W każdym bądź razie nikomu tego nie życzę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Angelina
08-09-2017 15:16
Wracałam zwykłą drogą do domu. Niby jak co dzień, ale dziś czułam jakiś irracjonalny lęk. Było ciemno, w końcu minęła już 22 godzina. Cisza, która mnie otaczała, była znajoma i bezpieczna. Ale nagłe, urywane dźwięki, które co rusz słyszałam, sprawiały, że czułam niepokój. Obracałam się za siebie, ale nic nie widziałam. Mimo to miałam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje.
Do następnej latarni miałam około 900 metrów. Póki co otaczała mnie ciemność. Wiejski krajobraz, który tak uwielbiałam, teraz wydawał mi się obcy i napawał mnie lękiem. Szłam jednak raźno dalej, wmawiając sobie, że to tylko moja wybujała wyobraźnia płata mi figle. W pewnym momencie coś dotknęło mojej nogi! Aż podskoczyłam ze strachu! Już miałam zacząć biec, gdy zorientowałam się, że to tylko pies. Mały, kudłaty kundelek. Odetchnęłam, próbując spowolnić moje mocno bijące serce. "Ależ jesteś śmieszna. Masz już 20 lat, a boisz się małego pieska, który nawet nie chciał zrobić ci krzywdy. Brawo" - pomyślałam. Ruszyłam dalej, ale w tym samym momencie zauważyłam niewielką karteczkę leżącą przede mną. Było tam coś wydrukowane małą czcionką, więc podniosłam ją i przeczytałam. Krew momentalnie zastygła mi w żyłach. Czerwone litery znajdujące się na idealnie białej kartce układały się w 2 wyrazy: "WIDZĘ CIĘ".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 279
anteeekg
09-09-2017 10:29
Chłodne listopadowe powietrze co chwila muskało jej policzki. Była noc, niebo zasłoniły już ciemne chmury zapowiadające deszcz. Jesienna aura w połączeniu z myślą o drodze, przez cieszącą się złą sławą okolicą, którą musi pokonać nie napawała jej optymizmem. Ziarenko niepokoju, które właśnie pojawiło się w jej głowie, wykiełkowało bardzo szybko. W myślach przeklinała samą siebie, że zamiast zamówić taksówkę wolała wypić drinka i wracać do domu pieszo. Mijając potłuczone na chodniku butelki o mały włos nie wylądowała obok nich. Pełna ulgi, odzyskawszy równowagę spojrzała w jedną z mijanych właśnie bram. W jej głębi dostrzegła zarys sylwetki, która po chwili wyprostowała się i zaczęła wolnym krokiem zmierzać w jej kierunku. Przyspieszyła kroku, co jakiś czas oglądając się za siebie. Żałowała, że nie ma na sobie dresów i stroju do joggingu, gdyż spódniczka mini i 10 cm obcasy przy szpilkach nie usprawniały jej ruchów. Ku jej zdziwieniu i uldze po kilkudziesięciu metrach śledząca ją postać zniknęła. Mając na uwadze czekającą ją przeprawę tunelem podziemnym przy dworcu kolejowym poczuła jak kamień spada jej z serca. Uczucie to minęło gdy tylko zeszła do wspomnianego tunelu, na ścianie obok jej prawej ręki ujrzała cieknącą jeszcze po ścianie farbę, którą ktoś namalował napis budzący w niej przerażenie – „Widzę Cię!”. Z jednego z peronów dobiegał ciszy męski śmiech. Dreszcze, które przeszyły jej pełne adrenaliny ciało kazały jej uciekać co sił w nogach, lecz było już za późno…
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 119
PinkFox
09-09-2017 12:42
Czuję się obserwowana na każdym kroku. Jednak kiedy się odwracam nikogo za mną nie ma.
Pijąc kawę w kawiarni czuję jak drżą mi ręce i niemal czuję na szyi oddech swojego prześladowcy, ale poza kobietą z dzieckiem i starszym panem rozmawiającym z kelnerką nie ma w pomieszczeniu nikogo innego.
Boję się iść na zakupy, do koleżanki, na autobus. Boję się nawet wrócić do domu. Bo jeśli mnie obserwuje od teraz to dowie się gdzie mieszkam i będę niczym mała muszka na wielkiej pajęczynie.
Nigdzie go nie widzę, nie mam nawet pewności że mój nieproszony kompan istnieje. Może jest moim wyobrażeniem, wynikiem przemęczenia albo choroby psychicznej? Ciężko powiedzieć. Ale czuję na sobie jego wzrok. Czuję jak lustruje mnie od stóp do głów, jak przygląda się wszystkiemu co robię, jak zapamiętuje co czytam, piję i jem.
Nie wiem kim jest. Boję się każdej ciemnej uliczki i każdego miejsca w którym mogę być sama.
Każdy telefon wywołuje dreszcze i obawy że będzie głuchy, lub że usłyszę czyjś oddech i słowa "Widzę Cię".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 117
wiola435
09-09-2017 22:47
Noc sylwestrowa, mroźno, śnieg mieni się w blasku księżyca, a może tylko blasku latarni. Cisza, być może o 4 nad ranem każdy wyczerpany zabawą sylwestrową już śpi sobie spokojnie na łóżku lub czymś go przypominającym. Chyba jednak nie wszyscy śpią bo od jakiegoś czasu czuje kogoś wzrok na sobie, jakby stał za którymś z mijanych drzew i mówił widzę cię, nie pozwolę by stało ci się cos złego w drodze do domu. Przyspieszam, myślę o czymś miłym wspominając nie dokończoną noc w ramionach ukochanego. Do drzwi dobiegam z hukiem ślizgając się na zamrożonej kostce, zamykam je za sobą i jak gdyby nigdy nic kładę się spać. Godzinę później budzi mnie sms od chłopaka...mam nadzieję że sobie taj nogi nie zwichnęłaś, musiałem sprawdzić gdzie to tak ode mnie uciekłaś. Kocham... No to teraz wszystko jasne i zamykam oczy na kolejne godziny.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 318
fantastyczna
10-09-2017 17:15
Na przerwach nie raz przechodził mnie zimny dreszcz i nie ustępował dopóki nie przyłapałam kogoś na przyglądaniu się. Olewanie tego nie przynosiło efektów, więc uważnie przyglądałam się wszystkim tym, których przyłapywałam na spojrzeniach skierowanych wprost na mnie.
Niemal fizycznie czułam jak to działa. Oni szybko wyprowadzili mnie z błędu. Przechodząc wtrącali: "Widzę Cię", celowo siadali koło mnie by co chwila szeptać mi to do ucha, a kiedy szybko uciekałam śmiali się na głos. Zaczęli czytać mi przez ramię, a potem wypisywali słowa wyrwane z kontekstu, gdzieś na moim plecaku, piórniku bądź w najgorszym przypadku na ciuchach.
Przyszedł czas na spokojne dwa tygodnie kiedy odniosłam wrażenie jakby przestali mnie zauważać. Myślałam, że to koniec mojej udręki, ale podświadomie nie chciałam myśleć co mogą knuć. Ni stąd ni zowąd, wykleili całą damską toaletę zdjęciami moich opowiadań z wrednymi komentarzami. Od tamtej pory każdy budynek szkolny przyprawia mnie o koszmary na jawie, a z każdego snu wybudza mnie brzmiący w głowie, drwiący szept: "Widzę Cię".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 230
Maja
10-09-2017 18:25
Budzi mnie potworny ból głowy. Otwieram oczy i z trudem poznaję własny pokój, wszystkie meble są poprzewracane. Podnoszę ręce do twarzy, jednak zauważam, że są całe we krwi. Gwałtownie wstaję i patrzę na nie z przerażeniem. Nie wiem co robić. Idę chwiejnie do łazienki. Lustro jest zbite. Biorę do ręki największy odłamek i nerwowo się przeglądam. Mam opuchnięte oko i wyrwaną garść włosów. Nie mogę sobie przypomnieć nic z wczorajszej nocy. Wyszedłem na jednego drinka, kumpel z roboty obchodził urodziny. Albo urodził mu się syn? Nie pamiętam, nic nie pamiętam! Idę do kuchni i wrzucam do szklanki musującą tabletkę, którą zalewam wodą i piję, zanim dobrze się rozpuści. Odpalam papierosa i przechodzę do pokoju, który nazywam gabinetem, choć ledwo mieści się tam biurko. Wpadam w panikę. Stół jest przewrócony, a na ziemi leży najpiękniejsza kobieta, jaką widziałem w życiu. Bez wątpienia jest martwa, ma nóż wbity między nagie piersi. Jej spódnica jest zadarta, tułów i nogi ma całe we krwi. Podskakuję, kiedy słyszę dzwonek telefonu. Nerwowo odbieram.
Wiem co zrobiłeś – syczy nieznajomy głos – widzę Cię. Widzę Cię! Idę po Ciebie…
Coś jest w pokoju, słyszę jak się porusza. Tak bardzo się boję. Czuję jego oddech na plecach. Papieros upada na podłogę i leniwie się toczy, kiedy ochlapują go kropelki krwi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Sabina
10-09-2017 19:05
Kochany pamiętniczku,
Znów, znów to uczucie…Ktoś mnie obserwuje, a może to tylko moja chora wyobraźnia? Sama już nie wiem co jest jawą a co snem. Odkąd zrobiłam TO, nie mogę spokojnie zasnąć. Zasnąć! Ja nawet nie mogę spokojnie wyjść z domu. Na każdym kroku widzę jego twarz, czuję jego zapach, słyszę jego głos. Odwracam się ale jego nie ma. Jego już nigdy nie będzie. Głupia! Po tym co zrobiłam on już nigdy nie wróci. Wtedy myślałam, że na nic lepszego nie zasłużył, ale teraz nie mam już pewności. Mam wrażenie, że ktoś cały czas mi się przygląda, śledzi każdy mój ruch i czeka aż popełnię jakiś błąd. Czy to ty? Ty mnie obserwujesz, gdziekolwiek teraz jesteś? Myślałam, że po TYM co zrobiłam w końcu poczuję się wolna, ale to uczucie, to co teraz czuję przytłacza mnie, odbiera mi oddech. Nigdy nie byłam dobrym kłamcą, a teraz robię to bez mrugnięcia okiem. Muszę chronić siebie. Już nie pozwolę, żeby ktoś skrzywdził mnie tak jak ty. Będę ostrożna, ale ten ktoś ten ktoś kto mnie obserwuje chyba wie co zrobiłam. Czy to możliwe? Ktoś podrzucił mi list, ten kto go napisał nie był zbyt wylewny, napisał tylko: „Widzę Cię! Wiem co zrobiłaś”. Chyba popadam w paranoję. Czy taka jest cena za morderstwo?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd