Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
761894 czytelników
1559 dyskusji
100245 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Wujek Dobra Rada - wygraj książkę "Życie na wynos".

Wujek Dobra Rada - wygraj książkę "Życie na wynos".

Emilia Przecinek, znana autorka powieści dla kobiet, w wieku czterdziestu lat zostaje rozwódką z dwójką nastoletnich dzieci, kredytem hipotecznym do spłacenia oraz matką i teściową na karku. Dzieci nalegają, żeby chodziła na randki, a obie starsze panie włażą z butami, gdzie tylko się da. W takiej sytuacji można albo załamać się nerwowo, albo popełnić morderstwo. Pech chce, że teściowa pisarki łamie nogę. Unieruchomiona na wózku, zaczyna obserwować sąsiadów. Przed wścibskimi staruszkami nic się nie ukryje. Ani kochanka o czerwonych włosach, ani skłonna do awantur żona, ani leżący w piwnicy trup, którego znajduje Emilia.

 
Zapewne każdy z nas to przeżył – gradobicie pytań o oceny i szkolną sympatię, a później kilka życiowych rad od wujków i cioć. Zupełnie za darmo. Jaka była najdziwniejsza lub najśmieszniejsza wskazówka, którą otrzymaliście od starszej osoby?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Życie na wynos - Jacek Skowroński

Życie na wynos

Autor: Olga Rudnicka

Emilia Przecinek, znana autorka powieści dla kobiet, w wieku czterdziestu lat zostaje rozwódką z dwójką nastoletnich dzieci, kredytem hipotecznym do spłacenia oraz matką i teściową na karku. Dzieci nalegają, żeby chodziła na randki, a obie starsze panie, no cóż, jak to one, włażą z butami, gdzie tylko się da. W takiej sytuacji można albo załamać się nerwowo, albo popełnić morderstwo. Mimo niesprzyjających okoliczności Emilia postanawia odmienić swoje życie. Nie jest to łatwe, gdyż mężczyźni, których spotyka, absolutnie nie przypominają wspaniałych bohaterów jej powieści. Pech chce, że teściowa pisarki łamie nogę. Unieruchomiona na wózku, zaczyna obserwować sąsiadów, co okazuje się zajęciem na pełen etat, a nawet dwa, gdyż nie wszystko można zobaczyć przez okno, niektóre rzeczy trzeba podsłuchać. Przed wścibskimi staruszkami nic się nie ukryje. Ani kochanka o czerwonych włosach, ani skłonna do awantur żona, ani leżący w piwnicy trup, którego znajduje Emilia.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 5 czerwca do 12 czerwca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Prószyński i S-ka.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1460
LubimyCzytać
05-06-2017 14:50
Życie na wynos Życie na wynos
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 682
Zaczytana
05-06-2017 15:12
Zawsze najdziwniejszą radą od wujków jest, żeby razem z chłopakiem się zabezpieczać. Podczas, gdy ciotki zadają najbardziej nieznośne pytanie i zarazem śmieszne (z na przykład braku potrzebnej do tego drugiej osoby), czyli "kiedy będą dzieci?"
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 102
Joanna82
05-06-2017 16:20
Ludzie starsi of nas mają to do siebie że zawsze sypią wskazówkami i radami będąć przekonanym że tylko oni mają rację.
Najśmieszniejszą jaką pamiętam była wskazówka od niemal każdej napotkanej osoby nawet całkiej obcej.
Mój syn w wózku na spacerze. Ponad 20 stopni w cieniu i pytanie:
" Gdzie on ma skarpetki" ?
Rozumiem że stare pokolenie zakładało skarpetki dzieciom nawet do sandałów i do zabawy w piaskownicy ale przecież stópka każdego nawet małego dziecka się grzeje.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 216
snowdrop
05-06-2017 17:17
Najlepszą radę otrzymałam lata temu od seniorki rodziny. Brzmiała ona następująco ,,Jeśli kiedyś będziesz chciała wziąć ślub pamiętaj cywilny. Zawsze możesz się rozwieźć, a z kościelnym i tak zdążysz". Naprawdę od każdego spodziewałabym się tej rady bardziej niż od mojej ciotki :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 301
Rybana
05-06-2017 19:06
Wychodząc za mąż od mojej prababci, która z pradziadkiem przeżyła 62 lata usłyszałam taką oto radę- "Pamiętaj chłopu całej doopy się nie pokazuje". Chodziło o to by nie wszystko mężowi mówić. Widocznie w jej życiu to się sprawdziło, skoro tak długo ze sobą wytrzymali, a charakterna to była kobitka :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 817
zlatawiecz
05-06-2017 20:29
Kiedy po remoncie do mojego pokoju trafiło dwuosobowe łóżko, moja babcia:
To teraz musisz sobie szybko znaleźć faceta, bo dzieci trzeba mieć za młodu, bo później nie ma się siły i czasu, żeby z nimi bawić.

Jak co mam 19 lat😉
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 748
Libro
05-06-2017 21:32
"Jeśli masz drugi w kolejności palec u stopy większy niż pierwszy, to strzeż się facetów lubiących alkohol- bo przez taki układ palców masz predyspozycje do związania się z alkoholikiem".;D

"Wiem że nie przepadasz za tymi psami,ale kup sobie Amstaffa który umiejętnie odstraszy Teściową,bo łatwiej zaakceptować strasznego zwierzaka w domu niż znieść taką bestię." ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 842
theana150
06-06-2017 00:23
haha, genialne rady :D
i teraz wszyscy nagle patrzą na swoje stopy...albo kupują amstaffa xD
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 22
nevermindhyy
05-06-2017 23:57
Kiedy pewnego razu byłam przeraźliwie głodna i powiedziałam to na głos, moja kochana babcia, na przekór tym wszystkim babciom wciskającym swoim wnuczkom po kilka dokładek obiadu, powiedziała do mnie stanowczo "Nie wolno jeść na pusty żołądek, bo dostaje się wtedy skrętu kiszek!"
Dziękuję babciu! W takim razie nic nie zjem i umrę z głodu.
P.S. Zjadłam wtedy bardzo dużo na ten mój pusty żołądek i czułam się świetnie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 842
theana150
06-06-2017 00:21
Jest jedna taka rada. Z jednej strony dziwna, a z drugiej już klasyczna, bo chyba każda na świecie babcia, ją kiedyś wnukom podpowiedziała. Magiczne "Zjedz mięsko, a ziemniaki zostaw", gdy nie możesz już w siebie wcisnąć dziesiątej dokładki obiadu.
Ciekawe jak przyszłe nowoczesne babcie będą radzić swoim wnukom? Zjedz cheeseburgera, a frytki zostaw? Kto, wie, może sama kiedyś tak komuś doradzę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 638
Ola
06-06-2017 08:41
Wskazówka, która swego czasu mnie mocno przerażała - "Nie siedź na betonie bo dostaniesz wilka". Moja dziecięca wyobraźnia podpowiadała, że przyjdzie taki wilk z lasu. Ale to chyba słyszeli wszyscy. Po latach wciąż się zastanawiam co to jest ten wilk. Ale strach przed betonem pozostał.

Moja babcia mawiała natomiast: "Pamiętaj, choćby Ci dopłacali to z teściową nie mieszkaj w jednym domu i nie gódź się na to, żebyś nie pracowała a siedziała w domu, żebyś nie musiała prosić męża o kasę na podpaski". Ale najlepsza była jak strzelałam focha i byłam obrażona na cały świat a ktoś chciał do mnie zagadać: "Nie rusz g*wna, niech nie śmierdzi".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1288
Monika
23-06-2017 01:50
Jak się o tego "wilka" dopytywałam wielokrotnie, to kiedyś mi powiedzieli, że to hemoroidy. Co to są hemoroidy, to już dziecku nie tłumaczyli, więc zamiast z tajemniczym dzikim zwierzem, którego nie wiem jak miałabym dostać, zostałam z kompletnie niezrozumiałym obcym słowem.
A później skojarzyłam sobie z czymś jeszcze - "wilkami" nazywa się nieowocujące pędy niektórych drzew owocowych - w...
Jak się o tego "wilka" dopytywałam wielokrotnie, to kiedyś mi powiedzieli, że to hemoroidy. Co to są hemoroidy, to już dziecku nie tłumaczyli, więc zamiast z tajemniczym dzikim zwierzem, którego nie wiem jak miałabym dostać, zostałam z kompletnie niezrozumiałym obcym słowem.
A później skojarzyłam sobie z czymś jeszcze - "wilkami" nazywa się nieowocujące pędy niektórych drzew owocowych - w połączeniu z przestrogami "nie połykaj pestek, bo ci czereśnia/arbuz/jabłoń* (*niepotrzebne skreślić) w brzuchu wyrośnie i liście uszami wypuści" wymyśliłam sobie, że może chodzi o coś podobnego, może jak już mi wyrośnie ta jabłoń, to oprócz gałęzi owocujących jeszcze wilki mi nosem wyrosną (uszami byłoby bez sensu, bo nie mają połączenia z żołądkiem, tyle to już wiedziałam, a zanimby wyrosły przez usta, to zdążyłabym odgryźć, tylko nos zostawał, cokolwiek by dziadek o uszach nie opowiadał). Tylko co miało to drzewo do siedzenia na zimnym kamieniu (u mnie częściej kamień niż beton), tego już nie mogłam wykombinować. Więc siadałam, bo i zresztą w to ze zjadaniem pestek też już dawno nie wierzyłam, a strachów pozbawionych sensu jakoś nigdy bać się nie potrafiłam :)
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd