Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
761896 czytelników
1559 dyskusji
100246 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Potwory pod łóżkiem - wygraj książkę "Serafina i czarny płaszcz".

Potwory pod łóżkiem - wygraj książkę "Serafina i czarny płaszcz".

W piwnicach pełnej przepychu rezydencji Biltmore mieszka potajemnie niezwykła dziewczyna. Czy to z powodu jej żółtych oczu i czterech palców u rąk i nóg ojciec ukrywa ją przed ludzkim wzrokiem? Serafina żyje przyczajona w mroku, poruszając się bezszelestnie po zakamarkach posiadłości. Noc jest jej królestwem. Ale kiedy z Biltmore co noc zaczynają znikać dzieci, dziewczyna musi wyjść z ukrycia. Złowieszczy mężczyzna w czarnym płaszczu przemierza korytarze i zaułki domu, a tylko ona jest na tyle zwinna i odważna, by ruszyć jego tropem.

 
W lesie Serafina będzie musiała nie tylko zmierzyć się z mężczyzną w czarnym płaszczu, ale i stawić czoła tajemnicy własnej tożsamości. Jaka jest najstraszniejsza sytuacja, z którą musieliście się zmierzyć w dzieciństwie? Walczyliście z potworami pod łóżkiem, czy musieliście, tak jak Serafina, stawić czoła realnym wyzwaniom?  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Serafina i czarny płaszcz - Jacek Skowroński

Serafina i czarny płaszcz

Autor: Robert Beatty

W piwnicach pełnej przepychu rezydencji Biltmore mieszka potajemnie niezwykła dziewczyna. Czy to z powodu jej żółtych oczu i czterech palców u rąk i nóg ojciec ukrywa ją przed ludzkim wzrokiem? Serafina żyje przyczajona w mroku, poruszając się bezszelestnie po zakamarkach posiadłości. Noc jest jej królestwem. Ale kiedy z Biltmore co noc zaczynają znikać dzieci, dziewczyna musi wyjść z ukrycia. Złowieszczy mężczyzna w czarnym płaszczu przemierza korytarze i zaułki domu, a tylko ona jest na tyle zwinna i odważna, by ruszyć jego tropem. Czy znajdzie sojusznika w Braedenie Vanderbilcie, młodym mieszkańcu Biltmore? – Nigdy nie wchodź do lasu. Działają tam ciemne moce, których nikt nie rozumie, nienaturalne siły, które mogą wyrządzić ci straszliwą krzywdę – przestrzegał ojciec Serafiny. Ale to właśnie w lesie Serafina będzie musiała nie tylko zmierzyć się z mężczyzną w czarnym płaszczu, ale i stawić czoła tajemnicy własnej tożsamości. „Serafina w niezwykle angażujący sposób wciąga czytelnika w swój świat. Jest niesamowity – Biltmore ocieka przepychem, a okoliczne lasy zdają się być pełne sekretów. Historia opowiedziana jest z taką dawką tajemnicy i fantazji (z lekką nutą grozy), że z pewnością usatysfakcjonuje młodych czytelników” - Historical Novel Society „Serafina dąży do zrozumienia samej siebie i poznania historii swojego pochodzenia. Do tego kilka dramatycznych momentów, mnóstwo wyobraźni – wszystko to razem tworzy tajemniczą opowieść” - Publishers Weekly „Dreszcz grozy i przygody zapewniony!” - Booklist

Regulamin
  • Konkurs trwa od 24 maja do 31 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Mamania.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1460
LubimyCzytać
24-05-2017 13:32
Serafina i czarny płaszcz Serafina i czarny płaszcz
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 638
Ola
24-05-2017 14:36
Ja zawsze miałam bardzo bujną wyobraźnię. Niewiele trzeba było aby mnie wystraszyć. Wystarczył mały impuls, mały hałas, jedno słowo, szum wiatru a już miałam miękko w kolanach. Najstraszniej było jednak w czasie wakacji u babci. Ja byłam najmłodsza z grona wszystkich kuzynów i w dodatku dziewczyna więc byłam łatwym celem. Pewnego razu, kiedy miałam około 7 lat, mój 10 lat starszy kuzyn zaczął snuć opowieść. O Freddy Kruegerze. Jakże by mogło być inaczej? W takim gronie nie miejsca na księżniczki i dzielnych rycerzy. Widziałam już jak Freddy przedziera się przez las do domku babci. Jak swoimi długimi łapami rozdziera sufit. W pewnym momencie kuzyn mówi, że to koniec opowieści i że już późno. No i oczywiście że idzie już do swojego pokoju. WSZYSCY z nim poszli a ja zostałam sama. Najpierw oczy szeroko otwarte. Płytki oddech. Nie wydaje najmniejszego dźwięku. Leżę na wznak. Nagle słyszę hałas. Jakby ktoś przerzucał płyty CD na półce. Odwracam się od razu w stronę ściany. "Tylko tam nie patrz, tylko tam nie patrz" powtarzam do siebie. "Idź spać, idź spać. To na pewno Ci się wydaje". To była jedna z najgorszych nocy w moim dziecięcym życiu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 21
leskik1
24-05-2017 14:55
Każdy zapewne zna powiedzenie "złośliwość rzeczy martwych" i każdy pewnie taką złośliwość doświadczył. Ale czy wiecie, że również przyroda potrafi być złośliwa? Gdy miałam ok 9 lat, rodzice robili gruntowny remont w domu. Tego dnia zostały zdjęte wszystkie okna, następnego miały zostać wstawione nowe piękne plastikowe. Środek lata, piękna pogoda, ciepło, więc nie było najmniejszego problemu, żeby spać w domu bez okien. O bezpieczeństwo też się nie baliśmy, ponieważ czuwały nad nim nasze wilczury. Przed rozpoczęciem prac rodzice oczywiście sprawdzili prognozę pogody. Jednak ktoś się pomylił. W nocy nadeszła ogromna burza. Zasłony w oknach fruwały pod sam sufit, pioruny błyskały dosłownie nad naszymi głowami, a grzmoty rozsadzały nasze głowy. Było strasznie. Bałyśmy się wszystkie- ja, moja siostra i mama. Wszystkie spędziłyśmy kilka godzin przyklejone do taty, który nawet jeżeli sam był zaniepokojony, nie mógł tego okazać. Był jednym odważnym, gdyż nawet nasze psy bały się grzmotów. Minęło ponad 20 lat, a do tej pory mama czasem wspomina jaka to była przerażająca noc. Świadczy to o tym, że dziecięca wyobraźnia nie podkolorowała historii.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 43
Edziaaa
24-05-2017 16:10
Moi rodzice mieli pewnych znajomych...małżeństwo (teraz oboje już nie żyją). Jeździliśmy do nich dosyć często. Od pierwszego jednak spotkania, w tym mężczyźnie było coś, co mi nie pasowało. Moja wtedy dziecięca jeszcze intuicja nie zawiodła mnie, mówiąc, iż to zły człowiek. Jakiś czas później zaczął mnie molestować...
Nikt o tym nie wie, sama wtedy też nie wiedziałam, że robi mi coś złego. Czułam tylko, że nie podoba mi się jego zachowanie...
Na szczęście nie wpłynęło to na moje życie w znaczący sposób. Po prostu o tym zapomniałam, czasu nie cofnę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 233
issi
25-05-2017 22:50
Myślę, że miało to na Ciebie wpływ większy niż może Ci się wydawać i powinnaś pójść z tym jednak do jakiegoś terapeuty...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 98
_Moonshine_
24-05-2017 17:32
"Walka nie z wiatrakami lecz pieluchą"

Łeee, łeeeeee, łeeeeeeeeee (płacz)

Nie, nie... ja nie chcę! Proszę! Nie zakładajcie mi tej żałosnej pieluchy, proszę!!! łeee, łeee... ja się nauczę do nocnika tylko nie każcie mi chodzić w tym czymś wielkim tetrowym. Błagam, ja chcę zwykłe bawełniane majteczki już! To mnie ściska i uwiera!!! łeeeeee, łeeeeeeeeeeeeeeeee
Dalej nie rozumiecie? Nie jestem głodna tylko wkurza mnie ta pielucha!!!
Trudno, sama sobie ją ściągnę!

Szczerze mówiąc byłam wtedy malutkim dzieckiem, ale z opowiadań mamy wiem, że była to pierwsza najstraszniejsza sytuacja w moim życiu z którą próbowałam sobie jakoś sama radzić. Założona na pupę czyściutka pielucha dziwnym zrządzeniem losu rankiem znajdowała się już na mojej głowie. Po jakimś czasie młodzi rodzice zrozumieli, że ich dziecko jest wybitnie mądre i poradzi sobie bez takich środków zapobiegawczych. Zresztą ku ich wielkiej uciesze, że nie muszą już paplać się w tych moich nieczystościach...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1070
Lexie
24-05-2017 17:34
Najtrudniejszą rzeczą mojego dzieciństwie było niespełnione życzenie.
Zawsze mówią, żeby przed zdmuchnięciem świeczek na torcie urodzinowym pomyśleć życzenie. Oczywiście trzeba zdmuchnąć wszystkie świeczki za jednym razem.
Moje życzenie było bardzo szczegółowe. W pokoju miałam komodę z pięcioma szufladami. Moim życzeniem było, abym mogła znaleźć magiczną różdżkę w ostatniej z szuflad. Specjalnie zostawiłam ją pustą. Pomyślałam życzenie, dokładnie zdmuchnęłam wszystkie świeczki i czekałam. Nawet podkreśliłam w życzeniu, że różdżka ma się tam pojawić następnego dnia. Magiczne moce miały 24h czasu i nic się nie wydarzyło!!! Byłam zdruzgotana, że się nie udało.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 223
Kamila
24-05-2017 21:07
Mając 6 lat przeprowadziliśmy się do nowego domu. Rodzice, ja i moich dwóch młodszych braci. Jako dzieci z bujną wyobraźnią zawsze mieliśmy fantazje.
Zajmowaliśmy z rodzicami parter domu, gdyż góra była w remoncie, i każdy z nas bał się schodów. Twierdziliśmy, że na górze straszy "zielone oczko". Dlatego, że w pewien słoneczny dzień padające światło w okna dawało zieloną poświatę na ścianę nad schodami, którą widzieliśmy z dołu. Nikt z nas nie odważył się przez bardzo długi czas iść samemu na górę. Teraz jesteśmy już dorośli a nasi rodzice wciąż potrafią opowiadać nam tą historię, przy różnych okazjach. Teraz się z tego śmiejemy, lecz wtedy wcale nam do śmiechu nie było.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 214
karola
24-05-2017 21:31
Jako 12-latka byłam nierozgarnięta. Chciałam się popisać i stwierdziłam, że przejdę po przewróconym słupie elektronicznym, który wisiał nad rzeką, jakieś 4m, a że byłam wtedy na rolkach, to musiałam przejść w rolkach. Chciałam to zrobić, ale jednocześnie bardzo sie bałam. Zrobiłam to.Przeszłam 6m po słupie wiszącym 4m nad ziemią. Nigdy więcej, przysięgam.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 289
Książkoholik
24-05-2017 21:38
Największą zmorą mojego dzieciństwa była Noc.Bogini rzeczy strasznych i mrocznych,które mają miejsce pod czarnym sklepieniem.Zakradała się do mojej sypialni,gdy niebo na zachodzie złociło się od zapadającego w sen słońca.
Nie posiadała głosu,lecz potrafiła przemówić w wiele strasznych sposobów,bowiem jej mrożące krew w żyłach pojękiwania dało się słyszeć w szeleście liści czy złowieszczym trzepocie skrzydeł nocnych ptaków.
Pojawiała się,gdy wieczorna dobranocka dobiegła końca,po tym jak mama złożyła na mym czole pożegnalny pocałunek.Jej jedynym odzieniem był płaszcz utkany z ciemności.Cień i Mrok byli jej służącymi,których naginała do swojej woli.
Była ucieleśnieniem mego strachu,niewidzialnym wrogiem z jakim przyszło mi walczyć,gdy słońce chyliło się ku upadkowi,a dorośli opuszczali mój pokój. Zawsze wygrywała tę samą pieśń.Pieśń o małej dziewczynce otoczonej przez ciemność,samotnej istotce,której serce trawi lęk.
Gdy nikłe światło lampki stojącej przy łóżku gasło na dobre,a do środka sypialni przenikał tylko wątły promień lamp ulicznych,zaczynała tańczyć do melodii,którą sama wygrywała. Widziałam jedynie jej cień kołyszący się w rytm muzyki jednoczącej się z kompozycją wybijaną przez me serce.Bum,bum.To był utwór zapisany we mnie od dnia mych urodzin,stworzony tylko dla Niej.
Z biegiem lat przywykłam do mrocznej obecności Nocy i już nigdy nie doświadczyłam nieprzyjemnych dreszczy wywołanych jej straszliwym westchnieniem,a jedynie ukojenie,gdy zasypiałam w jej objęciach.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 125
KagamiYuuki
24-05-2017 22:28
Z potworami może i nie walczyłam, a historie o duchach nużą już każdego, ale po dziś dzień pamiętam, że kiedy byłam młodsza, czasami musiałam zostawać sama w domu na noc. Historia, która mi się przydarzyła miała miejsce na krótko po śmierci babki. Siedziałam w nocy w fotelu przed telewizorem, oczywiście miałam zapalone światła, nie byłam w stanie zasnąć - a wszystko przez to, że w korytarzu prowadzącym do kuchni widziałam coś bardzo dziwnego. Nie miało konkretnego kształtu, jedynie sylwetkę. Zdawała się być wypełniona czymś, co przypominało czarno-biały obraz w telewizorze, kiedy kończy się program, ale było bardziej przeźroczyste. Strasznie się tego bałam, ale jako dziecko nie wiedziałam, co robić, więc tylko wtulałam się w fotel i nie patrzyłam w tamtą stronę...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd