Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
756285 czytelników
1536 dyskusji
98659 wypowiedziPokaż ostatnią
[Teraz trwa] Nowy punkt widzenia - wygraj książkę "W skorupce orzecha".

Nowy punkt widzenia - wygraj książkę "W skorupce orzecha".

„W skorupce orzecha” jest klasyczną historią o zbrodni i zdradzie, opowiedzianą na nowo, w niecodzienny sposób. Tajemniczy narrator, ukryty w sekretnym miejscu, niedostępnym dla oczu i uszu, jest jednocześnie świadkiem i mimowolnym uczestnikiem spisku. Jeśli knowania się powiodą, zostanie prawdopodobnie uznany za jednego z winnych tej zbrodni. Jeśli zaś w ich następstwie utraci być może najbliższą mu na świecie osobę, sam w pewnym sensie stanie się ofiarą tego morderczego podstępu.


Mówią, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wychodząc z tego założenia napiszcie prostą historię, ale opowiedzianą z niecodziennej perspektywy. Zdrada małżeńska widziana okiem kamerki internetowej? Przestępstwo, którego dotąd niemym świadkiem był tylko automat parkingowy? Popuścicie cugle wyobraźni i oddajcie głos przedmiotom nieożywionym!


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

W skorupce orzecha - Jacek Skowroński

W skorupce orzecha

Autor: Ian McEwan

Opowiedziana z niezwykłej perspektywy „W skorupce orzecha” jest klasyczną opowieścią o zbrodni i zdradzie autorstwa jednego z najbardziej cenionych współczesnych brytyjskich powieściopisarzy, autora m.in. „Pokuty”, „Słodkiej przynęty” czy na „Na plaży w Chesil”. Historia stara jak świat, opowiedziana na nowo, w niecodzienny sposób. Tajemniczy narrator, ukryty w sekretnym miejscu, niedostępnym dla oczu i uszu, jest jednocześnie świadkiem i mimowolnym uczestnikiem spisku. Jeśli knowania się powiodą, zostanie prawdopodobnie uznany za jednego z winnych tej zbrodni. Jeśli zaś w ich następstwie utraci być może najbliższą mu na świecie osobę, sam w pewnym sensie stanie się ofiarą tego morderczego podstępu. Zajrzyjcie zatem do środka i pozwólcie, by dramat rozegrał się na waszych oczach. W Londynie trwa właśnie upalne lato. Mieszkańcy wiekowej kamienicy, nie żałując sobie wybornego wina, roją w jej chłodnych murach o sukcesie zbrodniczego planu.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 19 maja do 28 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i wydawnictwo Albatros.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1433
LubimyCzytać
19-05-2017 11:06
Zapraszamy do dyskusji.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 224
anteeekg
19-05-2017 11:34
Nazywam się Rysiek. Tak wygląda mój dzień:
No i kolejny wschód słońca. Ciekawe, które z dzieciaków dziś na mnie usiądzie do śniadania? O! Zuzia. Mała i leciutka – nie muszę się męczyć. Następnie kilka godzin spokoju, czasem tylko Pani postawi na mnie wiadro z ziemniakami. Najgorsze są powroty z pracy Pana. Nie wiem gdzie on pracuje, ale nie mogę wtedy oddychać… Chłop wagi ok 100 kg siada spoconym tyłkiem i zjada mielone, po których cała rodzina ma straszne… a zresztą lepiej o tym nie mówmy. Później przestawiają mnie z kąta w kąt. Skaczą ze mnie dzieci, odwracają mnie do góry nogami i siadają między nimi udając kierowców samochodów. Czasem też wchodzą na mnie, gdy nie mogą czegoś sięgnąć…
Nazywam się Rysiek. Jestem taboretem i mam depresję, bo nie mam oparcia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 233
UKmiś
19-05-2017 11:52
Bruno to Aniołek zamknięty w kuli wypełnionej wodą i kolorowymi ścinkami, które gdy się potrząśnie zaczynają pięknie tańczyć wokół niego.
To taka kryształowa kula co ludzie kładą na półkach i od czasu do czasu sobie o niej przypominają, by wprawić ją w ruch gwałtownym szarpnięciem.
Świat Bruna jest nieco zakrzywiony a z perspektywy człowieka zniekształcony. Ludzie maja jajowate twarze i szerokie, falujące ciała. Choć Bruno ma skrzydła, nie wie do czego służą. W kuli jest bardzo mało miejsca. Bywa, że wszystko zaczyna mu wirować przed oczami. Nie lubi tych chwil. Kręci mu się w głowie i boi się wykrzywionych, zbliżających i oddalających się twarzy. Istoty ludzkie próbują się uśmiechać, ale ich uśmiech z perspektywy Aniołka jest straszny. Przednie zęby wielkie, oczy wyłupiaste a wszystko to, pozbawione jakichkolwiek dźwięków, gdyż w kuli panuje zupełna cisza, tworzy efekt upiorny.
Świat Bruna z jego perspektywy jest jedynym możliwym. Nigdy nie spojrzał na rzeczy spoza swego więzienia. Czy my, ludzie, również tkwimy w takiej kuli i tworzymy teorie na swój własny użytek? Może ktoś nas podgląda z zewnątrz i śmiejąc się raz po raz nami potrząsa?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1229
Tina
19-05-2017 12:02
Obserwowałem ją zawsze przed snem, kiedy siadała na brzegu łóżka i szczotkowała swoje długie włosy w bładym świetle lampy. Patrzyła w dal, była nieobecna, najprawdopodobniej rozmyślała o nim. Podziwiałem jej urodę; regularne rysy twarzy, mały nosek i czerwone jak krew usta. Od dawna była nieszczęśliwa, doskonale to wiedziałem. On zaszczepił w jej wnętrzu jad trującej miłości, posiadał nad nią całkowitą władzę, miała na jego punkcie obsesję i nie przestwała analizować każdego szczegółu z ich nielicznych spotkań. Z tego, co wiem, nie był nawet specjalnie przystojny, raczej przeciętny mężczyzna w średnim wieku, zauroczony zarówno jej młodością, jak i inteligencją. Nigdy nie zrozumiem jak mogła go pokochać i pozwolić aby ta miłość zniszczyła jej życie i otwarła drogę do bezkresnej samotności. Po wpływem silnych uczuć pisała piękne wiersze i pełne emocji listy, których nigdy nie wysłała. Wiedziałem, że cierpi, a mimo to czerpałem dziką przyjemność z czytania jej myśli, które przelewała na papier. Byłem jej jedynym przyjacielem i powiernikiem sekretów, najbliższym jej na tym świecie, czuwającym zawsze przy jej łożu. Byłem jej wiecznym piórem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 11
balanga
20-05-2017 16:20
świetne :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 530
Buka
19-05-2017 13:25
Ten dzień był przełomowy. Do tej pory John wszystko co napisał wrzucał do kosza. Aż przykro było patrzeć jak denerwuje się na własną niemoc. A trzeba dodać, że nad swoim notesem spędzał naprawdę długie godziny. Zaczynał o 9. Obserwowałam uważnie jak dokładnie, przy użyciu wręcz chirurgicznie precyzyjnych ruchów wyjmował ołówek z piórnika, kładł notes niedaleko mnie i zaczynał notować. Po jakimś czasie czytał efekty swojej pracy, na jego twarzy wykwitał grymas niesmaku, wyrywał kartę i ciskał o ścianę, po czym chodził w koło i mówił do siebie. Pocieszeniem zawsze było dla niego zdjęcie matki kopiącej piłkę w ogrodzie. To zdjęcie znajdowało się we mnie, jako ramka do zdjęcia po to zostałam stworzona, aby przywoływać w ludziach najczulsze wspomnienia. Brał mnie do rąk i przytulał do piersi. O 14.00 gosposia przynosiła obiad, po którym John po raz kolejny podchodził do pisania, z wiadomym efektem.
Aż do tego dnia. Było akurat lato, w tył wiał mi delikatny wiatr z uchylonego okna. John był w dobrym humorze od rana. Po przeprowadzeniu procesu przygotowawczego zaczął pisać. Widziałam wyraźnie błysk w jego oczach i czułam, że to wiekopomny moment. John pisał tak „Trzy pierścienie dla królów elfów pod otwartym niebem, Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach, Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych…”. Przeczytał to i krzyknął „To jest to!”. A potem mnie przytulił i to był najczulszy uścisk w jego życiu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 167
Bury
19-05-2017 15:32
Jestem wątrobą Burego, beze mnie Bury umarłby od toksyn zgromadzonych w organizmie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 440
nan1989
19-05-2017 16:28
No nie, to już trzecie włamanie w tym miesiącu! I to gdzie - do sklepu monopolowego. Ci złodzieje to nie mają za grosz wyobraźni. Co może zrobić telefon, kiedy para głupków budzi go w środku nocy i to jeszcze w tak brutalny sposób? Już wiem! Oczywiście zadzwonić! A gdzie? No jakżeby inaczej - na policję. Ale się frajerzy zdziwią, kiedy ni z tego ni z owego zgarną ich gliniarze. I na dodatek nie będą mieli pojęcia, kto ich wsypał!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 300
Ollie
19-05-2017 16:52
Rozpaczliwie walczę o powietrze. Czuję, jak woda we mnie wnika. Wypełnia mnie. Ach! Ktoś popycha mnie tak, że obijam się o dno zbiornika. Dlaczego mi to robi? Rytmicznie uderza mną o ściany. Już dłużej tego nie wytrzymam. Rozpaczliwie podejmuję walkę o wydostanie się stąd. Potrzebuję powietrza. Ta sama osoba w końcu łapie mnie i wyciąga. W końcu mogę odetchnąć! Próbuję złapać kilka wdechów, ale od razu ktoś rzuca mnie na podłogę. Jest cała brudna. Już nie mam siły walczyć. Pozwalam miotać sobą na prawo i lewo. Kojarzycie to uczucie, kiedy boli tak bardzo, że właściwie przestaje boleć? Właśnie w takim stanie się znajduję. Czuję jak wraz z kolejnymi uderzeniami o podłogowe deski, wydzierane są ze mnie resztki godności. Oczy zalepiają mi się od brudu zalegającego na podłodze, jednak wiem, co zaraz nastąpi. Łapię większy haust powietrza i zaczynam się modlić. Znowu wrzuca mnie do zbiornika. 1, 2, 3, liczę sekundy, bo wiem, że nie wytrzymam dłużej bez powietrza niż 40 sekund. Chociaż... Jeśli byłby to mój koniec, to przynajmniej skończyłby się ten koszmar. Koszmar bycia mopem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 299
ReaderX
19-05-2017 17:05
Banknot

1.
Jestem banknot co się zowie,
więc historię wam opowiem.

2.
Wszędzie jestem pożądany,
w każdej chwili wydawany.

3.
Chcesz jeść chlebek, wypić piwko?
Do kieszeni sięgaj szybko.

4.
Znajduję się też w wypłacie,
ale również czekam w kasie.

5.
Jest awaria? Sprzęt się sypie?
Zajmę się też mechanikiem.

6.
Kupić kwiaty? Prezent żonie?
Na to wszystko mam odpowiedź.

7.
Proste życie jest banknotu.
Jestem specem od kłopotów?

8.
Jedna rzecz mnie tylko dziwi,
czemu ludzie wciąż są chciwi...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 651
MogwaiGirl
19-05-2017 17:11
Jak co wieczór przywarła do mnie swoimi karminowymi ustami i spijała piankę, siorbiąc przy tym cichutko. Jej wielkie oczy z rzęsami ciężkimi od tuszu patrzyły na mnie z pożądaniem, jakby cały dzień czekała na tę chwilę intymności. Ujęła mnie miękko swoimi delikatnymi dłońmi i poczuła ciepło bijące ode mnie. Wydała ciche westchnienie. Zaczęła obsypywać mnie pocałunkami, coraz szybciej i bez opamiętania, jak dzika kochanka. Czułem na sobie ciepło jej ust. Wysysała ze mnie całą energię, aż zrobiłem się pusty. Wtedy zabrała mnie pod prysznic, gdzie ochłonąłem od tego ogromu namiętności. Jej dłonie pieściły mnie i wmasowywały we mnie pachnący płyn, aby upewnić się, że jestem czysty. Na koniec odłożyła mnie na półkę, gdzie codziennie czekam cierpliwie, gdyż wiem, że następnego wieczora znów wybierze właśnie mnie.

Bo to właśnie ja jestem jej ulubionym kubkiem do kawy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
zgłoś błąd zgłoś błąd