Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
762660 czytelników
1562 dyskusji
100476 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Wyswobodzić się z okowów - wygraj książkę "Burka miłości".

Wyswobodzić się z okowów - wygraj książkę "Burka miłości".

Wspólne życie młodej młodej Hiszpanki Maríi i przystojnego Afgańczyka Nasrada przypominało piękny sen. Pewnego dnia postanowili jednak opuścić Europę i wyruszyć do Afganistanu. Wyjazd stał się początkiem wieloletniej udręki. Islamski kraj okazał się bowiem dla młodej dziewczyny więzieniem. Czy miłość męża pozwoli Maríi przetrwać ten koszmar?


Reyes Monforte w swoich książkach zwraca uwagę świata na dramaty kobiet. W „Burce miłości” opisuje niezawinioną sytuację, która pozornie wydaje się bez wyjścia. Napiszcie krótką historię, z kobietą w roli głównej, której bohaterka dzięki własnej sile wyswobadza się z metaforycznych okowów. Inspiracji szukajcie w codziennym życiu.


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Burka miłości - Jacek Skowroński

Burka miłości

Autor: Reyes Monforte

Wspólne życie młodej młodej Hiszpanki Maríi i przystojnego Afgańczyka Nasrada przypominało piękny sen. Pewnego dnia postanowili jednak opuścić Europę i wyruszyć do Afganistanu. Wyjazd stał się początkiem wieloletniej udręki. Islamski kraj okazał się bowiem dla młodej dziewczyny więzieniem, a burka, okrywająca Maríę od stóp do głów, jego symbolem. W państwie talibów kobieta jest własnością mężczyzny. Cudzoziemki traktuje się jeszcze gorzej. Czy można uciec z tego więzienia? Czy miłość męża pozwoli Maríi przetrwać ten koszmar? Burka miłości pokazuje, jak władza w rękach despotów i dyktatorów skazała kobiety na życie w warunkach ekstremalnie podłych i uwłaczających godności człowieka. Jest też jednak dowodem na to, że miłość nie zna granic – żadnych. Katarzyna Glinka Reyes Monforte – hiszpańska pisarka i dziennikarka, która swoimi bestsellerami zwraca uwagę świata na dramaty kobiet. W wydawnictwie WAM ukazały się powieści: Niewierna, Okrutna miłość, Pocałunki piasku, Ukryta róża. Na podstawie Burki miłości powstał serial pt. W pułapce miłości. Jedna z najpopularniejszych obcojęzycznych autorek w Polsce. 100 000 sprzedanych egzemplarzy!

Regulamin
  • Konkurs trwa od 16 maja do 28 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i wydawnictwo WAM.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1462
LubimyCzytać
16-05-2017 10:24
Burka miłości Burka miłości
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 240
UKmiś
16-05-2017 12:24
Kamila to pełna sprytu mała blondynka. Przyjaciele mówią o niej "ogień". Wszędzie jej pełno i ma ogromne zasoby życiowej energii. To pozytywna dusza i kiedy sobie coś postanowi - realizuje.
Tak było w przypadku kupna nowej sukienki na uroczystą i huczną imprezę u szefa. Wymyśliła sobie obcisłą, czerwoną, króciuteńką kieckę. Wyglądała w niej bosko. Strój podkreślał jej bujne, kobiece kształty i rozpalał męskie serca do czerwoności a kobiece trawił płomieniem zazdrości.
Podczas zabawy, gdy Kamila zmęczona tańcem postanowiła usiąść usłyszała niepokojący trzask. Sukienka praktycznie przepołowiła się na dwie części odsłaniając seksowną, również czerwoną bieliznę kobiety. W pierwszej chwili rumieniec oblał jej twarz ale już w drugiej złapała za marynarkę leżącą obok na krześle i zakryła wstydliwy sekret.
Tak oto Kamila stała się gwiazdą wieczoru a dzięki niesfornej sukience znalazła również "marynarkowego" męża. I teraz żyją długo i szczęśliwie śmiejąc się w głos z imprezy u szefa. Bo nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 9
rudek12
16-05-2017 12:57
Słona woda chlapała na nią, mocząc jej całe ubranie. Siedziała zmarznięta między mężczyznami, którzy zastanawiali się co ona tu robi sama. Gdzie jest jej mąż? Skwaszone miny szeptały, że to niedopuszczalne. Ona siedziała niewzruszona, wiedziała co myślą. Łódź dopłynęła na płyciznę, teraz wystarczy ją podciągnąć do brzegu i już… no nie do końca. To „i już” oznaczało pewien początek. Wyrzuciła swoją walizkę na skalistą plażę, sama zeszła i gdy tylko jej stopy dotknęły ziemi, jej ciało zmiękło, straciła przytomność.
Obudziła się w szpitalu polowym, podłączona do kroplówki, gdzie gładko-ogolony sanitariusz zapytał łamaną angielszczyzną co tu robi?
- Nie chciałam rodzić bękarta wojennego.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 25
Anna
16-05-2017 13:10
- Proszę się przedstawić – powiedział prokurator.
- Anna Nowak, lat 27, z zawodu jestem chirurgiem naczyniowym, mieszkam w Warszawie – odpowiedziała młoda, piękna kobieta, siedząca w sądzie i nerwowo skubiąca róg swojego rękawa białej koszuli.
- Niech Pani pamięta, że zeznaje Pani pod przysięgą. Pytanie pierwsze: kim jest dla Pani Jan Nowak?
- To mój mąż.
- Czy mieszkają Państwo razem?
- Od dwóch lat nie.
- Dlaczego zdecydowała się Pani zeznawać przeciwko Niemu?
- Ponieważ jest to część terapii, jaką zalecił mi psychiatra. Po tym, co mój już niedługo były mąż mi zrobił, długo nie mogłam się pozbierać. Do dziś boję się związać z jakimkolwiek innym mężczyzną w obawie o to, że kolejny człowiek będzie mógł mnie gwałcić i bić bez opamiętania. To, że tak swobodnie o tym opowiadam zawdzięczam jedynie moim przyjaciołom i temu, że jestem na lekach przepisanych przez psychiatrę. Wie Pan, że przez rok nie wychodziłam z domu? Rok, wyobraża to Pan sobie? To, jak bardzo skrzywdził mnie ten człowiek wymagało ode mnie ogromu pracy. Ledwo udało mi się z tego wszystkiego wygrzebać. Przez Niego mogłam już nigdy nie stanąć przy stole operacyjnym. Połamanie wszystkich palców u lewej dłoni to tylko wstęp, do tego, co mi zrobił. Moja obecność tutaj świadczy tylko o tym, że chciałabym, żeby spotkała go kara za swoje czyny. Bez tego nie będę w stanie ruszyć dalej – głos kobiety był pewny i spokojny, jednak w jej oczach można było dostrzec strach i przerażenie. Wciąż się bała.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 222
Viola
16-05-2017 13:11
Dla niektórych osób życie jest łatwiejsze, niż dla innych. Tak było w przypadku Amandy. Nigdy nie była szczególnie ładna, ani wysportowana. W szkole nie powalała genialnymi wypowiedziami, ale uczyła się całkiem dobrze. Sytuacja rodziny nie pozwoliła jej studiować i zaraz po liceum musiała iść do pracy. Zawsze jednak na jej twarzy można było zobaczyć uśmiech. Dziewczyna myślała, że jej życie całkowicie się odmieni po ślubie. Poznała atrakcyjnego Dawida, który był idealną definicją duszy towarzystwa. Amanda wiele razy zadawała sobie pytanie: Co on we mnie widzi? Jednakże wzięli ślub i powinni być szczęśliwi. No właśnie- powinni. On może był, ale ona z pewnością nie. Wkrótce okazało się, że Dawid, to nierób uwielbiający zabawy i alkohol. Często bił swoją żonę i upokarzał nawet publicznie. A ona? Siedziała cichutko myśląc, że to jej wina, bo jest nieudacznikiem. Wszystko zmieniło się, kiedy ten zwyrodnialec pierwszy raz uderzył ich dziecko. Wtedy Amanda nie wytrzymała. Całą siłą, jaką miała odepchnęła go od płaczącego dziecka, po czym zabrała synka i wyszła z domu. Skierowała się prosto na Policję, a następnie do Opieki Społecznej szukając dachu nad głową. Siła, którą znalazła w sobie tego piątkowego poranka uratowała życie nie tylko jej, ale przede wszystkim synowi. Dawid nigdy się nie zmienił. Po odsiadce nadal pił, ćpał i balangował. Maska, którą nosił przed ślubem całkowicie zniknęła i ukazała jego bestialstwo.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 350
Ayasha
16-05-2017 18:33
Teresa jest kobietą odważną, zaradną i szczęśliwą, ale jeszcze nie tak dawno temu wcale tak nie było. Aż trudno sobie wyobrazić, że ta kobieta była kiedyś przeciwieństwem kobiety, którą jest teraz. Teresa ma trójkę dzieci, które wychowuje sama. Kilka lat temu była w trudnej sytuacji materialnej i bardzo długo poszukiwała pracy. Nadszedł ten wymarzony dzień, w którym zaczęła pracę jako sprzątaczka w biurze. Była niezmiernie szczęśliwa, że będzie miała pieniądze na życie, a jej dzieci nie będą chodziły głodne. Jednak ten wymarzony dzień okazał się jednym z najgorszych. Już od samego pcczątku zauważała jakimi spojrzeniami obrzuca ją jej szef. Później było tylko gorzej. Była ofiarą molestowania, ale też i mobbingu. Nie potrafiła się temu przeciwstawić, bo przecież potrzebowała pracy, musiała myśleć nie tylko o sobie, ale i o dzieciach. Zbyt długo na to pozwalała i się bała. Jednak pewnego dnia powiedziała sobie 'dość', zebrała w sobie wszystkie siły i odeszła z pracy, dla dobra siebie i całej rodziny. Obawiała się co będzie z nimi później, ale los się do niej uśmiechnął i znalazła nową pracę, dzięki której wszystko zaczęło się układać. Dzięki swojej sile i odwadze zaczęła kolejny etap w swoim życiu. Etap, w którym jest szczęśliwa i w którym zdała sobie sprawę, że wcale nie jest słaba, jak wcześniej jej wmawiano.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 111
male22
17-05-2017 12:04
Anka była fajną dziewczyna, ale życie trochę z niej zadrwiło. Mieszkała z mężem i dzieckiem u jej rodziców. Dom był duży, więc mieli do dyspozycji całe piętro. Byłoby to bowiem idealne rozwiązanie, gdyby nie fakt, że nie potrafili się dogadać. Każdy z każdym: Anka z Tomkiem, jej rodzice z nim, i w końcu ona z nimi. Z czasem robiło się tylko gorzej. Jej małżeństwo było na zakręcie. Tomek prowadził własną działalność, nie było go całe dnie, bo dużo pracował, ale kasy z tej roboty Anka też nie widziała. Dobrze, że sama pracowała, to chociaż miała jakiś swój grosz. Ale z tą pracą też nie było łatwo, bo przecież miała jeszcze Amelkę, podrzucaną jak kukułcze jajko to jej rodzicom, to teściom. Dziadkowie, niby zajmowali się wnuczką, ale robili to tak, żeby Anka czuła, że jest im coś winna. I tak mijał dzień za dniem, aż w końcu zaczęło się sypać. Tomek się wyprowadził, bo praktycznie nic ich już nie łączyło, a ona została w toksycznym domu. A kto powinien wspierać ją w tej sytuacji? No właśnie, ale rodzice tylko twierdzili, że rozwód jest z jej winy, że sama sobie nie poradzi, że zawsze siedzi im na głowie. Nie dostała od nich jednego dobrego słowa. W końcu Amelka poszła do przedszkola i ręce Anki się rozwiązały. Po prostu pewnego pięknego dnia spakowała wszystko i wyprowadziła się do wynajętego mieszkania. Nie chciała po prostu toksycznych ludzi wokół swojego dziecka. Niech ono przynajmniej nie wie, jak to jest, gdy wszyscy wmawiają ci, że jesteś do niczego.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 231
anteeekg
17-05-2017 13:05
Skumulowanie frustracji nastąpiło, w momencie gdy wieczorem ułożyła głowę do snu. Mimo ciszy panującej już w domu ona nadal je słyszała. Były to głosy jej dzieci i męża pytające w nieskończoność:
„Mamo, kiedy przyjedzie babcia?”;”Mamo, gdzie są moje spodnie?”;”Kochanie co dziś na obiad?”;”Mamo, o której będzie bajka?”itd.
W spokojnie leżącej głowie głosy wirowały, bulgotały i wrzały. Właśnie wtedy postanowiła- coś trzeba zmienić. Chwilę później zaczęła tlić się myśl o rozwiązaniu problemu.
Nadchodzący poranek stanowił przełom w jej życiu. Domownicy poznikali w pracy, szkole i przedszkolu a ona wzięła się do dzieła. Na ścianie w przedpokoju zawisł duży kalendarz, z wpisanymi planami wizyt i wyjazdów. Na lodówce zawisł jadłospis na kilka następnych dni. W pokoju każdego dziecka nad biurkiem zawisła tablica korkowa, a na niej rozpiska, co ubieramy przy danej pogodzie.
Wieczorem zwołała spotkanie, na którym obwieściła wszystkim domownikom o swoich działaniach, zakomunikowała że każdego dnia ma 1,5 godziny dla samej siebie i nie można jej w tym czasie o nic prosić. Odzyskała spokój i ponownie zagłębiła się w swej pasji sięgając po latach do swej biblioteczki.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 11
Lavenda
18-05-2017 12:38
- Szybciej! Kochanie musimy już iść. - mówi nerwowo- Nie możemy pozwolić żeby nas nakrył!
- Mamo.. Może jednak zostaniemy? Może się teraz zmieni.- była taka naiwnna, była przecież jeszcze dzieckiem. Kochała ojca- Porozmawiasz z nim i bedzie jak dawniej?
Anna podała córce płaszcz i wzieła jej torbę.
- On się nigdy nie zmieni. Nigdy! Już miał szanse i to nie jedną. Wiesz o tym przecież.
Ola zaczeła szlochać. Miała już 10 lat, dużo rozumiała. Jednak wszystko co dotyczyło jej ojca, nie mogła przyjąć do siebie. Tak bardzo go kochała, tak bardzo jak ja kiedyś.

Anna i Adam byli małżeństwem ponad 12 lat. Pierwsze 5 mineły w szczęściu i miłości do siebie i ich córki. Sielanka nie trwała długo, Anna już 7 lat przeżywa piekło. Zaczeło się od zdrady, zdradził ją z jej najlepszą przyjaciółką. A później już wszystko zaczeło się sypać. Chciała rozwodu, już nie potrafiła mu ufać, nie potrafiła go kochać. Adam jednak o nią walczył. Robił wszystko aby mu wybaczyła. Kochał ją. Anna była jednak nie ugięta, nie potrafiła.
Po miesiącu Anna złożyła pozew o rozwód. Dla Adama był to wielki cios. Zaczął nadużywać alkocholu. Pił codziennie. Po piciu zawsze był agresywny, wyzywał Anne, popychał a raz nawet udeżył w twarz. Po tym zdarzeniu Anna musiała coś zrobić, musiała uciec. Zaczeła się pakować nastepnego dnia. Brała tylko potrzebne rzeczy. Musiała dać sobie radę. Musiała to zrobić przede wszystkim dla Oli. Bała się o nią. Gdy już wychodziła z domu, to je nakrył. Był już terzeźwy. Trzeźwy na tyle żeby wiedzieć co chcą zrobić.
- Właź do domu. - po jego oczach wiedziała, że musi to zrobić. Inaczej mogło się to źle skończyć.- Nigdy ode mnie nie odejdziesz. Rozumiesz?
Po tym wszystkim zmusił ją do odwołania pozwu o rozwód. Zagroził jej, że jeśli tego nie zrobi to wyjedzie z Olą tam gdzie nikt ich nie znajdzie. Wieżyła mu. Miał wszędzie znajomości i dużo pieniędzy. A ona? Ona miała tylko córkę, nie miała rodziny, była sama. Nie miała się gdzie podziać.
Tak mineły kolejne lata. 7 lat w toksycznym związku. Adam nie pozwalał jej spotykać się ze znajomymi. Siedziała tylko w domu. Nawet nie chodziła odprowadzać córki do szkoły. Mieli do tego wynajętą osobę. Kontrolował ją we wszystkim, nie ufał jej. Picie było na porządku dziennym. Przynajmiej raz w tygodniu przyprowadzał do domu kobiety a jej kazał się zamknąć w pokoju. Miała już tego dość, tak bardzo chciała żeby to się skończyło. Chciała być szczęśliwa i wolna.

W dniu kiedy miał urodziny, poszedł na imprezę. Anna już wiedziała, że wróci zalany i będzie śmierdziecć inna kobietą. Wrócił o 4 nad ranem, tak jak myślała, nie był w stanie nawet dojść do kanapy. Leżał nie przytomny. Był tak zalany, że zapomniał zamknąć drzwi. Zawsze je zamykał, tak żebym przypadkiem nie chciała uciec, a klucze chował do sejfu. Robił to zawsze, nawet jak był napity. Jednak nie dziś. To była dla niej szansa. Dla niej i Oli.
Zaczeła szybko się pakować. Obudziła córkę i kazała jej się szybko ubrać. Zaraz bedą bezpieczne. Zaraz będą wolne.

Od tego dnia minął już rok. Taraz Anna i Ola mieszkają w innym państwie. W miejscu gdzie ich nie znajdzie. Pomogła im jego matka, zawsze widziała co się dzieje. Niebyła jednak na tyle odważna, żeby pomóc synowej i wnuczce. Jednak kiedy do niej przyszły, od razu dała im wszystkie swoje oszczędności i zawiozła na lotnisko. Kupiła im bilety na najbliższy lot.
Siedząc w samolocie Anna wiedziała, że już wszystko bedzie inne. Zaczynają nowe życie. Życie bez Adama. Życie w spokoju i bezpieczeństwie. To ich nowy początek. Teraz już wszystko będzie dobrze. Będą miały siebie. Matka córkę i córka matkę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 394
KaSta
18-05-2017 15:23
Zosia od zawsze była gruba. Nie puszysta, nie "przy kości". Po prostu gruba. W szkole czasem ktoś jej z tego powodu dokuczył, w domu rodzice ciągle komentowali jej wygląd. A ona jadła i jadła. "Zjadała" każdy stres, każdą głupią uwagę, każdą porażkę. Miała koleżanki, lubiła się z nimi spotykać, ale najlepiej w domu. Nie znosiła, gdy szły na zakupy lub do kawiarni. W sklepach odzieżowych prawie nic na nią nie pasowało. Mogła tylko z zazdrością podziwiać swoje towarzyszki. W kawiarni, mimo że miała ochotę na co najmniej dwa kawałki ciasta, zamawiała tylko sok. Koleżanki taktownie nie komentowały jej wyboru, ale ona czuła się niezręcznie, kiedy wszystkie zajadały się apetyczną szarlotką. Aż nadszedł dzień, gdy Zosia spojrzała w lustro i zrozumiała, że tak dalej nie może, nie da rady. Poszła do psychologa i dietetyka, zaczęła więcej się ruszać. Postanowiła, że poprowadzi dziennik, który nazwała "Moja droga do wolności". Nie chodziło tylko o ciało. Chciała nauczyć się radzić sobie ze stresem inaczej. Wierzyła, że jej się uda. Uda uwolnić się od kompulsywnego jedzenia. Po roku pracy nad sobą nie "zajadała" już każdego problemu, a zakupy sprawiały jej teraz wiele radości. Wreszcie była szczęśliwa.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd