Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
836947 czytelników
1833 dyskusji
116334 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Poufne dane - wygraj książkę "Nocny stalker".

Poufne dane - wygraj książkę "Nocny stalker".

Pod koniec parnego lata detektyw Erika Foster zostaje wezwana na scenę zbrodni. Ofiarę znaleziono w łóżku. Jego nadgarstki związano, a wytrzeszczone oczy wyglądają zza przezroczystej, plastikowej torby, której użyto, by udusić mężczyznę. Kilka dni później policja znajduje kolejne zwłoki. Okoliczności są dokładnie te same. Erika i jej zespół próbują dociec do prawdy i trafiają na trop doskonale przemyślanych działań seryjnego mordercy, który cierpliwie śledzi swoje ofiary i wybiera idealny moment, by uderzyć. Erika zrobi wszystko, co w jej mocy, by powstrzymać Nocnego Łowcę, zanim liczba ofiar się zwiększy.

 
Nagabywanie i wzmożone zainteresowanie życiem innych ludzi nie pojawiły się wraz z udogodnieniami technologicznymi i uznaniem ich za przestępstwo. Chociaż staramy się chronić naszą prywatność, czasem jedno nieprzemyślane działanie otwiera do niej furtkę zbyt ciekawskim osobom. Czy kiedykolwiek zdarzyło się Wam ujawnić o sobie informacje, które ktoś wykorzystał w złym celu? Może była to naprędce wypełniona ankieta w Internecie? Albo powiedzieliście o jedno zdanie za dużo na spotkaniu ze znajomymi? Podzielcie się swoimi historiami.  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Nocny stalker - Jacek Skowroński

Nocny stalker

Autor: Robert Bryndza

Jeśli on cię obserwuje, jesteś już martwy… Pod koniec parnego lata detektyw Erika Foster zostaje wezwana na scenę zbrodni. Ofiarę znaleziono w łóżku. Jego nadgarstki związano, a wytrzeszczone oczy wyglądają zza przezroczystej, plastikowej torby, której użyto, by udusić mężczyznę. Kilka dni później policja znajduje kolejne zwłoki. Okoliczności są dokładnie te same. Erika i jej zespół próbują dociec do prawdy i trafiają na trop doskonale przemyślanych działań seryjnego mordercy, który cierpliwie śledzi swoje ofiary i wybiera idealny moment, by uderzyć. Wszystkie ofiary to samotni mężczyźni, którzy bardzo cenią sobie prywatność. Dlaczego przeszłość tych wszystkich osób jest owiana tajemnicą? I co ich łączy z mordercą? Fale gorąca atakują Londyn, a Erika zrobi wszystko, co w jej mocy, by powstrzymać Nocnego Łowcę, zanim liczba ofiar się zwiększy. Nawet jeśli będzie musiała zaryzykować własną pracą. Poza tym nie jest powiedziane, że morderca śledzi jedynie ofiary. Życie Eriki też może być zagrożone…

Regulamin
  • Konkurs trwa od 10 maja do 17 maja włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Filia.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1806
LubimyCzytać
10-05-2017 15:39
Nocny stalker Nocny stalker
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 30
Oliwia
15-05-2017 18:43
Jeśli dobrze pamiętam, wydarzenie miało miejsce cztery lata temu. Jako głupia i chcąca spełniać marzenia oraz zarabiać pieniądze nastolatka, zalogowałam się na pewną stronę. Nie pamiętam jej nazwy, ale można było na niej zgłosić siebie jako potencjalną aktorkę/modelkę. Bez zastanowienia wysłałam tam swoje zdjęcie, dane osobowe, numer telefonu...
Po jakimś czasie zadzwonił do mnie obcy...
Jeśli dobrze pamiętam, wydarzenie miało miejsce cztery lata temu. Jako głupia i chcąca spełniać marzenia oraz zarabiać pieniądze nastolatka, zalogowałam się na pewną stronę. Nie pamiętam jej nazwy, ale można było na niej zgłosić siebie jako potencjalną aktorkę/modelkę. Bez zastanowienia wysłałam tam swoje zdjęcie, dane osobowe, numer telefonu...
Po jakimś czasie zadzwonił do mnie obcy numer.Podałam telefon mamie, aby odebrała.Facet mówił, że jest ginekologiem i, że chce przeprowadzić bilans przez telefon. Było to strasznie dziwne, ale no jak trzeba, to trzeba. Rozmawiałam z nim. Zadawał okropne pytania, typu: "Która z dziewczyn z twojej klasy ma największe piersi?". Odpowiadałam naiwnie na wszystko i dopiero jak zaczęłam relacjonować rozmowę mamie, to uznałyśmy, że coś jest nie tak. Oczywiście poszłyśmy z tym na policję. Jak się dowiedziałyśmy, mieli już podobne zgłoszenie. Niestety po trzech miesiącach umorzyli sprawę.
PAMIĘTAJCIE, ŻEBY NIE PODAWAĆ TAKICH INFORMACJI W INTERNECIE, BO TYLE STRACHU I WSTYDU SIĘ WTEDY NAJADŁAM, TO JEST NIE DO OPISANIA.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 278
anteeekg
10-05-2017 17:01
Nastały czasy, w których modne stało się uprawianie sportu. Bieganie, jazda na rowerze, rolki, wrotki itp. Kto nie trenuje jest passe. Ogólnie bardzo mi się to podoba – lepsze takie wzorce, niż to by młodym imponował alkohol i narkotyki, jak to było jeszcze kilkanaście lat wstecz. Mimo, iż sport nie był mi obcy jeszcze przed nastaniem owej mody, gdy ona nastała postanowiłem jak większość zainstalować sobie aplikację mobilną. Aplikacja ta z czasem stała się bardzo popularna i nawet ludzie idący na spacer używali jej by mówiła im ile km przebyli. Nie byłem wyjątkiem w tym aspekcie – łącząc się z satelitami GPS aplikacja podawała mi wiele ciekawych rzeczy – dystans, kalorie, miejsce w którym aktualnie jestem. Niestety nie tylko ja widziałem te informację – nie zaznaczona po rejestracji opcja umożliwiała wszystkim śledzenie mojej aktywności. Również gościom, którzy nie proszeni zjawili się w moim domu i na pamiątkę wzięli sobie laptopa i telewizor, gdy ja spokojnie spacerowałem kilkanaście km od nich…
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1321
Monika
10-05-2017 17:18
Podałam w bibliotece swój prawdziwy adres. I wiecie co? Przychodziły ponaglenia do oddania książek! Jak oni mogli?! Tak wykorzystać moją naiwność, tak zawieść moje zaufanie, nękać mnie tylko za to, że LUBIĘ CZYTAĆ?!
Więcej się nie nabiorę na ich "dobre intencje", że niby adres potrzebny tylko w celach ewidencyjnych! Co to, to nie!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 27
Małgorzata
13-05-2017 15:50
Wyrazy współczucia. :P
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
10-05-2017 18:50
Na Facebooku znajdują się moje zdjęcia, zawsze samotne. Do tego chwalę się swoimi robótkami szydełkowymi (jak na “stateczną panią w średnim wieku” przystało). Oczywiście zablokowałam dostęp do swoich zdjęć i postów dla postronnych osób. A jednak - FB bywa nieprzewidywalny. Być może źle coś ustawiłam, a może mam nieodpowiednych znajomych, faktem jest, że pewnego razu zaprosił mnie do znajomych dziwny gość. Też był w średnim wieku, też sam na swoich zdjęciach i zawsze w mundurze. W informacjach wyczytałam, że generał Taylor Lawrence pochodzi z Waszyngtonu, ukończył U.S Grant High School, a obecnie jest na misji w Aleppo. Myślę sobie - coś tu brzydko pachnie. Nie przyjmując go do znajomych odpowiedziałam na wiadomość - też po angielsku, żeby go sprawdzić (oczywiście mój angielski jest jaki jest, ale postanowiłam zaryzykować). Zapytałam: “Why do you want me in your friends?” Odpisał, żebym go najpierw “zaakceptowała”, to się dowiem. Widząc, że twarda ze mnie sztuka po prostu przestał się odzywać. Dodam jeszcze, że na jego profilu były wśród znajomych same takie “stateczne panie w średnim wieku” jak ja. Nieprzyjemny zapach wzmógł się: Jak to? Bombardowanie w Aleppo, a Pan Generał surfuje sobie w necie, jak nastolatek? “No cóż - pomyślałam - nigdy się już nie dowiem, co to za przekręt.”

Za dwa dni usłyszałam komunikat w radio: “Znany policji oszust podawał się na Facebooku za zwierzchnika amerykańskich sił zbrojnych w Aleppo. Zawierał znajomości ze starszymi, samotnymi kobietami i wyłudzał od nich pieniądze. Pewna kobieta dała się oszukać nawet dwukrotnie.”

Całe szczęście, że mam jeszcze resztki rozumu :)

(Opisane zdarzenie NIE JEST fikcją literacką na potrzeby konkursu).
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 15
rudek12
10-05-2017 19:12
Raz zdarzyło mi się opublikować dane, które doprowadziły do złamania czyjegoś życia.
Portal lubimyczytac.pl zorganizował konkurs pt. "Przerażające współrzędne", w którym chodziło o napisanie współrzędnych geograficznych jakiegoś przerażającego miejsca. Wziąłem w nim udział, publikując tam współrzędne akademika i tekst o tamtejszym dilerze (dodając cechę charakterystyczną ów osoby). Chwilę później wydział do walki z przestępczością narkotykową, miał dokładne dane dilera. Wystarczyło tam pojechać i go zatrzymać. Jest mi trochę głupio, bo wkopałem typa. Wiem, że się ukrywał przed policją i robił co mógł, żeby nie wpaść, a ja lekkomyślnie to zepsułem. W ramach rekompensaty wyślę mu jakąś książkę do pierdla.
Mam nadzieję, że nikt nie zacznie wypisywać na murach "Rudek to konfident".
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 228
Dominika
10-05-2017 19:26
Tydzień przed maturką postanowiłyśmy z dziewczynami z mojej ekipy się odstresować i w tym celu kupiłyśmy bilety do stolicy na koncert. Postanowiłyśmy, że utrzymamy to w sekrecie, bo nie dość, że opuszczamy "ważne" zajęcia to jeszcze nie chciałyśmy mieć na pieńsku z nauczycielami (ponieważ iż moje liceum było bardzo renomowane i życie pozaszkolne było niewskazane). Niestety to był nasz kochany zespół i nie mogłyśmy się powstrzymać, aby czasami w zakamarkach korytarza nie wyrazić swojej radości z podróży. Pech chciał, że nasza klasowa plotkarka (pani gumowe ucho), która z jakiegoś powodu była urażona, że nikt jej o tym tripie nie powiedział zaplanowała okrutną jak na tamte czasy zemstę. Najzwyczajniej w świecie poszła i się poskarżyła wychowawcy, że nasze usprawiedliwienia są lewe, a we wtorek zamiast na matematyce szalałyśmy pod sceną. Cóż, nasz nauczyciel nie mógł zbyt wiele na to poradzić, ale nie omieszkał wziąć nas na spytkę pod tablicą w ramach kary za DOBRĄ ZABAWĘ.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 312
Lexy
10-05-2017 19:30
To nie moja historia, lecz znajomej osoby.
Pewna znajoma poznała faceta przez Internet. Po jakimś czasie zaczęła mu wysyłać swoje zdjęcia "topless". Podała mu wszystkie swoje dane, jednak mieszkała daleko od niego. Później okazało się, że ktoś te zdjęcia umieścił na różnych stronach Internetowych. Mało tego, wszystkie te zdjęcia widzieli jej przyjaciele i rodzice. Ten chłopak jednak cały czas się zapierał, że to nie jego sprawa. Później wynikło jeszcze sporo nieprzyjemnych sytuacji. Co ciekawe? Z tego, co słyszałam, nadal nie zmądrzała i robi to samo, jednak wysyła je już innemu kolesiowi również poznanemu w Internecie. ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 75
monikers_k
10-05-2017 19:42
Ktoś zawiódł moje zaufanie, wykorzystując informacje usłyszane ode mnie kilka miesięcy wcześniej. Jednak cała ta sytuacja otworzyła mi oczy i pokazała, komu mogę ufać i kto jest moim prawdziwym przyjacielem. Była to dla mnie bolesna nauczka, którą mocno przeżyłam. Zawsze wydawało mi się, że akurat na tej koleżance mogę polegać. Znacie to powiedzenie, że dałoby się za coś rękę uciąć. Tak więc teraz chodziłabym bez ręki. O co chodziło? Pewna sprytna intrygantka próbowała omamić mojego chłopaka, by ten zerwał ze mną i związał się z nią. Była na tyle przebiegła, że do swoich celów wykorzystywała inne, nieświadome niczego osoby. Mój chłopak dystansował się ode mnie, stawał się nieufny, zazdrosny. Coraz częściej się kłóciliśmy. Gdy próbowałam mu tłumaczyć, że nie wiem o czym mówi, albo że nie jestem niczemu winna, odbierał to jako kłamstwa. Na szczęście nasz wspólny znajomy przejrzał grę tej fałszywej przyjaciółki i zdemaskował ją, gdy chciała jeszcze bardziej namieszać. Po tej całej sytuacji stałam się bardzo nieufna wobec wszystkich znajomych. Mój związek rozpadł się, ponieważ nie udało nam się odbudować utraconego zaufania. Widocznie tak miało być, a ja wyciągnęłam z tego nauczkę na resztę życia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1488
anius90
10-05-2017 19:47
Nigdy mi się nie zdarzyło, dlatego że bardzo dbam o swoją prywatność. Jeżeli nie chcę, żeby ktoś o czymś wiedział to nie dowie się on o tym chociażby nie wiem co się działo. Uważam, że ujawnianie informacji w sieci jest czymś kompletnie nieodpowiedzialnym i świadczy to tylko o ignorancji ludzi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 112
HaniaW
10-05-2017 19:54
No cóż…Powiedzenie o dwóch słów za dużo nie zawsze jest dobre.Dlaczego ?Plotki,łzy,samotność.No właśnie.
Kiedyś zdarzyło mi się powiedzieć znajomej błahą rzecz,bo powiedziałam jej moją opinię na temat jednej z dziewczyn w klasie.Wtedy jej ufałam.Popełniłam błąd.Dlaczego?
Myślałam,że koleżanka nie wypapla tego,co powiedziałam o tamtej dziewczynie.Powiedziała.I to więcej niż ja sama zdążyłam opowiedzieć.
W poniedziałek poszłam do szkoły.Każdy patrzył się na mnie dziwnie.Ludzie śmiali się i wytykali palcami.Miałam ochotę wybiec ze szkoły,nigdy do niej nie wracać.Nie udało się.Chodziłam do niej nadal.Codziennie byłam sama na przerwach,pomimo tych kilkuset osób przechodzących obok.
W oczach koleżanki widziałam kpinę, a z dziewczyną, którą razem obgadywałyśmy spędzała każdą przerwę.Byłam odrzucona.Ciągnęło się to przez długi okres,a ja traciłam zapał do życia.Kiedy ze mną było gorzej,ludzie zaczęli wracać.Znowu byli mili,przyjaźni i bliscy.Nie byłam w stanie zrozumieć co się dzieje.Powoli wracałam do normalnego życia.
Nie wiem czyja to była wina.Może moja,bo zaufałam niewłaściwej osobie i powiedziałam za dużo?Może tamtej koleżanki,która udawała nienawiść do tej dziewczyny,a tak naprawdę się przyjaźniły,a mnie miały za źródło informacji?Nie wiem i chyba nie chce wiedzieć.Co było,minęło.Czasem trzeba zapomnieć i cieszyć się tym co jest.Tak jak ja to robię. Jednak czasem mam problemy z ludźmi,co jest małym minusem, ale daję radę i to jest najważniejsze!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd