Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
762640 czytelników
1562 dyskusji
100472 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Lubisz się bać? - wygraj książkę "Córeczka".

Lubisz się bać? - wygraj książkę "Córeczka".

Osiemnaście lat temu nieznany sprawca uprowadził Helenę, sześciomiesięczną córkę Simone Porter. Simone i jej mąż Matt powoli otrząsnęli się po tej tragedii, lecz ból po stracie córki nigdy ich nie opuścił. Pewnego dnia do Simone zgłasza się młoda kobieta imieniem Grace, twierdząc, że wie coś o jej zaginionym dziecku. Tylko kim jest Grace – i czy Simone może jej ufać? Grace znika tak szybko, jak się pojawiła, a Simone rzuca się na poszukiwania swojej córki i kobiety, która być może zna miejsce jej pobytu. W pogoni za prawdą zapędzi się na niebezpieczny grunt. Straciła córkę. Czy straci życie, próbując ją odnaleźć?

 
Phillip McKee rekomenduje książkę słowami: „historię nie tyle się czyta, ile przeżywa z rosnącym niepokojem”. Wydawać by się mogło, że nieustannie dążymy do harmonii i spokoju. Dlaczego więc sięgamy po książki mrożące krew w żyłach? Czyżby życie czytelników było tak pozbawione wrażeń? Skąd bierze się w ludziach potrzeba odczuwania dreszczyku emocji? Podzielcie się swoimi przemyśleniami.  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.   


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Córeczka - Jacek Skowroński

Córeczka

Autor: Kathryn Croft

Osiemnaście lat temu porwano ci córkę. A dziś do ciebie wróciła. Osiemnaście lat temu nieznany sprawca uprowadził Helenę, sześciomiesięczną córkę Simone Porter. Simone i jej mąż Matt powoli otrząsnęli się po tej tragedii, lecz ból po stracie córki nigdy ich nie opuścił. Pewnego dnia do Simone zgłasza się młoda kobieta imieniem Grace, twierdząc, że wie coś o jej zaginionym dziecku. Tylko kim jest Grace – i czy Simone może jej ufać? Grace znika tak szybko, jak się pojawiła, a Simone rzuca się na poszukiwania swojej córki i kobiety, która być może zna miejsce jej pobytu. W pogoni za prawdą zapędzi się na niebezpieczny grunt. Straciła córkę. Czy straci życie, próbując ją odnaleźć? Wciągający, mroczny thriller psychologiczny. „Świetna, głęboko poruszająca książka. Bohaterowie, których Kathryn Croft wykreowała w swojej powieści, są tak wiarygodni, że ich historię nie tyle się czyta, ile przeżywa z rosnącym niepokojem. Autorka wykazuje wrodzony talent do literatury tego gatunku; śmiało można ją stawiać na równi z uznanymi pisarzami, takimi jak S.J. Watson, Elizabeth Haynes i Gillian Flynn“. Phillip McKee

Regulamin
  • Konkurs trwa od 10 kwietnia do 17 kwietnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Burda.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1462
LubimyCzytać
10-04-2017 12:05
Córeczka Córeczka
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 101
Arkadio
17-04-2017 20:47
Literatura piękna, romanse, biografie i pamiętniki, powieści science-fiction – półki księgarni uginają się pod ciężarem rozmaitych gatunków książek. Dlaczego więc, mimo że oferowane są warte uwagi i czasu propozycje, zawsze szukam regału z thrillerami i horrorami? Wydaje mi się, że po prostu lubię się bać. Strach jest dla mnie uczuciem i stanem, którego potrzebuję tak samo jak miłości,... Literatura piękna, romanse, biografie i pamiętniki, powieści science-fiction – półki księgarni uginają się pod ciężarem rozmaitych gatunków książek. Dlaczego więc, mimo że oferowane są warte uwagi i czasu propozycje, zawsze szukam regału z thrillerami i horrorami? Wydaje mi się, że po prostu lubię się bać. Strach jest dla mnie uczuciem i stanem, którego potrzebuję tak samo jak miłości, empatii czy zrozumienia. Musi być to jednak strach kontrolowany. Strach, nad którym mogę panować, z którego w każdej chwili mogę zrezygnować i do przeżywania którego mogę wrócić, kiedy tego chcę… Wystarczy tylko zamknąć książkę i odłożyć na półkę by znów znaleźć się w świecie codziennym, bardziej przewidywalnym, bezpiecznym. Emocjonalny rollercoster, ogromne napięcie, zwroty akcji, zdrady, pościgi, tajemnice, niewyjaśnione morderstwa. Tak. Ja to uwielbiam, ale w zaciszu własnego domu, na wakacyjnym leżaku czy w będąc w podróży...
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 15
titka2
10-04-2017 12:19
Co się czai w mroku?
Czy to tylko zwidy?
Nie wiem sama,
ale strach mój jest
nad wyraz prawdziwy.
Mózg mój mocno pracuje,
złe postaci w cieniu widzi.
Mam nadzieję, że to tylko
mały kotek leniwy.
Serce dalej mocno bije
za rogiem czają się potwory,
jakiś czarny charakter
pozbawi mnie zaraz głowy!
Tracę zmysły powoli
w uszach szum słyszę wielki.
Czemu to mnie dziś spotkały
takie wielkie udręki?
Wszystko przez kryminałów czytanie-
cóż począć to fajna lektura,
lecz książki chyba odstawię
i zabiorę się za wyszywanie!
Nagle otwieram oczy.
Co widzę? Mój pokój własny!
O rany, jestem bezpieczna-
to tylko sen był straszny!
Kto czyta kryminały,
musi wiedzieć zatem,
że czarny charakter z książki
odwiedzać nas może czasem!
A czemu takie książki czytamy?
Odpowiedź prosta jest-
lubimy czuć adrenalinę
i bać się troszeczkę też.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 222
Viola
10-04-2017 13:26
Dlaczego ludzie lubią się bać? Odpowiedź jest dosyć prosta i myślę, że poparta przez wielu psychologów. Gdy podczas czytania, czy oglądania zaczniemy odczuwać strach to organizm zaczyna produkować adrenalinę, która pobudza do działania. Można się niestety od tego uzależnić, dlatego odczuwamy pewną skrytą przyjemność ze strachu. Po takim seansie bardziej doceniamy normalność życia codziennego. Niestety w dzisiejszym świecie coraz trudniej spotkać taką książkę, czy film, po których poziom naszej adrenaliny wzrośnie. Powodem tego może być bardzo często przewidywalność oraz powtarzalność pewnych schematów. A może po prostu świat zaczyna być bardziej masochistyczny i potrzebuje coraz to mocniejszych wrażeń, aby zaznać szczęścia? To by wyjaśniało powstawanie kin 4D czy 7D, gdzie nie wystarcza już sama straszna historia, a doznania fizyczne. Ja osobiście uważam, że przemyślana fabuła jest w stanie zdziałać więcej, niż sztuczne dodatki. Niestety w XXI wieku ilość wypiera jakość.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 239
NonReal
10-04-2017 14:10
Jesteśmy dziećmi Cywilizacji. Nasza Cywilizacja zawsze stawiała na pierwszym miejscu bezpieczeństwo, nawet za cenę swobody czy wolności. Przez stulecia zwykłe “przetrwanie” zamieniło się po prostu w “trwanie”. W większości przypadków nie musimy się bać o przeżycie każdego kolejnego dnia. Nasze zmartwienia obejmują teraz nie kilka najbliższych dni, ale lata; dziesiątki lat.
Powoduje to, że popadamy w rutynę, odrętwienie.
Jednocześnie jako Cywilizacja, jesteśmy wręcz przesiąknięci historiami. Tysiące filmów, książek, gier. Każdy z nas posiada wyobraźnie pozwalającą mu wykreować dziesiątki mniej lub bardziej fikcyjnych światów.
Każda taka historia jest inna, a jednocześnie taka sama. Rutynę dnia codziennego porzuca się na rzecz życia pełnego przygód i niespodzianek. Zawsze jest to ciekawsze, żywsze, pełne pasji i emocji.
Wielu z nas skrycie pragnie prowadzić takie życie, jednak nasza Cywilizacja przyzwyczaiła nas do wygody, bezpieczeństwa, stabilnej i pewnej przyszłości, przez co mało kto decyduję się na takie życie.
Stosujemy więc te wszystkie historie jako substytut nas samych. Przeżywamy “dreszczyk” skrycie i po cichu, ponieważ nie potrafimy się przełamać i przeżywać go naprawde.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 21
leskik1
10-04-2017 14:23
Każdego dnia ludzie kryją się pod postaciami matek, ojców, żon, mężów, pracowników itp. Nasze prawdziwe życia są poukładane, często towarzyszy im rutyna. Ale ludzie są też bardzo złożonymi istotami. Mamy swoje mroczne zakamarki, sekrety i myśli, które trzymamy w tajemnicy przed innymi. Czasem w myślach przeżywamy historie jak z filmów, utożsamiamy się z bohaterami. Lubimy się bać, żeby poczuć ten specyficzny dreszczyk emocji i zabić rutynę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 642
Ola
10-04-2017 15:53
W bardzo dawnych czasach prehistoryczny człowiek ciągle był nastawiony na różnego typu niebezpieczeństwa - czy zdąży schronić się w jaskini, czy uda upolować się mamuta, czy uda się przeżyć kolejny dzień. Odczuwał częściej lub rzadziej przypływ adrenaliny. Czuł stres związany z codziennym życiem. Jednak wraz z rozwojem cywilizacji ten stres odchodził do lamusa. Nasza głęboko zakorzenione zwyczaje jednak się aż tak nie zmieniły. Ten stres był do czegoś potrzebny, czegoś nas uczył. Nawet obecnie w jakiś plamieniach gdzie cywilizacja nie dotarła Indianie mają różne, często bolesne, obrzędy. My, wychowani w cywilizowanym świecie, tą adrenalinę musimy sobie jakoś dostarczać - czy to przez np. sporty ekstremalne czy oglądanie horrorów bądź czytanie właśnie książek.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 214
karola
10-04-2017 16:50
Ludzie lubią czuć emocje, ale wtedy kiedy chcą i jakie chcą. Sięgają po książki mrożące krew w żyłach, by doświadczyć tych emocji, ale nie w prawdziwym życiu i na własnej skórze. Życie czytelników nie koniecznie jest pozbawione wrażeń. Chcą oni poznawać nowe emocje lub je po prostu odczuwać kiedy chcą. Dlaczego tego chcą? Ludzie z natury są ciekawscy. Być może chcą poznacz nowe uczucia, emocje jakich nie doznali w prawdziwym życiu. Najczęściej są to chwilowe emocje, które czytelnicy zapomną. Takie chwilowe doznanie, coś nowego ale tylko na chwilę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1288
Monika
10-04-2017 16:56
Słyszałam już, że lubimy straszne historie dlatego, że są odległe, dotyczą nie nas, możemy poczuć, że inni mają gorzej. I dzięki temu bardziej cieszyć się tym, co mamy sami.
Słyszałam, że w strasznych historiach możemy się sprawdzić, pomyśleć, co sami zrobilibyśmy w takiej sytuacji i poczuć się lepiej od bohaterów, którzy nie radzą sobie aż tak dobrze, jak my byśmy sobie poradzili.
Słyszałam też, że takie historie mogą przygotować nas do prawdziwych ekstremalnych sytuacji, bo stawiając się na miejscu bohaterów tworzymy sobie gotowe scenariusze na rozmaite wypadki - jeśli się zdarzą, to nie reagujemy już w stresie instynktownie, ale możemy postąpić tak, jak dawno temu zaplanowaliśmy.

To wszystko wygląda sensownie, ale mam jeszcze jedną koncepcję, może prymitywną, bo fizjologiczną, ale może przez to jeszcze bardziej prawdziwą? Straszne historie to emocje, negatywne emocje, stres. Może wyobrażony, ale przecież jednak jakoś prawdziwy i powiązany z całkiem prawdziwymi reakcjami chemicznymi w mózgu i w całym ciele. A potem mamy szczęśliwe zakończenie, uwolnienie od hormonów stresu, ulgę, odrzucenie całego nagromadzonego w nas podczas lektury zła, dopływ rozmaitych hormonów warunkujących emocje pozytywne. To jak narkotyk, a dla niektórych nawet lepsze.
Spytacie: dlaczego zatem opowieści straszne, dlaczego nie słodziutkie bajeczki?
A kiedy cukierek smakuje lepiej? Po zjedzeniu góry cukru, czy po kilku naprawdę obrzydliwych posiłkach?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 684
Wilcza
10-04-2017 17:56
Z moim zdaniem wielu może się nie zgodzić, jednakże uważam, że chęć przeżywania "dreszczyku emocji" pochodzi z sadystycznej natury człowieka. Mało kto z nas jest po prostu dobry, bez wad, czerpiący przyjemność z każdego dobrego uczynku. Większość ludzi, mimo iż powierzchniowo zdaje się normalna w środku pragnie okrucieństwa. Nawet jeśli nie zdaje sobie z tego powodu sprawy. Dlatego dzisiejsza kultura, filmy, książki itp, pełne są przemocy. Kiedy raz człowiek wciągnie się w coś takiego, potrafi wręcz uzależnić się od towarzyszącego temu uczucia. Owy "dreszczyk emocji" wprawia ludzi nie tylko w uczucia strachu czy niepokoju jak również przyjemności.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1109
EwaWu
10-04-2017 17:57
Lubimy czuć, że życie nie jest płaskie, lecz przypomina obszar z wieloma różnymi zakamarkami - nie tylko wzniesieniami, ale i tajemniczymi szczelinami, strumieniami niesionymi rwącym prądem... Omijając te nierówności terenu i wybierając zawsze najprostszą i najłatwiejszą ścieżkę, czujemy, że coś nas omija, że nie poznajemy życia w całej jego krasie, nie zgłębiliśmy wszystkich jego tajemnic, nie przeżyliśmy całej palety wrażeń, jaką nam oferuje. To tak, jakby tylko musnąć językiem danie złożone z produktów o rozmaitych smakach, temperaturze, konsystencji. W życie też chcemy się wgryźć w całości, by poczuć, jakie jest soczyste i intensywne.

Wrażenie niepokoju również w tej palecie poszukiwanych smaków się zawiera. Jednak jeśli o nie chodzi, instynkt samozachowawczy i jedna z nadrzędnych potrzeb, jaką jest potrzeba bezpieczeństwa, podpowiadają nam, by zadowolić się raczej mrożącymi krew w żyłach historiami niż szukać autentycznych bodźców, druzgocących nasz grunt pod nogami. Ostatecznie - zawsze można zamknąć książkę i znów poczuć się pewnie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd