Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
755921 czytelników
1534 dyskusji
98555 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Wspólny język - wygraj książkę "Cząstka ciebie i mnie".

Wspólny język - wygraj książkę "Cząstka ciebie i mnie".

Dwie najlepsze przyjaciółki Isla i Sophie jeszcze na studiach obiecały sobie, że nigdy nie pozwolą, by życie przeciekło im przez palce. Wiele lat później Isla jest szczęśliwie zakochana, mieszka zagranicą i spełnia swoje marzenia. Dla Sophie los okazał się mniej łaskawy - nie udało jej się zrealizować wielu planów. Nagle życie obu kobiet bezpowrotnie się zmienia. Czeka je szereg trudnych decyzji i niepewna przyszłość. Na szczęście nawet w najgorszych momentach mogą na siebie liczyć. Czy wyjdą na prostą?

 
Isla i Sophie zawsze mogą na siebie liczyć. Wsparcie to przecież podstawa przyjacielskiej relacji, ale jest coś jeszcze, co czyni ją wyjątkową – wspólny język. Przypominacie sobie te momenty, kiedy równocześnie wybuchnęliście śmiechem? Albo ulubioną kwestię z filmu, którą wypowiadacie zanim zrobią to aktorzy? A może macie powiedzenie, które rozumiecie wyłącznie Wy? Napiszcie o tym w komentarzu.  


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.  


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Cząstka ciebie i mnie - Jacek Skowroński

Cząstka ciebie i mnie

Autor: Vanessa Greene

Wzruszająca książka autorki bestsellerowego Klubu Porcelanowej Filiżanki. Wymarzona lektura dla fanek powieści Lucy Dillon. Co byś zrobiła, gdyby Twoje życie nagle legło w gruzach? Poddałabyś się czy walczyła dalej? Dwie najlepsze przyjaciółki Isla i Sophie jeszcze na studiach obiecały sobie, że nigdy nie pozwolą, by życie przeciekło im przez palce. Wiele lat później Isla jest szczęśliwie zakochana, mieszka zagranicą i spełnia swoje marzenia. Dla Sophie los okazał się mniej łaskawy - nie udało jej się zrealizować wielu planów. Nagle życie obu kobiet bezpowrotnie się zmienia. Czeka je szereg trudnych decyzji i niepewna przyszłość. Na szczęście nawet w najgorszych momentach mogą na siebie liczyć. Czy wyjdą na prostą? Podnosząca na duchu powieść o starych przyjaźniach i nowych początkach.

Regulamin
  • Konkurs trwa od 14 marca do 21 marca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Świat Książki.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1433
LubimyCzytać
14-03-2017 12:27
Cząstka ciebie i mnie Cząstka ciebie i mnie
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 508
Magdalena
14-03-2017 14:42
Było już tyle sytuacji, gdzie mówiliśmy to samo, albo jedna osoba zaczynała zdanie, a druga je kończyła, że stało się to dla nas czymś normalnym. Często sięgamy również po te same przedmioty, idziemy w tym samym kierunku, patrzymy na te same rzeczy. Znajomi mówią, że jesteśmy idealnie dobrani, że jesteśmy swoimi mózgowymi bliźniakami, bratnimi duszami :-)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 217
AgusiaK
14-03-2017 15:03
Jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało moim najlepszym przyjacielem jest moja druga połowa. Śmiech ze wspólnych przejęzyczeń, które powtarzamy do tej pory; spalony kawał, który śmieszy bardziej niż oryginalna wersja, jego mina kiedy mówię, że będę oglądała LOTR (chyba po raz setny), moja, kiedy mówi, że zjadłby pizzę hawajską (której ja nie cierpię), mój śmiech kiedy on nie mógł wyłączyć świateł awaryjnych, bo cały czas ciskał nie ten guzik, jego, kiedy jedząc kanapkę tak dziwnie ścisnęłam chleb, że dostała nim jego mama. Z perspektywy czasu wiem, że to te chwile, kiedy razem się śmiejemy najmocniej tkwią w naszych wypomnieniach i jeszcze bardziej zbliżają nas do siebie. Teraz także z uśmiechem patrzymy na siebie i przed siebie, na naszą wspólną drogę. :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 60
vaapku
14-03-2017 15:13
Za najbliższą przyjaciółkę uważam moją siostrę, co można o tyle uznać za nietypowe, że jest między nami spora różnica wieku i w czasie kiedy ona wychodziła za mąż, ja jeszcze miałam w zwyczaju zasypiać przy dobranocce. Przez długi czas bliżej byłam z jej synem, ale minęło sporo lat i nagle okazało się, że bardzo dużo nas łączy. Wspólnie oglądamy filmy, czytamy te same książki i wiele rzeczy robimy razem. W tym momencie ludzie przestali się już dziwić, że zdarza się nam mówić to samo w jednym momencie, mieć takie samo zdanie, a kilkakrotnie nawet niezamierzenie ubrałyśmy się w podobne ciuchy. Nie dopatruję się w tym głębszego znaczenia, po prostu bardzo dobrze się znamy i często wystarczy że ona powie, co się stało, a ja już wiem, jaka była jej reakcja. Zwykle obracamy takie sytuacje w żart, mówiąc "Wyjdź z mojej głowy" albo "Zacznij mieć w końcu własne zdanie zamiast wysługiwać się moim". Mamy też specjalną "piątkę", którą przybijamy, gdy zdarzy nam się taka jednomyślność - czyli średnio 10 razy na spotkanie. Ostatnio jednak obie byłyśmy w szoku kiedy dwie sekundy po wysłaniu jej smsa "Jednak dzisiaj przyjdę" dostałam wiadomość "Może jednak przyjdziesz dzisiaj?" Uznałyśmy wtedy, że nie ma sensu pisać czy dzwonić, skoro i tak nawet na odległość myślimy jednocześnie o tym samym.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
sandra
14-03-2017 15:27
Zdecydowanie takim momentem jest wspólne oglądanie filmów obcojęzycznych bez napisów i lektora. I nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że nic z nich nie rozumiemy, bo nie są to filmy angielskie/amerykańskie, a np. francusko-, szwedzko-, hiszpańskojęzyczne, a nie znamy biegle tych języków i same wymyślamy do nich dialogi, fabułę, można powiedzieć, że stajemy się polskimi lektorami lub wcielamy się w role aktorów. Najczęściej jest tak, że nasza fantazja odbiega znacznie od pomysłów realizatora. Jednak jest to fantastyczna zabawa ubarwiona w nasze poczucie humoru, zdarzenia z życia i analogie do naszych historii. Niejednokrotnie kończy się jednak płaczem... ze śmiechu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 806
zlatawiecz
14-03-2017 16:11
Słowo: Czarownice.

A to było tak:

Idziemy sobie miastem, we trzy, a chodnik wąski.
Z naprzeciwka nadchodzi, a raczej usiłuje iść, bo bardziej się toczy, mężczyzna, który zdecydowanie musiał zażyć coś mocnego. Przystaje parę kroku przed nami i rozpoczyna dialog z samym sobą:
- O czarownice!
- A może czarodziejki?
- Nie, raczej czarownice.
Szybko go wyminęłyśmy.

Śmiałyśmy się przez resztę drogi i do dziś cytujemy tego mędrca, kiedy mamy gorszy humor. A najlepsze, że zwykle robimy to w zupełnie przypadkowych sytuacjach i ludzie dziwnie się na nas patrzą, kiedy we trzy zaśmiewamy się do łez z kilku rzuconych słów. Takie już z nas czarownice...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 208
karola
14-03-2017 17:08
Wieczorami lub nocą chodząc na spacery nuciłyśmy melodię z piosenki Centuries lub ją śpiewałyśmy. Dlaczego ta piosenka? Same nie wiemy. Po prostu tak mi kiedyś wpadła w ucho i jej też. Mam nadzieję, że nikt nas nie słyszał. Hahaha...stare dobre czasy. Chodziłyśmy chodnikiem, ulica, a nawet siedziałyśmy na środku jezdni darłyśmy się na całego. Było bardzo śmiesznie zwłaszcza gdy jechała policja. Czasami grałyśmy w piłkę nożną, a ludzie ę na nas dziwnie patrzyli. Tego akurat nie rozumiem. dlaczego ich to dziwiło? No cóż widok dwóch dziewczyn grających w piłkę jest w miarę normalny, ale doliczając do tego, że jedna drugiej podkłada nogę dla śmiechu lub sama się wywala, to już jest śmieszne i dziwne.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 752
Mollinka_90
14-03-2017 18:32
Z moim najlepszym przyjacielem udowadniamy, że istnieje coś takiego jak przyjaźń damsko-męska. Oficjalnie znamy się od trzech lat, ale czujemy, jakbyśmy się już gdzieś kiedyś spotkali. Choć jest między nami kilkuletnia różnica wieku, kiedy spędzamy razem czas, zupełnie jej nie odczuwamy. Potrafimy wygłupiać się jak małolaty i śmiać się z głupich dowcipów. Ten śmiech bardzo pozytywnie wpływa na rozładowanie emocji po ciężkim dniu. Zdarza się, że myślimy o tym samym w tym samym momencie. Często czuję, że on do mnie napisze/zadzwoni zanim jeszcze z telefonu wydobędzie się dźwięk informujący o nowej wiadomości. Mamy podobne, dla innych dziwacznie brzmiące, przemyślenia, które stały się naszymi przekonaniami niezależnie od siebie, na długo przedtem, zanim się poznaliśmy. Sobie nawzajem jesteśmy bratnimi duszami i świetnie się uzupełniamy (na zasadzie przeciwieństw: ja spokojna, on nerwus).
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 349
Ayasha
14-03-2017 20:19
Kilka lat temu z moją przyjaciółką potrafiłyśmy bardzo często rozumieć się bez słów, a nawet myśleć o tym samym. Przypominam sobie sytuację, kiedy wracałyśmy ze szkoły i rozmawiałyśmy na jakiś temat związany z ostatnią klasówką. Potem nastąpiła chwila ciszy, po której obie jednoczenie zadałyśmy sobie to samo pytanie: “A oglądasz teraz ten nowy serial?”. Spojrzałyśmy na siebie i wybuchnęłyśmy śmiechem. Byłyśmy zdziwione, że nawet nie padł żaden temat serialu, a my w tym samym momencie zadałyśmy sobie to samo pytanie. Do tej pory się zdarza, że czytamy sobie w myślach, w niektórych sytuacjach wystarczy, że tylko na siebie spojrzymy i obie wiemy o co nam chodzi. I mimo, że minęło kilka lat od tamtej sytuacji i czasów szkolnych to nadal bardzo dobrze się rozumiemy i śmiejemy się z tych samych rzeczy.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 104
sloneczko89
14-03-2017 20:26
U nas takich sytuacji jest tak dużo, że nie sposób wybrać jednej. Mogę tylko napisać, że to jest niesamowite, gdy ludzie mają ze sobą wspólny język, potrafią "dogadać się bez słów", spojrzą na siebie i już wiedzą o co chodzi drugiemu. Tak jest też w naszym przypadku.
Oglądamy jakiś film i w pewnym momencie jedna mówi głośno dokładnie to, o czym (jak się okazało) druga właśnie pomyślała. Mijamy na ulicy jakiegoś człowieka i wychodzi na jaw, że zwróciłyśmy uwagę na ten sam detal. Czasami wystarczy pytanie: "widziałaś?", nie trzeba mówić co, pokazywać gdzie, oznajmiać kiedy. Albo jedna z nas mówi: "zgadnij na co mam ochotę?", a druga nie czekając na odpowiedź, spełnia jej zachciankę.
To cudowne tak się rozumieć, podobnie myśleć. Coś takiego wzmacnia więź między ludźmi, ale także sprawia, że mają one swój mały świat - takie miejsce, w którym zawsze, gdy są razem, czują się swobodnie i bezpiecznie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd