Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
749823 czytelników
1515 dyskusji
97410 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Człowiek, który pokochał Yngvego - hasło reklamujące

Człowiek, który pokochał Yngvego - hasło reklamujące

W związku z objęciem patronem medialnym książki Tore Renberga, mamy dla Was do wygrania dwa egzemplarze książki!

To porywająca, czasem zabawna, a czasem dramatyczna historia o dojrzewaniu młodego buntownika w czasach, gdy nie znano internetu, a muzyki słuchało się z walkmanów.

Czy pamiętacie jeszcze te czasy?

Jakie są Wasze skojarzenia dotyczące tej książki? Jak widzielibyście ten tytuł w promocji? Na czym powinna się promocja opierać i jakie hasło rekalmujące książkę mogłoby Waszym zdaniem zachęcić czytelników do sięgnięcia po ten tytuł?

Nagrody

Dla najciekawszych odpowiedzi mamy dwa egzemplarze książki ufundowane przez wydawnictwo Akcent.

Człowiek, który pokochał Yngvego - Jacek Skowroński

Człowiek, który pokochał Yngvego

Autor: Tore Renberg

Jarle Klepp ma 17 lat i uczy się w liceum w Stavanger, małym mieście w zachodniej Norwegii. W jego życiu liczą się rock, seks i polityka. Razem z najlepszym kumplem gra w kapeli punkowej, ma świetną dziewczynę, chodzi w czarnym płaszczu i arafatce, a do tego cały czas stara się wyróżnić z tłumu. Wszystko zmienia się, gdy w jego szkole pojawia się nowy uczeń, Yngve – roztargniony marzyciel lubiący słuchać popu, grać w tenisa i czytać o starożytnym Egipcie. Nagle Jarle ze zdumieniem odkrywa, że nie może przestać o nim myśleć… Człowiek, który pokochał Yngvego to historia o przeobrażającym się świecie i fascynacji, która zmienia wszystko.

Regulamin
  • Konkuras trwa od 23 maja do 30 maja włącznie.
  • W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby będące w Polsce (adres korespondencyjny potrzebny do wysłania książki w PL).
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów opinii, recenzji innych osób jest zabronione.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu LubimyCzytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
liczba postów na stronie: 
książek: 928
Monika
23-05-2011 22:13
Człowiek, który pokochał Yngvego Człowiek, który pokochał Yngvego
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1232
byłem_fprefectem
24-05-2011 01:31
Mamy ponoć XXI wiek, choć to tylko dwa iksy i jedno duże 'i'. Ale ludziom nadal ciężko jest zrozumieć miłość, może dlatego, że sami jej nie doświadczyli z tych czy innych powodów i, że miłość czasem może mieć na imię Yngve, nie mieści im się w głowach. "Ale jeśli kochasz, jeśli wiesz, czym jest miłość, jaki jest jej sens, jeśli tylko szczęście widzieć chcesz. Mów do mnie czule, mów do mnie jeszcze .... Yngwe kocham Cie" :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 390
Nina
24-05-2011 06:47
Moje pierwsze skojarzenie z książką to ja sama. Ktoś kiedyś powiedział mi, że gdy utożsamiamy się z jakimś bohaterem, to znaczy, że książka jest denna. Ja tak nie myślę, ale trudno byłoby mi wybrać "swojego" bohatera: rock, polityka, marzenia i historia. Takie byłoby połączenie- właśnie z dwóch głównych bohaterów.
Uśmiechnęłam się na myśl czytania o walkmanie. Pamiętam jak godzinami siedziałam i nagrywałam na kasetę muzykę z radio, i jak długo trzeba było prosić tatę, by pożyczył mi jakieś swoje cenne kasety. Dlatego przyszło mi na myśl standardowe powiedzenie: "Za moich czasów...." W końcu nikt się teraz nie martwi zdartą taśmą i tym, że trzeba "przerzucić na drugą stronę".
Zatem jak wyobraziłabym sobie promocje? Jako plakat z dziadkiem/ojcem (tudzież przeciwnej płci) z dopiskiem "Za moich czasów było inaczej..." itd. oraz obok synem (lub córką) wskazującym na książkę i tekstem "A za moich czasów było dokładnie tak!". Może to beznadziejne proste i niechwytliwe, ale za to jedyne, co na razie przyszło mi do głowy w związku z książką i jej opisem, bo z czymś takim mi się skojarzyła.

Pozdrawiam :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 469
Emilia
24-05-2011 13:14
Można żyć wybierając tylko proste drogi. Można też przeżyć życie wybierając ścieżki trudne i niewydeptane jeszcze przez innych. Jarle Klepp staje na rozstaju dróg i od tego czasu jego życie zmienia się o 180 stopni. Bo najtrudniejsza jest droga do wnętrza siebie i do swoich niepoznanych jeszcze uczuć.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1365
Noelle
24-05-2011 16:06
Hm. Moje skojarzenia są bardzo proste. Przede wszystkim młodość,bunt,muzyka i inne młodzieżowe atrakcje. W tym wieku,w jakim jest Jarle zdobywa się nowe doświadczenia i doznaje wielu nowych uczuć. Niestety w czasach kiedy internetu nie znano,mnie jeszcze nie było na świecie,ale pamiętam jak byłam mała i słuchałam muzyki z walkmana. :) Moim zdaniem hasło,które zachęciłoby czytelników do sięgnięcia po książke to "Nie patrz w przyszłość,patrz na siebie." Nie wiem czemu takie hasło,ale jakoś mi tak wpadło na myśl.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
24-05-2011 17:53
Z czym kojarzy mi się „Człowiek, który pokochał Yngwego”? Przede wszystkim z klimatami, które uwielbiam – końcówka lat 80-tych, książki i filmy w stylu „Alei Słonecznej” Brussiga czy „Nieba pod Berlinem” Rudiša. Z czasami, w których by uratować ukochaną kasetę (którą pożarł darzony równie wielkim afektem pierwszy walkman ;) trzeba było przez piętnaście minut zwijać taśmę długopisem... Z dziwacznymi z dzisiejszej perspektywy fryzurami i modą, z festiwalem w Jarocinie, z gumą Donald, muzyką U2 i Davida Bowie.
W czasach kiedy zmieniała się Europa - burzono mury i zrywano kurtyny, to, co odkrywano po drugiej stronie często zmieniało ludzi... to, co odkrył w sobie Jarle również zmieniło jego życie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2979
nellanna
25-05-2011 12:35
Yngwe i zmieniasz w życiu wszystko!
A tak na serio, to pamiętam doskonale czasy walkmanów, bo to moje lata szczenięce! Wróciła moda na mini i nosiło się od stóp do głów dżinsowe mundurki. Nawet buty były blue lub indygo. A w Polsce dojrzewała "Solidarność" i wpinało się w ubrania oporniki. To były czasy wyrobów czekoladopodobnych oraz, niestety,pełzającej narkomanii, która dawała się już zauważyć, a Marek Kotański i jego działalność sprawiły, że problem zaczynano nagłaśniać."My, dzieci z dworca Zoo" drukowano, mocno okrojone w jakimś magazynie, bodajże "Literaturze" a źródłem wielu ciekawych przekładów był miesięcznik "Literatura na świecie".Ruszała właśnie Muzyka Młodej Generacji, takie tuzy jak Maanam, Lady Pank, czy Perfect, a Turbo śpiewało o "Dorosłych dzieciach", które "miały żal za kiepski przepis na ten świat", z entuzjazmem wygrywała kontestacja, ale i tak obowiązywał refren Lombardu" - Przeżyj to sam"...
Cudowne czasy, rozdawanie bibuł, "pałowania pod Pomnikiem Czerwca w Poznaniu i Msze u Dominikanów.Młodość szła w awangardzie, chciała zmienić świat, a ja do tej silnej grupy pod wezwaniem należałam... I tylko czasem gasł na chwile ten żar i nadzieja w nas, gdy wyłączano nagle prąd i naukę trzeba było kontynuować przy świeczce...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 930
Soulmate
25-05-2011 21:07
Gdy kończy się seks, drugs & rock'n'roll a zaczyna zwykły pop.

Moje skojarzenia są prawie żadne. Gdy walkmany były mega popularne miałam jakieś 6 lat, może więcej. Ale za dużo się ich nie naużywałam, bo non stop jedyny w domu egzemplarz był okupowany przez starsze rodzeństwo. Internetu nie było, ledwo ale pamiętam :) Całe dnie spędzałam u koleżanek albo wśród swoich zabawek. A w klockach potrafiłam siedzieć godzinami - nie w żadnych lego, tylko takich najzwyczajniejszych kolorowych plastikach. Z racji iż było to prostu moje dzieciństwo, bez względu na wszystko będę te czasy wspominać mile.

A co do promocji - myślę, że warto postawić na sentyment. Bo pokolenia, do których ma przemówić ta książka mogą tu powspominać swoje dzieciństwo, gdy z piaskownicy obserwowały dziwacznie ubrane starsze rodzeństwo. Coś w stylu, powieść o tematach tabu naszego dzieciństwa/młodości. Bo z tego co zrozumiałam z opisu to jakieś związki homo chyba wychodzą. A ja w dzieciństwie nawet o takich rzeczach nie słyszałam :D
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 640
Alicja
25-05-2011 21:43
Ukochana muzyka sączy się z głośników, w głowie rozbrzmiewają słowa uwielbianego Boba Dylana, zamykam oczy i przenoszę się do świata , w którym żyć nie było mi dane, a którego klimat poznać bardzo bym chciała. Bunt, walka, muzyka, miłość i jednak wolność, bo to z tym kojarzą mi się te czasy. Czasy wolne od komercjalizmu, udawania a pełne wolnej muzyki i walki właśnie o wolność.

A jakie hasło zachęciłoby mnie do przeczytania tej książki? Hasło nawiązujące do tych wartości, o których pisałam.Dlatego proponuję:

Poznaj te czasy- czasy miłości- czasy buntu, walki- czasu wolności i odkrywania, odkrywania życia!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 418
Justyna
25-05-2011 23:52
Czytając tą krótką recenzję, co książka będzie w sobie zawierać, na początku pomyślałam: `Wow, to może być ciekawa lektura o jakimś tam outsiderze`. Później doszłam do drugiej części, w której zawarty był moment poznania Yngvego. Na chwilę zwątpiłam, czy na pewno dobrze zrozumiałam przesłanie. Czy rzeczywiście chodziło o związek homoseksualny?
I to jeszcze bardziej mnie zainteresowało. Nie miałam nigdy okazji przeczytać książki o podobnej tematyce. Dlatego hasłem reklamującym, moim zdaniem, powinno być coś o zaskakujących chwilach w życiu młodego człowieka, o uczuciach, których nie rozumie, o fascynacjach, które go przerażają, a także o tolerancji. Proponuję dać fragment tekstu piosenki, jakiejś z ówcześnie grających kapel, lecz jedyne, co w tej chwili mi przychodzi do głowy to:
`Jestem w stanie oddać Ci, oddać Tobie, trzy życia i trzy śmierci swoje` - Pidżamy Porno. Nawiązuje to do silnego uczucia, jakim Jarle obdarzył Yngvego.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd