Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
748899 czytelników
1511 dyskusji
97191 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Tęsknię po tobie - wygraj książki "Lew kontra święty. Historia pewnej wrogości" i "Dżanus. Dramatyczne przypadki Janusza Głowackiego".

Tęsknię po tobie - wygraj książki "Lew kontra święty. Historia pewnej wrogości" i "Dżanus. Dramatyczne przypadki Janusza Głowackiego".

Janusz Głowacki to autor spektakli wystawianych na całym świecie. Jednego z najczęściej nagradzanych dramaturgów, tłumaczonych na kilkadziesiąt języków wzięła na warsztat Elżbieta Baniewicz, biografistka i redaktorka „Twórczości”. Pasjonująco opowiada o biedzie za oceanem, walce z przeciwnościami losu i wgryzaniu się w struktury nowojorskiego światka artystycznego. Pawieł Basiński, wykładowca rosyjskiej literatury współczesnej, opisuje relację Lwa Tołstoja i ojca Jana Kronsztadzkiego. Co poróżniło kaznodzieję i pisarza uwielbianych przez lud?

Janusz Głowacki ze względu na sytuację polityczną nie wrócił do Polski. Stan wojenny zastał go w Londynie uniemożliwiając powrót do kraju. Jako następny punkt przedłużającej się podróży wybrał Nowy Jork. Lew Tołstoj w sile wieku postanowił opuścić dom i rodzinę, by do końca swoich dni wieść pustelnicze życie. Wyobraźcie sobie, że nagle musicie wyjechać na drugi koniec świata. Czego najbardziej by Wam brakowało? Rodziny? Ulubionej potrawy? A może nie odczuwalibyście żadnej nostalgii?  

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

 

 
Regulamin
  • Konkurs trwa od 3 stycznia do 10 stycznia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Marginesy.
  • Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
 
liczba postów na stronie: 
książek: 1383
LubimyCzytać
03-01-2017 15:05
Pawieł Basiński Pawieł Basiński
Elżbieta Baniewicz Elżbieta Baniewicz
Lew kontra święty. Historia pewnej wrogości Lew kontra święty. Historia pewnej wrogości
Dżanus. Dramatyczne przypadki Janusza Głowackiego Dżanus. Dramatyczne przypadki Janusza Głowackiego
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Prezes
10-01-2017 14:47
Nie to , że jestem minimalistą, ale dla mnie sprawa jest oczywista : dzieciaków, zapachu lasu, oranżady i krasnali w ogródkach. Polska wódka jest podobno wszędzie ;-)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 95
Agunia
03-01-2017 15:38
Oczywiście, że odczuwałabym tęsknotę. Mimo tyle narzekań na Polskę (dla niektórych niskie zarobki, korupcja, złodzieje, szaro, buro i ponuro itp.) to jednak Nasza Ojczyzna, część naszego życia, nie tak łatwo wyjechać na drugi koniec świata i nic nie odczuwać.
Myślę, że najbardziej tęskniłabym za rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Brakowałoby mi również naszej polskiej kuchni, którą bardzo lubię. Tęskniłabym również za polskimi (moim zdaniem najpiękniejszymi na świecie) kolędami, za polskim morzem z pięknymi plażami, za górami oraz jeziorami. Po prostu tęskniłabym za Polską.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 207
anteeekg
03-01-2017 15:39
W czasach, gdy cały zamieszkany przez nas glob oplata komputerowa sieć umożliwiająca video-rozmowę bez względu na dystans dzielący rozmówców trudno mówić o braku kontaktu z drugą osobą.
W czasach gdy samolotem, śmigłowcem lub łodzią możemy dotrzeć praktycznie wszędzie i zabrać praktycznie wszystko trudno mówić o braku czegokolwiek.
Lecz mimo wszystkich udogodnień, które nasza cywilizacja wypracowywała przez wiele dziesięcioleci żadna technologia nie jest w stanie zastąpić przytulenia dziecka. Żadna kamera, w jakiejkolwiek rozdzielczości, nie jest w stanie oddać tego, co rodzic widzi w małych wesołych lub zapłakanych oczkach.
Bez znaczenia czy kilka, czy tysiące kilometrów od domu bez wątpienia nie mógłbym żyć bez moich urwisów!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 89
Panda
03-01-2017 17:05
Powiem szczerze, że mi by nawet pasowało takie życie. :) Moja natura i wewnętrzne JA skomponowało by się w taką sytuacje idealnie. Nieskromnie powiem, iż ja poradziła bym sobie nawet ze scyzorykiem i nawet na końcu świata bez względu na to czy była by to dzicz, pustynia, podziemia, wody morskie i oceaniczne czy centrum post apokaliptycznego miasta ;) Chociaż... tak między prawdą a Bogiem trochę brakowało by mi chemii w jedzeniu. Nie ukrywam minimalnie się uzależniłam od tuńczyka w puszce z warzywami i komosą ryżową ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 789
zlatawiecz
03-01-2017 17:08
Czego by najbardziej brakowało na drugim końcu świata?
Ludzi - nie
Rodzina - zawsze można zabrać z sobą
Czekolada, książki, kawa - raczej wszędzie się znajdą

Brakowałoby mi języka.

Mianowicie: lingwistka ze mnie do kitu, nie cierpię uczyć się języków obcych(nie wspominam nawet samej ich nauce). A w dodatku uwielbiam swoją ojczystą mowę - co za przyjemność można mieć ze słuchania niezrozumiałego bełkotu po angielsku, niemiecku czy chińsku?

Języka zdecydowanie bardzo bym żałowała.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 620
Agnes103
03-01-2017 18:18
Choć uwielbiam podróże, nie potrafię wyobrazić sobie życia poza Polską, wyjazdu na stałe. Brakowałoby mi wszystkiego co polskie - języka (zarówno w rozmowach, w miejscach publicznych jak i w czytaniu - czytanie w innym języku to nie to samo...), potraw, krajobrazów, rodziny... Również harcerstwa - wyjątkowego tworu, pełnego bliskich mi ludzi.
Byłoby obco. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 126
BartłomiejNieBartosz
03-01-2017 18:29
Niczego konkretnego by mi nie brakowało. To szczyt romantyzmu wyjechać na drugi koniec świata i z dnia na dzień, zacząć wszystko na od nowa. I to dosłownie! Ba! To jest po części moje marzenie! Nowe miejsce, ludzie, praca, język…. To nie byłoby tylko czcze postanowienie noworoczne, to byłoby literalne zaczęcie zupełnie nowego życia i fantastyczna okazja, by również samemu, narodzić się na nowo. Bez uprzedzeń czy zaszufladkowań ze stronny innych. Bo choć byśmy nie wiem jak się starali, ludzie patrzą na nas przez pryzmat tego, jak postrzegali nas do tej pory i potrzeba dużo wytrwałości i ciężkiej pracy, by zacząć być przez nich postrzeganym, jako osoba z zestawem innych cech, niż ta, utrwalona w ich świadomości. W nowym otoczeniu, dużo łatwiej jest porzucić swoje dawne ja i „stworzyć się” na nowo. Gdy zaczynasz palić, otoczenie przyjmuje to, jako coś normalnego i nie słyszysz dookoła „To Ty palisz!?”. Gdy postanawiasz zrobić sobie tatuaż nie słyszysz „Ty? Ale, po co Ci to?”, tylko zostajesz uznany, za gościa, który lubi tatuaże. Itd., itp.

Na swój nowy dom, wybrałbym oczywiście Hawaje. Głównie, ze względu na pogodę ;D
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 138
Melloniasta
03-01-2017 19:25
Tak to byłby świetny odpoczynek od ludzi, których znam, tym miejsc i nudy... tak, to byłoby dobre na chwilę. Zaraz tęskniłabym za najbliższymi, lubię samotność, ale z książką i oddzielić się od rodziców drzwiami, a nie kilometrami. Nie przetrwałabym długiej rozłąki z rodziną. Są to ludzie zbyt ważni dla mnie. Chciałabym wyjechać gdzieś z rodziną, ale bez niej już nie bardzo. Mogłabym wyjechać bez telefonu, odciąć się od internetu i wszystkich wygód, ale bliscy są najważniejsi.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 112
Bartek
03-01-2017 19:50
Drugi raz nie mógłbym przejść przez tę furtkę, wrócić nie wypadło. Wynikiem tego stałem się jedną z tych zaginionych osób, które po niedzielnym śniadaniu rutynowo wychodzą kupić paczkę papierosów czy mleko i zmieniają się w dym. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. Uciekałem nie tylko od nijakiej doczesności, byłem tak głupi, że spróbowałem uciec nawet od przeszłości. Siedząc na plaży, w miejscowości nazywanej przez niektórych Zaświatami, głaszczę piach i patrzę na zachodzące słońce. W nostalgii dopadają mnie wspomnienia, które nie znają żadnych odległości. W półśnie widzę oliwkowe oczy i rozwiany przez własne zmęczenie uśmiech. Obraz ten pryska wraz z niknącym za horyzontem słońcem. Tęsknię za oliwkowym spojrzeniem i uśmiechem, który tak szybko uleciał, a na niebo spada płachta nocy ozdobiona miriadami gwiazd, a na mnie spada sen.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 88
Ewa
03-01-2017 20:10
"Do kraju tego,gdzie kruszynę chleba,podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów Nieba. Tęskno mi Panie..."
Pisał kiedyś Norwid,którego nawiasem mówiąc uwielbiam.
Czy i mnie byłoby tęskno,gdybym musiała żyć daleko od kraju? Na pewno. A czego brakowałoby mi najbardziej? Z pewnością moich bliskich. Bo choć często bywają irytujący,to jednak dziękuję Bogu za to,że są. I że mam ich obok siebie. Brakowałoby mi także naszych potraw. Cóż,jestem raczej tradycjonalistką i do wszelkiego rodzaju kulinarnych nowinek podchodzę raczej sceptycznie. Może to błąd z mojej strony,ale cóż. Taka jestem. Za czym jeszcze bym tęskniła? Za kolorem naszego nieba,zapachem deszczu. Na obczyźnie i niebo inne,i deszcz inaczej pachnie. Tęskniłabym także za naszą Wigilią. Nigdzie nie ma ona takiego klimatu,nie jast tak wzruszająca jak w Polsce.
To wszystko wydaje się mało istotne,ale każdy z tych niby drobiazgów tworzy Polskę. Staje się jej częścią. Tak,chyba za tym bym tęskniła. Za każdą cząstką utraconego kraju.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd