Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Rozmowy z autorami
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W tej grupie przeprowadzamy rozmowy z autorami. Aby uczestniczyć w rozmowach trzeba być zapisanym do tej grupy.
761052 czytelników
235 dyskusji
6657 wypowiedziPokaż ostatnią
[Odpowiedzi autora] Andrzej Ziemiański odpowiedział na Wasze pytania!
Andrzej Ziemiański

Andrzej Ziemiański odpowiedział na Wasze pytania!


Pod koniec października wspólnie z Fabryką Słów zaprosiliśmy Was do zadawania pytań autorowi Pułapki Tesli.

Spośród wszystkich przesłanych propozycji wybraliśmy kilka, które przesłaliśmy do Autora. Dzisiaj publikujemy jego odpowiedzi!


W jednym z wywiadów powiedział Pan: Lubię te szeleszczące papierki, bo dzięki nim mogę się bawić, stawiać ulubionym dziewczynom, jeździć po kraju i poznawać naprawdę całą Polskę, nasz piękny kraj. Zupełny odlot. Przez ostatnie dwa lata po raz pierwszy w życiu. Warto było – wiem, gdzie są kasy na dworcu w Bydgoszczy, gdzie dobry hotel w Białymstoku, gdzie najlepsza knajpa w Krakowie, na co uważać w Warszawie i dlaczego wystrzegać się ronda we Władysławowie. Jak dostać się na autostradę w Katowicach, gdzie są najsmaczniejsze śledzie w Częstochowie i jakich restauracji nie odwiedzać w Gorzowie. Dlaczego lepiej pić w Zakopanem, a raczej unikać Helu. Czemu pstrąg w Nowym Sączu jest gorszy od tego w Poznaniu. Czym różnią się knajpy w Lubinie od tych w Lublinie. Zjeździłem cały kraj. Od granicy czeskiej do szwedzkiej. Od białoruskiej do niemieckiej. Czy w związku z tym w przyszłości możemy się spodziewać niezwykłego rodzaju przewodnika Pana autorstwa? Co mogłoby Pana skłonić do napisania go? (Pat)

Przymierzam się do napisania takiego przewodnika od wielu lat. Troszeczkę skromniej - byłby to przewodnik po Wrocławiu. Książka byłaby opisem zdarzeń historycznych, które naprawdę miały miejsce i realnie kształtowały miasto, a także faktów, które nigdy nie miały miejsca, a jedynie zostały opisane w różnych powieściach. To samo dotyczyłoby miejsc. Chciałbym opisać te, które można zobaczyć, te które kiedyś istniały ale w wyniku różnych zawirowań zostały zniszczone, a także te, których nigdy nie było. Powstały jedynie na deskach projektantów i nigdy ich nie zrealizowano.

Problem jest tylko jeden: z natury jestem perfekcjonistą. I pęta mnie świadomość, że tego uczciwie i skrupulatnie nie da się zrobić. A może inaczej: chcąc to zrobić musiałbym poświęcić temu zadaniu całe życie.

Czytając "Achaję" miałam wrażenie, że nie tylko pragnie Pan napisać ciekawą historię, ale że stara się Pan stworzyć książkę z przesłaniem. „Achaja” między innymi ukazuje brutalność ludzkiej natury. By przetrwać nie tylko dostosowujemy się do napotkanych warunków, ale stajemy się ludźmi, którymi kiedyś gardziliśmy, których się baliśmy. Z ofiary często wyrasta kat i oprawca. Co chciał Pan osiągnąć pisząc "Achaję"? Co pragnie Pan przekazać Czytelnikowi tworząc? (Magdalena)

Jestem zwolennikiem tezy, że literatura nie ma jakiegoś konkretnego celu. Piszę o sprawach, które znam, które mnie nurtują, ciekawią, których doświadczam. Nie ma w tym żadnego ukrytego celu przekazania jakichś konkretnych treści. Oczywiście taki przekaz powstaje, ale sam, bez mojego udziału. Pisząc o czymkolwiek wyrażam przecież swoje poglądy i swoje widzenie danych spraw.

Jestem ciekawy co Pana skłoniło do skupienia się na tematyce fantasy i science fiction - jest to przedłużenie swoich zamiłowań z dzieciństwa, dla których nie jest już wystarczające samo pochłanianie książek o takiej tematyce? (Amras)

Fantastyka wzięła się stąd, że nie jestem normalnym człowiekiem. Wszędzie wokół widzę fascynujące historie, dziwne, ukryte rzeczy, których inni nie dostrzegają. Nazywają otaczający nas świat światem realnym, a on przecież wcale taki nie jest. Wokół są czary, naukowcy badają rzeczy nie mając pojęcia do czego ich to doprowadzi, a tajemnicze istoty żyją wśród nas. Ale, nie wiedzieć czemu, takie widzenie świata ludzie nazywają fantastyką.

Pana książki są niczym dobry narkotyk, który kreuje w naszym rozumie inny świat, odbiegający od zwyczajnej i szarej rzeczywistości. Do której książki swojego autorstwa chciałby się pan przenieść? (OssieS)

No i dostałem strzał między oczy. Zostałem załatwiony… A trzeba było choć jedną książkę napisać w ten sposób, żeby przedstawić świat jako przychylny, sprzyjający i taki, w którym chciałoby się żyć. No niestety. Chyba do żadnej własnej książki nie chciałbym się przenieść bo tam niekoniecznie jest przyjemnie. A poważnie: Opisuję sam siebie w praktycznie każdej książce, którą stworzyłem. I jakoś sobie tam radzę (no ale niestety gram nie fair - mam moc stwórczą).

Czym "Pułapka Tesli" zainteresuje wybornego, książkowego mola, czym młodsze społeczeństwo? (mamnamyszy)

Pojęcia nie mam. Nie sposób wniknąć do umysłu czytelnika. Nie ma żadnego klucza, który pozwalałby się zorientować co, kto lubi, a czego nie. Tę samą rzecz jedni chwalą inni ganią i dlatego nie da się powiedzieć co, kogo będzie rajcować i to jeszcze z rozbiciem na grupy. To jest tak samo niemożliwe jak pisanie „pod czytelnika”.

Gdzie znajdziemy Pana w "Pułapce Tesli"? (triste)

Prawie wszędzie Ale najbliższe mi alter ego jest w opowiadaniu „A jeśli to ja jestem Bogiem?”. Tam bohater jest architektem, jak ja. Mówią do niego „panie doktorze” choć nie jest lekarzem, tylko inżynierem, który zrobił doktorat. Potrafi śnić świadomie, to znaczy może ingerować we własne sny i zmieniać ich treść. Wszystko mamy wspólne - nawet samochód. Jedyną rzeczą, której nie potrafię w przeciwieństwie do niego jest ingerencja w cudze sny.

Czy z osobą Tesli wiążą się jakieś szczególne myśli, może nawet wspomnienia, które chciał pan zawrzeć w swojej książce? (mio)

Jako dziecko oglądałem telewizor marki Tesla. Nie jestem pewien ale chyba rodzice mieli też odkurzacz tej firmy. Długo później odkryłem, ze to nazwisko człowieka i to w dodatku postaci dość tragicznej. Kiedy poznałem jego życiorys trochę zacząłem go rozumieć i stał się bliską mi osobą. A samo opowiadanie wzięło się stąd, że na Polconie w Poznaniu złapał mnie Maciek Parowski i krzyknął tonem nie znoszącym sprzeciwu:
- Napiszesz mi opowiadanie!
- Jakie? - odparłem zdziwiony.
Zastanowił się przez ułamek sekundy.
- Będzie miało tytuł „Pułapka Tesli”. Tyle o nim wiem jak na tę chwilę. Resztę już ty mi dopowiesz.
I taki był początek.

Debiutował Pan w czasach PRL-u. Jak z dzisiejszej perspektywy widzi Pan polską fantastykę tamtych czasów? (Bosy_Antek)

Poza bezkonkurencyjnym Lemem ówczesna fantastyka z dzisiejszej perspektywy wydaje się strasznie naiwna. To narzucone od góry „humanistyczne podejście”, to doszukiwanie się w człowieku dobra na siłę, czy wreszcie sceneria, która dzisiaj budzi uśmiech. Albo statki kosmiczne bo przecież dla wszystkich było sprawą oczywistą, że ludzkość zaraz będzie gdzieś lecieć, albo „Ameryka”. Słowo „Ameryka” umieszczam w cudzysłowie ponieważ żaden z autorów tam nie był, a zbiór bzdur, który opisywał wykoncypował sobie na podstawie hollywoodzkich filmów, dopuszczanych do kin przez cenzurę. Skąd w ogóle wzięły się te dalekie plany zamiast opisywania tego, co nas otacza? Niestety, realny socjalizm sprawił, że Polska stała się krajem bez przyszłości. Nie sposób było sobie wyobrazić, że cokolwiek ciekawego się u nas stanie. Jakiekolwiek próby umieszczenia akcji tutaj, u nas, kończyły się produkcjami na poziomie „Kapitan Sowa na tropie” zbyt zabawnymi, żeby traktować je poważnie. Na szczęście jakby na marginesie głównego nurtu powstało kilka perełek, ale paradoksalnie, w czasach twórczej wolności zostały one zupełnie zapomniane.

Czy pisząc kolejną książkę czuje Pan presję ze strony czytelników, którzy oczekują, że kolejna powieść będzie coraz lepsza? Jak to wpływa na pisarza, a może zupełnie nie ma znaczenia? (anitamta)

Nie znam zdania czytelników na temat tego, jaka jest kolejna powieść. Nie ma żadnego kanału informacyjnego, dzięki któremu mógłbym się o zdaniu odbiorców dowiedzieć. Może i dobrze, bo każdy czytelnik ma inne zdanie i przy nakładzie kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzy jako feedback dotarłoby do mnie kilkadziesiąt tysięcy diametralnie różnych opinii. Natomiast potrzeba bycia lepszym od samego siebie psychologowie nazywają syndromem „pogoni za własnym cieniem” i dotyczy on wszystkich pisarzy.

Gdyby zaproponowano Panu zekranizowanie jednej powieści Pana autorstwa i mógłby Pan wybrać zarówno powieść, jak i głównych aktorów, to wybór padłby na...? (Joanna)

Wszystkim powinni zajmować się profesjonaliści, ludzie posiadający odpowiednie wykształcenie w danej dziedzinie. Ktoś kto się na tym zna powinien wybrać powieść, scenarzysta stworzyć scenariusz, ktoś po szkole filmowej wyreżyserować, a specjalista od castingu wybrać odpowiednich aktorów. Ja się na tym wszystkim nie znam. Natomiast co do kwestii, którą powieść ja wybrałbym do sfilmowania, odpowiedź brzmi: chciałbym, żeby przeniesiono na ekran wszystkie. Tantiemy w branży filmowej należą do bardzo wysokich.

Czy nie obawia się Pan o przyszłość książki drukowanej, czy też książki w ogóle? (Kamil90)

Już starożytni Grecy narzekali na upadek obyczajów, coraz gorszą młodzież i upadek czytelnictwa. A skoro już od paru tysięcy lat toczymy się w dół po równi pochyłej, to pewnie jeszcze od dna dzieli nas kolejne parę tysięcy. Książka żyje i ma się dobrze. To tylko socjalizm rozbuchał w nas durne żądania, żeby czytał każdy. To bzdury. Czyta tyle osób, ile ma czytać.

Kto zauważył Pana talent literacki? A może to Pan, sam od początku wiedział, że pisanie jest jakby stworzone dla Pana? (bidon)

Nikt jak dotąd nie zauważył u mnie talentu literackiego.

Autor zdecydował się nagrodzić następujących użytkowników, którzy jego zdaniem zadali najciekawsze pytanie: bidon za pytanie o talent literacki; Bosy_Antek za pytanie o fantastykę PRL-u i OssieS za pytanie o to, do której ze swoich książek chciałby się przenieść.

Fabryka Słów
Nagrody ufundowała Fabryka Słów.

liczba postów na stronie: 
książek: 1460
LubimyCzytać
20-11-2013 15:00
Andrzej Ziemiański Andrzej Ziemiański
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 22
OssieS
20-11-2013 16:40
Genialny wywiad ! Dziękuję, że to ja zostałam wybrana :) z chęcią czekam na książkę :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 105
Anna
20-11-2013 19:50
Niestety moje pytanie nie zostało wybrane,ale cieszę się,że Pan Andrzej udzielił odpowiedzi na te pytania. Widać,że to perfekcjonista w każdym calu:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2225
Jagoda
20-11-2013 20:13
Chyba będę musiała w końcu którąś książkę Andrzeja Ziemiańskiego przeczytać. Kiedyś dane mi było być na spotkaniu autorskim i już wówczas go polubiłam. Wywiad potwierdził moje wrażenia ze spotkania. Czas najwyższy, żeby w końcu lektura książki potwierdziła oba te wrażenia. Tylko po co sięgnąć?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 22
OssieS
20-11-2013 20:17

Jagoda: Chyba będę musiała w końcu którąś książkę Andrzeja Ziemiańskiego przeczytać. Kiedyś dane mi było być na spotkaniu autorskim i już wówczas go polubiłam. Wywiad potwierdził moje wrażenia ze spotkania. Czas najwyższy, żeby w końcu lektura książki potwierdziła oba te wrażenia. Tylko po co sięgnąć?

Oczywiście po nowość :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 829
mio
20-11-2013 23:47
O, jak mi miło, że p. Andrzej odpowiedział na moje pytanie :')
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2251
electric_cat
21-11-2013 08:00

Jagoda: Chyba będę musiała w końcu którąś książkę Andrzeja Ziemiańskiego przeczytać. Kiedyś dane mi było być na spotkaniu autorskim i już wówczas go polubiłam. Wywiad potwierdził moje wrażenia ze spotkania. Czas najwyższy, żeby w końcu lektura książki potwierdziła oba te wrażenia. Tylko po co sięgnąć?

A może serię, z której najbardziej jest znany, czyli "Achaję"? Przeczytałam ją po raz pierwszy w gimnazjum i urzekła. Do tego rozśmieszyło mnie "Breslau For Ever", czy też opowiadanie "Ghost" z jednego z archiwalnych "Młodych techników" pisane z Andrzejem Drzewińskim.

Wywiad wyszedł profesjonalny ;) Gratuluję zwycięzcom i tym, których pytania zostały tu umieszczone.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 621
Bosy_Antek
21-11-2013 08:20
Na moje pytanie też Autor odpowiedział, ale nie do końca się mogę z takiej odpowiedzi cieszyć. W ujęciu AZ literatura sf czasów PRL-u była w lwiej części do d., bo naiwna, bo zbyt "humanistyczna" etc.

Czytam sporo tych staroci i powiem jedno - naiwność swoją drogą, ale była w tej literaturze wartość, której próżno szukać w dzisiejszych tworach rodzimej sf.

Była jakaś radość, przygoda, momentami ironiczny gest, nie epatowano wulgarnością lub grubiaństwem.

A może po prostu złe książki czytałem?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 354
bidon
21-11-2013 15:37
Świetny wywiad ! :3
Bardzo miła niespodzianka :D
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 22
OssieS
12-12-2013 16:09
Książeczka doszła :) dziękuję bardzo :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Autorzy w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd