roboty (16)
  • Oto, do czego gnamy w tym naszym beznadziejnym, ślepym, baranim pędzie. Automaty do wszystkiego! Wszystko automatycznie! I oto nagle przytomniejemy w obliczu dylematu: jeśli jeden automat potrafi kopulować z drugim tak sprawnie, zgrabnie i na tyle sposobów, to co jeszcze, u diabła, robią l u d z i e na tej planecie?! więcej
    Janusz Andrzej ZajdelLimes inferior
  • Cóż to za robot piękny i młody,
    I cóż to za robotniczka,
    Ona mu z dzbana daje pentody,
    On jej - wtyczki z koszyczka
    więcej
    Stanisław LemDzienniki gwiazdowe
  • Czasami tylko sny odróżniają nas od maszyn. więcej
    Dan SimmonsUpadek Hyperiona
  • Dzień, w którym dam się załatwić jednemu gburowatemu włóczędze, to będzie dzień, kiedy przejdę na emeryturę. Jestem pomagierem, a nie ofermą. więcej
    Brandon MullStrażnicy Kryształów
  • Też coś! Jakie ubóstwo? Idiota jest, według pana, ubogi duchem? Proszę pana, jego dusza to rajski ogród, tyle że wstęp do tego ogrodu nie kosztuje ani złamanego szeląga! Wiele musi się namęczyć człowiek inteligentny, zanim znajdzie książkę, która go zaspokoi, sztukę, która wypełni jego olbrzymie wymagania, kobietę, której duch i ciało staną na pożądanej przezeń wysokości! Idiota natomiast ni jest wybredny, idiocie wystarczy ble co, żeby rozfalował się ocean jego wzruszeń! Dlatego, proszę pana, idiota ma wszystkiego w bród! Człowiek inteligentny toby tylko grymasił, ulepszał, poprawiał, a to nie tak, a tamto nie dobre, a idiota jest zadowolony, łaskawy panie! więcej
    Stanisław LemPrzekładaniec
  • A swoją szosą Rada Narodowa powinna wziąść pod uwagie, że po lecie lubi nastać jesień i reszte warszawskich ulic rozbebeszyć, bo niektóre są jeszcze całe. Przez przeoczenie rzecz jasna. Czy nie warto tych ulic troszkie rozgrzebać i zobaczyć, co tam jest pod asfaldem? więcej
    Stefan WiecheckiSzafa gra
  • Dziecko widzi wyraźnie, że w każdym związku istnieje strona dominująca i zdominowana, więc w swoim całkiem usprawiedliwionym egoizmie jest zdeterminowane stać się strona dominującą. To bardzo proste, z tym naturalnie wyjątkiem, że pranie mózgu odnosi ostatecznie skutek w większości przypadków i dlatego już w czasie studiów większość ludzi jest gotowa zostać robotami i przyjąć rolę strony zdominowanej. więcej
    Robert Anton WilsonOko w piramidzie
  • Patrząc na tę głupią, sztuczną twarz, zrozumiałem, że po raz pierwszy dostrzegam, że ta kretyńska parodia człowieka jest całkowicie pozbawiona znaczenia. Roboty wymyślono ze ślepej miłości do technologii, która pozwoliła na ich skonstruowanie. Stworzono je i podarowano ludzkości na tej samej zasadzie co broń, która kiedyś niemal zniszczyła świat, jako "konieczność". A pod tym pustym obliczem pozbawionym wyrazu, identycznym z tysiącami innych przedstawicieli tej samej marki, wyczuwam pogardę - pogardę dla zwyczajnego życia mężczyzn i kobiet, którą odczuwali technicy budujący roboty. Podarowali światu swoje dzieło, kłamiąc, że uchroni nas przed pracą lub uwolni od harówki, żebyśmy mogli wzrastać i rozwijać się wewnętrznie. Ktoś musiał bardzo nienawidzić ludzi, skoro stworzył coś takiego - taką obrzydliwość w oczach Pana. więcej
    Walter TevisPrzedrzeźniacz
  • Robot kuchenny, na tym powinniśmy poprzestać. Mikser, a nie te późniejsze Rastary, co zaczęły podtruwać ludzi. więcej
    Marek ZychlaWi@rus
  • Nie można wykluczyć, że gdy maszyny zaczną samodzielnie myśleć, po upływie stosunkowo krótkiego czasu prześcigną nas pod względem intelektualnym. Dzięki umiejętności porozumiewania się z innymi maszynami będą stawały się coraz mądrzejsze. Dlatego możemy się spodziewać, że na pewnym etapie rozwoju zaczną rządzić światem. więcej
    Daniel H. WilsonRobokalipsa
  • Pomiędzy gwiazdami ewolucja miała przed sobą nowe cele(...) Dzięki swoim bezustannym eksperymentom nauczyli się, jak przechowywać wiedzę w samej strukturze przestrzeni, jak zachować myśli dla wieczności zamkniętych sieciach krystalicznych światła. Mogli stać się istotami zbudowanymi z radiacji, wyzwolonymi wreszcie z tyranii materi. Dokonali transformacji w czystą energię. więcej
    Arthur C. Clarke2001: Odyseja kosmiczna
  • - Aghnarze!
    - Odo!
    Te dwa słowa były wszystkim co zdołali do siebie wypowiedzieć...
    ...zanim wilgotny uścisk nie zamknął tych okrężnych, mięsistych i ruchliwych mięśni, zwanych wargami...
    Nie tracąc ani sekundy i nie rozłączając wklęsłości, ziejących w przedniej części ich czaszek, przez które zwykle przyjmują pożywienie, ruszyli w stronę komnaty sypialnej...
    Wymieniając ślinę i kilka milionów mikrobów, zaczęli pocierać o siebie włóknistą i elastyczną tkankę, która okrywa ich mięśnie...
    ...aż poczuli to szaleńcze wyładowanie miłosnej rozkoszy...
    ...którego na szczęście my, roboty, nigdy nie poznamy, a które nazywają orgazmem.
    Tego dnia został poczęty Stalogłowy dziadek naszego obecnego Metabarona...
    Po tym, jak jego organizm z impetem wstrzyknął do wnętrza tunelu seksualnego Ody białawą wydzielinę zapładniającą...
    ...Aghnar wreszcie odzyskał władzę nad swym umysłem i pomyślał o matce.
    więcej
    Alexandro JodorowskyKasta Metabaronów. Tom czwarty. Prababka Oda
  • Froton zdumiał się, ale nie pokazał tego po sobie; już to rozmaite fanaberie trzymają się możnych — przypatrzył się więc uważnie Dioptrykowi, zajrzał mu do środka, obstukał go, opukał i rzekł:
    — Wasza Wielmożność, mógłbym wam wykręcić środkową część ogona...
    — Nie, nie chcę! — odparł żywo Dioptryk. — Szkoda mi ogona! Jest zbyt piękny!
    — A więc może odkręcić nogi? — spytał Froton. — Są wszak zbyteczne całkiem. I rzeczywiście, Argonautycy nie używają nóg; są one pozostałością po starodawnych czasach, kiedy to jeszcze przodkowie ich bytowali na suszy. Lecz Dioptryk dopiero teraz się rozgniewał:
    — Ach, ty durniu żelazny! Czy nie wiesz o tym, że tylko nam, wysoko urodzonym, wolno mieć nogi?! Jak śmiesz pozbawiać mię tych insygniów szlachectwa!!
    — Najpokorniej przepraszam Waszą Wielmożność... Ale co mogę w takim razie odkręcić?
    Zrozumiał Dioptryk, że tak się opierając niczego nie uzyska. Burknął więc:
    — Rób, jak uważasz...
    Zmierzył go Froton, postukał, popukał i rzekł:
    — Za pozwoleniem Waszej Wielmożności, mógłbym odkręcić głowę...
    — Oszalałeś chyba! Jakże mogę zostać bez głowy? Czym będę myślał?
    — Ach, to nic, panie! Czcigodny umysł Waszej Wielmożności wsadzę do brzucha — jest tam sporo miejsca...
    więcej
    Stanisław LemBajki robotów
  • Ajajaj! Tonto, jakże w pojedynkę zdoła pokonać tyle czarownic! Uff! Chciałbym być obdarzony tym owłosionym otworem, który bioistoty zwą zadkiem, by móc się sfajdać ze strachu! Opowiadaj, opowiadaj! więcej
    Alexandro JodorowskyKasta Metabaronów. Tom czwarty. Prababka Oda
  • Byłem w Metabunkrze, wielce zmartwiony, że nie jestem wyposażony w sekstubę, którą mógłbym pocierać dłonią, jak to robią ludzie, kiedy nie mają co robić. więcej
    Alexandro JodorowskyKasta Metabaronów. Tom Piąty. Dziadek Stalogłowy
  • - Nie mów dalej! W ten sposób, nie znając nawet jego imienia, kobieta pozwoliła mężczyźnie wprowadzić jego biowyrostek teleskopowy w spojenie systemów gruczołowych jej wodnistego wylotu anuspubicznego? Hormony wprawiają ludzi w kompletne szaleństwo!

    - A ciebie przyprawia o szaleństwo system gównomentalny, którym cię przystroiła ta mechadziwka, która cię wyprodukowała! Jeszcze jedno słowo, a wyrwę ci twoje tłuste audiodyski!
    więcej
    Alexandro JodorowskyKasta Metabaronów. Tom Piąty. Dziadek Stalogłowy
Jak mogę dodać nowy cytat?
Znajdź autora lub książkę, następnie w sekcji "cytaty" kliknij link Dodaj cytat.
Popularne tagi cytatów
więcej
zgłoś błąd zgłoś błąd