psychoanaliza (35)
  • - Podczas psychoanalizy pacjent musi leżeć na kozetce i opowiadać terapeucie o rzeczach, o których często nie ma ochoty mówić. (...)
    - W takim razie podczas logoterapii pacjent musi siedzieć prosto i wysłuchiwać rzeczy, których często nie ma ochoty słuchać.
    więcej
    Viktor E. FranklCzłowiek w poszukiwaniu sensu
  • Psychoanaliza, jak wiele idei współczesnych, przybiera dziś postać totalitarnej aberracji, usiłuje narzucić nam obrożę swoich własnych perwersji. Wzięła w posiadanie obszary opuszczone przez zabobon, przywdziewa zręcznie płaszcz semantycznego żargonu, który sam sobie wymyśla przedmioty własnej analizy i przyciąga publiczność metodami zastraszania i psychicznego szantażu, podobnie jak gangsterzy amerykańscy ofiarują klientom swoją opiekę. więcej
    Romain GaryObietnica poranka
  • Wydawało się oczywiste, że poszczególne fazy ludzkiej egzystencji odpowiadają różnym zaburzeniom psychicznym – solipsyzm w niemowlęctwie, histeria na tle seksualnym w okresie dojrzewania i na początku dorosłości, paranoja wieku średniego, demencja w starości... Wszystko kończy się śmiercią, która w końcu okazuje się „zdrowiem psychicznym”. więcej
    Thomas PynchonW sieci
  • Mistycy to ludzie, którzy mają szczególnie żywe doświadczenie procesów nieświadomości zbiorowej. Doświadczenie mistyczne to doświadczenie archetypów. więcej
    Carl Gustav JungPodstawy psychologii analitycznej. Wykłady tavistockie
  • - Czasami ofiary stanowią substytut - zawyrokował w końcu Dean. - Jestem żonaty, ale nigdy nie uszłoby mi na sucho zabójstwo żony, dlatego morduję dziwki i udaję, że to ona. Umiera moje dziecko i odtąd każdego malucha w czapce z daszkiem traktuję jak swojego.
    Zawsze, kiedy przenikał do umysłów seryjnych morderców, Dean mówił w pierwszej osobie. Ale tym razem przeszył mnie lodowaty dreszcz, pewnie dlatego, że znałam prawdę o jego pochodzeniu.
    więcej
    Jennifer Lynn BarnesNaznaczeni
  • Nasi pacjenci dzielą się na dwie kategorie: jedni to ci, którzy już dawno powinni znaleźć się
    w wariatkowie, czyli świry, którym nie pomoże żaden psychoanalityk, a drudzy tacy, jak twój
    Awerin, którzy przychodzą z nudów. No dobrze, może
    nie z nudów, a dlatego że nie mają pojęcia, czym, oprócz pracy, mogliby się zająć. W
    Ameryce każdy średniozamożny biznesmen ma swojego psychoanalityka, do nas też dotarła
    ta moda. Wprawdzie my mamy swój sposób, prostszy i tańszy: siadasz z porządnym
    człowiekiem, wypijasz pół litra i gadasz o życiu - po co ci jakaś psychoterapia? Ale coś
    takiego to dobre dla klasy pracującej, twojemu Awerinowi nie wypadało przyjść do spelunki i
    pytać jakiegoś pijaka: „Szanujesz mnie?".
    więcej
    Tatjana PolakowaPułapka na sponsora
  • Główni myśliciele "postmodernistyczni", oczywiście Nietzsche, ale w pewnej mierze również Marks i Freud, będą nazywani "filozofami podejrzeń": od tej pory celem filozofii staje się dekonstrukcja iluzji, którymi wykarmił się klasyczny humanizm. Filozofowie podejrzeń to myśliciele, którzy przyjmują jako zasadę analizę przeczucia, że pod tradycyjnymi wierzeniami, pod "dobrymi, starymi wartościami", które uważa się za szlachetne, czyste i transcendentne, zawsze "kryją się interesy, nieświadome wybory, głębsze... a nierzadko haniebne prawdy". Jak psychoanalityk, który stara się osaczyć i zrozumieć nieświadomość poprzez objawy obserwowane u pacjenta, filozof postmodernistyczny uczy się przede wszystkim nieufności wobec pierwszych oczywistości, powszechnie uznanych poglądów, i przyglądania się, co mają z tyłu, powyżej, jeśli trzeba, to i w poprzek, po to, by wykryć ukryte uprzedzenia, z których ostatecznie są zbudowane. więcej
    Luc FerryJak żyć?
  • Nie sądzę, by człowiek był w stanie równomiernie zróżnicować wszystkie cztery funkcje; gdyby to było możliwe, dorównywalibyśmy doskonałością Bogu, a do tego z pewnością nigdy nie dojdzie. Zawsze jest jakaś skaza na krysztale. Nigdy nie osiągniemy doskonałości. Poza tym, gdybyśmy równomiernie zróżnicowali cztery funkcje, można byłoby ich używać jedynie w sposób świadomy, a wtedy utracilibyśmy nader cenną więź z nieświadomością - związek z nieświadomością możemy przecież utrzymywać jedynie dzięki funkcji niższej, która zawsze jest najsłabsza; tylko dzięki naszej słabości i nieudolności jesteśmy związani z nieświadomością, z niższym światem instynktów i z bliźnimi. Nie byłoby dobrze, gdybyśmy mieli wszystkie funkcje doskonałe, ponieważ żylibyśmy w stanie pełnej izolacji. Nie mam obsesji doskonałości. [...] za to wszystkimi środkami starajcie się dążyć do całkowitości - niezależnie od tego, co miałoby to oznaczać w konkretnym przypadku. więcej
    Carl Gustav JungPodstawy psychologii analitycznej. Wykłady tavistockie
  • Wprowadzająca dyscyplinę funkcja rytuału jest przeciwna teoriom reprezentowanym przez pozornie sprzeczne szkoły myśli: prymitywistów,którzy traktują rytuał i taniec jako spontaniczną ekspresję niczym nieskrępowanego ducha oraz psychoanalityków,którzy uznają je za zawór bezpieczeństwa,pozwalający na społecznie akceptowaną formę spełnienia wypartych żądz i rozwiązanie prywatnej traumy. Prymitywiści ignorują fakt, że prymitywna wspólnota musi wymagać konformizmu od swoich jednostek,kiedy funkcjonują one w kolektywnym kontekście,a jeśli społeczne rytuały miałyby służyć jako arena dla publicznego odgrywania indywidualnych impulsów,dokładnie zaprzeczałoby to celowi tych rytuałów,którym jest potwierdzenie jedności wspólnoty.Natomiast psychoanalitycy całkowicie opierają się na społeczeństwie,w którym całość — polityczna,społeczna czy ekonomiczna — jest traktowana jako suma,wielość jednostkowych składników,tak że nie istnieje żadne zróżnicowanie pomiędzy człowiekiem jako publiczna jednostką a człowiekiem jako prywatnym indywiduum. więcej
    Maya DerenTaniec nieba i ziemi. Bogowie haitańskiego wudu
  • Trzeba kiedyś pokusić się o historyczną psychoanalizę cięć ikonograficznych. Chodzenie jest być może - mitologicznie - najbardziej trywialnym, a zatem najbardziej ludzkim gestem. Każde marzenie, każdy idealny obraz, każdy awans społeczny najpierw zrzeka się nóg czy to na portrecie, czy dzięki samochodowi. więcej
    Roland BarthesMitologie
  • Doktryna psychoanalityczna wykrywa w człowieku bydlę, osiodłane przez sumienie, z takim fatalnym skutkiem, że bydlęciu jest niewygodnie pod owym zbożnym jeźdźcem, a jeźdźcowi nie lepiej w takiej pozycji, albowiem jego wysiłek zmierza nie tylko ku temu, żeby bydlę poskromić, ale jeszcze by uczynić je niewidzialnym. Koncepcja, wedle której mamy w sobie stare zwierzę, na oklep unoszące nowy rozum jest zlepkiem mitologicznych prymitywizmów. Psychoanaliza dostarcza prawdy sposobem infantylnym, to jest gimnazjalnym: dowiadujemy się z niej, brutalnie i pospiesznie, rzeczy, które nas szokują i przez to zniewalają do posłuchu. Nieraz bywa, i właśnie jest tak w tym przypadku, że uproszczenie, dotykające nawet prawdy, lecz tandetne, jest warte tyle samo co fałsz. Raz jeszcze pokazano nam demona i anioła, bestię i boga, splecionych w manichejskim uścisku, i raz jeszcze człowiek został ubezwinniony przez samego siebie, jako teren walki sił, co w niego wlazły, co go wypchały sobą i panosza się w jego skórze. Toteż psychoanaliza jest przede wszystkim „gimnazjalizmem”. Skandale mają nam człowieka wyłożyć, a cały dramat egzystencji rozgrywa się pomiędzy świnią a sublimatem, w jaki może ją obrócić wysiłek kultury. więcej
    Stanisław LemGłos Pana
  • Żadne osiągnięcie intelektualne nie jest w stanie wyprzeć satysfakcji dyktowanej instynktem. [Freud].

    s.126.
    więcej
    Richard AppignanesiCzłowiek-wilk, Ilustrowany Freud
  • Psychoanaliza jest uwodząca poprzez całościowość wyjaśnień. Nawet odrobina uwagi pozwala wykazać, jak dogmatyczna jest w założeniach i manipulująca w praktyce. [...]
    Jeśli pozwolisz, podam Ci przykład dotyczący anoreksji.
    Uczono mnie, że może być ona wynikiem wypartego przez pacjentkę rzeczywistego doświadczenia, które było efektem oralnego nadużycia seksualnego w dzieciństwie ze strony mężczyzny. Na przykład przez kazirodczego ojca. Interpretacje miałyby stopniowo pomóc jej zrozumieć, że jedzenie nie jest złe, a ona nieświadomie pokarm utożsamia z inwazją oralną. O koszmarze indukowania fałszywych wspomnień pisałeś w pierwszym tomie "Zakazanej psychologii".
    Ale też anoreksja mogła być wynikiem obrony przed własnymi impulsami wypartymi przez pacjentkę. Jakimi? Chęcią edypalną, by doświadczyć obcowania oralno-genitalnego z ojcem. Pokarm utożsamiany jest więc nieświadomie z zakazanym "dobrem" - nasieniem. Zakazanym, bo przynależnym do relacji matka-ojciec. Pomieszanie w nieświadomości znaczenia pokarmu z piersi matczynej i zakazanej spermy ojca ma być mechanizmem powstawania anoreksji.
    więcej
    Tomasz WitkowskiPsychoterapia bez makijażu. Rozmowy o terapeutycznych niepowodzeniach
  • Jedynie dzięki naszej wewnętrznej autentyczności może w końcu dokonać się w naszym życiu zmiana na lepsze. więcej
    Bruno BettelheimCudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni
  • Jeżeli bowiem wytworzyło się w nas zaufanie pierwotne, wówczas do utrzymania poczucia wewnętrznego bezpieczeństwa oraz poczucia własnej wartości nie są nam już niezbędne takie czy inne okoliczności zewnętrzne. I podobnie, jeżeli nie wytworzyło się w nas w niemowlęctwie zaufanie pierwotne, późniejsze okoliczności zewnętrzne nie zdołają nam tego braku skompensować. Osoba, u której w początkach życia nie doszło do wytworzenia się zaufania pierwotnego, może je w pewnej mierze osiągnąć, ale jedynie przez przemianę wewnętrznej struktury osobowości, a nie dzięki pozornej pomyślności zewnętrznej. więcej
    Bruno BettelheimCudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni
  • Czasem żałuję, że nie istnieją lustra potrafiące pokazać coś więcej niż samo tylko odbicie. Gdyby ukazywały także charakter przeglądającego się w nich człowieka, rola pisarza czy psychoanalityka byłaby dużo prostsza, a może okazałoby się, że przedstawiciele tych profesji są zupełnie niepotrzebni. (s.8). więcej
    Tariq AliNoc złotego motyla
  • Najmądrzej jest samemu interpretować własne sny. Oszczędza się wtedy kupę forsy.
    s.99.
    więcej
    Charles BukowskiSzmira
  • Ogólnie rzecz biorąc, nie ma się czego spodziewać po kobietach, które są na analizie. Kobieta, która wpada w w ręce psychoanalityków, staje się całkowicie niezdatna do jakiegokolwiek użytku, przekonałem się o tym wielokrotnie. To zjawisko nie powinno być postrzegane jako efekt uboczny psychoanalizy, ale jako jej naczelny cel. Pod przykrywką odbudowy ja psychoanalitycy dopuszczają się w rzeczywistości skandalicznej destrukcji ludzkiej jednostki. Niewinność, wspaniałomyślność, czystość… wszystko to jest natychmiast miażdżone w ich wulgarnych łapach. Psychoanalitycy, słono opłacani, pretensjonalni i głupi, definitywnie niweczą u swoich, jak to się mówi, pacjentów jakąkolwiek zdolność do miłości, zarówno psychicznej, jak i fizycznej; zachowują się faktycznie jak prawdziwi wrogowie ludzkości. Będąc bezwzględną szkołą egoizmu, psychoanaliza atakuje z największym cynizmem najlepsze, nieco zagubione dziewczyny, by je przerobić na nikczemne dziwki o rozpasanym egocentryzmie, które mogą jedynie wzbudzać uzasadniony wstręt. W żadnym wypadku nie należy pokładać żadnego zaufania w kobiecie, która wpadła w ręce psychoanalityków. Małostkowość, egoizm, arogancja, zupełny brak zmysłu moralnego, chroniczna niezdolność do miłości; oto wyczerpujący portret kobiety ‚analizowanej’. więcej
    Michel HouellebecqPoszerzenie pola walki
  • Tak, jestem. Tożsamość to potężny obraz, który często zaczyna żyć własnym życiem, co może mieć niezamierzone konsekwencje. Gdybym jednak nie stracił pamięci... więcej
    Eric van LustbaderImperatyw Bourne’a
  • Skoncentrowany na jedynym celu, jakim jest gromadzenie majątku, emigrant stworzył sobie w końcu egzystencję całkowicie odosobnioną, uczucia rodzinne pogrążone zostały w niezmierzonym egoizmie, a wątpliwe jest, czy w żonie i dzieciach widzi on coś więcej niż odłączoną część samego siebie (s.19-20). więcej
    Alexis de TocquevillePiętnaście dni w pustkowiu
Jak mogę dodać nowy cytat?
Znajdź autora lub książkę, następnie w sekcji "cytaty" kliknij link Dodaj cytat.
Popularne tagi cytatów
więcej
zgłoś błąd zgłoś błąd