Cytat
Roland Barthes
Tym właśnie jest zły humor: wulgarnym znakiem, bezwstydnym szantażem. Istnieją jednak bardziej subtelne chmury: wszystkie drobniutkie cienie powstałe z nagłej, niejasnej przyczyny, przemykające nad związkiem, zmieniające światło, rzeźbę terenu; nagle inny pejzaż, lekkie, czarne upojenie. Chmura jest wtedy tym tylko: czegoś mi brak. Przebiegam ukradkiem przez stany braku, którymi zen potrafi ocechować ludzką wrażliwość (furyu): samotność (sabi), smutek, który pochodzi z „niewiarygodnej naturalności” rzeczy (wabi), tęsknota (aware), uczucie obcości (yugen).
Roland Barthes (z książki Fragmenty dyskursu miłosnego)
Dodała: warszafka
Czytelnicy którzy lubią ten cytat

Cytaty autora, Roland Barthes (163)
  • Czy jestem zakochany ? - Tak, ponieważ czekam. więcej
    Roland BarthesFragmenty dyskursu miłosnego
  • Czy jestem zakochany? Tak, ponieważ czekam. Inny nie czeka nigdy. Czasem chcę odgrywać tego, kto nie czeka; próbuję gdzieś czymś się zająć, przyjść spóźniony; ale w tej grze zawsze przegrywam: cokolwiek zrobię, jestem bezczynny, punktualny, a nawet przychodzę za wcześnie. Fatalna tożsamość zakochanego to nic innego jak: jestem tym, który czeka. więcej
    Roland BarthesFragmenty dyskursu miłosnego
  • Miłosna tułaczka ma strony komiczne: przypomina balet, mniej lub bardziej żwawy, zależnie od szybkości niewiernego podmiotu, lecz jest także wielką operą. Wyklęty Holender skazany jest na tułaczkę po morzu, dopóki nie znajdzie wiecznie wiernej kobiety. Jestem Latającym Holendrem; nie mogę powstrzymać się od tułaczki (od kochania), naznaczony dawnym stygmatem, który w odległych czasach głębokiego dzieciństwa wydał mnie bogu Imaginarium i ciężko doświadczył naciskiem słowa każącego mówić „Kocham Cię” z przystanku na przystanek, aż wreszcie ktoś przyjmuje to słowo i mi je zwróci, ale nikt nie może podjąć się tej niemożliwej odpowiedzi (odpowiedzi nieznośnie pełnej) i tułaczka wciąż trwa. więcej
    Roland BarthesFragmenty dyskursu miłosnego
  • Koan buddyjski mówi: „Mistrz trzyma głowę ucznia pod wodą, długo, bardzo długo; pęcherzyków powietrza jest coraz mniej, w ostatniej chwili mistrz wyciąga ucznia, przywraca do życia: kiedy zapragniesz prawdy, tak jak pragnąłeś powietrza, dowiesz się, czym ona jest”. Nieobecność innego trzyma mi głowę pod wodą; powoli zaczynam się dusić, powietrze rzednie; to w tej duszności odtwarzam swoją „prawdę” i wyszykowuję Nieustępliwość miłości. więcej
    Roland BarthesFragmenty dyskursu miłosnego
  • Pewnego dnia, dawno już temu, wziąłem do ręki fotografię najmłodszego brata Napoleona, Hieronima (1852). Zdziwiony powiedziałem sobie: "Patrzę na oczy, które widziały Cesarza". To zdziwienie nie minęło do dzisiaj. Czasem mówiłem komuś o tym zdziwieniu, ale ponieważ nikt nie zdawał się go podzielać ani nawet rozumieć (życie składa się z takich małych samotności), o wszystkim zapomniałem. więcej
    Roland BarthesŚwiatło obrazu. Uwagi o fotografii
  • Asceza (kaprys ascezy) zwraca się do innego: odwróć się, spójrz na mnie, zobacz , co ze mnie robisz. Jest to szantaż: kreślę przed innym figurę swojego zniknięcia, do którego z pewnością dojdzie, jeśli on nie ustąpi (w czym?). więcej
    Roland BarthesFragmenty dyskursu miłosnego
  • Niech zatem Nie-chęć-posiadania będzie nawadniania pragnieniem w tym ryzykownym posunięciu: kocham cię tkwi w mojej głowie, lecz uwięziłem je za moimi wargami. Nie wygłaszam. Mówię milcząco do tego, kto nie jest już lub nie jest jeszcze innym: powstrzymuję się przed kochaniem ciebie. więcej
    Roland BarthesFragmenty dyskursu miłosnego
  • Chęć posiadania musi ustać – ale też nie-chęć-posiadania nie może być widoczna: żadnej ofiary. Nie chcę zastępować gorącego uniesienia namiętności „ życiem zubożałym, pragnieniem śmierci, wielkim znużeniem”. Nie-chęć-posiadania nie jest po stronie dobroci, Nie-chęć-posiadania jest żywe, suche: z jednej strony nie przeciwstawiam się światu zmysłowemu, pozwalam pragnieniu krążyć we mnie; z drugiej strony opieram je na „mojej prawdzie”: moją prawdą jest kochać absolutnie: w przeciwnym razie wycofuję się, rozpraszam niczym oddział, który rezygnuje z natarcia. więcej
    Roland BarthesFragmenty dyskursu miłosnego
  • Jako, że jestem winien tego lub tamtego (mam, wynajduję na to tysiąc dowodów), ukarzę siebie, zniszczę swoje ciało: obetnę bardzo krótko włosy, schowam spojrzenie za ciemnymi okularami (jakbym szedł do klasztoru), poświęcę się studiom nad poważną i abstrakcyjną dziedziną. Będę wstawał rano, aby popracować jeszcze w ciemnościach niby mnich. Będę bardzo cierpliwy, nieco smutny, słowem – godny, jak przystoi człowiekowi resentymentu. Będę histerycznie zaznaczał swą żałobę w ubraniu, we fryzurze, w regularności nawyków. Będzie to łagodny odwrót; tyle tylko odwrotu, aby dobrze mógł zadziałać dyskretny patos. więcej
    Roland BarthesFragmenty dyskursu miłosnego
  • Roję sobie coś empirycznie niemożliwego: że swoje dwa okrzyki wydamy jednocześnie: że jeden nie nastąpi po drugim, jakby od niego zależał. Te okrzyki nie powinny być podwójne (rozdwojone): przystoi im tylko jednej błyskawicy lśnienie, w którym połączą się dwie siły (gdyby były rozłączone, niejednoczesne, nie wyszłyby poza zwykły akord). Albowiem jednej błyskawicy lśnienie spełnia rzecz niesłychaną: znosi wszelkie obrachunki. Wymiana, dar, kradzież (jedyne znane postacie ekonomii) dotyczą – każde w inny sposób – przedmiotów różnorodnych i odstępu czasowego: moje pragnienie w zamian za coś, a do tego potrzebny jest czas na przekazywanie. Jednoczesne wykrzyczenie ustanawia ruch, którego model społecznie jest nieznany i nie do pomyślenia: wybuchłe z krzyżujących się ogni i niebędące ani wymianą, ani darem, ani kradzieżą, oznacza wydatek, którego nigdzie się już nie traci i którego wspólnota przekreśla wszelką myśl o gromadzeniu na później: jeden przez drugiego wkraczamy w materializm absolutny. więcej
    Roland BarthesFragmenty dyskursu miłosnego
Zobacz wszystkie
Jak mogę dodać nowy cytat?
Znajdź autora lub książkę, następnie w sekcji "cytaty" kliknij link Dodaj cytat.
Popularne tagi cytatów
więcej
zgłoś błąd zgłoś błąd