$COOKIE_INFO$
Najnowsze opinie czytelników
książek: 148
mrasnal | 2017-05-27
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Natknęłam się na tę książkę przypadkiem. Akurat do internetowego zamówienia brakowało mi jednej pozycji (zawsze zamawiam 10, takie moje małe dziwactwo), a że budżet ograniczony - zakładka "wyprzedaż" poszła w ruch. Dlaczego padło akurat na nią? Spodobała mi się okładka. Właśnie przeczytałam ostatnie zdanie w książce i... jest to NAJLEPIEJ wydane 7 zł w moim życiu :D

Historia niby jakich wiele - tajemnica z przeszłości, zagmatwana teraźniejszość, niepewna przyszłość... Lecz sposób jej przedstawienia jest wspaniały, książka aż krzyczy "zostaw te gary, czytaj mnie!" No to zostawiłam i czytałam...

Jedno jest pewne - zanim Cię poznałam Liso Jewell, moja lista ulubionych książek była uboższa o jedną pozycję.

książek: 60
Alex | 2017-05-27
O książce: Droga
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Dodana: dzisiaj

Powieść zdecydowanie przereklamowana. Już po przeczytaniu kilkunastu stron można się z łatwością spodziewać jak będzie wyglądało zakończenie książki. Zamysł ciekawy, ale jak na opowiadanie, a nie na ponad dwieście pięćdziesiąt stron prozy. Sztucznie wydłużana akcja, sztampowe sceny mające pokazać upadek człowieka. Zawiodłam się.

książek: 402
Brexxxer | 2017-05-27
O książce: Uwikłanie
Dodana: dzisiaj

Oj, nie mogę się przekonać do Pana Miłoszewskiego. Bezcenny był nawet nawet, Domofon średni, a Szacki też jest niespecjalny. Trochę to śledztwo zagmatwane, mało się dzieje, nad zakończeniem przeszedłem do porządku. Mimo, że jest trochę Cobenowskie, ma drugie i trzecie dno. Ciekawostką były poprzedzające rozdziały jakby fragmenty gazet, w których przedstawiono bieżące wydarzenia z 2005 roku.
Wszystkie wątki są raczej domknięte, więc można to traktować jako standalone.

książek: 1506
Wojciech Gołębiewski | 2017-05-27
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Wielu ludziom spadło na nos jabłko z drzewa, lecz tylko Newtona zainspirowało do sformułowania prawa powszechnego ciążenia; niejednemu też przelała się woda z wanny, lecz tylko jeden stworzył prawo Archimedesa; podobnie wielu bałaganiarzom zapleśniały nie umyte naczynia, lecz tylko Fleming zauważył "strefy zahamowania" wzrostu bakterii wokół nich, a to doprowadziło w rezultacie do otrzymania najpotężniejszej obecnie grupy leków tj antybiotyków. Nim jednak zajmę się jego biografią, parę słów o autorze.

Za mojej młodości (przełom lat 50. i 60) Maurois (1885 - 1967) był jednym z najpoczytniejszych pisarzy, a dzisiaj na LC znajduję (wymieniam tylko znaczące): „Dzieje Anglii” - 2 opinie; „Klimaty” - 14 (wyjątek!!!); „Lelia czyli życie George Sand” - 1 opinia; „Olimpio czyli życie Wiktora Hugo” - 1; „Trzej panowie Dumas” - 0; „Wolter” - 1; „W poszukiwaniu ...

książek: 2094
Renax | 2017-05-27
Dodana: dzisiaj

Staram się raz w miesiącu wysłuchać choć z jeden audiobook. Ostatnio czytałam powieść 'Czerwone dziewczyny' oraz wspomnienia pt. 'Za jeden wiersz', więc pasowały do tego baśnie chińskie w wykonaniu Mariana Opani. Tak też zrobiłam. Wreszcie skończyłam wczoraj.
Każdy naród ma swoje baśnie. I myli się ten, komu się wydaje, że baśnie ograniczają się do Andersena i innych baśni niemieckich. Zresztą, prawdę mówiąc, baśnie niemieckie zawsze wydawały mi się zbyt okrutne. Nie chodzi o to, że to niemieckie, a nie np. belgijskie, ale że okrutne. Natomiast karmiono mnie w domu baśniami polskimi, takimi o robotnych sierotkach, o kwiecie paproci itd. Baśnie rosyjskie są też specyficzne, bo ten Lis Przechera jest bardzo rosyjski. Baśnie czeskie czytaliście? Są śmieszne, jak Szwejk. Jako dziecię czytałam tez taki kwartalnik 'Skarb Malucha' i były tam baśnie z 'różnych stron świata'. To z nich dowiadywałam się o tym, że wyobraźnia autorów jest nieograniczona. Te baśnie azjatyckie albo...

książek: 677
Izabela Pycio | 2017-05-27
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

"...cały czas próbował znaleźć coś nowego, jakby nie potrafił czerpać przyjemności z tego, co miał. Im więcej mówił o wypełnianiu konta doświadczeń, tym bardziej wydawał się pusty."

Nietuzinkowa przygoda czytelnicza, świeży powiew oryginalnej literatury, ciekawy format snucia historii, zgrabny i lekki styl pisania. Zagłębiamy się w sugestywnie wytworzony klimat, poddajemy się mu z przyjemnością i zainteresowaniem. Przypatrujemy się migawkom z życia głównego bohatera, skrawkom toczącej się o nim opowieści, poszarpanym fragmentom retrospekcji, dowodom uczestnictwa w zdarzeniach, indywidualnie zapamiętanym i interpretowanym przez bliskich i znajomych.

Kolorystyka obrazów z życia Samuela zmienia się w zależności od tego, kto o nim opowiada. Natychmiast dostrzegamy też różnorodne ich formy i kształty. Ale jak zbudować wiarygodny portret osoby, która zanika już powoli w pamięci innych, przesuwa się na dalszy plan, usuwa z wiodącej ścieżki, aby zrobić miejsce dla kolejnych wspomnień?...

książek: 2556

Niewątpliwie jedna z bardziej efektownych i aktualnych publikacji o tematyce hodowli ptaków egzotycznych i europejskich, jaka została dotąd wydana w Polsce. Opisana jest większość gatunków wróblowatych (Passeriformes) jakie są dostępne na rynku- nie tylko łuszczaków i astryldów, ale też szpaków, gołębi, wikłaczy i innych rezydentów naszych wolier i klatek. Jeżeli chodzi o dobór gatunków papug, niestety- nie ma książki idealnej, w tej mamy papugi najbardziej znane.
Wrażenie na pewno robi wygląd książki- trochę mniejsza niż A4, w twardej oprawie, kartki z kredowego papieru z dużą ilością zdjęć.
Opisy gatunków dokładne, Autor korzystał z wielu publikacji, dzięki czemu książka jest napisana rzetelnie (nie ma bowiem hodowcy, który równie dobrze znałby się na kanarkach, co na gołębiach egzotycznych i w dodatku- na astryldy i drozdach). Bogata bibliografia podana jest na końcu książki i są to dzieła znanych postaci w światku ornitologów.
Niby wszystko pięknie... Książka idealna. A...

książek: 106
Piktor | 2017-05-27
O książce: Rozprawa o metodzie
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Chwała Kartezjuszowi za rozruszanie scholastyki i jego zasługi na polu nauki, ale dzisiaj lektura tego dziełka jest i średnio wartościowa, i średnio przyjemna. Obok tematów zupełnie mnie nie pociągających, jak funkcjonowanie serca, Kartezjusz porusza tu również tematy zajmujące mnie bardzo, ale jego rozumowania ostatecznie nie kupuję, na czele z topornym dowodem istnienia Boga, wcale nie zgrabniejszym niż u scholastyków. Mocno to wszystko zdezaktualizowane. Podoba mi się natomiast dość przystępny, przyjazny styl (mimo zdań wielokrotnie złożonych) i dość osobisty, niemal ciepły ton wypowiedzi filozofa. Można to przeczytać, jeśli chce się zetknąć bezpośrednio ze słynnym cogito ergo sum i zobaczyć, jak rodziła się metoda naukowa oraz poznać Kartezjusza jako osobę, ale na inspiracje do własnych przemyśleń bym się nie nastawiał.

5.5/10

książek: 1686

"Nasz pierwszy krok do zniszczenia Podwieczności"

Nikki znów podejmuje walkę o swoje śmiertelne życie i występuje przeciwko fałszywej wersji wieczności. Wszystko zaczęło się od tragedii, jaka ją spotkała, i sposobie jaki się pojawił by sobie ze stratą mogła poradzić. To tak poznała Cole'a - Wiecznego, który zabrał ją po raz pierwszy do Podwieczności. Nikki powróciła na Powierzchnię do świata żywych tylko po to aby móc się pożegnać, zanim upomną się o nią Cienie. Ostatecznie jednak to jej dawna miłość zamiast Nikki przyjęła wyrok. Jack'a udało się jednak z Tuneli odzyskać, ale kosztowało to utratę serca bohaterki. Teraz to Cole kontroluje ponownie jej los, a w planach ma przejęcie tronu w świecie, gdzie wieczność można zdobyć kosztem innych istnień. Nikki nie wierzy w taką wersje wieczności i nie może dopuścić do tego, by się ziściła z nią w roli głównej.

Długo oczekiwany finał serii z mitologią grecką w tle wreszcie zawitać ma na półkach księgarni. Już na pierwszych stronach tego...

książek: 105
Owczy | 2017-05-27
O książce: Kosiarz
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

„Kosiarz” to kolejna świetna, wielowymiarowa książka Terry'ego Pratchetta. Pod tradycyjnie dużą warstwą humoru można tu znaleźć sporo rozważań na temat życia i śmierci podanych w sposób nieprzymuszający do jakichkolwiek rozważań:) Tradycyjnie, gdy bohaterem części cyklu jest Śmierć, jego perypetiom towarzyszy odkrywanie prostej filozofii sensu istnienia. W zabawny sposób zastanawia się nad ludzkimi przypadłościami, przyzwyczajeniami, zasadami niechcący skłaniając czytelnika do swobodnej refleksji i delikatnej zadumy. W książce występuje plejada postaci z poprzednich części, co umila odbiór powieści i pogłębia fascynację Światem Dysku. Urzekła mnie konstrukcja całej historii ze splecionym motywem życia i śmierci od pierwszych do ostatnich zdań. Pratchett niewątpliwie skończył Niewidoczny Uniwersytet. Potrafi oczarować.

książek: 407
Iara | 2017-05-27
Dodana: dzisiaj

Przecudowna historia o niesamowitym klimacie, przesączona folklorem i odniesieniami do klasycznej grozy. Wciąga już od pierwszych stron i nie ma znaczenia, że skierowana jest do młodszych odbiorców. Ja lata nastoletnie mam dawno za sobą, a i tak czuję się zachwycona. Pokochałam historię, tę delikatną, przyczajoną grozę, mroczny las i domostwo na odludziu. Pokochałam też bohaterów i nie mogę się doczekać ich dalszych przygód. Świetna historia dla tych, którzy nie lubią się bać, ale chcą poczuć dreszczyk grozy. Polecam.

książek: 188
Edd | 2017-05-27
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Poczytne, przyjemne krótkie opowiadania (dla dzieci).

książek: 188
Edd | 2017-05-27
O książce: Zew Cthulhu
Na półkach: Niedokończone, Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Nudne, ciągnące się opowiadania, bez akcji, nieciekawie pisane, niewciągające, często bez pomysłu. +1 gwaizdka za dosyć ładnego Cthulhu
Nie doczytałam wszystkich opowiadań, nie zamierzam tego zrobić. Jedna ze słabszych rzeczy jakie czytałam.

książek: 3

Swietna ksiazka, wrecz nie mozna sie oderwac. Jedynym minusem slowniczek na koncu ksiazki (zamiast na dole strony) - co chwile trzeba przewracac strony

książek: 188
Edd | 2017-05-27
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Bardzo dłużąca się na początku, potem coraz lepiej.

książek: 10
MonteChristo | 2017-05-27
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Moją uwagę przykuł już intrygujący tytuł. No bo jak nie sięgnąć po książkę wabiacą z półki frazą "Świsty i pomruki"? Z Zakopanego pochodzą moi rodzice, którzy przenieśli się do Szwajcarii, gdzie się wychowałem. O raju dzieciństwa, który zwykliśmy niekiedy odwiedzać czytało mi się wyśmienicie. Polecam!

książek: 105
Owczy | 2017-05-27
O książce: Ruchome obrazki
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Tym razem Pratchett rozprawił się z magią kina i zrobił to na swój w pełni genialny sposób. Bardzo trafnie wyolbrzymione zasady rządzące się hollywoodzkimi produkcjami, wpleciona w to ciekawa fabuła, humor i charakterystyczni bohaterowie. To już standard powieści tego autora. W „Ruchomych obrazkach” dodatkowo Świat Dysku zaczyna się zacieśniać. Postacie przenoszone są w większej ilości z poprzednich części cyklu. Na ulicach można spotkać konkretnych strażników, jest lodowato kalkulujący Patrycjusz oraz tradycyjnie Śmierć i Bibliotekarz. To wzmaga sympatię do tego uniwersum i jeśli wcześniej miewałem myśl, żeby przerwać lekturę Pratchetta jakimś innym autorem, to teraz już nie jestem w stanie. Świat Dysku mnie pochłonął, jest mi pragnieniem, spełnieniem i odpoczynkiem, a „Ruchome obrazki” to kolejna solidna pozycja w tym świecie. I 1000 słoni!

książek: 193

Krótko mówiąc, ta książka to zbiór dwunastu rozmów z autorami reportaży. Pytania w wywiadach są zwięzłe, celne, dynamizują dyskusję, nie przeszkadzają. Sądzę, że jest to najdoskonalsza forma reklamy dla wydawnictwa i pisarzy - subtelna, angażująca odbiorcę, o idealnie dobranej długości. Największy plus, w mojej opinii to różnorodność tematów, których reportaże dotyczą, m.in. pogranicze USA i Meksyku, przestępczość w Norwegii, emigracja z Galicji, walka o wolność słowa na Kubie. Każdy inny, każdy na swój sposób wyjątkowy.

książek: 15
ewkamarchewka | 2017-05-27
O książce: Inny świat
Na półkach: Przeczytane
Dodana: dzisiaj

Było ciężko przez nią przebrnąć, ale pomimo tego jedna z lepszych lektur szkolnych.

książek: 3
forfb | 2017-05-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Dodana: dzisiaj

Jest w dobra, nawet bardzo, narracja jest najmocniejszym elementem całości Fight Clubu. Niestety gdyby nie adaptacja filmowa (będąca moim ulubionym filmem), którą widziałem przed sięgnięciem po książkę Palahniuka, ocena nie byłaby tak wysoka. Całość czyta się dość specyficznie i nie wiem czy gdyby nie film nie zrozumiałbym do końca fabułę i jej przebieg. Jak już mówiłem, jej przebieg jest bardzo specyficzny. Chociaż byłoby to bardzo ciekawe. Żałuje, że przeczytałem ją po obejrzeniu, ale jednocześnie jestem zadowolony, bo zrozumiałem ją bez żadnych większych problemów.
Na zakończenie, film jest lepszy, ALE jeśli naprawdę Ci się spodobał i lubisz czytać to oryginał jest godny polecenia.


Popularne półki

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd