Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Horace Greasley

(Joseph Horace „Jim” Greasley)

Joseph Horace „Jim” Greasley (25 Grudnia 1918 – 4 Luty 2010) urodził się w gwiazdkę 1918 i dorastał w wiosce Ibstock, Leicestershire, 101 Pretoria Road. Był synem Josepha and Mabel Greasley, bratem bl... Joseph Horace „Jim” Greasley (25 Grudnia 1918 – 4 Luty 2010) urodził się w gwiazdkę 1918 i dorastał w wiosce Ibstock, Leicestershire, 101 Pretoria Road. Był synem Josepha and Mabel Greasley, bratem bliźniakiem Harolda. W latach młodzieńczych pracował w polu na farmie rodziców i opiekował się zwierzętami domowymi. Kiedy miał 20 lat Niemcy zajęli Czechy. Specjalny akt („Military Training Act”) czynił wszystkich mężczyzn w wieku 18-40 lat podległymi stawce wojskowej.
Horacy był fryzjerem i często opowiadał, że wkrótce idzie do armii. Jednym z jego klientów, okazał się być człowiek odpowiedzialny za sprawy kadrowe lokalnego departamentu straży ogniowej i zaoferował mu pracę od zaraz, lepiej płatną niż służba wojskowa. Jednak ten odmówił.
Horacy trafił na kilkutygodniowe szkolenie wojskowe (2nd/5th Battalion Leicestershire Regiment), gdzie w pierwszy dzień dostał nowe imię: Jim. Jego kapral nie życzył sobie aby w drużynie był ktoś o imieniu Horacy. Horacy nie miał pojęcia dlaczego tak go ochrzczono ale nie wyraził sprzeciwu i do końca wojny pozostał Jimem. W 1940 trafił na północ Francji pod koniec pozorowanej operacji „Phoney War”. Został pojmany przez Niemców 25-tego maja, kilka dni przed ewakuacją Dunkierki. Już jako więzień wojny, musiał maszerować pieszo przez północ Francji i Belgię i Holandię przez ok 10 tygodni.W Clairvaux (Luxemburg) jeńcy zostali załadowani na pociąg i przewiezieni do Polski w warunkach urągających człowieczeństwu. Byli stłoczeni jak sardynki i wielu z nich umierało na dezynterię. Podróż trwała trzy dni wśród odchodów i ciał zagłodzonych współwięźniów. Część z nich umierała na nieleczone choroby lub z wyczerpania.
Na Śląsku gehenna jeńca nie skończyła się. Jim trafił do Stalagu XXI-D (Fort VIII) gdzie byli przetrzymywani w dawnej stajni. Słoma używana do wyściełania łóżek cuchnęła uryną i była siedliskiem dla myszy, karaluchów i wszelkiego innego robactwa. Więźniowie gryzieni przez wszy dostawali zakażeń od drapania swędzących ran. Nie mieli dostępu do pryszniców. Kiedy wyszło na jaw, że Jim był fryzjerem otrzymał funkcję fryzjera obozowego aby pomóc zatrzymać plagę wszy. Udało mu się przynieść pilniczek i można było zacząć dbać o paznokcie.

Zima 1940/41 była szczególnie mroźna i więźniowie umierali z zimna. Nie mieli ciepłej odzieży ani dodatkowych koców. Mogli ogrzewać się tylko ciałami współwięźniów. Nie mieli co jeść, dostawali kapuśniak, podczas gdy niemieccy wartownicy mieli wszystko: jajka, szynkę, gorącą kawę. Więźniowie byli bici a nawet gwałceni.

Brutalny obóz odwiedziła komisja z Genewy. Więźniowie byli zastraszeni i wszyscy bali się cokolwiek powiedzieć komisji o strasznych warunkach. Ale znalazł się jeden człowiek, który zachował się bohatersko. Był to Charlie Cavendish. Charlie bardziej martwił się o współtowarzyszy niedoli, niż o swój los. Niemcy chcieli zakryć wiele spraw aby ogłupić komisję. Wtedy Charlie opowiedział o wszystkim przed komisją, choć groziła mu śmierć z rąk SS-manów. Obóz natychmiast postanowiono zamknąć a więźniów przewieźć w inne miejsca. Charliego brakowało nazajutrz na porannym apelu, podczas kontroli imiennej i nikt już o nim nigdy nie słyszał. W pamięci więźniów obozu pozostał jako bohater.

Obóz Drugi – Kamieniołom na Śląsku.

Więźniowie trafili do drugiego obozu – kamieniołomu niedaleko Lamsdorf na Śląsku, gdzie otrzymywali więcej jedzenia, mieli gorące prysznice i lepsze łóżka niż w Forcie VIII. Nadal byli zmuszani do ciężkiej pracy 10 godzin dziennie w kamieniołomach, ale już bez brutalności ze strony SS. Właściciel kamieniołomu, Ślązak Herr Rauchbach przedstawił wszystkim swoją 17 letnią córkę Rosę, która pracowała jako tłumaczka. Chemia i prawa miłości sprawiły że Rosa i Jim od razu się w sobie zakochali, nie bacząc na niebezpieczeństwa. Aby móc się spotykać musieli przechytrzyć straże obozowe i to im się udawało wielokrotnie. Zaczęli odbywać swoje schadzki pod nosem strażników ucinających drzemkę w czasie przerw w pracy. Potem Jimiemu udało się otrzymać pracę w pobliskim lesie przy odstrzeliwaniu większych bloków marmuru. W lesie ich romantyczne spotkania mogły być częstsze.

SS dostrzegło zalety efektywności ciężkiej pracy pracowników obozu i postanowiło ich przetransportować do nowego obozu.
Pomimo że warunki we Freiwaldzie były znośne, Jim cierpiał. Rozłąka z jego Rosą powodowała, że nieustannie o niej myślał. Nie wiedział zupełnie gdzie ona jest ani jak się tego dowiedzieć. Pewnego dnia jeden ze współtowarzyszy Dave Cramp zatrzymał go aby przekazać mu list od Rosy, która szukała go już w wielu miejscowościach.

Serce Jima zabiło mocniej i zaczął obmyślać plan spotkania ukochanej. Zauważył poluzowane kraty w oknie i to stało się początkiem jego nowej nadziei. Stwierdził, że kraty mogą być wyjęte i zaczął wychodzić nocą aby rozpracować kierunki marszu patroli. Kiedy był już pewny jak to działa napisał do Rosy list o spotkaniu w lesie za obozem. Ucieczka Jima nie byłaby możliwa bez pomocy współmieszkańców celi, którzy wstawili w okno drewniane kraty, aby mógł on je wyjąć w drodze powrotnej. Mógł przynieść trochę owoców i mięsa aby kucharz wzbogacił posiłki.

Jim załatwił nawet części, z których jeden z obozowiczów mógł zbudować radio, aby dowiedzieć się więcej o wojnie. Rosa ryzykowała bardzo dla swojego ukochanego. Gdyby tylko Niemcy odkryli, że jest żydowskiego pochodzenia trafiłaby do obozu zagłady. Ona też musiała mijać różne patrole i nie było jej łatwiej przynosząc jedzenie czy części radia. Jim uciekał z obozu Freiwaldau ponad dwieście razy aby spotkać Rosę. Na ostatnim spotkaniu Jim przekonywał Rosę aby emigrowała gdziekolwiek, bo była postrzegana jako Niemka i po wojnie groziło jej niebezpieczeństwo jak każdemu Niemcowi. Przekazał jej adres swoich rodziców, aby mogli się odnaleźć jak już będą bezpieczni.

Jim spędził w obozach łącznie 5 lat. Kiedy przyszło wyzwolenie i Rosjanie transportowali ich do Pragi poznał ich bestialstwo. Ukrywającą się w ruinach niemiecką dziewczynkę zgwałcili a następnie zastrzelili.

Wkrótce po powrocie do Anglii otworzył zakład fryzjerski z użyciem zaoszczędzonych dla niego przez rodziców pieniędzy. Rosa napisała do niego z Niemiec, z amerykańskiej bazy i kiedy Horacy potwierdził, że pomagała alianckim więźniom dostała bardzo dobrą pracę jako tłumaczka. Około grudnia 1945 listy od Rosy przestały przychodzić. Horacy próbował się kontaktować wiele razy ale daremnie. Po około roku dostał nieprzyjemny list od kogoś kto przedstawił się jako jej przyjaciel, pisał że Rosa zmarła podczas porodu. Horacy przeżywał dramat. Zmarł także nowo narodzony syn Jakub (śląski odpowiednik żydowskiego Jaaqob’a lub po angielsku po prostu Jim).

Horacy nigdy nie dowiedział się, czy to było jego dziecko, nie wiedział też jak mógłby to ustalić. Stwierdził, że skoro potrafił przeżyć 5 lat w obozach, będzie musiał znaleźć siły i na to. Udało mu się dożyć późnej starości. Zmarł w wieku 91 lat.
W 2008 roku ukazała się autobiografia Horacego „Do the Birds Still Sing in Hell?” („Czy Ptaki Wciąż Śpiewają W Piekle?”) spisana przez Kena Scotta, który mówił, że tylko użyczył Horacemu swych rąk do pisania (bohater miał już 89 lat). Horacy zmarł w Hiszpanii, na Costa Brava w 2010 roku, gdzie żył ze swoją drugą żoną Brendą od 1975 roku.

Biografia o tragicznym tytule od razu przykuła zainteresowanie odwagą i niezłomnością bohatera. Krótko po wojnie historia Horacego została potwierdzona przez oficerów wywiadu MI9.

W 2010 roku wiosną miał odbyć nostalgiczną podróż na Śląsk na zaproszenie telewizji, która zaoferowała mu do podróży 21 letnią pielęgniarkę. Zmarł we śnie 4 lutego 2010.

Prawa do książki zakupiła amerykańska firma Silver Productions i zatrudniła producenta Leopolda Strattona od Mission Impossible III do przeniesienia historii na ekran. Obsada ma być mieszanką aktorów Brytyjskich i Niemieckich klasy A. Kręcenie zdjęć do filmu ma rozpocząć się w Polsce wiosną 2013. Będą także kręcone zdjęcia w Pinewood Studios w Wielkiej Brytanii oraz w Hollywood

źródło opisu: http://www.kujawy.com.pl/jim-uciekinier-hollywood/

źródło zdjęcia: http://www.kujawy.com.pl/jim-uciekinier-hollywood/

pokaż więcej
Data urodzenia:
25 grudnia 1918

Data śmierci:
4 lutego 2010

Płeć:
mężczyzna

Miejsce urodzenia:
Ibstock, Leicestershire

Oficjalna strona:
brak danych

Tematyka:
WWII

Dodany przez:
Melba

Wszystkie Poza moją biblioteczką W mojej biblioteczce Pokaż książki znajdujące się:
Czy ptaki śpiewają w piekle?
Czy ptaki śpiewają w piekle?
Horace Greasley, Ken Scott

0 (0 ocen i 0 opinii)
Czy ptaki śpiewają w piekle?
Prawdziwa historia człowieka, który stawił czoła nazistom. Wszystko z miłości do kobiety. Miłość, która miała słodki smak wolności Gdy w 1939 roku Adolf Hitler zaatakował wschodnią Europę, Horace „J...
czytelników: 36 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)

Wywiad z autorem

Chciałbyś zadać pytanie swojemu ulubionemu autorowi?
Dołącz do grupy „Rozmowy z autorami” i zaproponuj pytania, my zorganizujemy wywiad.

Dyskusje o autorze

1
0
35
Tylu naszych czytelników chce przeczytać książki tego autora.
Tyle osób przeczytało książkę tego autora.
Tyle książek tego autora znajduje się w naszej bazie.

Fani autora (0)

Lista jest pusta
Czytelnicy (0)

Lista jest pusta

zgłoś błąd zgłoś błąd