Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/9948/mezczyzna-ktory-biegl-z-psem

Mężczyzna, który biegł z psem

8 wartościowy tekst

Bieganie zwykle nie jest aż tak przyjemne. Prawdę mówiąc, nigdy nie jest przyjemnością. Nieraz przynosi satysfakcję i poczucie spełnienia, ale nie daje takiej żywiołowej radości […] Nie takie słowa spodziewamy się usłyszeć od człowieka, który biega 250-kilometrowe, mordercze ultramaratony. A jednak. Dion Leonard, autor książki Odnaleźć Gobi, jest nietuzinkową postacią. To jego oczami oglądamy świat i poznajemy historię Gobi, udając się wraz z nim w emocjonującą, pełną przygód i wrażeń podróż między Edynburgiem a Chinami.

Nim trafiła do polskich księgarń, historia małego bezdomnego pieska obiegła świat. Mnóstwo ludzi śledziło losy poszukiwań Gobi w Chinach, wielu pomagało ją odnaleźć, bo, jak stwierdził przyjaciel Diona, również maratończyk: Pies, który ma taki twardy charakter, zasługuje na happy end.

Udział w wieloetapowym maratonie przez pustynię Gobi miał się zakończyć inaczej. Biegacz przyjechał do Chin, aby wygrać. I mimo swojego stosunkowo krótkiego doświadczenia, Dion był świetnym, choć nieco ekscentrycznym zawodnikiem. Miał szansę wygrać, jednak los postanowił inaczej.

Na starcie drugiego etapu przyłączyła się do niego mała, beżowa suczka. Na darmo próbował ją odgonić. Z jakiejś przyczyny piesek wybrał go spośród wszystkich uczestników maratonu i postanowił nie odstępować na krok. Z początku Dion nie sądził, że tak mały pies będzie w stanie przebiec z nim dziesiątki kilometrów w zdradliwych górach Tian Szan, jednak nie docenił jej siły ducha. Suczka przebiegła z nim 124 kilometry, zdobywając jego serce.

Pod koniec biegu wszystko było postanowione. Gobi, której imię nadał od nazwy chińskiej pustyni, jedzie z nim do domu!

Niestety, jak to zwykle w życiu bywa i ta historia nie miała prostego zakończenia. Czekając na badania przed wyjazdem z Chin Gobi zaginęła w Urumczi, trzymilionowym mieście. Rozpoczęły się nerwowe poszukiwania, w których pomocną dłoń wyciągnęli ludzie z całego świata. Dokonało się to, co niemożliwe i dzięki uporowi i determinacji Diona oraz jego chińskich przyjaciół, Gobi odnalazła się i zamieszkała z nową rodziną w Edynburgu.

Książka Diona jest pasjonującą, rozgrzewającą serce lekturą. Wraz z autorem przeżywamy bieg w morderczych warunkach, zakochujemy się w niepozornym, ale bardzo upartym piesku, odczuwamy jego stratę. Poznajemy Chiny oczami cudzoziemca, który w lokalnym języku zna tylko cztery słowa, zderza się na każdym kroku z tamtejszą biurokracją, ale też spotyka się z niebywałą serdecznością i chęcią pomocy…

Jak mówi sam autor: Znalezienie Gobi było jedną z najtrudniejszych rzeczy, jakie zrobiłem w życiu. Ale to, że ona mnie znalazła, było jedną z najlepszych rzeczy.

Wybierz się w tę piękną podróż i odnajdź Gobi wraz z nim.

Książka dostępna w promocyjnej cenie na booktime.


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 2  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 2045
LubimyCzytać
09-02-2018 14:19
Zapraszamy do dyskusji.
książek: 68
HermionaGranger
11-02-2018 17:58
Czuję, że to będzie piękna i wzruszająca książka.
Postaram się przeczytać:)
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Drzewo Anioła

Amnezja. Mroczna przeszłość. Sekrety rodzinne. Drzewo Anioła Lucindy Riley to pięknie napisana i uzależniająca od pierwszej strony powieść. Kilku poko...

zgłoś błąd zgłoś błąd