Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/9612/czytamy-w-weekend

Czytamy w weekend

5 wartościowy tekst

Do ostatniej chwili osoby z serwisu czekały z deklaracją dotyczącą tego, co będą czytać w weekend. Wszystko przez Black Friday i przeceny w księgarniach. Co z tego, że półkach, tych rzeczywistych i wirtualnych, książek do przeczytania jest całe mnóstwo - obok takich ofert nie można przejść obojętnie! Sprawdźcie jakie tytuły ostatecznie wybrali na ten weekend.

Ja tradycyjnie już jestem w literackiej kropce. Ale to w sumie bardzo duża kropka, bo mieści w sobie całych Miłoszewskiego, Weira i Ashera, pół Psiego najlepszego oraz trzy czwarte ostatniej Kańtoch. A chciałabym jeszcze w ten weekend obejrzeć do końca trzeci sezon „BoJack Horsemana”, może pójść na basen lub pojeździć na rowerze, pograć w Armello i pogotować jakieś wegańskie azjatyckie dania. Co zrobić? Co zrobić?! Jak się do tego całego weekendowego czytania zabrać? Może w piątek doczytać ckliwą historię o psie (mam nadzieję, że moje koty się nie obrażą)? W sobotę jeszcze w łóżku Ashera, a popołudniu chociaż trochę Weira? W niedzielę po polsku - Kańtoch i Miłoszewski? To się nie może udać... Czytam szybko, ale nie aż tak szybko. No i co to za przyjemność przeskakiwać z jednego literackiego świata do drugiego bez chwili wytchnienia? W tej chwili nie jestem w stanie podjąć tej decyzji - zrobię to, gdy wrócę do domu, odkorkuję butelkę wina, rozłożę się na kanapie i wtedy przekonam się, która książka mnie przyciągnie.

W ubiegłym roku trochę przegapiłam akcję CzytajPL i nie zdołałam przeczytać biografii Elona Muska do końca. Dlatego w tym roku, gdy tylko akcja ruszyła, zalogowałam się do aplikacji i powybierałam książki, które koniecznie chcę przeczytać. Mam już za sobą „Księżniczkę z lodu”, a teraz przede mną Wanda Anny Kamińskiej. Czasu na czytanie z CzytajPL coraz mniej (pozostało 6 dni), dlatego weekend zamierzam spędzić na poznawaniu himalaistki Wandy Rutkiewicz.

Wanda Rutkiewicz zaginęła na Kaczendzondze w maju 1992 roku. Jej ciała, jak zwłok wielu ginących w górach, nigdy nie odnaleziono. Nie było również świadków jej śmierci. W przypadku Kukuczki wiemy (z relacji Ryszarda Pawłowskiego), że runął w przepaść, Rob Hall do końca swych chwil utrzymywał łączność radiową z bazą, zaś o śmierci Rutkiewicz nie wiemy nic. Czy umarła z wycieńczenia? Zamarzła? A może tak jak Kukuczka ześlizgnęła się i runęła w przepaść? Prawdopodobnie jej śmierć pozostanie na zawsze tajemnicą.

Jestem bardzo ciekawa, jak Anna Kamińska przedstawi Wandę Rutkiewicz, jak pokaże jej pęd za tym, by być najlepszą. To dopiero trzecia biografia himalaisty, którą przeczytam, ale już po pierwszych stronach wiem, że będzie to świetna lektura.

Pierwszym medycznym serialem, w który zaangażowałam się emocjonalnie był „House M.D.”. Poświęcałam cenne minuty swojego snu, by dowiedzieć się czy cyniczny doktor rozwiąże kolejny przypadek, chociaż oczywistym było, że formuła odcinka nie pozwala na inny finał. Postać Gregory'ego House'a fascynowała tłumy widzów aspołeczną osobowością; niemalże każdy chciał wtedy włożyć biały fartuch i podpierają się laską, rzucić ciętą ripostą. Po latach od moich wieczornych seansów okazało się, że oddzielanie choroby od pacjenta i zupełny brak emocjonalnego zaangażowania wcale nie stanowią przepisu na ciekawą narrację. A to wszystko za sprawą Olivera Sacksa i Mężczyzny, który pomylił swoją żonę z kapeluszem.

Mądrze zabrzmiałoby, gdybym napisała, że są to felietony neuropsychiatry, w których rozprawia o swoich pacjentach, ale... mało zachęcająco. A prawda jest taka, że Sacksowi niejeden pisarz powinien zazdrościć lekkości pióra i wrażliwości – na słowo i drugiego człowieka. W świecie tego lekarza nie ma chorób, są ludzie, których pewne dysfunkcje składają się na ich całościowy obraz. Natomiast jego zadaniem nie jest przymusowe wtłoczenie pacjentów w społeczne ramy, a pomoc w sprawniejszym funkcjonowaniu. Jeśli jesteście znużeni fabułą, nie macie ochoty na wielostronicowe powieści, a jednak chcecie mieć do czynienia z tekstem - sięgnijcie po Sacksa. Ja tymczasem czekam na weekend, by niespiesznie zmierzać ku ostatniemu felietonowi.

Sterta książek przy moim łóżku jest ciągle spora. Nowości, które chcę przeczytać jest mnóstwo, a i tych już dawno wydanych i nieprzeczytanych ciągle dużo. Mimo, że kończę Świat w płomieniach Siri Hustvedt zdecydowałam, że w weekend przeczytam Slasha Natalii Osińskiej, wydanego przez wydawnictwo Agora. Jest on kontynuacją pierwszej, bardzo dobrze przyjętej przez krytyków części, czyli „Fanfika”, którego zresztą czytałam w weekend jakiś czas temu.

Znajomość Tośka i Leona się rozwija. Zmienia się w coraz głębszą relację. Niestety problemy dotyczącego ich obojga mnożą się na każdym kroku. A do tego wszystkiego muszą jeszcze skończyć liceum i zdecydować o swojej przyszłości.

Znając już bohaterów z pierwszej części domyślam się, że zwrotów akcji będzie sporo.

Tosiek będzie ciągle zmieniał zdanie i szukał różnych pomysłów na siebie, a Leon będzie się starał okiełznać jego niespokojną duszę. Ale to tylko moje domysły. A co naprawdę wydarzy się w „Slashu”, dowiem się już za kilka godzin.

A jak wy spędzicie weekend?


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 216  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 560
Niezmienna
26-11-2017 17:23
A ja znowu spóźniona z tym wpisem ..
Na mojej półce "teraz czytam" jest pięć książek, ale na pierwszą pozycję wysunęła się Jasna godzina. Dziennik życia i umierania Jasna godzina. Dziennik życia i umierania
Jestem w połowie i mam nadzieję, że dziś skończę. Jak do tej pory wyziera z niej...
A ja znowu spóźniona z tym wpisem ..
Na mojej półce "teraz czytam" jest pięć książek, ale na pierwszą pozycję wysunęła się Jasna godzina. Dziennik życia i umierania Jasna godzina. Dziennik życia i umierania
Jestem w połowie i mam nadzieję, że dziś skończę. Jak do tej pory wyziera z niej bezbrzeżny smutek. Nie odstrasza mnie to. Warto czytać takie wspomnienia, by się uwrażliwiać. Autorka wspomina o Paulu Kalanithim, więc potem chyba sięgnę po jego Jeszcze jeden oddech Jeszcze jeden oddech ..
pokaż więcej
książek: 502
KotzCheshire
26-11-2017 17:36
W ten weekend w ogóle wróciłam do czytania :D leżę chora, nauka do matury wciąż czeka a ja, otoczona stertą świeżych i pachnących książek, zagłębiam się w lekturę Pan Lodowego Ogrodu - tom I Pan Lodowego Ogrodu - tom I (którego już skończyłam) i Grimm City. Bestie Grimm City.... W ten weekend w ogóle wróciłam do czytania :D leżę chora, nauka do matury wciąż czeka a ja, otoczona stertą świeżych i pachnących książek, zagłębiam się w lekturę Pan Lodowego Ogrodu - tom I Pan Lodowego Ogrodu - tom I (którego już skończyłam) i Grimm City. Bestie Grimm City. Bestie, które, mam nadzieję, będzie lepsze niż pierwsza część.
pokaż więcej
książek: 436
JOANNA721
26-11-2017 18:58
Siedem sióstr Siedem sióstr
książek: 246
Agnieszka
26-11-2017 19:07
Władca much
książek: 196
Kanezan
26-11-2017 22:02
Dawca Przysięgi IDawca Przysięgi I
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Spróbujmy jeszcze raz

Nie mogło być inaczej! Oni musieli być razem! Czytałam z zapartym tchem pierwsze strony, ale nie tylko. Ta historia wzbudza tylko pozytywne emocje. ...

zgłoś błąd zgłoś błąd