Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/8769/czytamy-w-weekend

Czytamy w weekend

4 wartościowy tekst

Ostatni weekend maja zapowiada się bardzo słonecznie. Może nie bardzo ciepło, ale słonecznie. Nie warto więc siedzieć w czterech ścianach. Trzeba wrzucić książkę lub czytnik do plecaka, wsiąść na rower i pojechać na wycieczkę. Zobaczcie jakie książki wybraliśmy do czytania w ten weekend i koniecznie podzielcie się waszymi planami.

Najbliższy weekend spędzę we Wrocławiu na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału. W sobotę będę miała przyjemność poprowadzić spotkanie z laureatami nagrody czytelników, czyli Katarzyną Bondą, Remigiuszem Mrozem, Jakubem Szamałkiem i Marcinem Wrońskim. M.in. w związku z tym spotkaniem od kilku tygodni siedzę głównie w powieściach kryminalnych. I chyba mi się chwilowo przejadły.

Zachęcona ostatnim felietonem Michała Cetnarowskiego Quo vadis, hard SF? postanowiłam wrócić do gatunku, który namiętnie czytałam będąc nastolatką, czyli do science fiction właśnie. Na pierwszy ogień pójdzie Problem trzech ciał - czyli książka rekomendowana m.in. przez Baracka Obamę i Izabelę Sadowską. Zobaczymy czy po tylu latach odnajdę tę samą przyjemność w obcowaniu z pozaziemskimi istotami, i czy podobnie jak były prezydent USA dojdę do wniosku, że wszystkie moje problemy i rozterki przestają mieć znaczenie w obliczu inwazji kosmitów.

Do rzeczy, od razu przechodzę do rzeczy. Niełatwe jest to przejście, mimo wszystko trzeba trochę polawirować. Po drodze czają się pokusy: chciałoby się zatrzymać i mimo wszystko uderzyć w dygresję, trochę westchnąć, trochę się pożalić. Ale redaktorka nasza, Ania i tak to wszystko wytnie, więc do rzeczy, do rzeczy: trzeba więcej czytać. Bo z tym czytaniem to u mnie ostatnio kiepsko. Zaczęte książki ciągną się za mną długim cieniem, który staram się ukryć, stojąc tam, gdzie najciemniej i gdzie nikt nie patrzy, by mi wytknąć, że ale to zaczęłaś, to miałaś czytać. Tak, tak… było coś takiego. Na przykład trzy tygodnie temu deklarowałam, że zacznę w weekend czytać Szczęśliwe wyspy Oceanii. Zapomnijcie! Nic takiego nie miało miejsca. Potworne to zaniedbanie mogę tłumaczyć jedynie nieprzekonującą, choć prawdziwą wymówką, że nie mam czasu. Jak Królik z „Alicji w Krainie Czarów” gonię ostatnio z zegarkiem, wbiegam w doły i wypadam po drugiej stronie kuli ziemskiej. Gdzieś się w końcu zatrzymam i mam nadzieję, że tam będą czekać wszystkie te książki, o których opowiadam, że je czytam. Może będą tam i te, o których dzisiaj, a może faktycznie je przeczytam.

Widzicie, nie umiem bez dygresji. Do rzeczy!

Czy to z sympatii, czy to z niepokoju o stan czytelnictwa w naszym redakcyjnym pokoju Mateusz podsunął mi na biurko zbiór opowiadań Drugie spotkanie, które sam niedawno czytał i o którym niedawno sam pisał. Polecał i zachęcał, może nie z wielkim entuzjazmem, ale z szacunkiem wobec autora, namawiał, no to wzięłam i teraz to też czytam. Do śniadania, jeśli mi pies Maks pozwoli. Po jednym opowiadaniu. Styl prosty, historie proste, jest w tym miksie prostoty coś ujmującego. I okładka piękna, popatrzcie, jaka piękna okładka!

A jednocześnie w wyniku dyskusyjnych meandrów Jagoda z redakcyjnego pokoju obok namówiła mnie do przeczytania Wielkiego marszu. Przyniosła mi egzemplarz już tydzień temu, zdeklarowałam się, że przeczytam, jestem ciekawa, może więc uda się i przeczytam.

W Dzień Mamy dość przewrotnie zaczynam czytać książkę Anne Goscinny Tato. Jest to wzruszająca historia córki osieroconej przez przedwcześnie zmarłego ojca, René Goscinny’ego, najsłynniejszego francuskiego humorysty. Autorka opowiada historię swojego życia w kontekście śmierci ojca. Pisze o niemożności pogodzenia się z tak wielką stratą. Książka jest bardzo osobista i emocjonalna, ale niektórym czytelnikom może wydać się też zbyt ckliwa. Opinie w serwisie są bardzo różne, od ostrej krytyki po pochwalne peany.

Użytkowniczka Eudaimonia pisze: Jutra może nie być. Ten, którego śmierć zabiera, ma skrzydła i ziemskie sprawy go nie dotyczą. Dotyczą tego, który zostaje. Dlatego książki o śmierci są w istocie historiami życia: życia poza linią, życia BEZ.

Temat śmierci bliskiej osoby jest bardzo bolesny, ale chyba właśnie po to czytamy książki, żeby oswoić swoje demony, a także dowiedzieć się czegoś więcej o świecie i o sobie samym. 

---

A Wy co czytacie w weekend?


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 163  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 285
Vivienne
28-05-2017 15:54
Pożegnałam się niestety z Herkulesem Poirot, było to nasze pierwsze ale z pewnością nie ostatnie spotkanie.
Teraz czytam Podróż bezślubna
a na czytniku dopiero zaczęte Dziedzictwo ognia
książek: 196
Kanezan
28-05-2017 16:36
Cixin Liu Problem trzech ciał
Brandon Snaderson Kości skryby
Sanderson skończony w sobotę, a Cixina nadal czytam. Obie książki świetne.
książek: 300
licaasz
28-05-2017 17:39
Na koniec weekendu jeszcze zacznę:
Martin Scorsese. Rozmowy Martin Scorsese. Rozmowy
książek: 571
Mini267
28-05-2017 21:19
Trzy wiedźmy Trzy wiedźmy
książek: 376
Lexy
03-06-2017 20:22
Już skończone: Szaleństwo Szaleństwo Sama się prosiła Sama się prosiła
Teraz pora na: Był sobie pies Był sobie pies
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Hashtag

Wyjątkowy gniot. Mróz potrafi pisać, ale w przypadku tej książki mu bardzo nie wyszło. Nudna, nadmiernie wydumana, niespójna i przewidywalna do bólu....

zgłoś błąd zgłoś błąd