Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/5948/alfabet-samotnika-z-providence-czyli-co-kazdy-milosnik-horroru-powinien-wiedziec-o-h-p-lovecrafcie

Alfabet Samotnika z Providence, czyli co każdy miłośnik horroru powinien wiedzieć o H.P. Lovecrafcie

27 wartościowy tekst

125 lat temu urodził się niekwestionowany mistrz opowieści niesamowitych i stwórca Wielkiego Przedwiecznego, Howard Phillips Lovecraft. Z tej okazji przygotowaliśmy kilka faktów z życia Samotnika z Providence. Cthulhu fhtagn!

A jak astronomia

Astronomia była wielką pasją Lovecrafta. To z nią wiązał swoją przyszłość. Samotnik z Providence zainteresował się astronomią w wieku 12 lat. Prowadził badania i obserwacje, a ich wyniki publikował najpierw we własnoręcznie wydawanych czasopismach odbijanych na powielaczu, później w profesjonalnych magazynach dotyczących astronomii. Prawdopodobnie miast pisaniu opowiadań oddałby się w całości astronomii, gdyby nie fakt, że miał problemy z opanowaniem zagadnień matematycznych.

W twórczości Lovecrafta widać ogromny wpływ astronomii. Opowiadania zasiedlają przybyłe z innych planet i wymiarów istoty, wielcy marzyciele przemierzają czas i przestrzeń w poszukiwaniu odpowiedzi na największe zagadki ludzkości, a Yuggoth, mityczna planeta pojawiająca się w twórczości Lovecrafta, to prawdopodobnie odkryty w 1930 roku Pluton.

C jak Cthulhu

Cthulhu to najbardziej rozpoznawalne „dziecko” Lovecrafta.

Monstrum, w ogólnym pokroju jakby człekokształtne, lecz opuchłe do rozpuku, z łbem jak kałamarnica i twarzą ginącą w rojowisku macek; cielsko wydawało się gumowate i pokryte łuskami, przednie i tylne łapy zwieńczone były potężnymi szponami, a z grzbietu wyrastały długie, wąskie skrzydła.

Jest bóstwem przybyłym z gwiazd, które spoczywa uśpione na dnie oceanu w mieście R'lyeh. Gdy gwiazdy ustawią się w odpowiednim porządku, Cthulhu przebudzi się i przejmie władzę nad światem.

N jak Necronomicon

W swoich opowiadaniach Lovecraft wielokrotnie odwołuje się do bluźnierczego Necronomiconu autorstwa szalonego Araba Abdula Alhazreda. Księga powstała w latach trzydziestych VIII wieku, a jej oryginalny arabski tytuł brzmiał Al Azif. Najsłynniejszego przekładu Necronomiconu dokonał Olaus Wormius w XIII wieku na łacinę oraz John Dee w XVI wieku na język angielski.

Jednak najważniejszą informacją na temat Necronomiconu jest to, że ta okultystyczna księga... nigdy nie istniała – zrodziła się w wyobraźni Samotnika z Providence. Przez wiele lat uznawana była za prawdziwą, gdyż sam Lovecraft nie dementował pogłosek na jej temat.

P jak Providence

Providence jest ukochanym miastem Lovecrafta – to w nim się urodził i spędził większość swojego życia. „Zdradził” Providence tylko na kilka lat, gdy zamieszkał wraz ze swoją żoną w Nowym Jorku. Po rozpadzie małżeństwa Lovecraft z radością powrócił do swojego rodzinnego miasta i tam doczekał końca swych dni. Został pochowany na cmentarzu Swan Point 18 marca 1937 roku.

R jak rak

Pod koniec swojego życia Lovecraft cierpiał z powodu nasilającego się bólu i straszliwych wzdęć. 16 lutego 1937 roku lekarz pisarza stwierdził u niego ostatnie stadium choroby nowotworowej. Niestety na leczenie było już za późno. Samotnik z Providence zmarł 15 marca 1937 roku. Jako przyczynę zgonu podano nowotwór złośliwy jelita cienkiego.

S jak sny

Sny odgrywały ogromną rolę w życiu i twórczości Lovecrafta. Pisarz twierdził, że cierpi na parasomnię (zaburzenia snu, do których należą m.in. koszmary senne czy lunatykowanie), która nasiliła się po śmierci babki. Zmory i zjawy, które nawiedzały jego sny, stały się inspiracją dla takich opowiadań jak Sny w domu wiedźmy czy W poszukiwaniu nieznanego Kadath.

W jak weird fiction

Pojęcie „weird fiction” H.P. Lovecraft przejął od Josepha Sheridana Le Fanu (autora słynnej powieści gotyckiej Carmilla) i tak zdefiniował je w swojej pracy „Nadnaturalny horror w literaturze”:

Prawdziwa powieść z gatunku weird fiction, przedstawia coś więcej niż skrytobójstwo, krwawe kości czy prześcieradło dzwoniące łańcuchami. Konieczna jest klaustrofobiczna atmosfera lęku niemożliwego do wytłumaczenia, obecność nieznanych mocy; niezbędna jest sugestia, wskazująca na powagę i złowieszczość tematu, przedstawiającego najbardziej przerażające wyobrażenie ludzkiego umysłu – złośliwe i szczególne zawieszenie lub unieważnienie tych stałych praw natury, które są naszą jedyną ochroną przeciw napastowaniu przez chaos i demony niezgłębionego kosmosu.

W 1923 roku powstało czasopismo „Weird Tales”, na którego łamach Lovecraft wielokrotnie publikował swoje opowiadania.

(lc/azien)


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 12  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 187
Maldoror
20-08-2015 18:55
A ileż to godzin spędziło się grając w RPG "Zew Cthulhu"... Jako Strażnik Tajemnic samemu stawało się autorem horroru na bazie mitologii Lovecrafta.
książek: 433
Kokos
26-08-2015 15:29
Strażnikiem Tajemnic nigdy nie byłam, ale grywam do dzisiaj :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 275
zZz
21-08-2015 12:41
Nie do końca podzielam fascynację Lovecraftem. Dużo jego opowiadań toczy się w schemacie pt. ''Ktoś opowiada o zaginięciu przyjaciela'' (''Reanimator'', ''Model Pickmana'', etc.). Stylistyka też trochę dziwaczna - nadużywanie przymiotników takich jak ''plugawe'', ''straszliwe'', itd., podczas gdy to czytelnik ma odczuwać że coś takie jest. Przyznam jednak, że był to człowiek niewątpliwie o... Nie do końca podzielam fascynację Lovecraftem. Dużo jego opowiadań toczy się w schemacie pt. ''Ktoś opowiada o zaginięciu przyjaciela'' (''Reanimator'', ''Model Pickmana'', etc.). Stylistyka też trochę dziwaczna - nadużywanie przymiotników takich jak ''plugawe'', ''straszliwe'', itd., podczas gdy to czytelnik ma odczuwać że coś takie jest. Przyznam jednak, że był to człowiek niewątpliwie o niezwykłej osobowości, a przy tym żywa, chodząca literatura (dowodem listy, których napisał kilkadziesiąt tysięcy!). Kilka z opowiadań to oczywiście arcydzieła (''Hypnos'' zostawia niezatarty ślad w psychice). No i to ojciec horroru SF. Polecam Biografię S. T Joshiego. Fascynująca lektura.
pokaż więcej
książek: 498
Miyako
22-08-2015 22:08
Skorzystam z wywołania autora do tablicy i zapytam: od czego najlepiej zacząć przygodę z Lovecraftem?
książek: 576
Modrzew
23-08-2015 14:45
Od Zewu Cthulhu
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 576
Modrzew
23-08-2015 14:43
R jak rasizm
M jak mizoginizm
D jak Dagon
S jak szaleństwo / strach
O jak owoce morza, którymi Lovecraft się brzydził
N jak nagroda, jest przyznawana nagroda im. Lovecrafta

Jeszcze kilka rzeczy by się znalazło
książek: 336
miharu
25-08-2015 18:34
Zapoznałam się ze sztandarowym dziełem H.P. Lovecrafta, czyli "Zewem Cthulhu" i takiego grafomaństwa, bełkotu i pretensjonalności jeszcze nie zdarzyło mi się czytać. Po pięćdziesiątym użyciu przez pisarza przymiotnika "plugawy" ma się mord w oczach. Okropna, nudna proza.
Jakim cudem ten facet uchodzi za "klasyka" albo "kultowego twórcę"? Nie potrafię tego...
Zapoznałam się ze sztandarowym dziełem H.P. Lovecrafta, czyli "Zewem Cthulhu" i takiego grafomaństwa, bełkotu i pretensjonalności jeszcze nie zdarzyło mi się czytać. Po pięćdziesiątym użyciu przez pisarza przymiotnika "plugawy" ma się mord w oczach. Okropna, nudna proza.
Jakim cudem ten facet uchodzi za "klasyka" albo "kultowego twórcę"? Nie potrafię tego pojąć.
pokaż więcej
książek: 6
Manta
01-06-2016 21:32
Zgadzam się z tobą w 100%. Nudne i przewidywalne. Również nie rozumiem zachwytu nad "dziełami"tego Pana.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Podróż wokół mojej czaszki

Pełna dowcipu,wciągająca opowieść o zmaganiach autora z chorobą,nieco marginalnie w tle Węgry w latach 30-tych,w ostatnich ,,dobrych"XX wieku,...

zgłoś błąd zgłoś błąd