Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/4815/nagroda-dla-ksiazki-zawierajacej-kiepskie-sceny-erotyczne

Nagroda dla książki zawierającej kiepskie sceny erotyczne

9 wartościowy tekst

Nagrody literackie bywają użytecznym drogowskazem w gąszczu literackich nowości. Istnieją jednak nagrody, które wskazują, jakich książek dobrze jest unikać. Jedną z nich jest brytyjska nagroda Bad Sex in Fiction Award. Aby sobie na nią zasłużyć, książka musi zawierać kiepsko napisane, powierzchowne i zbędne sceny seksu. Celem twórców nagrody jest uświadamianie autorów, że takie źle napisane sceny mogą negatywnie wpłynąć na odbiór książki.

Co jednak ma począć zdezorientowany czytelnik, kiedy na liście nominowanych znajdzie tytuł, który zaledwie kilka tygodni wcześniej został nagrodzony inną, bardzo prestiżową nagrodą? Na przykład Bookerem?

Taka właśnie sytuacja ma miejsce w tym roku. Na liście nominacji do Bad Sex in Fiction Award 2014 znalazła się bowiem książka Richarda Flanagana The Narrow Road to the Deep North, która dostała właśnie nagrodę Bookera. Flanagan jest zresztą w znakomitym towarzystwie, na liście nominowanych są też Michael Cunningham (zdobywca nagrody Pulitzera), Ben Okri (kolejny laureat Bookera) oraz Haruki Murakami! Oto pełna lista nominowanych:

Michael Cunningham Królowa śniegu
Richard Flanagan The Narrow Road to the Deep North
Saskia Goldschmidt „The Hormone Factory”
Haruki Murakami Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa
Ben Okri "The Age of Magic”
Amy Grace Loyd “The Affairs of Others”
Wilbur Smith „Desert God”
May-Lan Tan “Things to Make and Break”
Helen Walsh The Lemon Grove
Kirsty Wark “The Legacy of Elizabeth Pringle”

Zwycięzcę poznamy 3 grudnia. Nagrodę przyznaje Literary Review, brytyjski magazyn literacki. Ich celem jest odnalezienie najbardziej bzdurnych opisów seksu w literaturze pięknej. Wiedzą, że ich nagroda jest najbardziej niechcianą spośród wszystkich nagród literackich, ale mają poczucie misji. Wielu powieściopisarzy podważa jej sens, a niektórzy, jak na przykład zeszłoroczny nominowany, William Nicholson, twierdzą, że taka krytyka jest wyjątkowo bolesna i nieco zadziwiająca, ponieważ podważa nie tylko talent pisarski autora, ale także jego zrozumienie seksu jako takiego. Nicholson zasugerował także, że dobrze byłoby stworzyć nagrodę, która promowałaby książki zawierające subtelne i dobrze napisane sceny erotyczne.

W zeszłym roku nagrodę otrzymał Manil Suri za scenę w książce „The City of Devi”.

Jak sądzicie – czy Nicholson ma rację? Czy w ogóle poważni krytycy literaccy i jurorzy powinni pochylać się akurat nad opisami seksu? I czy kiepsko napisana scena „łóżkowa” rzutuje na odbiór całej książki?

Źródło: theguardian.com


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 18  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 2485
jatymyoni
17-11-2014 15:56
Ciekawe jest to, że to są znani i uznani pisarze, którzy nie muszą uciekać się do takich środków aby zwiększyć ilość sprzedanych książek. Więc to są wypadki przy pracy i dobrze, że ktoś to wskazuje. Krytyka jest czasami potrzebna i Ściąga na ziemię.
książek: 254
Dominika
17-11-2014 16:36
Napisać dobrze scenę erotyczną jest niezmiennie trudno. No bo jak to zrobić, żeby było wiadomo o co chodzi, ale uniknąć wulgarności. Metafory, porównania i cała gama innych środków stylistycznych idzie w ruch, łatwo jedna przedobrzyć i osiągnąć efekt wręcz komiczny, jak na przykład w "The City of Devi".
książek: 963
Kurz
17-11-2014 17:15
Powiem szczerze, że akurat powieść Murakamiego, którą nominowano czytałam. I zwyczajnie nie zwróciłam uwagi, nie zatrzymałam się na tej feralnej scenie łóżkowej. Była, bo była i tyle, po co drążyć?
Sądzę, że właśnie takie wybiórcze zwracanie uwagi na poszczególne elementy książek są niszczące dla samej literatury. Autor - przyzwyczajony do braku wytykania wpadek - przyzwyczaja się do łagodnego...
Powiem szczerze, że akurat powieść Murakamiego, którą nominowano czytałam. I zwyczajnie nie zwróciłam uwagi, nie zatrzymałam się na tej feralnej scenie łóżkowej. Była, bo była i tyle, po co drążyć?
Sądzę, że właśnie takie wybiórcze zwracanie uwagi na poszczególne elementy książek są niszczące dla samej literatury. Autor - przyzwyczajony do braku wytykania wpadek - przyzwyczaja się do łagodnego podejścia swoich fanów, a co za tym idzie - coraz częściej zostawia właśnie takie kwiatki.
Miejmy nadzieję, że przyznanie tej nagrody wpłynie na jakość powieści, które są w trakcie powstawania, a których autorzy wychodzą z założenia, że wszystko im wolno.
pokaż więcej
książek: 968
Patrycja
17-11-2014 22:25
Mam wrażenie, że w każdej z książek Murakamiego, które przeczytałam te erotyczne "wstawki" były zrobione na siłę. Nie płakałabym gdyby się w ogóle nie znalazły w druku.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 500
Armand_Duval
17-11-2014 18:51
"I czy kiepsko napisana scena „łóżkowa” rzutuje na odbiór całej książki?"

Wszystko zależy zarówno od wrażliwości autora jak i czytelnika. Mnie sceny łóżkowe śmieszą w większości przypadków, głównie przez nieporadność autora, który sili się na mniej lub bardziej wydumane metafory, a "malinowe chruśniaki" bawią mnie jakoś od czasów liceum. Całkowity naturalizm też nie jest dobry, bo czyta się...
"I czy kiepsko napisana scena „łóżkowa” rzutuje na odbiór całej książki?"

Wszystko zależy zarówno od wrażliwości autora jak i czytelnika. Mnie sceny łóżkowe śmieszą w większości przypadków, głównie przez nieporadność autora, który sili się na mniej lub bardziej wydumane metafory, a "malinowe chruśniaki" bawią mnie jakoś od czasów liceum. Całkowity naturalizm też nie jest dobry, bo czyta się toto jak instrukcję obsługi i podręcznik anatomii w jednym. Złoty środek to dla mnie odpowiednia mieszanka jednego i drugiego stylu, a jednym z najlepszych tego przykładów jest to jak o seksie pisał Sapkowski w opowiadaniach i sadze o Wiedźminie czy cyklu husyckim - bez robienia z tego nastoletnich ochów i achów czy kretyńskich fantazji kur domowych, a bliżej tego jak to wygląda w rzeczywistości, jednak niepozbawionego odrobiny magii.
pokaż więcej
książek: 818
Dominik
17-11-2014 23:34
Jedna z pierwszych scen w trylogii husyckiej, gdzie Reynevan korzysta z uroków Adeli, może robić za wzór jak pisać sceny łóżkowe tak aby było interesująco a nie żenująco.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 340
apache_server
17-11-2014 22:12
Powinna zostać ustanowiona antynagroda dla najbzdurniejszej nagrody.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Tatuażysta z Auschwitz

Nie jest to zła książka, ale też nie jest to książka górnych lotów. Jest to książka zwyczajnie przeciętna. Zdecydowanie nie nazwałabym jej bestsellere...

zgłoś błąd zgłoś błąd