Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/4024/najgorsze-matki-w-literaturze

Najgorsze matki w literaturze

10 wartościowy tekst

Kochamy nasze mamy – to oczywiste. Ale matki w książkach? Z tym bywa różnie. Uwielbiamy je, ale niekoniecznie chcielibyśmy być członkami ich rodzin. Są fascynujące, intrygują, dobrze się o nich czyta. Bywają nadopiekuńcze, albo wręcz przeciwnie – zaniedbują swoje dzieci, a nawet przejawiają mordercze instynkty.  Oto krótki przegląd najgorszych matek w literaturze!

Ewa Khatchadourian – Musimy porozmawiać o Kevinie Lionel Shriver

Trudno powiedzieć, że Ewa jest złą matką, ale chyba lepiej by było, gdyby nie miała dzieci. Trudno powiedzieć dużo więcej, jeśli nie chce się zdradzić sekretów treści powieści osobom, które jej jeszcze nie czytały – możecie jednak być pewni, że po przeczytaniu będziecie mieli sporo do powiedzenia na temat miłości macierzyńskiej i pułapek z nią związanych.

Sophie Portnoy – Kompleks Portnoya Philip Roth

Matka Alexa Portnoya trwale zapisała się w pamięci czytelników jako postać dominująca, kontrolująca każdy aspekt życia swojego syna, od pracy jelit poczynając, na randkach kończąc. Czy wzbudziła, czy raczej zahamowała jego erotyczne pragnienia? Sophie Portnoy jest straszną osobą, ale wydaje się, że los pokarał ją sprawiedliwie – dając jej Alexa za syna.

Charlotte Haze  – Lolita Vladimir Nabokov

Można się zastanowić, jak to możliwe, że kochająca matka nie zauważa, że Humbert Humbert traktuje jej córkę nie do końca tak, jak powinien. Cóż, Charlotte Haze doskonale zdawała sobie z tego sprawę…

Margaret White – Carrie Stephen King

Matka Carrie to fanatyczka religijna, która uważa, że piersi rosną tylko łatwym kobietom, a miesiączka jest karą za grzechy…

Emma Bovary  – Pani Bovary Gustave Flaubert

Macierzyństwo to jedno z wielu rozczarowań, które spotkały Emmę Bovary. Można traktować ją jako niepoprawną romantyczkę, która chce żyć inaczej. Można też stwierdzić, że jest po prostu samolubna. Tak czy inaczej, jej córka nie wychodzi na tym dobrze.

Cersei Lannister  – Pieśń lodu i ognia George R. R. Martin

Cersei nie jest właściwie złą matką – kocha swoje dzieci i jest w stanie naprawdę dużo dla nich zrobić. Jednak nie można powiedzieć, że wybrała im odpowiedniego ojca, zważywszy, że kazirodztwo sprzyja wadom genetycznym. Cersei jest zresztą tak szalona, że trudno nie umieścić jej na tej liście.

Medea – Medea Eurypides

Literatura starożytnej Grecji obfituje w złe matki, trzeba się więc naprawdę zasłużyć, żeby zdobyć tytuł tej najgorszej. Medea jednak morduje własne dzieci, a następnie kłóci się z mężem nad ich zwłokami. I jest przy tym naprawdę fascynującą bohaterką!

Corinne Dollanganger – Kwiaty na poddaszu V. C. Andrews

Kolejna mamusia nie do pobicia. Zamyka dzieci na strychu (bynajmniej nie na kilka godzin), zostawia je na pastwę losu i okrutnej babki, a w odpowiedniej chwili faszeruje je arszenikiem.

Jakie znacie równie koszmarne matki z literatury? Podzielcie się swoimi typami w komentarzach.

A w międzyczasie wszystkim Mamom składamy serdeczne życzenia!

Źródło: flavorwire.com


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 51  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 0
konto_usuniete
22-12-2014 13:08
Cudzoziemka- jak widać nie będę oryginalna, ale w tym przypadku to chyba nie jest nic dziwnego. Róża to bohaterka kompletnie niestrawna, budząca we mnie najgorsze instynkty. Także jako matka.

Medea- zdradził ją mąż, więc zabiła dzieci. Z jego winy. Logiczne.
książek: 0
23-12-2014 10:49
Pokochaj mnie mamo Pokochaj mnie mamo
książek: 340
fossa
23-12-2014 17:10
Kathy, matka Arona i Kala z Na wschód od Edenu
Czytałam dawno jednak jeszcze pamiętam do czego była zdolna.
książek: 1387
Mizu
23-12-2014 18:19
Umiłowana Umiłowana

Pleciuga Pleciuga
książek: 3462
Beata-Chiara
03-02-2016 06:33
V.C.Andrews wykreowała jeszcze jedną "mamuśkę z piekła rodem". Chodzi o babkę Heaven Leigh Casteel-bohaterki cyklu "Rodzina Casteel". Babka w pewnym momencie sprawuje prawną opiekę nad Heaven Leigh, ale dopiero w tomie 5-tym "W matni marzeń" dowiadujemy się, jaką babką była Gillian VanVoreen. Kobieta narcystyczna, nieczuła, zapatrzona w siebie, kiedy zostawia ojca Leigh (Leigh jest matką... V.C.Andrews wykreowała jeszcze jedną "mamuśkę z piekła rodem". Chodzi o babkę Heaven Leigh Casteel-bohaterki cyklu "Rodzina Casteel". Babka w pewnym momencie sprawuje prawną opiekę nad Heaven Leigh, ale dopiero w tomie 5-tym "W matni marzeń" dowiadujemy się, jaką babką była Gillian VanVoreen. Kobieta narcystyczna, nieczuła, zapatrzona w siebie, kiedy zostawia ojca Leigh (Leigh jest matką Heaven, ktora przed porodem uciekła z rodzinnego domu- w tomie 5-tym dowiadujemy się, dlaczego) i wiąże się z młodszym od niej Tonym Tatertone'em i tutaj jest to kwesia wyrachowania, nie szalonej miłosci. Najgorsze, że aby utrzymac młodego męża przy sobie, "podsuwa" mu swą własną, ledwie dojrzałą córkę Leigh- doskonale zdając sobie sprawę, a nawet aranzując sytuacje, podczas których dziewczyna jest molestowana a w końcu gwałcona przez ojczyma. Powód? Gillian uważa, że "seks szkodzi na urodę" (oficjalna wersja").
Historia ta opisana jest w ksiazce W matni marzeń W matni marzeń
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Tacet a mortuis

O ile poprzednie części mają ode mnie bardzo wysokie oceny, tak ta książka szczerze mnie rozczarowała i nawet sam sentyment niczego nie zmieni. TRA-...

zgłoś błąd zgłoś błąd