Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/3325/najlepiej-zarabiajacy-pisarze-2013

Najlepiej zarabiający pisarze 2013

15 wartościowy tekst

Stosunkowo niewielu pisarzy jest w stanie utrzymać się z pisania książek, jeszcze mniej trafia do elitarnego klubu najlepiej zarabiających pisarzy świata. Jak co roku „Forbes” opublikował listę najlepiej zarabiających pisarzy. Niektóre nazwiska, takie jak Danielle Steel czy Stephen King, pojawiają się na niej od lat. W tym roku Danielle Steel jest na miejscu piątym, a King na dziesiątym. 

Nie brakuje jednak nowych nazwisk. Przynajmniej jedno z nich łatwo odgadnąć, wystarczy przejrzeć kilka list bestsellerów roku. Autorka „Pięćdziesięciu twarzy Greya”, E L James, przebojem wdarła się na listę najlepiej zarabiających pisarzy.  Co więcej, zajęła na niej od razu pierwszą pozycję! Książka, która początkowo była formą tzw. fan fiction, jako że powstała pod wpływem „Zmierzchu”. Być może do sukcesu przyczynił się fakt, że początkowo została wydana w formie ebooka – łatwo było ją kupić i nie trzeba było ukrywać okładki, czytając w miejscu publicznym. Na pewno zadziałał także element zaskoczenia – najwidoczniej na rynku istniała niezapełniona nisza na tego typu literaturę. W każdym razie Erika Leonard, tak bowiem brzmi prawdziwe nazwisko autorki, zarobiła w 2013 roku około 95 milionów dolarów („Forbes” zbiera dane z okresu pomiędzy lipcem 2012 a lipcem 2013 roku i szacuje dochody pisarzy na podstawie wysokości sprzedaży, opublikowanych danych i informacji z zaufanych źródeł branżowych).

Oto pełna lista najlepiej zarabiających pisarzy:

1. E L James – 95 milionów dolarów

2. James Patterson – 91 milionów dolarów

Tylko taki fenomen jak „Pięćdziesiąt twarzy Greya” mógł zepchnąć James Pattersona z pierwszego miejsca, które zajmował od kilku lat. Jedna na siedemnaście książek w twardej okładce sprzedawanych w Stanach jest autorstwa Pattersona. Patterson to właściwie cała instytucja – jego książki są współtworzone przez grupę pisarzy, rocznie ukazuje się ich około dziesięciu. W tym roku Patterson przekazał milion dolarów na pomoc dla niezależnych księgarni.

3. Suzanne Collins – 55 milionów dolarów

Autorce „Igrzysk śmierci” z pewnością pomogła bardzo popularna ekranizacja pierwszej części. Część druga właśnie wchodzi na ekrany, co prawdopodobnie znaczy, że i w przyszłym roku pisarka znajdzie się w czołowej dziesiątce.

4. Bill O’Reilly – 28 milionów dolarów

Prezenter wiadomości w telewizji Fox News trafił na listę najlepiej zarabiających pisarzy po opublikowaniu thrillera o ostatnich godzinach życia prezydenta Lincolna – „Zabić Lincolna. Szokujący zamach, który zmienił Amerykę”. Po sukcesie debiutanckiej książki wydał kolejną: „Zabić Kennedy’ego. Koniec Camelotu”. Oba tytuły przez długi czas zajmowały pierwsze i drugie miejsce na liście bestsellerów „New York Timesa”, kolejna zapowiadana książka – „Zabić Jezusa”, ma szanse przebić je popularnością.

5. Danielle Steel – 26 milionów dolarów

Danielle Steel pisze już od ponad czterdziestu lat! Jak dotąd, wydała 128 tytułów, średnio trzy rocznie. Większość z nich to romanse, ale są wśród nich książki dla dzieci, literatura faktu, a nawet tomik poezji. Łącznie sprzedano ponad 600 milionów egzemplarzy jej książek.

6. Jeff Kinney – 24 miliony dolarów

Autor „Dziennika cwaniaczka”, serii książek dla młodzieży, która ma już siedem części. Trzy z nich zostały sfilmowane.

7. Janet Evanovich – 24 miliony dolarów

Autorka powieści kryminalno-sensacyjnych. Szczególnie znana i przynosząca największy dochód jest seria o Stephanie Plum. Pierwsza część cyklu to „Jak upolować faceta? Po pierwsze dla pieniędzy”, w sumie w Polsce ukazało się już 8 tomów.

8. Nora Roberts – 23 miliony dolarów

Autorka od dawna popularna, świetnie odnalazła się na rynku ebooków – w 2012 sprzedała ponad 3 miliony cyfrowych kopii swoich książek, więcej sprzedała tylko E.L. James.

9. Dan Brown – 22 miliony dolarów

„Inferno”, szósta powieść Dana Browna, była najlepiej sprzedającym się tytułem pierwszej połowy roku. Mimo to nie zbliżyła się nawet do wyniku poprzednich bestsellerów autora – „Kodu Leonarda da Vinci” i „Zaginionego symbolu”.

10. Stephen King – 20 milionów dolarów

King miewał lepsze i gorsze lata, nie pisze tak dużo, jak niektórzy z autorów zajmujących miejsca w pierwszej dziesiątce. W tym roku ukazała się znakomita kontynuacja „Lśnienia” – „Doktor Sen”.

Jesteście zaskoczeni? Spodziewaliście się innych nazwisk, czy wręcz przeciwnie, ci pisarze są postrzegani jako najlepiej zarabiający?

Dla porównania, ciekawie jest zajrzeć do Wikipedii na listę najlepiej sprzedających się autorów wszechczasów. Pierwsze miejsce zajmują na niej ex aequo William Szekspir i Agatha Christie. Dzieła każdego z tych autorów sprzedały się w co najmniej 2 miliardach egzemplarzy, być może liczba ta była nawet jeszcze wyższa. Trzecie miejsce zajmuje popularna autorka romansów – Barbara Cartland. Dopiero na czwartym miejscu znajduje się jedna z osób z listy „Forbesa” – Danielle Steel. Pełną listę możecie zobaczyć tutaj.

źródło: www.forbes.com


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 37  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 692
mirabelka
19-12-2013 21:47
Brown, King czyli ci piszący dobrze, gdzieś na szarym końcu... Widać jakie słabostki czytamy (o ile w ogóle czytamy).
książek: 437
Marcin
23-12-2013 08:58

muadim_:
Ale kto z kolei powiedział (odbijając piłeczkę, bo coś zakładasz chyba, że wiesz, jak myśli koleżanka), że koleżanka chce narzucić komuś swoje zdanie? I gdzie ten wszechobecny hejt? Dla mnie to już nowa moda: całe to gadanie o hejcie i hejterach. Nie może minąć miesiąc bez wzmanki o hejcie? Ja nie użyłbym aż tak zdecydowanych słów, jak koleżanka, ale zrozumiałe jest to, o co jej...

muadim_:
Ale kto z kolei powiedział (odbijając piłeczkę, bo coś zakładasz chyba, że wiesz, jak myśli koleżanka), że koleżanka chce narzucić komuś swoje zdanie? I gdzie ten wszechobecny hejt? Dla mnie to już nowa moda: całe to gadanie o hejcie i hejterach. Nie może minąć miesiąc bez wzmanki o hejcie? Ja nie użyłbym aż tak zdecydowanych słów, jak koleżanka, ale zrozumiałe jest to, o co jej chodziło. Jakoś Lubimy_Czytać.pl nie umrze, jak ktoś napisze kilka zdań krytyki i napisze dlaczego. Hejt to dla mnie nienawiść i jej formy, a nie krytyka. Hejt to uporczywe i obsesyjne zamęczanie wszystkich/kogoś nieustannym torpedowaniem albo próby zadręczania/dokuczania innym, ale nie wypowiedzenie (jednowątkowe) własnego zdania.
Dla mnie taki ranking to rodzaj śmiesznostki, cieszę się mimo wszystko, że znalazł się na końcu King, tu się uśmiechnąłem, ale ogólnie to mnie ani grzeje, ani ziębi to, ten ranking, wątek i każdy ranking.
Jednak tak, jak LC ma prawo wstawić taki (chyba śmiesznostkowy) wątek - ranking, tak niektórzy mają prawo nieco go skrytykować. Ale jak widać powyżej: ... (edycja własna po uwadze koleżanki @Elilaya). Doprawdy nie wszyscy zawsze muszą klaskać.
@MariaF - masz już w domu przeładowane AK47? Jak nie, to koniecznie leć i nabądź drogą kupna choć atrapę na kulki, bo jesteś już hejterem. Ratunku!

Gdzie napisałem, że MariaF chce narzucić komuś swoje zdanie? Moim celem było raczej zaznaczenie, iż to właśnie zamieszczony ranking NIE jest jednoznaczny z narzuceniem komuś zdania. Ujmując to w uproszczeniu, zamieszczenie tego artykułu nie oznacza dla mnie komunikatu "Idź i kup to, co wskazuje ranking, a jeśli czytasz cokolwiek innego, to jesteś słabym czytelnikiem". Natomiast MariaF zdawała się w ten sposób to odczytać. Może wypowiadam się niezbyt jasno :-)

Dziękuję również za wyłożenie mi definicji hejtu. Cieszę się, że mimo niechęci do pisania o hejcie - "Dla mnie to już nowa moda: całe to gadanie o hejcie i hejterach. Nie może minąć miesiąc bez wzmanki o hejcie?" - postanowił Pan się jednak przełamać i na ten temat poteoretyzować. :-)

Sam Pan jednak zauważył, że koleżanka mogła użyć mniej inwazyjnych słów do przekazania swojego zdania, bo wypowiedź jest niezaprzeczalnie pełna emocji, co jednak w dalszej dyskusji zostało złagodzone i w zasadzie okazało się, że wszyscy się ze sobą zgadzamy. :)

Najbardziej jednak zgadzam się z Panem, że "Doprawdy nie wszyscy zawsze muszą klaskać". Tak jak ja zupełnie bez wrogiego nastawienia nie przyklasnąłem wypowiedzi użytkowniczki MariaF. :-)
pokaż więcej
książek: 2818
elfijka
23-12-2013 11:08
Yyy, jakie tu są dogłębne analizy wypowiedzi poszczególnych użytkowników.
książek: 1824
kubax84
17-01-2014 18:19
Tekst w całości ze strony biblioteka.pl
książek: 596
Maciej
17-01-2014 22:44

haust: ... ... ... Ujmując to w uproszczeniu, zamieszczenie tego artykułu nie oznacza dla mnie komunikatu "Idź i kup to, co wskazuje ranking, a jeśli czytasz cokolwiek innego, to jesteś słabym czytelnikiem". Natomiast MariaF zdawała się w ten sposób to odczytać. Może wypowiadam się niezbyt jasno :-)
Dziękuję również za wyłożenie mi definicji hejtu. Cieszę się, że mimo niechęci do pisania o...

haust: ... ... ... Ujmując to w uproszczeniu, zamieszczenie tego artykułu nie oznacza dla mnie komunikatu "Idź i kup to, co wskazuje ranking, a jeśli czytasz cokolwiek innego, to jesteś słabym czytelnikiem". Natomiast MariaF zdawała się w ten sposób to odczytać. Może wypowiadam się niezbyt jasno :-)
Dziękuję również za wyłożenie mi definicji hejtu. Cieszę się, że mimo niechęci do pisania o hejcie - "Dla mnie to już nowa moda: całe to gadanie o hejcie i hejterach. Nie może minąć miesiąc bez wzmanki o hejcie?" - postanowił Pan się jednak przełamać i na ten temat poteoretyzować. :-)
Sam Pan jednak zauważył, że koleżanka mogła użyć mniej inwazyjnych słów do przekazania swojego zdania, bo wypowiedź jest niezaprzeczalnie pełna emocji, co jednak w dalszej dyskusji zostało złagodzone i w zasadzie okazało się, że wszyscy się ze sobą zgadzamy. :)
Najbardziej jednak zgadzam się z Panem, że "Doprawdy nie wszyscy zawsze muszą klaskać". Tak jak ja zupełnie bez wrogiego nastawienia nie przyklasnąłem wypowiedzi użytkowniczki MariaF. :-)

- Dobrze. Może, może, może mogłem to ująć trochę inaczej. (Choć cytat z koleżanki, wzmianka o hejcie plus wypowiedź były podstawą mojej.)

W każdym razie doceniam wysoką kulturę osobistą Twojej (Pana) odpowiedzi i jakość.

Zgadza się, że w tym: "Najbardziej jednak zgadzam się z Panem, że "Doprawdy nie wszyscy zawsze muszą klaskać"." - jak najbardziej się zgadzamy. :) Nie zgadzając ogólnie w temacie. :)

@haust, pozdrawiam!

kubaxXx84: Tekst w całości ze strony biblioteka.pl

@kubaxXx84 - Pod powyższym tekstem 'LC' jest podane źródło ("źródło: www.forbes.com"); więc nie jest to żadna niestosowność.
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy

Gdybym miała opisać tę książkę jednym słowem to na pewno byłoby to: przerażająca. Przerażająca rzeczywistość. Przerażająca ilość powtórzeń (i zanudz...

zgłoś błąd zgłoś błąd