Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/11824/czytamy-w-weekend

Czytamy w weekend

5 wartościowy tekst

W końcu nadszedł upragniony koniec tygodnia i weekend. A skoro przed nami dwa dni wolnego, to nie widzimy pomysłu na lepsze wykorzystanie tego czasu niż na czytanie. Kinga przedpremierowo zabrała się za nową powieść gruzińskiej pisarki Nino Haratischwili.  Justyna ponownie postawiła na japońskie klimaty, a debiutujący w tym cyklu Adam zbada „Anatomię góry”.

To jedna z tych premier, na które naprawdę czekałam. Wiadomo, podczas przeglądania zapowiedzi wydawców wydaje się, że każda pozycja choć minimalnie trafiająca w nasze gusta to wielka premiera i musimy zdobyć swój egzemplarz. Dopiero z czasem dociera do nas, który tytuł jest tak naprawdę tegoroczną perełką. W moim przypadku jest to zdecydowanie nowa książka Nino Haratischwili. „Kotka i generał” co prawda pojawi się na półkach dopiero 15 maja, ale na szczęście już mogę cieszyć się egzemplarzem przedpremierowym. Ba, odważyłam się już nawet zacząć. A skoro zanosi się na to, że weekend spędzę pod ciepłym kocem i z gorącą herbatą w kubku (ach to przeziębienie), to oznacza, że będę mogła zatonąć w prozie Nino. Już nie mogę się doczekać.

Piotr Pustelnik zapytany o to, dlaczego chodzi po górach, odpowiedział: „ludzi można podzielić na dwa rodzaje: na tych, którym tej pasji nie trzeba tłumaczyć, i na tych, którym się jej nie wytłumaczy”. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Chociaż doświadczeń wysokogórskich (powyżej Śnieżki czy Kasprowego Wierchu) nie mam żadnych, to od dzieciństwa fascynowały mnie góry wysokie. Pamiętam, że w biblioteczce w pokoju mieliśmy z bratem album o Himalajach i pewnie z milion razy przekartkowałem go, patrząc na zdjęcia zaśnieżonych szczytów i dzikich, niedostępnych gór. Potem zaczytywałem się w informacjach z wypraw wysokogórskich, tych newsowych, gazetowych, i tych spisanych w książkową całość. Zakładanie wysokogórskich obozów, nierówna walka z naturą i wysokością. Wielkie radości, ale i ludzkie dramaty, gdy zespół, który wyszedł do góry, nie wrócił w całości. Relacje z wypraw wysokogórskich czytam niczym dobre powieści sensacyjne, pełne zwrotów akcji i mocnych osobowościowo bohaterów.

Po „Anatomię Góry” sięgam z lekką nutką niepokoju. Jak chyba wszyscy w Polsce znam styl pisania Rafała Froni, w końcu jego dziennik wyprawowy spod K2 cytowany był w zeszłym roku chyba w każdym portalu internetowym i przez każdą telewizję. Na góry patrzymy oczami Froni i z perspektywy jego przeżyć. Każda wyprawa to dla niego osobna historia, każda zdobywana przez niego góra to następny rozdział w jego życiu. Z jednej strony nie jestem przekonany, czy tak duża doza intymności pasuje do gór, czy nie powinny być one opisywane bardziej profesjonalnie, na chłodno. Z drugiej strony wyobrażam sobie, że relacja z próbującą cię pokonać górą, gdy nocujesz w ledwo chroniącym od wiatru malutkim namiociku na wysokości 7000 metrów, musi być bardzo osobista. I może jest to pomysł na książkę?

Pozostając w temacie ostatniego czytania w weekend, w ten zabiorę się za kolejną japońską historię. Będzie to wydana pod patronatem LC „Dziewczyna z konbini” Sayaki Muraty. Autorka to obecnie najpopularniejsza współczesna pisarka w Japonii. Okładka książki zaprojektowana przez Małgorzatę Flis stylizowana jest na tradycyjną akwarelę. Przedstawia dziewczynę za ladą sklepu konbini. Jest to sieciowy, wielobranżowy sklep, w którym ekspedienci to pracujący dorywczo, głównie młodzi ludzie.

Główna bohaterka Keiko Furukura jest pracownikiem idealnym, bardzo zaangażowanym, pracującym tam od lat. Nie zamierza szukać i zmieniać tej pracy na inną. Z tym, co ma – a ma niewiele, według swojej rodziny i współpracowników nie ma nic – czuje się dobrze.

Keiko w swoim mikroświecie znajduje sens życia, ale z biegiem lat dla opinii publicznej staje się wyrzutkiem. Jej status może zmienić tylko mężczyzna i zamążpójście, a to jej nie interesuje.

To książka o presji, jaką japońskie społeczeństwo poddaje swoich obywateli, a szczególnie kobiety, sprowadzając je do ról matki i żony, ale też zdyscyplinowanej i zaangażowanej pracownicy.

„Ludzie wchodzą w buciorami w życie każdego, kto odbiega od normy. Myślą, że mają prawo wiedzieć, co się dzieje. Dla mnie to problem. Uciążliwa arogancja”.


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 241  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 430
Chitatel
14-04-2019 14:40
Wczoraj skonczlam Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie
Dzis "wybralam" sie na zakupy ebookow i
Zaopatrzylam sie w Odessa. Geniusz i śmierć w mieście snów Odessa. Geniusz i śmierć w mieście snów
Wczoraj skonczlam Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie
Dzis "wybralam" sie na zakupy ebookow i
Zaopatrzylam sie w Odessa. Geniusz i śmierć w mieście snów Odessa. Geniusz i śmierć w mieście snówMekka. Święte miasto Mekka. Święte miastoSłynne ucieczki Polaków Słynne ucieczki PolakówŁowca posagów Łowca posagówZapach Mazur Zapach Mazur
Jeszcze nic nie zaczelam czytac. Musze sie zastanowic... W kazdym razie kilka weekendow bede miala co czytac...
pokaż więcej
książek: 2407
Kasia
15-04-2019 01:14
Łowca posagów jest świetny :D
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2569
jatymyoni
14-04-2019 16:42
Słucham Rekin z parku Yoyogi Rekin z parku Yoyogi
Zaczęłam czytać Rasputin. Wiara, władza i zmierzch dynastii Romanowów Rasputin. Wiara, władza i zmierzch dynastii Romanowów
Ale tą książką łatwiej kogoś...
Słucham Rekin z parku Yoyogi Rekin z parku Yoyogi
Zaczęłam czytać Rasputin. Wiara, władza i zmierzch dynastii Romanowów Rasputin. Wiara, władza i zmierzch dynastii Romanowów
Ale tą książką łatwiej kogoś zabić niż ją przeczytać. Książka ciekawa, tyle, że formatbrdzo utrudnia czytanie.
Musiałam przerwać gdyż kończy się termin innej książki
Śmierć Komandora. Pojawia się idea Śmierć Komandora. Pojawia się idea
Jak na razie po 200 tronach jestem zachwycona. Lubię tego rodzaju klimaty, związane z malarstwem, muzyką klasyczną i kryjące się tajemnice. Oprócz tego wspaniałe poetyckie opisy. Na razie trzyma mnie w napięciu, co będzie na następnej stronie.
pokaż więcej
książek: 2295
Anka
14-04-2019 20:08
Dopiero zaczęłam, a już jestem pełna uznania dla tłumaczki.
Podróż zimowa Podróż zimowa
książek: 794
Jolka
14-04-2019 20:55
Wzięłam się ostro za Horsta.Felicia zaginęła Raz, że go uwielbiam, a dwa że pozwala mi ochłonąć po pomyjach, jakie kubłami wylewa się z TV i Internetu na nauczycieli. Pracuję w tym zawodzie 21 lat i doprawdy jestem wykończona.
książek: 402
Remi
14-04-2019 21:46
Dzisiaj skończyłam Cmętarz zwieżąt Cmętarz zwieżąt

Dziś zaczęłam przygodę z Zafonem (idę od początku, by finalnie wisienką był Cmentarz Zapomnianych Książek) i skończyłam właśnie Książę Mgły Książę Mgły
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Córka

Nie mogłam wybrać żadnej nowej książki do czytania, więc sięgnęłam po Córkę Ferrante, napisaną przed cyklem Genialna przyjaciółka. Narratorka tych ksi...

zgłoś błąd zgłoś błąd