Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/11240/czytamy-w-weekend

Czytamy w weekend

5 wartościowy tekst

Jak wam idą przygotowania do Świąt? Daliście się zapędzić do sprzątania i gotowania? Wybraliście już wszystkie prezenty? A może rezygnujecie z całego tego gwiazdkowego szaleństwa i po prostu cieszycie się na kilka wolnych dni?

Francisco Goya pod koniec życia, po wielu zawirowaniach politycznych i przebytej chorobie, która trwale pozbawiła go słuchu, wyprowadził się w 1819 roku na peryferie Madrytu. Wbrew pozorom nie on wymyślił nazwę posiadłości, w której zamieszkał. „Dom głuchego” (Quinta del sordo) usytuowany był na brzegu rzeki Manzanares, nieopodal Puente de Segovia. Miał dwa piętra i około tysiąca metrów kwadratowych powierzchni. Na jego ścianach artysta namalował farbą olejną serię malowideł nazwaną „Czarne obrazy”. Tajemnicze i ponure, do dzisiaj pozostają otwarte na interpretacje historyków sztuki (przed wyburzeniem posiadłości zostały przeniesione na płótno i wyeksponowane w muzeum Prado).

Dom głuchego to także tytuł powieści Petera Krištúfka. Jej bohater wraca do pustego domu rodzinnego i próbuje zrekonstruować zapisaną w przedmiotach i miejscach historię swojej rodziny. Literatura słowacka nie ma w Polsce takiego statusu jak czeska. Można odnieść wrażenie, że z pewnym zdziwieniem przekonano się niedawno (mniej więcej od przyznania Angelusa Rankovowi za „Zdarzyło się pierwszego września”), że po drugiej stronie Tatr powstaje literatura, i to znakomita. Być może książka zmarłego w tym roku Krištúfka przyczyni się do tego, że twórczość z kraju tak nam bliskiego, nie będzie już tak odległa.  

To jest ten czas. To jest ten moment. W końcu zabrałam się za mój stos książek „muszę przeczytać w tym roku”. I jak zawsze okazało się, że mam ich tam za dużo, więc część z pewnością będzie mnie prześladować w przyszłym roku. Zwykle budzę się w grudniu z przysłowiową ręką w nocniku i okazuje się, że choćbym wydłużyła dobę do 48 godzin, to nie zdążę. Tę książkę obiecałam przeczytać przyjaciółce, bo to jej ulubiona powieść, na tę mam wyjątkową ochotę, na dziesięć kolejnych również, a na dole stosiku wciąż czeka książka z zeszłorocznej Gwiazdki i aż wstyd się przyznać, że nie przeczytałam nawet jej pierwszego rozdziału.

Zatrzymaj się leżało na stosie od tak dawna, że nie mogę sobie przypomnieć, kiedy przyniosłam ją do domu. Wstyd mi się przyznać, że tak długo na mnie czekała. A skoro przede mną wolny weekend (zakładam, że zapomnę o kilkudziesięciu sprawach, które powinnam zrobić, i moja lista rzeczy do zrobienia na święta, będzie równie długa, co lista „przeczytam do końca grudnia”), to zamierzam usiąść w fotelu i popijając herbatę, zanurzyć się w pięknej opowieści Margaret Mazzantini.

A wy co czytacie w weekend?


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 276  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 110
Mateusz
16-12-2018 21:49
"Przebudzenie" Stephena Kinga
książek: 758
Lovovic
16-12-2018 23:12
Ostatni pustelnik Ostatni pustelnik. Bardzo szybko sie czyta, ale myslalam, ze ksiazka bedzie ciekawsza
książek: 472
JOANNA721
17-12-2018 07:58
Trzynaście zagadek Trzynaście zagadek
książek: 807
Aneta
19-12-2018 22:05
Cień wiatru Cień wiatru chyba znowu musi zaczekać na swoja kolej bo nie mogąc oprzeć się kolejnej wizycie w bibliotece trafiłam na powieść Jesień cudów Jesień cudów , ta książka ma charyzmę choć może wydać się przeciętna dla mnie jest wyjątkowa już od... Cień wiatru Cień wiatru chyba znowu musi zaczekać na swoja kolej bo nie mogąc oprzeć się kolejnej wizycie w bibliotece trafiłam na powieść Jesień cudów Jesień cudów , ta książka ma charyzmę choć może wydać się przeciętna dla mnie jest wyjątkowa już od pierwszej strony
pokaż więcej
książek: 258
bursztyn
22-12-2018 12:06
"Gwiazdy mają czerwone pazury" - obowiązkowa pozycja dla fanów kunsztu aktorskiego Krystyny Jandy. Wiele ciekawych faktów, czyta się szybko, bo wciąga.
"Lolita" Nabokov. Sięgnęłam po klasyk literatury i cóż - czytam "garściami", przeżuwam każde słowo - tendencja do kwiecistego stylu jest tutaj widoczna.
"Kieślowski. Zbliżenie." - Wpadłam jak śliwka w kompot. Kocham twórczość Kieślowskiego,...
"Gwiazdy mają czerwone pazury" - obowiązkowa pozycja dla fanów kunsztu aktorskiego Krystyny Jandy. Wiele ciekawych faktów, czyta się szybko, bo wciąga.
"Lolita" Nabokov. Sięgnęłam po klasyk literatury i cóż - czytam "garściami", przeżuwam każde słowo - tendencja do kwiecistego stylu jest tutaj widoczna.
"Kieślowski. Zbliżenie." - Wpadłam jak śliwka w kompot. Kocham twórczość Kieślowskiego, jest on dla mnie najbardziej tajemniczym artystą, jakiego dane było mi dotychczas poznać.
Gwiazdy mają czerwone pazuryKieślowski. ZbliżenieLolita
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Dwór

Barwna opowieść o losach głównie polskich Żydów w 2 połowie XIX w. Warto czasem wrócić do klasycznej powieści przypominając sobie jak bardzo zmienił s...

zgłoś błąd zgłoś błąd