Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/10954/czytamy-w-weekend

Czytamy w weekend

4 wartościowy tekst

Sami nie wiemy jak to się dzieje, że już jest kolejny piątek! I znów trzeba podjąć decyzję, którą książkę czytać w weekend. Za oknem piękna jesień - drzewa cudownie zmieniają kolor, słońce przygrzewa - nic tylko iść w plener! 

Trochę wstyd się przyznać, ale przez trzy lata studiów dziennikarskich nie przeczytałam żadnej książki Oriany Fallaci. Żadnej książki, żadnego artykułu, nic! Oczywiście słyszałam o włoskiej dziennikarce i jej temat był na uczelni wielokrotnie poruszany, ale jakoś nigdy nie było nam po drodze. Dlatego, gdy rozpoczęłam studia magisterskie zobowiązałam się do przeczytania chociaż trzech pozycji w ciągu nadchodzących dwóch lat. Zawsze lubiłam czytelnicze wyzwania, więc dlaczego by nie spróbować? Swoją przygodę z Fallaci zacznę od pozycji 1968. Od Wietnamu do Meksyku.

Rok 1968 nazywany jest właśnie rokiem Oriany Fallaci. Włoska dziennikarka podróżowała wtedy po całym świecie opisując między innymi wojnę w Wietnamie, morderstwo Martina Luthera Kinga, czy studenckie demonstracje w Meksyku. To był przełomowy moment w jej karierze. Jest to więc idealna pozycja na jesienne wieczory przy kubku gorącej herbaty.  

Macie też książki - wyrzuty sumienia, takie które dostaliście w prezencie, odkładane na potem albo na wieczne nigdy? U mnie kilka takich zalega i kiedy na nie spojrzę myślę sobie, że koniecznie muszę je przeczytać. I tak też było ze Wzgórzem Psów Jakuba Żulczyka.

Dostałam je w prezencie gwiazdkowym. Podziękowałam i odłożyłam na półkę. W lutym książka nominowana była w naszym plebiscycie na Książkę Roku 2017 roku. Zdobyła podium, honorowe 3 miejsce uzyskując 1446 głosów. To był kolejny przyczynek do oddania się tej lekturze, ale czas płynął, a w ręce wpadały mi inne książki. Aż w końcu przyszedł moment i na tę dość grubą powieść. Trochę głupio się przyznać, ale spodobało mi się to, że jedna z głównych bohaterek ma na imię tam samo jak ja. Prawdę mówiąc i moje imię pochodzi z literatury. Inspiracją dla moich rodziców była Justyna Orzelska z „Nad Niemnem". Inne bohaterki jakie pamiętam to słynna Justyna z powieści Markiza de Sade („Justyna, czyli nieszczęścia cnoty), a także Justyna Bogutówna z „Granicy" Nałkowskiej.

Ale współczesnych bohaterek - moich imienniczek nie pamiętam, albo nie znam. Do teraz, bo właśnie w ten weekend czeka mnie spotkanie z kolejną Justyną, ale też z innymi bohaterami „Wzgórza psów".

Co będziecie czytać?


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 199  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 518
Menia71
14-10-2018 20:21
Skończyłam "Byle do przodu" Olgi Rudnickiej. Zaczęłam "Nie odpuszczaj" Harlana Cobena
książek: 4215
ryszpak
14-10-2018 21:28
Wczoraj skończyłem Dolina Muminków w listopadzie Dolina Muminków w listopadzie.
Kontynuuję czytanie Achaja - Tom I Achaja - Tom I
książek: 999
Paula
15-10-2018 19:27
U mnie Achaja czeka w kolejce, ale już niedługo ☺
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 67
anghell
15-10-2018 00:29
Zastanawiałem się, czy to:Powrót Powrót, czy może któryś z albumów Bosza... Zona wygrała.
książek: 1483
Babi
16-10-2018 01:01
o co chodzi? co to za babeczki?
książek: 224
Ewelina_1812
19-10-2018 14:26
Weekend spędzę na spotkaniu z dawną znajomą Dawna znajoma Dawna znajoma
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Wyśpiewam wam wszystko

Książka napisana jako zbiór historyjek, anegdotek, czytanych (w audiobook’u) przez autorkę. Zaskakuje ilość znanych postaci, ciekawe wątki, pozytywna...

zgłoś błąd zgłoś błąd