Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/10092/czytamy-w-weekend

Czytamy w weekend

4 wartościowy tekst

W marcu jak w garncu. Chociaż patrząc na pogodę w zeszły weekend i w ten, to można odnieść wrażenie, że bardziej by pasowało: kwiecień-plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata. W ten weekend ma wrócić mróz (Remigiusz Mróz z "Testamentem" wrócił w środę). Lepiej więc zostać w domu i poczytać.

Nie lubię przenikliwego zimna. Takie zwykłe, suche zimno mi nie przeszkadza. Nawet jak jest -15 to daję radę. Dużo gorzej znoszę wysokie temperatury 25 w mieście i mam serdecznie dość. Ten weekend zapowiada się jednak niefajnie - ma wiać arktycznym powietrzem znad Rosji - zamiast więc iść na rower czy długi spacer, posiedzę w domu. I na przemian będę robić trzy rzeczy: grać w Wiedźmina. Dziki Gon, ogladać drugi sezon Jessiki Jones i czytać Terror Dana Simmonsa. Niestety - książka została wydana tylko w wersji papierowej: jest gruba, w twardej oprawie, śmierdzi farbą drukarską i razi bardzo białymi kartkami. Ale jestem w stanie pocierpieć, aby poznać tę fascynującą i mrożącę krew w żyłach (dosłownie) historię. Na początku kwietnia na kanale amc zostanie wyemitowany serial na podstawie tej książki. Zapowiada się bardzo dobrze!

Książka opowiada prawdziwą historię wyprawy z 1845 roku, ale Simmons dodał do niej fikcję. Wprowadził horror i grozę. Dwa statki – HMS Erebus i HMS Terror – pod dowództwem doświadczonego żeglarza, sir Johna Franklina, wyruszyły ku północnym wybrzeżom Kanady, celem poszukiwania Przejścia Północno-Zachodniego. Do dziś nie wiadomo dokładnie, jakie były losy poszczególnych uczestników owej podróży...

Zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Poszłam na spotkanie autorskie. Duża sala koncertowa wypełniona czytelnikami ginęła w mroku. Na pustej oświetlonej scenie stały dwa fotele – jeden dla niej i jeden dla prowadzącego. Pamiętam, że w przy odpowiedzi na pytania ważyła słowa. Mówiła piękną polszczyzną, odpowiedzi formułując w długie akapity. Chyba wszyscy byliśmy pod jej urokiem, jakoś przez nią i przez to, co mówiła zaczarowani, bo na widowni panowała zupełna cisza. Jej niewielka postać koncentrowała na sobie skupienie publiczności. – Dlaczego ludzie czytają coraz więcej reportaży? – padło w którymś momencie pytanie z sali. – Być może dlatego, że uważają, że reporterzy nie mają interesu w tym, żeby kłamać – tak mniej więcej brzmiała jej odpowiedź. Od tamtego spotkania minęło już trochę czasu, a ja jeszcze nie sięgnęłam po jej najnowsze reportaże. Zamierzam nadrobić zaległości w ten weekend. Autentyczności będę szukać w jej książce Usypać góry, w której przedstawia historie mieszkańców Polesia.

Praca w książkach wymusza trzymanie ręki na pulsie w temacie nowości, to jasne. Czasami zadanie to jest ułatwione, i zapowiedzi wydawnicze pojawiają się same w skrzynce mailowej. Najczęściej wydawcy informują nas o zbliżających się premierach książek najpopularniejszych pisarzy z ich katalogu. Bywa natomiast, że nazwisko twórcy, którego zdecydowano się w ten sposób wyróżnić sprawia, że z mojej głowie cykają świerszcze, turlają się pustynne biegacze (salsola tragus), a w żadnym kościele nic nie dzwoni. Tak było, kiedy pani z oficyny Noir Sur Blanc poinformowała mnie o premierze najnowszego tomu opowiadań Fleur Jaeggy, pt. „Jestem bratem NN”. Wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej nie słyszałem o tej pisarce. 62 jej czytelników z naszego portalu prycha właśnie pod nosem i kręci głową z dezaprobatą. Biorę to na klatę. Jestem ignorantem świadomym i staram się za długo w mojej ignorancji nie tkwić. Zaopatrzyłem się więc w kilka książek owej piszącej po włosku Szwajcarki (na szczęście są bardzo krótkie) i zabieram się za nadrabianie zaległości. O jej powieści Szczęśliwe lata udręki Josif Brodski miał powiedzieć: Lektura trwa około czterech godzin; pamięć o książce pozostaje na resztę życia. Od niej zacznę. 

Co z tą wiosną? Miała być, a ciągle jej nie ma. Ten weekend znowu ma być zimowy i mroźny. Czeka mnie wyjazd na północ Polski, a tam podobno ma być jeszcze zimniej. Dlatego też za pomocą literackiej różdżki chętnie przeniosę się do jakiegoś cieplejszego miejsca.

Jamajka, miasto Montpelier, przełom XVIII i XIX wieku i historia kobiet-niewolnic mam nadzieję będzie odskocznią od szarości za oknem. Księga nocnych kobiet to napisana w 2009 roku powieść Marlona Jamesa. Za swoją kolejną powieść „Historię siedmiu zabójstw” otrzymał on jedną z najbardziej prestiżowych nagród literackich na świecie - Man Booker Prize.

„Księga” opowiada historię spisku planowanego przez grupę kobiet przeciwko męskim kolonizatorom. Główną bohaterką jest Lilit, młoda, zbuntowana dziewczyna, która przychodząc na świat od razu skazana jest na rolę niewolnicy. Marzec to dobry czas na książki o kobietach, zatem czekając na wiosnę z wielką przyjemnością zanurzę się w tę opowieść.

A jak zapowiada się Wasz weekend?


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 215  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 4380
Wiedźminka
18-03-2018 18:14
dziś zaczytuje się w ostatnim tomie Winnych
Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli
książek: 929
SandyViant
18-03-2018 20:28
Zaczęłam kolejną część "Szklanego tronu" czyli
Dziedzictwo ognia
książek: 1917
Iwona
19-03-2018 09:16
Zachęciliście mnie do - i nie mogę się oderwać :)
książek: 40913
Muminka
23-03-2018 20:17
Ostatni przedświąteczny weekend to spotkanie z
Przyjaciółki Przyjaciółki
To, co możliwe To, co możliwe
Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie
Ostatni przedświąteczny weekend to spotkanie z
Przyjaciółki Przyjaciółki
To, co możliwe To, co możliwe
Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie
pokaż więcej
książek: 1145
Trzcionka
23-03-2018 20:45
już mi się nie chce do pani pisać, bo albo pani tego nie czyta, albo to olewa.. proszę przestać co tydzień pisać w niewłaściwym wątku. potrafi pani to ogarnąć?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 257
kade82
24-03-2018 20:50
Zamierzam skończyćNie mów nikomu oraz Chłopiec na szczycie góry.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Lissy

Piękna dziewczyna i książe żyli długo i szczęśliwie. Ale życie to nie bajka i o tym przekonuje się Marlene. Wydawało by się, że dziewczyna ma wszystko...

zgłoś błąd zgłoś błąd