Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hołd dla kryminału. Wywiad z Geirem Tangenem

Hołd dla kryminału. Wywiad z Geirem Tangenem
6 wartościowy tekst

Pisarz, nauczyciel i najpopularniejszy norweski bloger recenzujący kryminały opowiada o swojej powieści „Maestro”, która stała się bestsellerem w 15 krajach. Przeczytajcie rozmowę z Geirem Tangenem.

Haugesund, norweskie miasto na wybrzeżu. Viljar, cierpiący na depresję dziennikarz, dostaje e-mail od zabójcy, który zapowiada wzięcie sprawiedliwości w swoje ręce i wykonanie wyroku na osobach uniewinnionych przez prawdziwy sąd. Wkrótce dziennikarz otrzymuje kolejne listy, a każdy z nich kończy się tajemniczym kodem - dwiema literami i dwiema cyframi. Po trzeciej ofierze policja uświadamia sobie, że popełnione zbrodnie odtwarzają sceny z popularnych norweskich kryminałów...

Książka Maestro ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego pod patronatem lubimyczytać.pl. Przeczytajcie wywiad z jej autorem - Geirem Tangenem.

Kryminał to obecnie jeden z najpopularniejszych gatunków literackich i wielu ludzi wręcz pochłania kolejne powieści, ale ty wyniosłeś swoją czytelniczą pasję na wyższy poziom. Najpierw zostałeś najpopularniejszym w Norwegii blogerem recenzującym kryminały, a teraz jeszcze sam napisałeś książkę, która w krótkim czasie zyskała międzynarodowy rozgłos. Skąd wzięła się twoja pasja i czym kryminalne historie tak mocno cię przyciągają?

Geir Tangen: Moje zainteresowanie kryminałami sięga dzieciństwa. Jako 9-latek przeczytałem pierwszą książkę z serii o braciach Hardy autorstwa Franklina W. Dixona (to pseudonim, pod którym ukrywa się kilku autorów, ale jako dziecko tego nie wiedziałem). Byłem zachwycony. Zagadka wywołała przyjemny dreszczyk emocji, a ja wkrótce odkryłem kolejne serie (chociażby Nancy Drew) i coraz więcej wolnego czasu poświęcałem na czytanie. Jako siedemnastolatek wciągnąłem się w amerykańskie thrillery - Alistaira MacLeana, Desmonda Bagleya, Kena Folleta. Też były ekscytujące, ale czegoś mi brakowało. Czegoś, co znalazłem dopiero, gdy przeczytałem powieści Fredrika Skagena. On także pisał thrillery, ale osadzone w norweskich realiach.

Od tamtej pory (późne lata 80.) przeczytałem więcej skandynawskich thrillerów i kryminałów niż niejeden ekspert od tych gatunków. Tym, czego w nich szukałem, był suspens, gęsia skórka przy kolejnych zwrotach akcji, które wywracały intrygę do góry nogami. Każda kolejna powieść stawała się wyzwaniem, by rozwiązać zagadkę przed detektywem, by odkryć jak i dlaczego popełniono zbrodnię. Tak… Wciąga mnie to za każdym razem.

Czy czytasz coś poza kryminałami?

Chciałbym móc powiedzieć, że tak, oczywiście, ale… Nie. Czytam kryminały, thrillery i nic poza tym. Jako nauczyciel oczywiście poznałem wiele książek innych gatunków, klasykę literatury, ale większość zbytnio mnie nie wciągnęła. Z kilkoma wyjątkami oczywiście. Ponad dwadzieścia lat temu przeczytałem „Władcę pierścieni” i całkowicie zakochałem się w tej historii. Przeczytałem też trochę nowszych powieści z nurtu dystopii czy fantasy, na przykład całkiem spodobała mi się „Niezgodna”. 

Twoja debiutancka powieść ukazała się w Norwegii w styczniu 2016 roku. Jak zmieniło się twoje życie od tamtej pory? Co było największym zaskoczeniem w twojej pisarskiej karierze?

Największym zaskoczeniem było to, że moje życie zmieniło się praktycznie w ciągu jednego dnia. Moja żona i ja nagle mogliśmy zrobić sobie przerwę w pracy (oboje jesteśmy nauczycielami), by skupić się tylko na pisaniu. Nie spodziewałem się tego. Fakt, że moja książka spotkała się z zainteresowaniem za granicą, że zostanie wydana w 15 językach, jest spełnieniem moich marzeń. Byłem gościem w telewizji, widziałem swoje nazwisko na listach bestsellerów, pojawiłem się na skandynawskich festiwalach literackich. Moje życie zmieniło się diametralnie, zupełnie nie miałem tego w planach, gdy rok temu samodzielnie wydawałem „Maestra”.

Jak mieszkańcy Haugesund zareagowali na twoją książkę?

Wzruszam się, gdy o tym myślę. Reakcje były cudowne, nie było ani jednej negatywnej opinii. Ani jednej! Wszyscy życzyli mi powodzenia, udzielałem wywiadów w lokalnych mediach. Nawet dziś, rok po wydaniu, tamtejsi dziennikarze wciąż się do mnie zgłaszają. Ludzie w sklepach zatrzymywali mnie tylko po to, żeby opowiedzieć o wrażeniach z lektury. To już ponad rok czystej sympatii i wsparcia ze strony mieszkańców Haugesund.

Morderstwa opisane w „Maestrze” naśladują sceny z popularnych kryminałów. To wciągająca gra, nie tylko z czytelnikami, ale i z samymi powieściami kryminalnymi. Skąd taki pomysł? Czy chciałeś pokazać, że kryminały opierają się na schematach?

Tak, ale to nie jest ich zła cecha. Jako czytelnik uwielbiam schematy, nie chciałem ich krytykować, a raczej wyrazić swoje uznanie. „Maestro” jest swego rodzaju hołdem, jaki składam gatunkowi, książkom, które uwielbiam. Wpadłem na taki pomysł jeszcze jako nastolatek, czytając u Agathy Christie o morderstwach według liter alfabetu. Zastanawiałem się, co by było, gdyby ktoś naśladował morderstwa z książki. Ale to była tylko krótka myśl. Dopiero po latach, gdy byłem w trakcie pisania mojego debiutu i stwierdziłem, że pierwsza wersja do niczego się nie nadaje, przypomniałem sobie ten dawny pomysł. Jechałem akurat samochodem z moim 14-letnim synem, w radiu leciała piosenka Kaizers Orchestra, „Maestro”. Wyobraziłem sobie mordercę, który dyryguje własnym przedstawieniem, odrzuconego pisarza, który postanawia ożywić literacką fikcję. Wróciłem do domu
i w dwa tygodnie miałem gotowy konspekt powieści.

Czy pisarze, którzy pojawiają się na stronach „Meastra” , to twoi ulubieni autorzy?

O tak, na pewno jedni z ulubionych, jednak ważniejsza dla mnie była rozpoznawalność. Chodziło mi o klasyczne sceny morderstw, rozpoznawalne dla fanów gatunku. Ale – powtórzę – „Maestro” to mój hołd dla skandynawskich kryminałów. Przemyciłem tam nawet kilka zdań, cytatów z moich ulubionych książek. Chyba pierwszy raz publicznie się do tego przyznaję, a do tej pory tylko jeden autor rozpoznał właściwy fragment i odkrył mój sekret. Jest ich jeszcze 15…

Viljar Gudmundsson, dziennikarz, który otrzymuje maile od mordercy, zmaga się z depresją. Czy to kolejny gatunkowy schemat? Bohater po prostu musi mieć problemy?

Tak, to kolejny schemat, który chciałem wykorzystać, ale chciałem też pokazać, że depresja jest powszechną chorobą, o której niewiele mówi się publicznie. To w pewien sposób skrywana choroba w Norwegii. Chciałem napisać o niej otwarcie, uświadomić czytelnikom, jaki problem mają ci, którzy na nią cierpią.

Czy planujesz już kolejne książki? I czy myślałeś o napisaniu czegoś innego niż kryminał?

Na obydwa pytania mogę odpowiedzieć twierdząco. Właśnie skończyłem drugą książką z Viljarem Ravnem Gudmunssonem i Lotte Skeisvoll. W Norwegii ukaże się w maju, a w Polsce pewnie w przyszłym roku. Tym razem sprawa będzie związana z 17-letnim synem Viljara. Dziennikarz będzie próbował udowodnić policji niewinność chłopaka podejrzanego o dokonanie morderstwa na imprezie. Planuję też trzeci tom. Chciałbym również napisać kiedyś książkę dla młodszych czytelników, ale na razie nie mam jeszcze gotowego pomysłu.

Czy masz jakieś dobre rady dla początkujących pisarzy?

O tak… Mógłbym napisać książkę na ten temat, ale podzielę się trzema najlepszymi. Po pierwsze, pisarze, którzy nie czytają książek, mogą od razu przestać pisać. Po drugie, jest tylko jeden sposób, by zostać pisarzem – pisać, pisać i jeszcze raz pisać. A po trzecie, jest tylko jeden sposób, żeby pokonać brak weny – nadal pisać, nawet jeśli nie jest to zbyt dobre. Po prostu pisać.


Pokaż wszystkie rozmowy
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 13  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 1460
LubimyCzytać
17-02-2017 10:30
Zapraszamy do dyskusji.
książek: 4097
MAD_ABOUT_YOU
17-02-2017 11:24
Czyli nic nowego.
Pierre LemaitrePierre Lemaitre, już w 2006 r., wydał podobną powieść Koronkowa robota Koronkowa robota (polskie wydanie w 2015 r.)
U Francuza seryjny morderca wzoruje się na najsłynniejszych światowych kryminałach/thrillerach i wiernie oddaje miejsca zbrodni. U...
Czyli nic nowego.
Pierre LemaitrePierre Lemaitre, już w 2006 r., wydał podobną powieść Koronkowa robota Koronkowa robota (polskie wydanie w 2015 r.)
U Francuza seryjny morderca wzoruje się na najsłynniejszych światowych kryminałach/thrillerach i wiernie oddaje miejsca zbrodni. U Lemaitre'a mamy również wątek korespondencji z mordercą, niespełnionym autorem miernych kryminałów. Tylko zamiast do dziennikarza, pisze on do komisarza policji Camille'a Verhoevena. Zresztą w tekście tej powieści (jak i w trzeciej części cyklu, "Ofierze") pisarz również ukrył cytaty z ulubionych książek. Sam o tym wspomina w podziekowaniach. Tangen nie wykazał się tu niczym oryginalnym.
Książkę chętnie przeczytam, bo jestem wielką miłośniczką kryminałów, ale jednak nie obejdzie się bez porównywania.
pokaż więcej
książek: 208
ŁUKASZ
17-02-2017 17:25
Geir ma tą przewagę, że jest Skandynawem:)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1
geirtang1
17-02-2017 15:42
Hello!
I`m aware of the similarities to Pierre LeMaitres crime fiction novel Irene. I have not read it my self, but I have been told that there are similarities. Irene was not published in Norway before january 2016, the same month that I published "Maestro", and my French is non existing, so I hope that everyone understands that I have not stolen the story from him. What I thought were a unik...
Hello!
I`m aware of the similarities to Pierre LeMaitres crime fiction novel Irene. I have not read it my self, but I have been told that there are similarities. Irene was not published in Norway before january 2016, the same month that I published "Maestro", and my French is non existing, so I hope that everyone understands that I have not stolen the story from him. What I thought were a unik idea suddenly was`nt, but that`s life. I really hope that you will have a joy reading "Maestro" despite the fact that I`m not the genious I thought I were making up the plot in "Maestro" ;)
pokaż więcej
książek: 4097
MAD_ABOUT_YOU
17-02-2017 20:31
Hello,
I thought that all good criminal novels are published with such a delay only in our country. I do not accuse you of plagiarism. Following that way of thinking we could accuse half of writers for copyright infringement or stealing someone else's ideas. I only pointed out most obvious similarities between the books. Of course you cannot avoid situations like that. For some readers who...
Hello,
I thought that all good criminal novels are published with such a delay only in our country. I do not accuse you of plagiarism. Following that way of thinking we could accuse half of writers for copyright infringement or stealing someone else's ideas. I only pointed out most obvious similarities between the books. Of course you cannot avoid situations like that. For some readers who heard similar stories it seems predictable.
I hope your novel will be as exciting as Lemaitre's. If you did not have a chance to read it, I highly recommend the entire series about Camille Verhoeven.
Best regards.
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1
geirtang1
18-02-2017 01:12
Thank you! I have read the two other books with Camille Verhoeven as the main caracter, and they are fantastic. Obviously I don`t want to read Irene, because I want to have the opportunity to say that I never have read this novel when people ask me, and know that I`m telling the truth :)
książek: 132
3telnikPL
18-02-2017 21:42
I'm now really excited waiting for your "Maestro", I hope that my postman will bring it ASAP on Monday ;) I read some time ago that Lemaitre's book, and in my opinion it was good, but not as good as I was expecting, so... now I have a big hope, that your book will satisfy me more ;) I love Scandinavian crime stories, so it will be just in this case more interesting for me that Lemaitre's... I'm now really excited waiting for your "Maestro", I hope that my postman will bring it ASAP on Monday ;) I read some time ago that Lemaitre's book, and in my opinion it was good, but not as good as I was expecting, so... now I have a big hope, that your book will satisfy me more ;) I love Scandinavian crime stories, so it will be just in this case more interesting for me that Lemaitre's story.

I hope we will also ASAP could read "Heartbreaker" (if I correctly translate title of your second book) ;)

Greetings from Poznan, Poland.
Przemek
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Kuchnia polska według Karola Okrasy

Trochę klasyki, sporo przepisów "cudacznych" i zaledwie kilka do wypróbowania... Polecam moje ulubione (od lat!) placki z gotowanych ziemniaków (str. 66) oraz białą kiełbasę zapiekaną z kapustą (str. 264) - wielkanocny klasyk. Pozostałe przepisy niestety nie zapadają w pamięć... W moim o...

zgłoś błąd zgłoś błąd