Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/rozmowy/3485/przeczytaj-wywiad-z-hanna-cygler

Przeczytaj wywiad z Hanną Cygler

2 wartościowy tekst

(zdjęcie: materiały wydawnictwa)

Przy okazji premiery książki Grecka mozaika zbieraliśmy pytania do Hanny Cygler. Spośród wszystkich wybraliśmy najciekawsze i przekazaliśmy je autorce. Dzisiaj prezentujemy Wam odpowiedzi, jakich udzieliła. Życzymy miłej lektury!

Czy Grecja ma dla Pani jakieś szczególne znaczenie?
triste
Niewątpliwie tak. To był pierwszy „zachodni” kraj, który odwiedziłam jeszcze jako młoda dziewczyna. Pamiętam do tej pory smak tamtych owoców i potraw, rozgwieżdżone sierpniowe niebo i niezwykłą serdeczność i gościnność naszych gospodarzy. Razem z rodzicami odwiedzaliśmy znajomą, która wyszła za mąż za greckiego marynarza. Kilka lat później Grek urodzony w Ustrzykach Dolnych stał się częścią naszej rodziny. Od tego czasu wiele razy odwiedzałam różne zakątki Grecji. W zeszłym roku chodząc po mieście Korfu i wdając się w rozmowy ze sklepikarzami, zadawałam sobie pytanie, co się stało w Polsce z życzliwością naszego społeczeństwa. Bo przecież kiedyś byliśmy sympatyczniejsi. A może ja mam już sklerozę?

Odmiana przez przypadki, Tryb warunkowy, Przyszły niedokonany, Deklinacja męska/żeńska. Tytuły te kojarzą mi się z czasami szkolnymi i wkuwaniem gramatyki. Skąd właśnie takie tytuły?
izabela81

Moja pierwsza powieść miała właśnie tytuł „Tryb warunkowy” i składała się z trzech części. Wydawca zadecydował, żeby ukazały się one osobno i miały odrębne tytuły. Poszłam więc gramatycznym tropem, nawiązując do pierwszego z nich, gdyż wszystkie mówiły o tej samej bohaterce, Zosi Knyszewskiej, anglistce i początkowo nauczycielce języka angielskiego. Poza tym wydawało mi się, że poniekąd tytuły nawiązują do życia i jego zasad, które również należy zrozumieć i zgłębić, podobnie jak szkolną gramatykę.

Bohaterkami Pani książek są kobiety. I to właśnie kobiety głównie sięgają po Pani powieści. Zastanawiam się jak jest z mężczyznami? Czy Pani czytelnikami są również oni. Czy kiedykolwiek usłyszała Pani bądź przeczytała opinię wyrażoną przez mężczyznę?
izabela81

Większości książek tak, ale nie wszystkich. Kobiety sięgają po moje książki, gdyż statystycznie to właśnie one czytają więcej. Z tego co wiem, mam również czytelników wśród mężczyzn. Akurat ci nie mają żadnych kompleksów związanych z sięganiem po „literaturę kobiecą”, potrafią docenić fabułę, bohaterów, sposób narracji. Uwagi ich są zawsze dla mnie bardzo cenne. Zwłaszcza te dotyczące prawdziwego przedstawienia mężczyzn w moich książkach. Dla mnie nie ma to znaczenia, czy moje książki czytają kobiety czy mężczyźni. Jestem szczęśliwa, jeśli potrafię porwać czytelnika.

Posiada Pani jakiegoś swojego ulubionego autora, którego książki chciałaby tłumaczyć?
triste

Nie jestem tłumaczem literatury. Książkę tłumaczyłam tylko raz i była to powieść mojej kuzynki Joanny Czechowskiej „Goodbye Polsko”. Była to wspaniała przygoda, ale też bardzo wyczerpująca. Stale borykałam się z wątpliwościami i odpowiedzialnością za słowo autora.

Zawsze mnie ciekawiło jak wygląda proces tłumaczenia książki. Opowiedziałaby Pani coś o tym?
triste

Niestety, jako tłumaczka zaledwie jednej książki, niewiele wiem na temat procesów. Wówczas działałam jako nowicjuszka, bardzo spontanicznie. Myślę, że jako tłumacz przysięgły, wyrobiłam w sobie zbyt wiele nawyków niezbędnych przy tłumaczeniu dokumentów, żeby się teraz zabrać za literaturę. Ale nie mówię „nigdy”. Może jeszcze się przekonam do tłumaczeń literackich i uda mi się przełamać obawy i lęki. I oczywiście nabrać właściwych kompetencji. Bo bez nich ani rusz.

Gdyby zaproponowano Pani obsadzenie głównych ról w filmie na podstawie Pani powieści opowiadających o perypetiach Zosi, kogo by Pani wskazała?
palalela

Prawdę mówiąc, nigdy o tym nie myślałam. A może kłamię? Może planowałam coś takiego, kiedy zaczynałam pisać „Tryb warunkowy”. Ale to było, uwaga, dwadzieścia osiem lat temu. Trochę się aktorzy pokoleniowo wymienili.

Czy podróżowanie odgrywa dużą rolę w Pani życiu ? Co jest dla Pani najwspanialsze w podróżach?
JaneS

Pewnie mniejszą niż kiedyś. Trochę się boję oglądania „najpiękniejszych miejsc na ziemi”, bo z reguły mnie rozczarowują. Teraz ważniejsze dla mnie jest towarzystwo, z którym podróżuję niż same miejsca. A co najbardziej lubię… to siedzieć w kafejce i bezmyślnie przyglądać się przechodzącym ludziom. Równie dobre do takich obserwacji są lotniska. I te nieodmiennie cisnące się pytania: skąd, dokąd i po co.

Co czuje Autorka, której fragmenty książki czytane są w radiowej Jedynce przez Sonię Bohosiewicz?
izabela81

Sonia Bohosiewicz jest świetną aktorką, więc słuchałam jej z prawdziwą przyjemnością.

Po jakie książki sięga Pani najchętniej ? Mogłaby Pani podać tytułu kilku ulubionych książek ?
JaneS

Obecnie czytam nałogowo kryminały skandynawskie. I stale zastanawiam się nad ich fenomenem. Jak w ciągu tak krótkiego czasu mogło powstać tyle dobrych książek, które przecież nie tylko są kryminałami. Większość z nich to doskonałe powieści obyczajowe, o świetnie zarysowanych portretach psychologicznych bohaterów, jak również trafna diagnoza państw skandynawskich i ich społeczeństw. Trudno tu podać tytuły, bo jest ich za dużo, ale ostatnim kryminałem, który wywarł na mnie duże wrażenie jest „Kobieta w klatce” duńskiego pisarza, Jussiego Adlera-Olsena. Poza tym wydaje mi się, że się zakochuję w Jo Nesbø.

Jakie warunki musza być spełnione, aby Pani mogła pisać ? Muzyka w tle czy musi być absolutna cisza?
JaneS

Mogę pisać w każdych warunkach, a jeśli chodzi o muzykę, to czasem jej potrzebuję, a czasem bardzo mi przeszkadza. Szczególnie wtedy, kiedy próbuję się skoncentrować. Kiedy już „wskoczę” w temat, uwielbiam coś grającego. Ostatnio najbardziej jazz i muzykę symfoniczną. Albo to jest jakiś etap, albo może starość. Muszę się nad tym zastanowić.

Czy chciałaby Pani, aby któraś z Pani powieści została zekranizowana? 
bidon

Oczywiście, myślę, że każdy autor o tym marzy. A ja szczególnie o „Czasie zamkniętym” i „Pokonanych”. Myślę, że można by z tego zrobić dobry film fabularny, a z tryptyku o Zosi Knyszewskiej serial. Marzenia ściętej głowy!

Każdemu autorowi zdarzają się chwilę zwątpienia, małe lub większe kryzysy. Co Panią motywowało i kazało iść do przodu ? Jak sobie Pani radziła w trudniejszych chwilach ?
JaneS

Motywowało mnie chyba jedynie to, że nie lubię niedokończonych spraw. „Tryb warunkowy” rozpoczęłam w 1985 roku. Przez wiele lat zaglądałam w manuskrypt, obiecując sobie go dokończyć. Stało się tak dopiero po 12 latach. Wydaje mi się, że nie lubię się poddawać, co oczywiście nie oznacza, że lubię się bić z wiatrakami. Jeśli widzę w czymś sens, to staram się iść do przodu. Na szczęście udało mi się uniknąć większych kryzysów. Jeśli były, to miały one przede wszystkim związek z moim lenistwem lub zbyt intensywną pracą zawodową.

Jak ocenia Pani efekty swojego pisania dla przyjemności oraz realną wartość produktu w ten sposób osiągniętego? Co Pani rozumie przez „mękę twórczą” i czy zakłada Pani, że ktokolwiek, pisząc – stawia sobie za cel doświadczanie tejże?
Meszuge

Myślę, że autor nie może być swoim recenzentem i nie ma obiektywnego spojrzenia na swoje pisarstwo. Pisanie dla przyjemności w moim rozumieniu nie oznacza pisania bez wkładu pracy. O, jest jej bardzo dużo. To wymyślanie intrygi, charakterystyka bohaterów, zwroty akcji, cała dokumentacja związana z książką, szczególnie jeśli dotyczy ona spraw do tej pory mi obcych, formułowanie myśli, nieustanne sprawdzanie poprawności języka. Jest w tym wiele wysiłku , trudu i żelaznej konsekwencji. Jednak kto powiedział, że praca nie może być przyjemnością? Być może dlatego, że zarabiam na życie w inny sposób, a pisanie to właśnie ta rozrywka. Chociaż muszę przyznać, że jestem szczęściarą i przez całe życie płacą mi za robienie rzeczy, które lubię robić. Kiedy zacznę się męczyć, padnie mi wyobraźnia, nie będę w stanie przelewać myśli na papier w satysfakcjonujący dla mnie sposób, skończę z pisaniem. Tak, myślę, że są osoby, które lubią się męczyć, pisząc. Czasem to nawet widać w ich książkach. 

Czy przed przystąpieniem do pisania książki ma Pani już stricte określoną fabułę, czy bohaterowie, ich losy, zwroty akcji powstają dopiero z chwilą tworzenia powieści? 
kwiatusia

Mam zarys fabuły, bohaterów pierwszoplanowych, wiem jak zacząć i przeważnie znam zakończenie, a nawet ostatnie zdanie. Często jednak wyobraźnia płata mi figla i gdzieś poniesie w nieznane w połowie książki. Często w połowie książki robię sobie nowy plan, żeby to wszystko skoordynować.

Skąd wziął się pomysł na naukę szwedzkiego?
bidon

Kiedyś usłyszałam w radio taki melodyjny język i ktoś mi powiedział, że jest to szwedzki. Cudownie, pomyślałam, w Gdańsku jest skandynawistyka, to spróbuję się tam dostać na studia. Podczas pierwszych zajęć praktycznych ze zdumieniem stwierdziłam, że to nie był ten sam język, który słyszałam. Dopiero po dłuższym czasie odkryłam, co mnie tak urzekło. Był to język norweski! Jednak wybór studiów, choć mocno przypadkowy, okazał się strzałem w dziesiątkę. Nic lepszego nie mogło mnie spotkać.

Spotyka się Pani ze swoimi wiernymi czytelnikami na spotkaniach autorskich, na takim spotkaniu czytelnicy zadają pytania, czy pamięta Pani takie, które Panią najbardziej poruszyło, zaskoczyło?
motyl43

Tak, najbardziej skonsternowana byłam, kiedy na jednym z pierwszych spotkań autorskich czytelniczka spytała mnie, dlaczego nie piszę jak Stefan Chwin. Do tej pory, kiedy o tym pomyślę, pytanie to wprawia mnie w osłupienie. No właśnie, dlaczego?

Którą ze swoich książek lubi Pani najbardziej? Z której jest Pani najbardziej dumna?
bidon

Najbardziej związana jestem z „Trybem warunkowym”, bo to moja pierwsza książka. A szczególnie dumna jestem z ostatniej, „Greckiej mozaiki”, bo po raz pierwszy przyszło mi się zmagać z obcą materią w postaci historii innego kraju. Po raz pierwszy miałam też do czynienia z bohaterem, którego stworzyłam w oparciu o doświadczenia prawdziwej i osoby i jej relacje.

Którą z książek pisało się Pani najtrudniej?
bidon

Moją drugą po tryptyku, „Przekład dowolny”. Przez dłuższy czas miałam obawy, czy jestem w stanie napisać jeszcze jakąkolwiek książkę. Żeby sobie sprawę ułatwić, wymyśliłam, że zajmę się moim własnym środowiskiem zawodowym, czyli tłumaczami. Okazało się to kłodą ciśniętą sobie pod nogi. Trudno było mi nabrać dystansu i zdecydować się, w jaki sposób mam opisać bohaterów. Musiałam spojrzeć na swoich kolegów i koleżanki jak na temat literacki, a nie kierować się ich prawdziwym obrazem. Maciek, główny bohater, trzy razy zmieniał imię, aż wreszcie ruszyło.

Często czytamy na odwrocie książki, że ukazała się ona w 20 krajach. Gdyby mogła Pani wybrać trzy kraje, w których ukazałaby się Pani nowa książka, które by to były i dlaczego właśnie te?
motyl43

Mało polskich książek ma takie adnotacje na okładkach. Mój wybór byłby prosty. Szwecja, ze względu na pracę zawodową, Wielka Brytania, ponieważ łączą mnie z nią związki rodzinne i sentymentalne, no i oczywiście Grecja, ze względu na ostatnią powieść.

Może z książkami jest jak z kremami. Którą ze swoich książek poleciłaby Pani czytelniczce 20 , która by zainteresowała czytelniczkę 35 , a która przypadłaby do gustu pani 50 ?
motyl43

Bardzo ciekawe spojrzenie. Powiem tak. Pochodzę z czasów, kiedy to wszystkie panie używały tych samych kremów bez względu na wiek. Był to głównie krem nivea. Podobna sprawa była z czytelnictwem. Kiedy szłam do biblioteki, brałam do czytania to, co było dostępne i wydawało mi się interesujące. Zupełnie nie przejmowałam się tym, że być może jestem za młoda na daną książkę. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że podczas lektury umknęło mi wiele wątków, które zrozumiałabym może jako osoba starsza. Ale może dzięki temu wcześniej dojrzałam jako czytelniczka. Myślę, że chyba taki sztywny podział byłby niewłaściwy. Wiem na przykład, że „Tryb warunkowy” czytają bardzo młode dziewczyny i starsze panie. A poza tym, czy ja się znam na ludzkich gustach?

 
Najciekawsze pytania zadali: motyl43JaneS, izabela81 i to właśnie oni otrzymają egzemplarz książki Grecka mozaika z autografem autorki. 


Pokaż wszystkie rozmowy
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 7  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 792
izabela81
30-01-2014 10:17
Bardzo dziękuję Pani Hani za odpowiedzi na moje pytania, a redakcji za nagrodę :)
książek: 6379
JaneS
30-01-2014 16:49
Bardzo dziękuję za odpowiedź na nurtujące mnie pytania. Wywiad rewelacyjny :) Jeszce raz dziękuję.
książek: 354
bidon
03-02-2014 14:31
Ale fajnie :D Tyle moich pytań :D
Świetny wywiad, a Pani Cygler wydaję się być bardzo miłą osobą.
Gratuluję :)
książek: 1604
palalela
06-02-2014 22:37
Zadać pytanie ulubionej pisarce- bezcenne. :)
książek: 6379
JaneS
10-02-2014 16:46
Niespełna godzinę temu miałam przyjemność odebrać książkę od listonosza. Jeszcze raz dziękuję za wybranie moich pytań, gdyż móc przeczytać na nie odpowiedzi samo w sobie jest już nagrodą.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Moja ukochana zmora

Przeczytałam tę książkę z ciekawości, bo autorka wydała coś nowego i chciałam się przekonać, czy będzie mi jej sposób pisania odpowiadał. I co? Nie je...

zgłoś błąd zgłoś błąd