Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/rozmowy/12648/christopher-ruocchio-nowa-gwiazda-na-firmamencie-swiatowej-sf-wywiad

Christopher Ruocchio – nowa gwiazda na firmamencie światowej SF [WYWIAD]

  wartościowy tekst

Jak sam mówi, jego książka to list miłosny do klasyki SF, a do stworzenia postaci głównego bohatera zainspirował go Luke Skywalker z „Gwiezdnych wojen”. Poznajcie Christophera Ruocchio, którego debiutancka powieść „Imperium ciszy” otwiera cykl Pożeracz Słońc.

[Opis wydawcy] Ludzkość ma go za bohatera: człowieka, który zmiótł z nieba ostatnich obcych, Cielcinów. Oni uważają go za potwora: diabła, który zniszczył słońce, przy okazji unicestwiając miliony istnień.
Ale Hadrian nie był bohaterem ani potworem. Nie był nawet żołnierzem.
Uciekając przed ojcem i przyszłością w Świętym Zakonie Terrańskim, jaką ten dla niego zaplanował, przypadkiem znalazł się na niewłaściwej planecie, w zapadłym zakątku galaktyki. Zdany na własne siły, był zmuszony walczyć na arenie jako gladiator. A gdy w końcu trafił na dwór lokalnego lorda, musiał radzić sobie w nie mniej niebezpiecznej sieci intryg i układów.

Tak wkroczywszy na ścieżkę swego przeznaczenia, walczył w wojnie, którą nie rozpoczął, dla Imperium, którego nie kochał, przeciwko wrogom, których nigdy nie pojął.

Anna Zawacka: Opowiesz nam o głównym bohaterze „Imperium ciszy”?

Christopher Ruocchio: Hadrian na początku powieści mówi nam, że jest jak dwie osoby w jednej: jest tym, który ocalił ludzkość przed zagrażającymi jej obcymi, a jednocześnie tym, który unicestwił miliony istnień. Wiedziałem, że niektórzy ludzie, opisując go, używają określenia „antybohater”, ale tak naprawdę jest i bohaterem, i złoczyńcą. Pytanie: dlaczego?

Co zainspirowało cię do stworzenia takiego bohatera?

Christopher: Luke Skywalker. Pierwszy raz obejrzałem „Gwiezdne wojny”, gdy miałem trzy albo cztery lata. Od tamtej pory uwielbiam historie o bohaterach. W dzisiejszych czasach popularne jest krytykowanie idei heroizmu. Nie podoba mi się to. Wszyscy powinniśmy starać się być bohaterami i jeśli posiadamy wady, to dobrze, bo to właśnie one najlepiej uczą, że nie należy ośmieszać heroizmu. Chcę prawdziwego bohatera!

Twoja powieść ma jakieś powiązania z historią?

Hadrian jest po części lordem Byronem i T.E. Lawrence’em, ale najwięcej inspiracji historycznych znajdziesz w sposobie budowania świata. Imperium jest połączeniem starożytnego Rzymu, Bizancjum i Wielkiej Brytanii z czasów wiktoriańskich.

Jak długo pisałeś tę książkę?

Od czasu, kiedy zacząłem ją pisać, do momentu premiery minęły trzy lata. Ale cała ta historia – jej charakter, pomysł na nią – była ze mną znacznie dłużej. Myślę, że dojrzewała we mnie od prawie 17 lat.

Czy mógłbyś wybrać dla nas jeden lub dwa cytaty z „Imperium ciszy”?

Wybrałem dwa, losowo: „Żyjemy w opowieściach i w tych opowieściach pozostajemy pod działaniem zjawisk, które nie podlegają mechanizmom czasu i przestrzeni. Strach i miłość, śmierć i gniew, a także mądrość są w takim samym stopniu częściami naszego wszechświata, jak światło i grawitacja. Starożytni nazywali je bogami, ponieważ jesteśmy ich stworzeniami, ukształtowanymi przez wiejący od nich wiatr”. A tu drugi: „Ale naszym światem rządzą inne moce, większe od człowieka. Moce takie jak czas, którego nie da się zatrzymać. Nawet imperatorowie, jak światło gwiazd, uginają się przed najciemniejszymi mocami naturalnego prawa”.

Jak bardzo zmieniło się twoje życie od czasu wydania tej książki?

Nie tak bardzo. Na co dzień nie widzę różnicy. Piszę, idę do pracy, wracam do domu, piszę więcej – tak jak wcześniej. Ale mogę jeździć na spotkania autorskie i rozdawać autografy, mam też dużo powiadomień na Twitterze w ciągu dnia, co jest dla mnie nowością. Jednak przez większość dni po prostu jem śniadanie, jadę do pracy i słucham za dużo heavy metalu. Niektóre rzeczy nigdy się nie zmieniają.

Na zakończenie opisz „Imperium ciszy”, używając tylko pięciu słów.

List miłosny do klasycznej SF!

Artykuł sponsorowany; materiały Wydawnictwa Rebis

Powiązane treści:
Nagroda Johna W. Campbella zmienia swoją nazwę. Powodem jest rasizm

Nie ma miejsca na rasistowskie poglądy w literaturze science fiction. Aby to podkreślić, grono przyznające Nagrodę Johna W. Campbella dla najlepszego nowego autora postanowiło zmienić jej nazwę.



więcej
Najpierw książka, później film (03.09.2019)

Animowana adaptacja reportażu Ryszarda Kapuścińskiego, nowa porcja doniesień ze świata filmów i komiksów oraz pierwsze wzmianki o najnowszym serialu na podstawie „Świata Dysku” Terry'ego Pratchetta. Zapraszamy na książkowo-filmowy przegląd wiadomości z zeszłego tygodnia.



więcej
Ogłoszono krótką listę nominacji do Nagrody Bookera. Wygra Atwood lub Rushdie?

Dziś ogłoszono krótką listę nominowanych do Nagrody Bookera. Na shortliście jednej z najbardziej prestiżowych nagród literackich znaleźli się między innymi Margaret Atwood i Salman Rushdie. W sumie o wygraną powalczy sześcioro literatów. 



więcej

Pokaż wszystkie rozmowy
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 2  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 2376
LubimyCzytać
03-09-2019 13:53
Zapraszamy do dyskusji.
książek: 350
LisPolarny
04-09-2019 15:13
Biorąc pod uwagę opis, mam obawy czy książkę tą można aby zaliczyć do gatunku SF.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Zimowy wiatr na twojej twarzy

Jedna z lepszych powieści, które czytałam. Bardzo rozbudowana dynamiczna akcja. Czasem miałam wrażenie, że aż za dużo się dzieje. Sugeruję doczytać do...

zgłoś błąd zgłoś błąd