Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/9005/nie-zyje-julia-hartwig

Nie żyje Julia Hartwig

5 wartościowy tekst

Nie żyje Julia Hartwig poetka, pisarka i tłumaczka. Poetka zmarła 14 lipca w domu swojej córki w Pensylwanii. 14 sierpnia skończyłaby 96 lat. Informację o jej śmierci podała na Facebooku jej przyjaciółka Paula Sawicka.

Bezczas

Wytrzymać tydzień
wytrzymać rok
wytrzymać trzydzieści a potem siedemdziesiąt lat
Ale były lata których nikt nie liczył
królewskie
kiedy bawiliśmy się pod starymi dębami
i wieczność była przy nas

Na Facebooku została też opublikowana krótka wiadomość od córki poetki: Mama odeszła wczoraj. We śnie i z uśmiechem na twarzy. Odeszła spokojnie i godnie, tak jak żyła. Jesteśmy w szoku, zapłakani i zdruzgotani. Jednocześnie cieszymy się, że cały, jak się okazuje, ostatni rok Mamy życia, byliśmy blisko, razem. To wielka rzecz po tylu latach krótkich wizyt w kraju albo Mamy krótkich wizyt u nas. Planujemy obchody żałobne tu w Pensylwanii, a następnie, kiedy odzyskamy siły, w Warszawie.

Julia Hartwig urodziła się 14 sierpnia 1921 roku w Lublinie. Swój pierwszy wiersz opublikowała w 1936 roku, na łamach szkolnej gazetki "W słońce". W czasie II wojny światowej działała w AK. Była studentką Tajnego Uniwersytetu Warszawskiego, UW oraz KUL - studiowała polonistykę i romanistykę.
Była autorką słuchowisk radiowych, reportaży, bajek dla dzieci, tomików poezji i esejów.
Tłumaczyła na jezyk polski dzieł wielu autorów francuskich. m.in. Denisa Diderota, Guillaume'a Apollinaire'a i Eugène'a Delacroix.

Hartwig działała w opozycji. W styczniu 1976 roku należała do sygnatariuszy „Memoriału 101”, wyrażającego protest przeciw projektowanym zmianom w Konstytucji PRL. W latach 1986–1991 była związana z NSZZ „Solidarność”.

W 1997 roku została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2014 X Zjazd Stowarzyszenia Pisarzy Polskich wybrał ją na honorowego Prezesa Stowarzyszenia. Dwukrotnie otrzymała najwyższe odznaczenie nadawane przez rząd francuski - order Legii Honorowej: w 2008 roku w randze kawalera, w 2016 roku w randze oficera. W 2013 roku w XII edycji Nagrody Norwida otrzymała nagrodę „Dzieło życia” za całokształt twórczości. W 2014 otrzymała Nagrodę Poetycką im. Wisławy Szymborskiej za książkę "Zapisane". W 2015 Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przyznał jej tytuł doktora honoris causa. Byłą czterokrotnie nominowana do Nagrody Literackiej Nike.

Poetka zostawiła po sobie kilkadziesiąt tomików poezji, zbiory esejów i felietonów. Ostatni tomik, zatytułowany Spojrzenie ukazał się w 2016 roku nakładem Wydawnictwa A5. Zbiór przyniósł trzydzieści wierszy. Inaczej niż kiedyś u Julii Hartwig, refleksja zdecydowanie przeważała nad zapisem realności, a świat wewnętrzny nad tym, co materialne. Człowiek, który mówi do nas spośród linii tych utworów żyje w bardzo późnym już czasie, gdy „z dnia na dzień dzień staje się krótszy”, w narastającym cieniu śmierci, przywołuje ton pożegnania, odchodzenia, ciszy, gdy często pojawiają się wyznania: „milczeć pragnę / usnąć pragnę”; „przywołać / strażnika nocy / który weźmie mnie / w opiekę”. 

Powiązane treści:
Nagroda Poetycka im. Wisławy Szymborskiej 2014

Kapituła pod przewodnictwem Adama Pomorskiego spośród 169 książek wybrała 5 nominowanych: „Echa” Wojciecha Bonowicza, „Języki obce” Jacka Dehnela, „W innych okolicznościach” Mariusza Grzebalskiego, „Zapisane” Julii Hartwig oraz „Pulsary” Michała Sobola. Nazwisko tegorocznego laureata Nagrody zostanie ogłoszone 25 października podczas uroczystej gali.



więcej

Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 5  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 1479
LubimyCzytać
15-07-2017 11:35
Zapraszamy do dyskusji.
książek: 4542
Ytr0001
15-07-2017 12:35
Chciałabym napisać coś mądrego oraz opisać, jak mi smutno, ale prawdę powiedziawszy, nie znajduję na to odpowiednich słów.
książek: 3373
Aksamitt
16-07-2017 02:00
Wiersze zamieszkują zupełnie inną przestrzeń literacką niż powieści. To jak noc i dzień, sacrum i profanum. Przez to, iż odczucia autorów liryk są tak namacalne, wręcz wylewają się z utworów i tworzą ich najbardziej intymny portret, to ten rodzaj twórczości stale plasuje sie na tym samym poziomie żywotności. Poeta odchodzi, ale jego liryki cały czas mówią, pulsują, oddychają...
Zapoznałam się...
Wiersze zamieszkują zupełnie inną przestrzeń literacką niż powieści. To jak noc i dzień, sacrum i profanum. Przez to, iż odczucia autorów liryk są tak namacalne, wręcz wylewają się z utworów i tworzą ich najbardziej intymny portret, to ten rodzaj twórczości stale plasuje sie na tym samym poziomie żywotności. Poeta odchodzi, ale jego liryki cały czas mówią, pulsują, oddychają...
Zapoznałam się z twórczością pani Juli w tym samym czasie, co z Poświatowską i jakoś tak obie do tej pory dają wytchnienie moim zmysłom:)
pokaż więcej
książek: 2121
Renax
16-07-2017 06:14
Czytałam wczoraj, że umarła. Szkoda. Przyznam szczerze, że nie znam jej twórczości, ale poszukam w odmętach internetu.
książek: 6187
allison
16-07-2017 11:22
Dla mnie w polskiej poezji XX i XXI wieku były dwie damy: Wisława Szymborska i Julia Hartwig, która dała się poznać także jako wybitna tłumaczka.
Wielka szkoda, że obie odeszły, ale pozostawiły po sobie tak bogaty i różnorodny dorobek (nie tylko poetycki), że w sercach czytelników będą żyły na zawsze.
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
zgłoś błąd zgłoś błąd