Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/6171/znalezione-w-ninatece-sandor-marai

Znalezione w Ninatece: Sándor Márai

7 wartościowy tekst

Pisarz, który umie jedynie pisać dobre zdania, jest odrobinę amoralny. To zdanie pochodzi z książki Cztery pory roku węgierskiego pisarza, Sándora Máraiego, która niedawno ukazała się na polskim rynku. W dzisiejszym odcinku audiocyklu przyjrzymy się twórczości Węgra – głównie tej przełożonej na język teatru.

Sándor Márai urodził się w 1900 roku w Kassa, należących wówczas do Austro-Węgier (obecnie jego rodzinne miasto znamy jako słowackie Koszyce). Był węgierskim prozaikiem, poetą, publicystą. Choć napisał wiele powieści i esejów, najbardziej znany jest ze swojego pisanego przez wiele lat Dziennika – dzieła uznawanego przez wielu za najwybitniejszy przykład diarystyki.

Pochodził ze starej rodziny saskich osadników. Jego ojciec był adwokatem. Dzieciństwo spędził w Koszycach. Tam również zdobywał wykształcenie. Dopiero na studia dziennikarskie wyjechał najpierw do Budapesztu, a później – w obawie przed represjami po upadku Węgierskiej Republiki Rad – do Niemiec. Można powiedzieć, że od tego momentu znajdował się już do końca życia w ciągłej podróży. Z pożytkiem dla literatury, bo chyba najpiękniej Márai pisał o podróżowaniu właśnie.

W Niemczech napisał (po niemiecku) pierwszą sztukę teatralną i zaczął współpracować z niemiecką prasą. Cały czas pisał również poezję, tę jednak tworzył wyłącznie w języku węgierskim. Na emigracji ożenił się z Iloną Metzner, zwaną Lolą. Przeżyli razem 62 lata. W 1928 roku wrócił z żoną na Węgry i zamieszkał w Budapeszcie. Zaczął pisać powieści w stylu realistycznym, głównie opowiadające o zmierzchu świata mieszczańskiego i kryzysu kultury europejskiej. Wkrótce osiągnął literacki sukces, a jego dzieła zostały przetłumaczone na 11 języków. W 1948 roku, po tym, jak jedna z jego książek trafiła na przemiał, Sándor Márai wyjechał z Węgier z żoną i ośmioletnim adoptowanym synkiem Janosem. Do kraju już nigdy nie wrócił.

Później mieszkał w wielu krajach i, jako się rzekło, sporo podróżował. Do 1952 roku za swój dom uważał Włochy, później przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, gdzie w Nowym Jorku pracował w Radiu Wolna Europa. W 1956 roku przyleciał do Europy, by nagrać monologi uciekinierów z Węgier. W 1968 roku przeszedł na emeryturę i wrócił do Włoch, do Sorrento. W 1980 roku wrócił do USA, zamieszkał w San Diego w Kalifornii. Ciężko przeżył śmierć żony i brata. W parę lat po ich odejściu, 22 lutego 1989 roku popełnił samobójstwo, odbierając sobie życie strzałem z pistoletu.

We wrześniu ukazało się nowe wydanie zbioru miniatur Sándora Máraiego z 1938 roku Cztery pory roku. W podziale na dwanaście miesięcy pisarz rejestruje zmiany swoich nastrojów, jakie następują w zgodzie z przemianami pogody i rytmami natury, jednocześnie odnosząc je do spotykanych ludzi, swoich emocjonalnych przeżyć i wspomnień.

Aby wejść w podobny klimat, można również obejrzeć adaptację „Przygody” autorstwa Máraiego zrealizowaną przez Jana Englerta dla Teatru Telewizji. To opowieść o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, miłosnym wielokącie, nieusuwalnych czasem konfliktach, wynikających ze zderzenia życia osobistego z zawodowym. Wszystko to spuentowane gorzkim egzystencjalnym przesłaniem, tak typowym dla twórczości Węgra. To subtelna emocjonalna historia, w której nic nie jest czarno-białe.

Spektakl w reżyserii Jana Englerta jest utrzymany w realistycznej konwencji. W surowy i niepozbawiony goryczy sposób ukazuje historię profesora Kadara, jego żony Anny oraz jej kochanka, którym okazuje się jego zaufany asystent, a zarazem spadkobierca materialnego i naukowego dorobku. Główny bohater ponosi porażkę zarówno jako mąż, jak i lekarz, kiedy zbyt późno wykrywa u swej żony śmiertelną chorobę. W opowieści pojawia się również przyjaciel sprzed lat, który poddaje w wątpliwość życiowe wybory profesora.

Obejrzyjcie fragment spektaklu:

Fragment spektaklu „Przygoda”; prod. Narodowy Instytut Audiowizualny, Telewizja Polska S.A.

Zachęcamy do obejrzenia całości w serwisie Ninateka.pl.

Bohaterowie spektaklu doświadczają uczuciowego zamętu, poszukują odpowiedzi na pytania o sens życia i śmierci, o chęć całkowitego oddania się innemu człowiekowi, a także o granice lekarskiego powołania. Postawieni przed trudnymi życiowymi wyborami, ludzie doświadczają silnych emocji, które budują niemal dramaturgiczne napięcie. Jest ono tym silniejsze, że w spektaklu brak postaci jednoznacznie negatywnych i pozytywnych, czy  uproszczonych osądów moralnych. W swoim dziele Márai skupia się na ambiwalencji postaw i zawiłości ludzkiej egzystencji.

Za udostępnienie materiałów serdecznie dziękujemy serwisowi Ninateka.pl.

Powiązane treści:
Znalezione w Ninatece: Moby Dick

Ludzie lądu mogliby się naigrawać z Moby Dicka jako z potwornej bajki, a co jeszcze gorsze i obrzydliwsze, uważać go za ohydną, nieznośną alegorię. Takimi słowami Herman Melville wyraźnie przestrzega niefrasobliwych czytelników swojej słynnej powieści „Moby Dick” na jej kartach. To czym właściwie jest ta książka? Dziś dywagujemy nad tym w naszym audiocyklu.



więcej
Znalezione w Ninatece: Piękny dwudziestoletni

Niedługo kupię dużo książek i będę je czytać. Wieczorami pójdę sobie do kina, a nocami będę słuchał deszczu spadającego na miasto. I tak będzie aż do wiosny. I aż do wiosny nie będę do nikogo mówił o miłości. Dziś w naszym audiocyklu o Marku Hłasko. W kontekście jego niedawno odkrytej, nieznanej powieści „Wilk” i nie tylko.



więcej
Znalezione w Ninatece: Pociągi pod nadzorem Hrabala

Porządna książka nie jest po to, aby czytelnik mógł łatwiej usnąć, ale żeby musiał wyskoczyć z łóżka i tak jak stoi, w bieliźnie, pobiec do pana literata i sprać go po pysku. Dziś w naszym audiocyklu o czułym barbarzyńcy z Czech, Bohumilu Hrabalu.



więcej

Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 3  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 2105
LubimyCzytać
15-10-2015 12:55
Zapraszamy do dyskusji.
książek: 1215
Łukasz
17-10-2015 12:37
Akurat tak się składa, że czytam "Pierwszą miłość" tego autora, bo jestem pod ogromnym wpływem świetnej powieści jaką jest Żar. A tutaj jeszcze dowiaduje się, że są sztuki teatralne na podstawie jego twórczości :)
książek: 935
Marzenia
17-10-2015 13:13
Sándor Márai stał się moim tzw. "ulubionym" autorem natychmiast gdy zaczęłam czytać "Żar". Z wielką przyjemnością obejrzę "Przygodę" na Ninatece, i jak widzę z J. Englertem w roli głównej, wyborne :).
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Drewniana broń

Jeśli chodzi o serię "Westerny z Przygody", "Drewniana broń" jest pozycją zdecydowanie najlepszą.

zgłoś błąd zgłoś błąd